Mowa bliźniąt

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #93927

    gablysia

    Czy to jest u was sprawdzone, ze bliźnięta później mówią?

    Moje maja już 20 miesięcy i cały czas peplaja po swojemu, i żadnego sensownego słowa, a spotykam dzieci 13 miesięczne, które husiu husiu, mama, daj, bam, am-am, ne, ho, ze zrozumieniem te wszystkie słowa.

    A te moje maluchy nic.
    Powtarzają jakieś tiko tiko, Mela – ga – ga na psa, czasem sie jej wypsnie dadi na tatusia, a Olaf opowiada tylko po swojemu.
    Ze sobą sie widać rozumieją, ale mówić i powtarzać nie chcą.
    Jak mówię Olusiowi powiedz ma-ma to uparcie powtarza a-ta. Jakby był przekonany, ze tak trzeba.

    Rozumieją wszystko, wykonują polecenia, naśladuja czynności, są bardzo komunikatywne, społeczne wśród obcych dzieci… ale nie chcą powtarzać.

    Jak to było – jest u waszych dzieci?

    #1855371

    Anonim

    Moje chłopaki młodsze, ale niewiele.
    Mówią niedużo, tata na tatę, mniam mniam (bardzo często:)), nana (na wszelką zwierzynę), naśladują katętkę iooo, mama czasem na mamę. Baba i dada bardzo rzadko.
    No i słowo nie.
    Tyle.
    Ale starszak Konrad miał ciężko mowę, jeszcze póżniej zaczął mówić. Teraz ma trzy lata i dopiero zaczyna uczyć się mówić.
    Zatem, to chyba nie ma znaczenia, czy bliźniaki, czy pojedyncze dziecko. Raczej geny.

    [QUOTE]Rozumieją wszystko, wykonują polecenia, naśladuja czynności, są bardzo komunikatywne, społeczne wśród obcych dzieci… ale nie chcą powtarzać. [/QUOTE]
    U nas jest dokładnie tak samo. Tyle, że chcą powtarzać, a nie umieją.



    #1855372

    adonay

    moje blizniaki dosc szybko mowily,ale pomiedzy soba mialy swoj jezyk,ktorym porozumiewaly sie szybko i zrozumiale dla siebie.moja lidia,ktora ma 2 latka i jest 3 dzieckiem malo mowi,ale wszystko rozumie,co sie do niej mowi,robi,to o co sie poprosi,ale mowic nie za bardzo chce,od 4 dni mecze sie z wysadzaniem i zalatwianiem do nocnika,podczas,gdy blizniaki szybko opanowaly ta czynnosc.zobaczysz przyjdzie dzien,ze,jak twoje pociechy zaczna mowic,to bedziesz chciala troche ciszy:D,wszystko o swoim czasie

    #1855373

    Anonim

    Zamieszczone przez adonay
    (…),od 4 dni mecze sie z wysadzaniem i zalatwianiem do nocnika,podczas,gdy blizniaki szybko opanowaly ta czynnosc.zobaczysz przyjdzie dzien,ze,jak twoje pociechy zaczna mowic,to bedziesz chciala troche ciszy:D,wszystko o swoim czasie

    No własnie, kiedy bliźniaki wasze nauczyły się korzystać z nocnika?
    Ja planuję, jak będą mieć rok i osiem miesięcy, ale nie wiem czy mi się uda:(

    #1855374

    adonay

    wiesz ja szybko wysadzalam moje blizniaki,bo mialy pol roku.Moja Paula szybko sie rozwijala miala 7 miesiecy to juz biegala po domu,Szymon 2 dni przed rokiem poszedl.Z lidia wszystko idzie jakos topornie,nie chce sikac do nocnika,nie chce nawet na nim chwili usiedziec,leje gdzie popadnie,probowalam oduczyc od smoczka,bo ona tylko z nim spi,ale niestety tez ciezko to szlo,zle mi spala,byla bardzo rozdazniona i wrocilismy do smoka,z mowa tez ciezko,ale kazdy ma swoj czas,nie ma co porownywac dzieci.blizniakom odstawilam smoczek poplakaly troche i koniec a z Lidia meki:)moja kolezanka,ktora jest pedagogiem,mowi,ze przyjdzie pora i dziecko musi do wszystkiego dojrzec,zrozumiec a nie na sile i na bazie obserwacji innych dzieci,takze czekam na wlasciwy czas u Lidii:D

