kryteria wyboru szkoly

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)
  • Autor
    Wpisy
  • #101918

    aniaos

    jestem ciekawa, czym kierujecie sie wybierajac szkole dla swojego pierwszaka. dla mnie najwazniejsze byly:
    1. bezpieczenstwo – w miare mozliwosci oddzielona czesc dla pierwszoklasistow, toalety i swietlica blisko klasy, opieka nauczyciela i przekazywanie dzieci „z rak do rak” /czyli do swietlicy dzieci sa odprowadzane przez nauczyciela, a nie puszczane samopas, bo nauczycielka lekcje skonczyla/
    2. godziny otwarcia swietlicy – co najmniej do 16,30, tak, bym zdazyla spokojnie odebrac dziecko po pracy.
    3. mozliwosc wykupienia obiadow
    4. roznorodnosc zajec dodatkowych
    5. lokalizacja

    no i niedawno zjamoma mi powiedziala, ze sie nie znam i odbieram dziecku szanse na lepszy rozwoj, bo najwazniejsze jest to, na ktorym miejscu szkola uplasowala sie w rankingu… i ze szkola z najwyzsza lokata jest niemal gwarantem, iz dziecko bedzie omnibusem :Hyhy:
    szkola, ktora wybralam, lokate ma pewnie jedna z nizszych, ale jest absolutnie bezpieczna, kameralna, ze swietlica do 16,30 i obiadami na miejscu – jak dla mnie w zupelnosci wystarczy.
    a co jest dla was najwazniejsze w wyborze szkoly?

    #3025292

    ulaluki

    Zamieszczone przez AniaOS
    jestem ciekawa, czym kierujecie sie wybierajac szkole dla swojego pierwszaka. dla mnie najwazniejsze byly:
    1. bezpieczenstwo – w miare mozliwosci oddzielona czesc dla pierwszoklasistow, toalety i swietlica blisko klasy, opieka nauczyciela i przekazywanie dzieci „z rak do rak” /czyli do swietlicy dzieci sa odprowadzane przez nauczyciela, a nie puszczane samopas, bo nauczycielka lekcje skonczyla/
    2. godziny otwarcia swietlicy – co najmniej do 16,30, tak, bym zdazyla spokojnie odebrac dziecko po pracy.
    3. mozliwosc wykupienia obiadow
    4. roznorodnosc zajec dodatkowych
    5. lokalizacja

    no i niedawno zjamoma mi powiedziala, ze sie nie znam i odbieram dziecku szanse na lepszy rozwoj, bo najwazniejsze jest to, na ktorym miejscu szkola uplasowala sie w rankingu… i ze szkola z najwyzsza lokata jest niemal gwarantem, iz dziecko bedzie omnibusem :Hyhy:
    szkola, ktora wybralam, lokate ma pewnie jedna z nizszych, ale jest absolutnie bezpieczna, kameralna, ze swietlica do 16,30 i obiadami na miejscu – jak dla mnie w zupelnosci wystarczy.
    a co jest dla was najwazniejsze w wyborze szkoly?

    Ja brałabym pod uwagę jednak i lokatę w rankingach szkoły….
    Pracowałam w szkole słabej, pracuję która jest najlepsza.

    No i po tym doswiadczeniach będę zapisywać dzieci do lepszych szkół.
    Dlaczego…
    U nas jest rygor, nauczyciele też są mocno zdyscypinowani, przykładają się o wiele bardziej, znacznie bezpieczniej jest. Każde małe przewinienie jest karalne, zarówno u nauczycieli jak i uczniów.
    W tej szkole, której uczę, nawet w żartach nie można się przepychać na przerwach, w tamtej lali się na przerwach, na poważnie.
    Papierosy nieobecne, przynajmniej na terenie szkoły.

    No i ciśniemy uczniów. Są rankingi klas, więc wiadomo który nauczyciel slabo wypadł.:)
    Każdy naprawdę się stara.

    Ja piszę o gimnazjum, ale w podstawówkach pewnie podobnie



    #3025293

    ulaluki

    A jeśli dziecko niezdolne, to i w najlepszej szkole nie będzie omnibusem.

    Szkoły te najlepsze, szczycą się że są najlpesze w rankingach, ale to nie tylko zasługa nauczycieli. Wybierani są z poza regionu najlepsi uczniowie.

