łopadła mi dzisiaj ręka jedna

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #108746

    yoko

    Mamy stronę klasową, gdzie z rodzicami ustalamy różne rzeczy.
    9 maja został wklejony post…
    komentarze zarówno na stronie, jak i w realu na tak.

    [I]Propozycja trójki klasowej odnośnie upominku na zakończenie roku szkolnego została zaakceptowana przez Wychowawczynię.
    Niniejszym informuję, że nasze dzieci z okazji ukończenia roku szkolnego otrzymają książkę Hanny Ożogowskiej, pt.
    Mamy nadzieję, że okaże się ten upominek trafioną i przyjemną lekturą wakacyjną naszych pociech.
    Pozdrawiam,
    [/I](tu imie nazwisko_)

    Komentarze (2)

    oto sytuacja z dzisiaj i mój komentarz do niej:

    Odebrałam dzisiaj po zakończeniu roku szkolnego nieprzyjemny dla Trójki Klasowej sygnał, że Rodzice dzieci z naszej klasy uważają tę pozycję za nieodpowiednią dla naszych dzieci. W związku z powyższym chciałam Państwu zadać pytanie – jak to się stało, że do Pani M ta informacja dotarła, a do pozostałych rodziców nie miała szansy? Po co jest w takim razie ta strona? Co ma na celu takie zachowanie?
    Dziś już było niestety za późno na jakąkolwiek zmianę, ale na wszelkie propozycje Trójka Klasowa jest otwarta, a ta strona służy wymianie informacji między nami, rodzicami. Jeśli były zastrzeżenia, to należało umieścić je tutaj w odpowiednim czasie.
    Życzylibyśmy sobie, piszę to w imieniu Rodziców będących w Trójce klasowej, czyli O, R i własnym, aby takie sytuacje się nie powtarzały, aby Państwo w pełni korzystali z możliwości tej strony i uczestniczyli w podejmowaniu wszelkich decyzji mających jakikolwiek wpływ na funkcjonowanie naszych dzieci i nas samych na łonie klasy i szkoły.
    J.

    ____

    ja się domyślam, którzy to rodzice…

    jednak mniejsza z tym…
    dostęp do strony mają wszyscy rodzice…

    powiadomienie dostają na mail.
    podobnie z tym, ze upominek dla Pani został kupiony, kwiaty też,
    to i tak dzisiaj jedne dzieci miały kwiaty, inne nie, z prezentami to samo.
    Normalnie jakieś wariactwo!
    Poszłam tam i się wkurzyłam tylko.

    #4608737

    gobin

    Bru to nie tylko u was tak. Mimo składania się na kwiaty i prezent, dzieci przynoszą jeszcze dodatkowo od siebie.

    Dla mnie książka jak najbardziej jest odpowiednia. Jaki problem z nią mieli inni rodzice?



    #4608738

    yoko

    Zamieszczone przez gobin
    Bru to nie tylko u was tak. Mimo składania się na kwiaty i prezent, dzieci przynoszą jeszcze dodatkowo od siebie.

    Dla mnie książka jak najbardziej jest odpowiednia. Jaki problem z nią mieli inni rodzice?

    Podobno za mały druk, za dużo tekstu, że to lektura kiedyś była dopiero w 4 klasie.
    Jednak jak dzieci czytają HP to im opasłość tomów i czcionka nie przeszkadza… taka dygresja.

    #4608739

    lilavati

    Bru SPOKOJNIE!

    Jak widać każdy coś robi – jedni z wywieszonym ozorem latają i załatwiają a inni marudzą, ot life – jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził – a skoro uwagi nie potrafi powiedzieć w porę i wprost potraktuj jak by takowej wogle nie było

    A to, że inni coś tam od siebie przynoszą – chcą, mają taką potrzebę, imo mają do tego prawo

    Mnie osobiście wogle się nie podobają pomysły prezentów(indywidualnych/zbiorczych)…ja jako nauczyciel była bym bardzo tym skrępowana

    #4608740

    Anonim

    Zamieszczone przez bruni
    Podobno za mały druk, za dużo tekstu, że to lektura kiedyś była dopiero w 4 klasie.
    Jednak jak dzieci czytają HP to im opasłość tomów i czcionka nie przeszkadza… taka dygresja.

    No ciekawa jestem co dziś powiedzą rodzice o książce ktorą SAMA wybrałam bo cytuję „im jest wszystko jedno”.

    Wybrałam:

    #4608741

    asik

    Brunka – tak było, jest i będzie
    niestety zawsze znajdzie się ktoś, komu się nie dogodzi 😉
    szkoda tylko, że nie potrafił powiedzieć tego wcześniej, tylko po fakcie sieje ferment



    #4608742

    yoko

    Macie rację…
    Ja się tam przejmuję, do siebie biorę chyba niepotrzebnie.

    Mamro, mnie sie Twój wybór podoba.

    #4608743

    vieshack

    Zamieszczone przez ania_st

    Mnie osobiście wogle się nie podobają pomysły prezentów(indywidualnych/zbiorczych)…ja jako nauczyciel była bym bardzo tym skrępowana

    mi również

    #4608744

    vieshack

    Zamieszczone przez bruni
    Podobno za mały druk, za dużo tekstu, że to lektura kiedyś była dopiero w 4 klasie.
    Jednak jak dzieci czytają HP to im opasłość tomów i czcionka nie przeszkadza… taka dygresja.

    książka fajna, przyda się
    nie stresuj się 😉

    #4608745

    goooosia

    Zamieszczone przez bruni
    Propozycja trójki klasowej odnośnie upominku na zakończenie roku szkolnego została zaakceptowana przez Wychowawczynię.
    Niniejszym informuję, że nasze dzieci z okazji ukończenia roku szkolnego otrzymają książkę (…)

    nie wiem jak to wszystko się odbyło, czy była jakaś dyskusja, ale może niektórym rodzicom nie spodobał się ton tej wypowiedzi (to co podkreślone). że nikt ich o zdanie nie zapytał tylko poinformował o odgórnych ustaleniach trójki klasowej i wychowawczyni nie zostawiając pola do manewru?

    mi byłoby wsio ryba jeśli bym się sama nie angażowała. a jesli bym się angażowała to raczej miałabym swój udział w wyborze :Hyhy:

    ale może komuś zabrakło pytania o jego zdanie? tak sobie myślę….