    #1855375

    joannar

    Moje mają już 2 latka i miesiąc.
    Adrian mówi nieco więcej, bo mówi: mama, tata, dziadzia, baba, ciocia, cipsi (chipsy) :D, ciato (ciasto), daj, nie, mniam, nie ma, działa, dziuła (dziura), nana (banana), lada (czekolada), koj (koń), wydaje jeszcze parę odglosów nazywając samochód, owieczki, itd.
    Alusia mówi jakieś 2/3 tego co Adrian, ale troszkę jednak mniej. I jest bardziej oporna w powtarzaniu.
    Między sobą dogadują się doskonale. W jakimś sobie znanym dialekcie 😀
    Pawel mówil po drugim roku życia i widzę, że u nich ruszylo to w tym samym tempie.

    Co do nocnikowania, to Pawel bardzo szybko chodzil w samych majtach. Mial 16 miesiecy jak za każdym razem wolal kupe na nocnik, a jak mial 20 miesiecy zupelnie pozbylismy sie pieluchy.
    U Bąbli to troche bardziej opornie idzie, ze względu na moje wygodnictwo 😀
    No, ale już teraz wzięliśmy się za to mocno i ostatnio w ciągu dnia ciągle chodzą w majtusiach i siusiu za każdym razem lapane jest do nocniczka. Zdarzają się oczywiście nadal zapomnienia. Wczoraj np. kupa z zleciala od razu na podlogę 😀 Zanim Ali zdąrzylam zalożyć majtusie 😀 No, ale pracujemy 😉



    #1855376

    Anonim

    Zamieszczone przez JoannaR

    Co do nocnikowania, to Pawel bardzo szybko chodzil w samych majtach. Mial 16 miesiecy jak za każdym razem wolal kupe na nocnik, a jak mial 20 miesiecy zupelnie pozbylismy sie pieluchy.
    U Bąbli to troche bardziej opornie idzie, ze względu na moje wygodnictwo 😀
    No, ale już teraz wzięliśmy się za to mocno i ostatnio w ciągu dnia ciągle chodzą w majtusiach i siusiu za każdym razem lapane jest do nocniczka. Zdarzają się oczywiście nadal zapomnienia. Wczoraj np. kupa z zleciala od razu na podlogę 😀 Zanim Ali zdąrzylam zalożyć majtusie 😀 No, ale pracujemy 😉

    :D:D:D
    Kiedyś miałam taką historię, że Konradowi wypadła kupa z majtek.
    Poszłam go przebrać, nie zauważyłam tej kupy, ja nie, ale bliźniaki tak. Alek cały się ubabrał, no i zabierał się do konsumpcji:).
    Alka myłam, a Artur drugi bobek znalazł. No i efekt wiadomy:)

    Czyli 20 miesięcy to chyba dobry czas na naukę nocnikowania? Chcę się załapać na lato:)
    A wiecie, nie pisałam, nauczyliśmy bliźniaki przesypiać całe noce, w wieku 8 miesięcy, metodą uśnij wreszcie.
    Ja jednego, mąż drugiego, płakały w sumie 2 godziny. A efekt piorujący. Od tej jednej pamiętnej nocy, nie zjedli ani grama mleka.
    Budzili się na początku na smoczka, a teraz przesypiają całe noce (od 9 miesięcy, już się w ogóle nie budziły)

