Nadal je w nocy……?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #80454

    ozzie

    Moja cora ma dwa lata i 2 miesiace i nadal budzi sie w nocy na mleczko.
    Wieczorem przed spaniem dostaje flache w nocy budzi sie raz a czasem nawet 2 razy na mleczko i rano tez musi byc mleczko. I musi byc bebilon, krowie odpada. Probowalam dawac co raz rzadsze ale jak dalam na 150 ml wody 3 miarki to juz wyczula ze cos nie ten smak i ryk byl nie z tej ziemi, probowalm tez dawac co raz mniej ale jak daje mniej to sie budzi czesciej. Co robic czy czekac az sama przestanie jesc w nocy, czy drastycznie ja od tego odzwyczic??? Jak to jest u was??

    OZZIE i MARTYNKA- 2 lata

    #1108237

    aruga

    Re: Nadal je w nocy……?

    nie wydaje mi się żeby tak duże dziecko potrzebowało jeść w nocy. Budzi się raczej z przyzwyczajenia
    Ja bym próbowała oduczyć. Mojego oduczyłam jak miał 8 miesięcy – budził się – dostawał wodę i tak parę nocy i przestał się budzić
    Gorzej jak dziecko większe i wszystko rozumie. Tu już chyba tylko zdecydowanie pomoże. Musisz być głęboko przekonana jeśli zabierasz się za oduczanie. Trzeba się przygotować na kilka nocy zarwanych i nie ulec. Innych rad nie mam
    A i może powinna więcej jeść w dzień

    ja bardzo bałam się o ząbki, dlatego chciałam szybko oduczyć jedzenia w nocy

    powodzenia

    Wojtuś (07.08.2005)



    #1108238

    erika26

    Re: Nadal je w nocy……?

    A ja wlasnie zasiadlam do forum , zeby napisac identycznego posta..
    Moja corcia ma 2,5 roku i nadal pije w nocy mleczko…
    oczywiscie ma to juz skutki w zebach, ma juz popsute gorne 4…(i posmarowane azotanem srebra)
    Probowlam odzwyczajac.. ale nie udaje sie.. mala wyje i wypucha mnie z lozka (jesli akurat spi z nami)zebym przyniosla jej mleczko…a ja o 4 rano mam troszke za malo sily woli zeby sluchac 2 h placzu…

    Doskonale wiem ze to juz jest nalog i ze moja corcia ktora calkiem ladnie je w dzien nie potrzebuje mleka w nocy.
    Jednak nie mam naprawde koncepcji jak ja oduczyc w miare lagodnie…
    chyba tylko drastycznie..
    zmniejszanie mleka nie dziala.. w pewnym momencie poprustu mala ryczy..bo mleko jest za malo mleczne

    POMOZCIE BLAGAM

    pozdrawiamy

    Erika i

    #1108239

    efcia2004

    Re: Nadal je w nocy……?

    Ja już dobrych parę miesięcy temu oduczyłam Asię karmić w nocy – ostatni posiłek to była butla przez sen ok 21 a pozniej najwyzej woda ale się nie budziła. Jak ją odzwyczaiłam?Po prostu w nocy zaczęłam podawać herbatki, a później wodę. Na początku były protesty ale tłumaczyłam sobie że to dla jej dobra i wytrwałam. teraz ze względu na to że musimy bardzo uważać na Asi ząbki je przed snem kaszkę łyżeczką. Zresztą i tak musiałaby w końcu zacząć to robic bo nie chciała już butli nawet przez sen. I problem się roziwązał. Oczywiśce poprzedzone to było kolejnymi protestami ale po kilku dniach się przestawiła.

    Ewcia i Asieńka (4.03.2005)

    #1108240

    qr-chuck

    Re: Nadal je w nocy……?

    Tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć… Najlepiej jeszcze w dzień zacząć rozmowę o tym, że duże (!) dzieci w nocy nie jedzą i że już mleczka w nocy nie dostanie – żeby miała świadomość, co ją w nocy czeka… Dzieci rozumieją więcej niż nam się wydaje…

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #1108241

    daga-j23

    Re: Nadal je w nocy……?

