mama w „SALONIE” – długie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #14549

    julia

    Miejsce: Nowo otwarty „salon fryzjersko-kosmetyczny”
    Cel: solarium

    Piękna witryna, promocje, zachęty, super, hiper…..
    Wchodzę
    Za kontuarem stoi roześmiany osiłek. Opięta koszulka i wzorzyste spodnie z krokiem w kolanach. Istny Singbad.
    Jest miły, wręcz zbyt miły. No i zwraca się do mnie per „paniusia”.
    Singbad – może tego paniusia chce karnecik? Zaraz będzie wolne, paniusia poczeka?
    Paniusia poczeka.
    Siedzi i czeka.
    Niestety mam czas i rozglądam się. No, no nieźle pierwszy tydzień a na podłodze przegląd kłaków wszelkich maści. W kącie nawet rude pukle.
    Lustra zamazane i zaciapciane. Kurz i wszędzie walające się gazety, opakowania po chipsach, kubki, katalogi fryzur itp. Specjalista od feng-schuj chyba tu nie zaglądał.
    Krzątająca się fryzjerka w poplamionym rdzawymi (???) plamami fartuchu nieustannie paple ciapkając jakiejś pani żółtą mazią po włosach. Po chwili oznajmiła „utlenia się ładnie” i znika za rogiem.
    Po chwili wraca z jogurtem i łyżeczką, na co gromkim głosem odezwał się Singbad:
    -A co to k….a prezes (czyli on) kupuje jogurt żeby się elektorat (?) obżerał?
    Poplamiona: – spadaj sama se kupiłam, twoje mam w dupie jogurty (nie widać po niej)
    Singbad: – A kto wczoraj wpier……ił moją kaszkę z malinami?
    Na to zza winkla wychodzi Britney Spears lat.40 waga80kg
    Koszulka pod biust + biodrówki. Pomiędzy koszulką a spodniami coś brązowego jakby galareta z za małą ilością żelatyny. ( ja mam coś podobnego ale blade i umiejscowione niżej- no i mojego żywy człowiek nie widział) W tym wszystkim tkwi kolczyk nad pępkiem.
    Galareta:- To nie ja, ja nic nie jem
    Singbad _ TY???!!!! Buhahahaha……. do 17 to owszem ale potem siedzisz w lodówce do nocy.
    Po chwili do mnie głosem przemiłym:
    – a może paniusia się kawki napije
    Ja (mocno już zniechęcona) – nie, nie dziękuję
    Singbad – ale to jeszcze potrwa parę minutek (wychodzi za przepierzenie z pionowych kolorowych pasków) K…..a !!!! Rychu wyłaź z tego solarium !!! i wytrzyj po sobie ten ocean

    Nagle (nie wiem skąd) obok mnie usiadł człowiek niezwykle chudy, blady i kościsty. Spierzchniętymi ustami wyszeptał:” zna pani cennik masarzu? Niedrogo, masarz relaksacyjny, odchudzający ( cholera aż tak widać) antystresowy…..” szeptał prawie do ucha, a ja się odsuwałam ”jedyne 20zł/45min” wręczył mi zieloną karteczkę i przejechał lodowatym paluchem po mojej ręce.
    – Andrzej wlej paniusi kawy (ryknął Singbad i podał plastikowy JEDNORAZOWY kubek z którego chwilę wcześniej pił , a resztkę płynu wylał do zlewu, tuż za głową pani utleniającej się)
    Andrzej zerwał się i spełnił polecenie.
    W chwilę potem siedziałam w obskurnej norze, na tyłach sklepu rybnego z lurą w brudnym kubku i brakiem pomysłów na ewakuację.

    Miałam jednak oręż w torebce. 2 telefony kom. Mój i zapomniany przez męża.
    Z mężowego (ma mnie pod 1 i chwała mu za to) cichaczem wykręciłam do siebie.
    Ja – CO? Jak to zalewa sąsiada? Rura pękła? Boże już lecę, tak tak mam klucz do szafki z zaworami….. pędzę……przepraszam państwa i dziękuję za kawę.

    Niestety nie jest to prima aprilis tylko real.
    A tak się cieszyłam że wyskoczę zadbać o siebie , gdy chrzestna Ignasia zostanie z nim w domu………..

    Inaśkowa mama pół roczku!!!