    #1855378

    gablysia

    Ja jestem mamą typu : NA WSZYSTKO JEST CZAS. Nie wiem, czy to nie za bardzo łatwa postawa…. ale narazie sie sprawdza. Czyli nic na siłe, nic na pokaz, robie tylko to, co widze, ze sa na to gotowe. Mimo, ze widzę, ze mamy bardzo wcześnie wysadzają dzieci na nocnik, ja kupiłam nocnik jak mieli 10 miesięcy… i w ogóle sie usadzić na nim nie dali. Poszedł w odstawkę, teraz siadaja na nocnik w ubraniu, zeby sie pochwalić, ze umieją same usiąść. Mela może siedzieć i godzine na tym nocniku a wysikać pójdzie sie na stojąco w pampersa.
    Idzie lato, mam zamiar po prostu zdac sie na samo-przebieg-wypadków i nie zakładać im pampersów. Na zawołanie idź zrobić si-si jedno i drugie przynosi nocnik i na nim siada. ALe świadomości robienia si-si nie ma.
    Ja stwierdziłam leniwie, że czy ja tego chce czy nie, oni i tak sie tego nauczą, prędzej czy później….

    Mela od niedawna śpi sama w łózeczku bez szczebelek… i w południe i wieczorem zajmuje jej to 20 minut. 3-4 razy pospaceruje, my ja odprowadzamy i w końcu zasypia. Nie mamy żadnych spacerów w nocy, rano ją znajduje przeważnie jeszcze w łóżeczku, albo przy książeczce poza łózeczkiem… myśle, ze to jest odpowiedni czas. Gdybym to zrobiła wcześniej, miałabym nocne spacery, kilkudziesięciokrotne prowadzenie do łóżka…. a tak.. na spokojnie.

    Zasypianie samodzielne mieliśmy tez całkiem na spokojnie, bez wrzasków, usypiania, tulenia, świrowania…. Kładę je wieczorem, bajka na dobranoc, światło – cyk. Dobranoc stworki, do jutra i wychodzę. Słyszę zawsze jak sobie gadają, śmieją sie czy coś, ale całkiem spokojnie idą spać.

    PS. „Leci dym z komina” po prostu mnie zachwycił. Strasznie bym chciała, zeby moje cokolwiek zaczely gadać.

    #1855379

    panidruchna

    bo to jeszcze nie ich czas, zaczną mówić w swoim czasie 😉 po co martwić się na zapas

    #1855380

    gablysia

    Panidruchno….. gdyby wszystko było takie proste…..



    #1855381

    myscha

    Ja tu tylko na razie czytam- też spodziewam się bliźniaków:) nawet bardzo 🙂 Nie złe te Wasze opowieści a tekst „dobranoc stworki”- z naciskiem na Stworki normalnie mnie wzruszył, co te hormony z baby potrafią zrobić no:)

    #1855382

    anna-u

    Moje maleństwa mają 9 miesięcy i już ze zrozumieniem mówią tata na tatę, inne ich słowa to mama, baba i dada ale jeszcze słabiutko, bo dada to mówią praktycznie na wszystko co chcą wziąć: jakby chciały powiedzieć daj no ale któż to wie – moja lekarka powiedziała że dzieciom powinno dawać się coś do żucia skórkę chleba czy jakiegoś biszkopta wtedy szybciej trenują sobie żuchwę i zaczynają mówić dawałam im chlebek od 6 miesiąca i 2 tygodnie później zaczęły właśnie mówić takie swoje pierwsze słówka.

    Zastanawiam się teraz nad kupnem nocniczka dla nich oczywiście każdej osobno, bo się o wszystko biją, ale nie wiem jak będzie z wysadzaniem. Co do snu maluchy przesypiały mi już całą noc w wieku 3 miesięcy więc bardzo szybko i jestem zadowolona z nich. Jedzą bardzo regularnie bo od 2 miesiąca nie karmiłam ich na żądanie tylko dawałam odpowiednie dla ich wieku porcje o mniej więcej jednakowych porach. Teraz śpią, jedzą według stałych godzin. Mają na wszystko swój czas zabawa, kąpiel, spacery i są bardzo spokojne. Praktycznie chowają się bezproblemowo. Teraz zaczynają już samodzielnie chodzić na razie tylko z oparciem lub trzymane za rączki ale to i tak dość szybko według mnie.

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close