    Radziłabym coś z tym zrobić, lepiej by dziecko przesypiało całe noce, a dobowe zapotrzebowanie na pokarm uzupełniało w dzień, żołądek też musi odpocząć. U mnie nocne karmienia skończyły się po 15 miesiącu gdy odstawiłam ją od piersi, pewnie u Was odstawienie butelki może odbyć się podobnie – dwie noce popłakała gdy się zbudziła, ale potem już nie wołała o pierś. Jeśli czasem w nocy chce pić to przynoszę jej tylko wodę, choć wcale się z tego nie cieszy, wypije łyk i śpi dalej, nie mam zamiaru ulegać jakichś jej wymaganiom nocnym, bo po co ryzykować próchnicę? (w Twoim przypadku butelkową) Jak rodzic ulegnie to dziecko będzie wołało o swoje, a jak zawsze będę jej dawać tylko wodę nocą to nie przyjdzie jej do głowy prosić o coś innego.
    Powodzenia!

    Daga i Emi 2l. 2m.



    #1108242

    ozzie

    Re: Nadal je w nocy……?

    Dziewczyny, jak zwykle jestescie wielkie, dzieki za podpowiedzi. W sumie od dawna to wiedzialam ale jakos tak ciagle odwlekalam ten moment…..no kurcze dla wlasnej wygody …nie ukrywam
    Wiem , ze bedzie ciezko, bo moje dziecko jak sie juz do czegos przyzwyczai to amen…..ona nie lubi zmian.

    jak sie uda z tym mlekiem ….a musi sie udac …….to biore sie za smoka ….trzymajcie kciuki:))

    Buziaczki dla was i dla waszych POCIECH!!!!!!!

    OZZIE i MARTYNKA- 2 lata

    #1108243

    beasia

    Re: Nadal je w nocy……?

    prawdę mówiąc to jestem zdziwona, że dziecko w tym wieku mozę jeszcze w nocy jadać, ale to chyba naprawdę różnie bywa
    Ania przestalą jeść w nocy ok. 7 m-ca, z butli nie pije od ponad roku, moze w tym tkwi Wasz problem, mozeby trzeba ją od butli odstawić?
    moze doradzą coś mamy, które mialy ten problem

    Basia,

    #1108244

    mata-hari

    Re: Nadal je w nocy……?

    A nasz (2 lata i 3 m-ce) nadal woła w nocy mleko i nie ma mowy, by go w jakikolwiek sposób oszukać. Próbowaliśmy różnych sposobów. A że bardzo słabo przybiera na wadze, to lekarze każą karmienia nocne jeszcze utrzymywać. Tak więc, karmimy się nadal. Ja jestem w miarę wyspana, a dziecię szczęśliwe.

    Michaś 09.05.04

    #1108245

    ozzie

    Re: Nadal je w nocy……?

    Dzieki za odpowiedz, Martyska pije z butli tylko mleko . Dostaje flache na dobranoc przy usypianiu , z niczego innego nie wypije a calkiem odmowic jej tego mleka to nie moge. Pewnie masz racje ze gdyby butelka znikla z jej zycia to nie budzilaby sie w nocy na mleko z kubka , napewno nie. Ale nie chce z niej calkiem rezygnowac bo z butli wypije czasem nawet 180 ml a z kubka tylko jakies sladowe ilosci jesli wogole, a zalezy mi na tym zeby mleko pila. rano tez musi byc butla bo budzi sie bardzo glodna i mleczko musi byc natychmiast. I tak byloby ok …..gdyby nie to nocne podjadanie….czasem nawet 2 razy:))

    OZZIE i MARTYNKA- 2 lata



    #1108246

    ozzie

    Re: Nadal je w nocy……?