    U nas jedno prywatne gimnazjum jest najlepsze, chyba nawet w Polsce. Przyjmuje dzieci ze śrdenio grubo powyżej 5.

    #3025294

    edysia

    Lokalizacja, nic poza tym

    Dodatkowo szkoła ma obiady, świetlice do 17:00 i inne takie ale najwazniejsza była lokalizacja

    #3025295

    kotagus

    Zamieszczone przez AniaOS
    jestem ciekawa, czym kierujecie sie wybierajac szkole dla swojego pierwszaka. dla mnie najwazniejsze byly:
    1. bezpieczenstwo – w miare mozliwosci oddzielona czesc dla pierwszoklasistow, toalety i swietlica blisko klasy, opieka nauczyciela i przekazywanie dzieci „z rak do rak” /czyli do swietlicy dzieci sa odprowadzane przez nauczyciela, a nie puszczane samopas, bo nauczycielka lekcje skonczyla/
    2. godziny otwarcia swietlicy – co najmniej do 16,30, tak, bym zdazyla spokojnie odebrac dziecko po pracy.
    3. mozliwosc wykupienia obiadow
    4. roznorodnosc zajec dodatkowych
    5. lokalizacja

    no i niedawno zjamoma mi powiedziala, ze sie nie znam i odbieram dziecku szanse na lepszy rozwoj, bo najwazniejsze jest to, na ktorym miejscu szkola uplasowala sie w rankingu… i ze szkola z najwyzsza lokata jest niemal gwarantem, iz dziecko bedzie omnibusem :Hyhy:
    szkola, ktora wybralam, lokate ma pewnie jedna z nizszych, ale jest absolutnie bezpieczna, kameralna, ze swietlica do 16,30 i obiadami na miejscu – jak dla mnie w zupelnosci wystarczy.
    a co jest dla was najwazniejsze w wyborze szkoly?

    Ja szczerze mówiąc miałam szczęście – wybrałam szkołe taką „za rogiem”, normalną rejonową podstawówkę … szczesliwie o dobrych wynikach w rankingach 🙂

    #3025296

    dominicaa

    kierowałam sie lokalizacją i właściwie nic innego mnie nie interesowało. Dlaczego?
    program ten sam wszędzie,
    dobrzy i gorsi nauczyciele wszędzie,
    opinii o każdej szkole tyle ilu rodziców,
    rankingi? nawet jak dobre to jak ktoś się nie chce uczyć, brak mu pomocy, motywacji itp… to dobrze nie będzie,
    zajęcia dodatkowe, pozaszkolne – zawsze można na własną rękę organizować itd…
    Szczęśliwie w interesującej mnie lokalizacji egzemplarz trafił sie nienargorszy:) Jak będzie? zobaczymy…Jak młodej bedzię sie podobać i bedzie Jej tam dobrze to mi też:)



    #3025297

    aniaos

    Zamieszczone przez dominicaa
    kierowałam sie lokalizacją i właściwie nic innego mnie nie interesowało. Dlaczego?
    program ten sam wszędzie,
    dobrzy i gorsi nauczyciele wszędzie,
    opinii o każdej szkole tyle ilu rodziców,
    rankingi? nawet jak dobre to jak ktoś się nie chce uczyć, brak mu pomocy, motywacji itp… to dobrze nie będzie,
    zajęcia dodatkowe, pozaszkolne – zawsze można na własną rękę organizować itd…
    Szczęśliwie w interesującej mnie lokalizacji egzemplarz trafił sie nienargorszy:) Jak będzie? zobaczymy…Jak młodej bedzię sie podobać i bedzie Jej tam dobrze to mi też:)

    u mnie akurat wozenie po zajeciach na dodatkowe zajecia raczej odpada z braku czasu… 🙂

    ale tak a propos tych rankingow – gdzie ich szukac? sa jakies ogolnodostepne? bo tak z czystej ciekawosci chcialabym zobaczyc, jak wypada ta wybrana przeze mnie szkola… no i kto owe rankingi robi i na jakiej podstawie? pytam serio – ja tego po prostu nei wiem :Wstyd:

    #3025298

    vinga

    Zamieszczone przez dominicaa
    kierowałam sie lokalizacją i właściwie nic innego mnie nie interesowało. Dlaczego?
    program ten sam wszędzie,
    dobrzy i gorsi nauczyciele wszędzie,
    opinii o każdej szkole tyle ilu rodziców,
    rankingi? nawet jak dobre to jak ktoś się nie chce uczyć, brak mu pomocy, motywacji itp… to dobrze nie będzie,
    zajęcia dodatkowe, pozaszkolne – zawsze można na własną rękę organizować itd…
    Szczęśliwie w interesującej mnie lokalizacji egzemplarz trafił sie nienargorszy:) Jak będzie? zobaczymy…Jak młodej bedzię sie podobać i bedzie Jej tam dobrze to mi też:)

    Się podpiszę i dodam od siebie…
    ja moich poślę do szkoły, która jest najbliżej domu, już drugi rok wożę ich do przedszkola autobusami, koszmar… marzy mi się spokojny poranek… Co do rankingów, to ja jestem sceptyczna… u nas jest świetne liceum, najlepsze być może w Polsce… wszyscy uczniowie siedzą na korepetycjach, by sprostać wymogom tego liceum, czy naprawdę tak powinno być? Sama pochodzę z niewielkiej wioski, kończyłam miejscową podstawówkę, liceum najbliżej domu (na prowincji) i skończyłam mimo wszystko bardzo dobre studia…
    To co mi spędza sen z powiek, to to, bym umiała dzieci nauczyć poczucia własnej wartości, by nie dały się wciągnąć później w jakieś dziwne grupy…

    #3025299

    rena12

    Zamieszczone przez dominicaa
    kierowałam sie lokalizacją i właściwie nic innego mnie nie interesowało. )

    ja tez mam zamiar tak zrobic
    do gimnazjum niech idzie gdzie chce, do podstawowki za rog a raczej siatke:Wow!:

    #3025300

    ulaluki

    Zamieszczone przez Vinga
    Się podpiszę i dodam od siebie…
    ja moich poślę do szkoły, która jest najbliżej domu, już drugi rok wożę ich do przedszkola autobusami, koszmar… marzy mi się spokojny poranek… Co do rankingów, to ja jestem sceptyczna… u nas jest świetne liceum, najlepsze być może w Polsce… wszyscy uczniowie siedzą na korepetycjach, by sprostać wymogom tego liceum, czy naprawdę tak powinno być? Sama pochodzę z niewielkiej wioski, kończyłam miejscową podstawówkę, liceum najbliżej domu (na prowincji) i skończyłam mimo wszystko bardzo dobre studia…
    To co mi spędza sen z powiek, to to, bym umiała dzieci nauczyć poczucia własnej wartości, by nie dały się wciągnąć później w jakieś dziwne grupy…

    Vinga, to nie chodzi o grupy, ani prestiż, że to najlepsi uczniowie, w ogóle naj.
    W najlepszych też są niezdolni uczniowie, to nie jest tak, że uczniowie wywyższają się.
    Kiedyś jak sama nie uczyłam, myślałam podobnie.

    Najlepszy uczeń poradzi sobie i w przeciętnej szkole.
    Ja zdecydowanie jestem za wysłaniem dziecka do lepszej szkoły, zwlaszcza gimnazjum, wtedy kiedy chłopcy przechodzą najgłupszy wiek.

    Wiem, że w takiej szkole jest mniejsze ryzyko prześladowań przez innych chłopców. Mam trzech synów, wiem że będą mieli głupie pomysły. A ta nasza naprawdę nie pozwala na realizowanie ich;)
    Wiem, że za każdy występek poniosą karę, nie będzie im się chciało na następny:)

    Chcę ich posłać do szkoły z rygorem, dodatkowo z wysokim poziomem nauczania. Wiem, że jak nie będzie się uczył, to nie zda, a nie będzie przepychany z klasy do klasy.