    #4608746

    goooosia

    Zamieszczone przez vieshack
    książka fajna, przyda się
    nie stresuj się 😉

    tu się podpiszę 🙂

    #4608747

    yoko

    Zamieszczone przez garstka
    ale może komuś zabrakło pytania o jego zdanie? tak sobie myślę….

    trochę tak to faktycznie wygląda…
    ale można było nam powiedzieć / napisać, a nie lecieć do pani na skargę – dziecinne…
    poza tym z tymi pomysłami wczesniej bywało tak, że 2 rodziców, 10 pomysłów od czapy dajmy na to, ale ok… luz.
    przy pytaniu „czy pan/pani zajmie się zakupem, dostarczeniem do szkoły?”
    była woda w usta, bo ‚nie mogę’…
    już nie pamiętam co wymyślili chyba na mikołaja, ale trzeba by tego jeździć i szukać po całej Łodzi, sami zainteresowani nie wiedzieli czy uda im się kupić, ale uparli się.
    powiedziałam wtedy jasno – mam małe dziecko, nie mam czasu, ale jesli ktoś z Państwa może się tym zając to ok.
    Dałam do zrozumienia, ze preferuję formę zamówienia z netu, bo to dla mnie żaden wysiłek wtedy… itp.

    Ja mam wrażenie, że są ludzie – taki typ – co to przy pani chętnie klęczy, tzw. lizidupki, podważa wszelkie decyzje, ale sam w niczym nie bierze udziału na wszelki wypadek, żeby nie zostać zaangażowanym – tak to wygląda IMO.



    #4608748

    dziej

    Zamieszczone przez ania_st
    Mnie osobiście wogle się nie podobają pomysły prezentów(indywidualnych/zbiorczych)…ja jako nauczyciel była bym bardzo tym skrępowana

    No właśnie wychowawczyni Mata tak mówi. Jej wystarczy „dzień dobry” na ulicy. Dobre zachowanie dzieci. A za swoją pracę dostaje wynagrodzenie.
    I – gdyby wszyscy rodzice przyjęli to do wiadomości – to taka postawa jest bardzo dobra.

    Ja – z punktu widzenia rodzica – chciałbym w imieniu wszystkich rodziców z klasy w jakiś sposób wyrazić wdzięczność pani za cały rok pracy. A jako, że jestem w trójce – to zbierałem zrzutę i jedna z mam przygotowała koszyczek.
    Nie podobało mi się, że jakieś dzieci przynosiły kwiaty indywidualnie, ale to raczej świadczy o rodzicach (że nie respektują wspólnych ustaleń).

    Także rozumiem delikatny opór pani, ale jednocześnie chciałbym móc podziękować upominkiem (bo laurki nie narysuję)

    #4608749

    goooosia

    Zamieszczone przez bruni
    trochę tak to faktycznie wygląda…
    ale można było nam powiedzieć / napisać, a nie lecieć do pani na skargę – dziecinne…
    poza tym z tymi pomysłami wczesniej bywało tak, że 2 rodziców, 10 pomysłów od czapy dajmy na to, ale ok… luz.
    przy pytaniu „czy pan/pani zajmie się zakupem, dostarczeniem do szkoły?”
    była woda w usta, bo ‚nie mogę’…
    już nie pamiętam co wymyślili chyba na mikołaja, ale trzeba by tego jeździć i szukać po całej Łodzi, sami zainteresowani nie wiedzieli czy uda im się kupić, ale uparli się.
    powiedziałam wtedy jasno – mam małe dziecko, nie mam czasu, ale jesli ktoś z Państwa może się tym zając to ok.
    Dałam do zrozumienia, ze preferuję formę zamówienia z netu, bo to dla mnie żaden wysiłek wtedy… itp.

    Ja mam wrażenie, że są ludzie – taki typ – co to przy pani chętnie klęczy, tzw. lizidupki, podważa wszelkie decyzje, ale sam w niczym nie bierze udziału na wszelki wypadek, żeby nie zostać zaangażowanym – tak to wygląda IMO.

    bo widzisz – jakbyście zapytali to pewnie i tak nikt by się nie wychylił z innymi propozycjami, bo jeszcze musiałby coś sam pozałatwiać. ale może wtedy by nie narzekał, że zły tytuł 😉

    a tak – nie zapytaliście to się poczuli urażeni, pominięci i stwierdzili, że zrobią po swojemu, a i przy okazji wyleją gorycz krytykując Wasz wybór – bo ich o zdanie nikt nie zapytał.

    tak czy inaczej, imo nie warto się stresować – jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził :Fiu fiu:

    #4608750

    bejka

    u nas system był oparty na zgłoszeniu banku pomysłów na prezent a później na ankiecie. Wyniki ankiety zadecydowały o tym co kupujemy.
    Kwiaty były wspólne i udało się – nikt nie szedł z dodatkowymi.

    co do książki powiem tak – uważam że dla pierwszaka to lektura trochę na wyrost, ale przecież nikt im nie każe ( chyba ) streścić jej po wakacjach ?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close