    Szczerze powiem , ze dziwne podejscie lekarza…no bo co zebami ….no i z tym zoladkiem , ktory kiedys powinien odpoczac. Zreszta mysle ze jak dziecko nie je w nocy to tak sie reguluje ze wiecej zjada na kolacje i na sniadanie. Mloda na sniadnie wypija mleko a potem ciezko cokolwiek w nia wmusic az do obiadu. Moja tez chudziaczek i teoretycznie jestem przekonana ze lepiej byloby dla niej gdyby w nocy nie jadla ……gorzej w praktyce :)))

    OZZIE i MARTYNKA- 2 lata

    #1108247

    agat79

    Re: Nadal je w nocy……?

    NO to mozemy sobie podac reke, u nas to samo, wlacznie z wypychaniem z lozka i krzykiem MAMA ROB MLEKO!!!!! Wiele razy probowalam, dalam syta kolacje, przed snem oczywiscie butla, ale to i tak na nic!!! Nie wiem, ile to jeszcze potrwa, nie chce dziecku zalowac, jak ma ochote, ale tez juz bym chciala przespac najchetniej cala noc, bo niedlugo znowu przede mna nocne wstawania!! Pozdrawiam Agata i Olivia 27.07.04 i marcowa fasolka



    #1108248

    elfa

    Re: Nadal je w nocy……?

    Nam się udało!!!
    Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam, to zaciągnęłam młodą (ma 2,5 roku) do sklepu i pozwoliłam jej wybrać miseczkę do jedzenia. Jak już wybrała, to jej wytłumaczyłam, że będzie to specjalna miseczka, w której będzie jadła kolacyjki. I tak jest. Robie sobie troszęczkę dodatkowej pracy, bo nakrywam stół, kładę jej serweteczke… i dostaje albo płatki owsiane, albo kaszę manne, kaszę kukurydzianą, lane kluseczki na mleku…dziunia prawie sama zjada całą porcje – tylko pod koniec jej pomagam (jak zaspokoi pierwszy głód!). I tym sposobem mała jest najedzona przez całą noc (dzięki treściwemu jedzeniu i to ja ją teraz budzę o 7.00 a nie ona nas:-))))


    OLA & EWCIA & ALEX

    #1108249

    ozzie

    Nalog pokonany:)))))

    Dziewczyny , udalo sie i wcale nie bylo tak ciezko :))))
    0Tak jak radzilyscie , w dzien powiedzialam pare razy , ze jest juz duza i w nocy mleka NIE BEDZIE.

    Nioc.1……….obudzila sie o 2 i ryk…..straszny …..plakala ok godzine , wlasciwie to nie byl placz tylko jakies dzikie wrzaski. Mloda wstawala biegla do kuchni pokazywala gdzie jest czajnik ( to na wypadek gdybym zapomniala jak sie robi jej mleczko) Mnie sie serce krajalo jak martysia plakala wolajac Mamo , ja kce mlecko ! ….malo tego bila mnie tupala nogami itd.

    Noc 2………To samo tylko trwalo to 15 minut

    Noc 3 …. Po 5 minutach spokoj……

    Nastepne noce az do teraz spokojne, mloda sie nie budzi dopiero rano wypija swoja kochana butle mlecka.

    Czasem rano mowi tak
    ” Tynka nocy plakala kciala mlecka a mama nie dala , Tynka duzia” :)))))

    Pozdrawiamy:)))

    OZZIE i MARTYNKA- 2 lata

    #1108250

    mata-hari

    Re: Nalog pokonany:)))))

    Ja się akurat w naszym przypadku lekarzom nie dziwię, bo u nas naprawdę są niewielkie przyrosty wagi (były też spore utraty) i decyzja o utrzymaniu karmienia nocnego zapadła w pełnej świadomości innych zagrożeń. Gdyby nie nocne (i czasem wieczorne) mleko, to Michał nie jadłby żadnego nabiału, więc w tej chwili jeszcze i taki aspekt dochodzi.

    Wam gratuluję sukcesu i życzę, by faktycznie był sukcesem, a nie chwilową zmianą, jak to u nas już wielokrotnie bywało.

    Michaś 09.05.04

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close