    No i nie jest tak, że szkoła nasza (piszę na przykładzie naszej) jest elitarna, dla najlepszych. Porównując ze szkołami z którymi miałam do czynienia, jest bezpieczniejsza, jest wieksza dyscyplina na lekcjach, przerwach, wyższy poziom nauczania.

    uważasz, że przy nauce np matematyki 30 osób, wszyscy super zaczają i nie będą potrzebować korepetycji? Ja nie widzę nic złego, jeśli uczeń ma korepetycje, rodzice w mamie gimnazjalnej nie radzą sobie, nie potrafią pomóc dziecku. Zajęcia wyrównawcze są, ale chodzą bardzo słabiutcy uczniowie.

    Mam ucznia, który ma rodziców wykształconych. On jest bardzo mało zdolny. Nie ma szans na zrozumienie matmy na samych lekcjach szkolnych. Rodzice załatwili jakąś terapię, z zajęciami matematyki. Wychodzi powoli na prostą, czuje się pewniej.

    AniaOs, rankingy są w necie, wygoogluj sobie.
    Zajęć dodatkowych teraz jest o wiele więcej, nauczyciele mają godzinę do samodzielnego zrealizowania, więc kółek jest dużo, to w każdej szkole.
    Ale pewnie wam nie o takie zajęcia chodzi.
    Gorzej z chęciami uczniów.



    #3025301

    vinga

    Zamieszczone przez ulaluki
    Vinga, to nie chodzi o grupy, ani prestiż, że to najlepsi uczniowie, w ogóle naj.
    W najlepszych też są niezdolni uczniowie, to nie jest tak, że uczniowie wywyższają się.
    Kiedyś jak sama nie uczyłam, myślałam podobnie.

    Najlepszy uczeń poradzi sobie i w przeciętnej szkole.
    Ja zdecydowanie jestem za wysłaniem dziecka do lepszej szkoły, zwlaszcza gimnazjum, wtedy kiedy chłopcy przechodzą najgłupszy wiek.

    Wiem, że w takiej szkole jest mniejsze ryzyko prześladowań przez innych chłopców. Mam trzech synów, wiem że będą mieli głupie pomysły. A ta nasza naprawdę nie pozwala na realizowanie ich;)
    Wiem, że za każdy występek poniosą karę, nie będzie im się chciało na następny:)

    Chcę ich posłać do szkoły z rygorem, dodatkowo z wysokim poziomem nauczania. Wiem, że jak nie będzie się uczył, to nie zda, a nie będzie przepychany z klasy do klasy.

    No i nie jest tak, że szkoła nasza (piszę na przykładzie naszej) jest elitarna, dla najlepszych. Porównując ze szkołami z którymi miałam do czynienia, jest bezpieczniejsza, jest wieksza dyscyplina na lekcjach, przerwach, wyższy poziom nauczania.

    uważasz, że przy nauce np matematyki 30 osób, wszyscy super zaczają i nie będą potrzebować korepetycji? Ja nie widzę nic złego, jeśli uczeń ma korepetycje, rodzice w mamie gimnazjalnej nie radzą sobie, nie potrafią pomóc dziecku. Zajęcia wyrównawcze są, ale chodzą bardzo słabiutcy uczniowie.

    Mam ucznia, który ma rodziców wykształconych. On jest bardzo mało zdolny. Nie ma szans na zrozumienie matmy na samych lekcjach szkolnych. Rodzice załatwili jakąś terapię, z zajęciami matematyki. Wychodzi powoli na prostą, czuje się pewniej.

    AniaOs, rankingy są w necie, wygoogluj sobie.
    Zajęć dodatkowych teraz jest o wiele więcej, nauczyciele mają godzinę do samodzielnego zrealizowania, więc kółek jest dużo, to w każdej szkole.
    Ale pewnie wam nie o takie zajęcia chodzi.
    Gorzej z chęciami uczniów.

    Hmm… jak tu napisać, żeby być dobrze zrozumianym…
    Ja nie mówię, że wybierając szkołę z wysokiego rankingu jest się „snobem”, rozumiem Twoje argumenty o bezpieczeńśtwie i większej dyscyplinie. Bo widzę, że w gruncie rzeczy chodzi nam o podobną sprawę, o bezpieczeństwo naszych dzieci. Z tym, że Ty masz doświadczenie pracy w szkole i widzisz większe poczucie bezpieczeństwa w szkołach z wyższym rankingiem, ja bazuję tylko na swoim własnym doświadczeniu.

    No i zupełnie innym tematem dla mnie jest wybór gimnazjum, a innym wybór podstawówki.