    #216472

    kura-plemienna

    Re: mama w \”SALONIE\” – długie

    ZZGGGGGRRRROOOOOZZZZAAAAAA

    Anka i Basiulec (3 i 1/2 miecha)



    #216473

    2011gosia

    Re: mama w \”SALONIE\” – długie

    choć to nir prima a prilis pośmiać się można. współczuję takiego odpoczynku. masz chyba dość na jakiś czas gabinetów kosmetycznych :-)))))))))

    GOSIA Z MAŁĄ OLIWIĄ (21,11,2002)

    #216474

    cat

    Re: mama w \”SALONIE\” – jak u Barei

    Niezłe to było, powiedziałabym tragi-komiczne. Najlepszy chyba ten ocean w solarium po Rychu…
    W ostatnie lato szukałam pilnie fryzjera i wybrałam się do najbliższego „salonu” – w mojej okolicy (pod W-wą). W środku był tłum pań i atmosfera bardzo familijna. Ale… oprócz smrodu kiepskiego lakieru do włosów w „salonie” unosiła się chmura dymu papierosowego – paliły zarówno klientki jak i fryzjerki. W życiu nie widziałam podobnego syfu… Ulotniłam się po angielsku.

    Kasia, mama Łukasza (20.12.2002)

    #216475

    gosiek

    Re: mama w \”SALONIE\” – długie

    zamiast siedzieć po salonach masażu itp usiądź kobito 🙂 za komputerem i pisz- raz jeszcze pisz !
    masz świetne pióro !
    pomyśl o tym
    poważnie !

    Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
    /

    #216476

    edka

    Re: mama w \”SALONIE\” – długie

    Ja niestety też już nie raz się przejechałam na tych tańszych salonach. Dlatego teraz odwiedzam tylko te tzw. renomowane, chociaż jak mi przychodzi zapłacić rachunek, to wyć się chce. Ale trudno, wolę wyć z tego powodu niż np. z koszmarnie obcietej fryzury, co niestety też się zdarzało, po niektórych wizytach u przygodnych fryzjerów.

    Edzia mama Kingi (31.10.02)



    #216477

    izuncia

    Re: mama w \”SALONIE\” – długie

    ale sie usmialam !!!! super to opisalas

    pozdrawiam
    iza i fabianek (07.10.2002)

    #216478

    julia

    Re: mama w \”SALONIE\” – długie

    dzięki
    🙂

    Inaśkowa mama pół roczku!!!

    #216479

    julia

    Re: mama w \”SALONIE\” – długie

    zapisałam się do takiego ‚renomowanego” na jutro
    ceny zbliżone

    idę na odświeżanie i wiosenne porządki na głowie
    zobaczymy jakie będą efekty

    Inaśkowa mama pół roczku!!!

    #216480

    o-d

    Re: mama w \”SALONIE\” – długie

    masz talent do pisania!! Aż męża zawołałam, żeby sobie poczytał…. Buhaha!

    Ola i maluchy: Staś (9.12.98), Tadzio (15.01.01) i Basia (11.01.03)



    #216481

    pluto

    Re: mama w \”SALONIE\” – długie

    Niesamowite…………….

    Julka kulka i 9 miesięczny Karolek

    #216482

    garfield

    Re: mama w \”SALONIE\” – długie

    Poprawilas mi humor.
    Miałam dzis pechowy dzien i doła w zwiazku z nim. ale jak przeczytalam Twoje sprawozdanie to na prawde sie rozesmialam. Fantastyczne 🙂

    Gosia i księżniczka Sara ur 23.09.02



    #216483

    Anonim

    Re: mama w \”SALONIE\” – długie

    No nie mogę …ale jazda…
    Dobrze że zwialaś, mogłas utonąc po tym Ryśku nałozkubleeee, a tak w ogóle ohyda…

    Bruni i kwietniowy Filipek Kubuś

    #216484

    julia

    Re: mama w \”SALONIE\” – długie

    u mnie było odwrotnie
    cieszyłam się że idę do „salonu”
    a wróciłam zdołowana

    dziś mam 2 podejście
    gdzie indziej rzecz jasna

    Inaśkowa mama pół roczku!!!

    #216485

    renia

    Re: mama w \”SALONIE\” – długie


    Renia
    mama Asi (listopad 1999) i Ani (listopad 2001)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close