moje leniwe dziecko mnie terroryzuje

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #57161

    sysim

    Walcze z laktacją jak tylko mogę, a moje dziecko niestety mi w tym nie pomaga. Jest strasznie leniwy.
    Dzisiaj zaopserwowałam taką sytuacje:
    Przystawiam małego do piersi robi pare łyków i przysypia cycając sobie sutek. Gdy mu wyciągam dżemie jeszcze chwilkę dopóki się nie zorientuje że nie ma cycusia. Zaczyna się wiercić, wyginać do tyłu, szukać a potem płakać. Daje mu znowu i taka sama sytuacja jeszcze kilkanaście razy. Daje drugą pierś – to samo. Gdy w końcu przyśnie na troche dłużej śpi góra pół godziny. Jest tak śpiacy że nie chce mu się wysilać żeby ssać a potem budzi go głód lub burczenie w brzuszku. Na noc się wkurzyłam, bo po kąpieli zrobił kika łyków i taka sama sytuacja jak opisałam powyżej i dałam mu butelkę z odciągniętym pokarmem. W jednej buteleczce miałam 30 ml w drugiej 50 ml. Dałam najpierw 30 ml na pół śpiąco wypił jednak nadal szukał dałam 50 ml i tym też nie pogardził. Obojętnie chyba ile bym mu dała tyle by wypił, bo aż mu się potem trochę ulało chyba troszkę za dużo wypił. Położyłam do łóżeczka a on dalej się wiercił szukając cyca do pocycania dostał smoczek i w końcu usnął.
    I co Wy na to? Albo przyzwyczaił się już do butelczki, albo jest tak śpiący że nie chce mu się wysilać. Mam nadzieje że przynajmniej trochę dłużej pośpi po takiej dawce i trochę ja się wyśpie i odpoczne. Wychodzi na to, że moje dziecko mnie tyranizuje, bo muszę potem odciągać a godzinami leżeć w łóżku żeby usnął sobie cycając. Bez problemu ssa jak piersi są bardzo pełne np.w nocy i nie musi się zbytnio wysilać.
    Jak uważacie co powinnam zrobić?
    Nie wiem jak długo tak pociągne, chce mojemu dziecku dać jak nalepszy pokarm ale na dłużą mete…..

    Poradźcie z góry dziękuje za wasze cenne rady

    Sylwia i Mateuszek

    #731131

    nonnocere

    Re: moje leniwe dziecko mnie terroryzuje

    Witaj

    W sumie mamy dość podobnie. Jak na przykład poodciągam pokarmu sporo, bo musze gdzieś wyjść na parę godzin, to jak dostaje z butelki odciągnięty to starcza na dłużej mu. A jak jestem z nim cały czas w domu i staram się mu tylko z cyca, to wygląda to dokładnie tak jak opisujesz. Także ja robię trochę tak, trochę tak. W ten sposób Olek może mojemu małemu też dać jeść, a ja wtedy odsapnę. W sumie odciąganie laktatorem trwa 20 min, potem karmienie z butli też gdzieś 20 min. I potem jest dłuższe wytchnienie – nawet czasem 3 godziny. Ale jak jest przy piersi, to góra godzinka spokoju, a przeważnie gdzieś z 15 minut. Narazie udało mi się poprawić laktację. Kiedyś odciągałam z obu (mam Avent) góra 60. Teraz już ponad 100 ml. Przeszłam też między czasie zapalenie piersi.
    Trzymaj się dzielnie, damy sobie jakoś radę.

    Pozdrawiam Cię, Madzia i Maciek ur. 28.09.04

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close