    A jeśli chodzi o korepetycje, to ja nie mam nic przeciwko, jeśli chodzi o nadrobienie materiału, dokształcenie się… ale wiem, że w niektórych szkołach korepetycje stają się głównym miejscem zdobywania wiedzy, bo w szkole nadal jest 30 uczniów w klasie, a wyniki muszą być bardzo wysokie, bo to szkoła prestiżowa. A… i też mam doświadczenie w uczeniu matematyki i wiem jak to jest z tą przyswajalnością wiedzy 🙁

    #3025302

    ulaluki

    Zamieszczone przez Vinga
    Hmm… jak tu napisać, żeby być dobrze zrozumianym…
    Ja nie mówię, że wybierając szkołę z wysokiego rankingu jest się „snobem”, rozumiem Twoje argumenty o bezpieczeńśtwie i większej dyscyplinie. Bo widzę, że w gruncie rzeczy chodzi nam o podobną sprawę, o bezpieczeństwo naszych dzieci. Z tym, że Ty masz doświadczenie pracy w szkole i widzisz większe poczucie bezpieczeństwa w szkołach z wyższym rankingiem, ja bazuję tylko na swoim własnym doświadczeniu.

    Tak sobie pomyślałam, że to nie musi być wysoko w rankingach, aby szkoła miała dobrą opinię.
    [quote]

    No i zupełnie innym tematem dla mnie jest wybór gimnazjum, a innym wybór podstawówki.
    [/quote]
    To fakt, aczkolwiek szkoła podstawowa uczy m.in. dobrych nawyków, jeśli lekcje prowadzone są z lepszą dyscypilną tym lepiej:)

    [quote]
    A jeśli chodzi o korepetycje, to ja nie mam nic przeciwko, jeśli chodzi o nadrobienie materiału, dokształcenie się… ale wiem, że w niektórych szkołach korepetycje stają się głównym miejscem zdobywania wiedzy, bo w szkole nadal jest 30 uczniów w klasie, a wyniki muszą być bardzo wysokie, bo to szkoła prestiżowa.
    [/quote]
    Rozumiem i podzielam zdanie.
    [quote]
    A… i też mam doświadczenie w uczeniu matematyki i wiem jak to jest z tą przyswajalnością wiedzy :([/QUOTE]
    Wiem, wiem.:)



    #3025303

    vinga

    Zamieszczone przez ulaluki
    Tak sobie pomyślałam, że to nie musi być wysoko w rankingach, aby szkoła miała dobrą opinię.

    No to tutaj się zgadzam w pełnej rozciągłości 🙂

    A tak z innej strony, to trochę zazdroszczę dzieciom mojej siostry małej kameralnej podstawówki na wsi, gdzie w klasach jest co najwyżej 20 dzieci, gdzie nauczyciel może ich ogarnąć w całości, gdzie łatwiej utrzymać dyscyplinę, przypilnować dzieci… nawet wyłapać braki łatwiej, ech…

    #3025304

    nusiak

    chcialabym zapisac Majuta do mojej bylej podstwowki, jest najlepsza w miescie pod wzgledem roznorodnosci zajec dodatkowych, nastawiona na ekologie, nie polaczona budynkiem z zadna inna szkola.
    lokalizacja nie ma dla mnie znaczenia, mieszkamy poza miastem i i tak wszedzie dowozimy, mamy na miejscu dwie babcie i dwoch dziadkow, rodzicow chrzestnych, nie bylo problemu z odbiorem z przedszkoala nigdy jesli nie moglismy.

    #3025305

    nusiak

    Zamieszczone przez Vinga
    No to tutaj się zgadzam w pełnej rozciągłości 🙂

    A tak z innej strony, to trochę zazdroszczę dzieciom mojej siostry małej kameralnej podstawówki na wsi, gdzie w klasach jest co najwyżej 20 dzieci, gdzie nauczyciel może ich ogarnąć w całości, gdzie łatwiej utrzymać dyscyplinę, przypilnować dzieci… nawet wyłapać braki łatwiej, ech…

    no u nas jest tez fajna podstawowka na wsi, jesli Majut nie dostanie sie do tej w miescie o ktorej pisalam powyzej, pewnie zapisze ja tam.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close