nie mogę zapanować nad Hanią!!!

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #77905

    mmu

    Słuchajcie, ja już sama nie wiem, jakie błędy popełniłam…Hania się w ogóle nie słucha. Jak ją wołam, to się nawet nie odwraca, tylko na twarz wypełza jej uśmieszek. I tak stoi. Wiem, że słuch ma dobry, bo mamy w pobliżu tory kolejowe i jak jedzie pociąg, to zaraz krzyczy: tur, tur.
    Ogólnie Hania nie lubi innych dzieci. Jak tylko zjawia się jakieś dziecię i nie daj boże chce ją przytulić, to Hania dziecko odpycha i jeszcze grozi palcem: nu, nu! Nigdy nie da cześć, odwraca się ze wstrętem. Dla niej istnieje tylko mama, z mamą się bawi, z mamą czyta itd.
    W pisakownicy masakra. Sypie na dzieci piaskiem, zabiera zabawki, niszczy zbudowane babki. Tłumaczę i tłumaczę, ale ona tylko siedzi z tym uśmieszkiem…A ja przecież słyszę te syki niezadowolonych innych mam, zresztą się nie dziwię. Hania zachowuje się jak dzikus. A jak coś będzie nie po jej myśli, to dopiero się zaczyna…wrzaski, rzucanie się na ziemię itd. Ostatnio, coby nie tracić autorytetu, na placu zabaw robimy to, co ona chce.
    Do tego nie usiedzi nawet na chwilę. Np. wczoraj byliśmy na festynie, to nawet jak brała frytkę, to nie usiadła przy stoliku, tylko podbiegała, w locie łapała i już w tłum. A byliśmy z dwoma znajomymi parami, jedno dziecko, 15 mies, siedziało na kolanach i przez godzinę, jak rodzice pili piwko, bawiło się butelką wody mineralnej a drugie, niecałe 3 lata, też karnie siedziało i patrzyło na ludzi. Tylko my ciągle lataliśmy, mieliśmy dyżury:)
    No i co ja mam z tą Hanią zrobić? ja się nie nadaję, nie mam w ogóle talentów wychowawczych…

    Gosia i Hania 20.05.2004

    #1044719

    erika26

    Re: nie mogę zapanować nad Hanią!!!

    Oj jakbym czytala o Isi.

    Ona jest jak zywe srebo, z tym, ze ubostwia inne dzieci… nakreca sie jak widzi jakiegos dzidzia, niewazne czy ma on 2 lata czy 12.
    W piaskownicy bawi sie grzecznie jak jej ktos zabierze zabawke to sie z tym godzi… i bierze inna…
    Ale jesli chodzi o latanie w kolko , np. przy jedzeniu to mamy to samo..jemy z mezem na zmiane…
    Ja podobno tez taka bylam…
    Jak jej sie czasem cos nie spodoba albo ma zly humor.. to kaplica.. jest wtedy nie do wytrzymania.. ale na szczescie zdarza sie to rzadko…

    Wydaje mi sie ze to wszytko minie z wiekiem…
    Niechec do innych dzieci tez jej przejdzie, mama sie w koncu znudzi.
    Nie jestes zla matka… !!! niektore dzieci maja po prostu taki charakter inne inny.. i trzeba sie z tym pogodzic…
    pozdrawiam

    Erika i



    #1044720

    koyaga

    Re: nie mogę zapanować nad Hanią!!!

    Gosiu, ja nie pomogę, a to dlatego, że mam ten sam problem i nic nie pomaga. Rozmowy, prośby, groźby… nic, kompletnie zero słuchu. Jedyna różnica jest taka, że Tyska raczej z tych mało-ruchliwych jest wśród innych „obcuch” dzieci. Jednak wśród swoich to „piorun” po prostu.


    Aga,Tysia(2l.8m.)i SYNek(23tc)

    #1044721

    magdasz

    Re: nie mogę zapanować nad Hanią!!!

    Wiesz, nie mam jeszcze (zaznaczam jeszcze) tego problemu, ale dla mnie dziecko spokojnie siedzace na kolanach przez godzine to nie jest normalny widok. Od razu podkreslam, ze wiem ze takie dzieciaczki sie zdarzaja, ale ja traktuje je jako wyjatki. Mysle ze to raczej Twoja coreczka zachowuje sie bardziej stosownie do wieku.
    Kiedys gdzies przeczytalam, ze rodzice powinni zaakceptowac dziecko i jego charakter, a nie probowac zmieniac na wymarzony wizerunek.
    Czy naprawde nie lubi zadnych dzieci? A moze ona poprostu sprawdza jak daleko moze sie posunac ze swoimi psotami. Moze czasami to jest jej „poczucie humoru”. Moj Daniel na przyklad wie ze nie powinien wrzucac smoczka miedzy lozeczko a sciane (jest tam jakies 3cm luzu). No, ale od czasu do czasu patrzy na mnie figlarnie, usmiech od ucha do ucha i zbliza raczke ze smoczkiem do tej szpary i czeka jak zareaguje. Im jest blizej tym bardziej sie smieje, az w koncu ja lapie jego raczke i odsuwam.
    Poza tym uwazam ze dzieci maja szosty zmysl jesli chodzi o nastroje rodzicow. I chyba czasami robia pewne rzeczy specjalnie. Piszesz, ze inne mamy sa niezadowolone, ale co Cie to obchodzi. Jesli uwazasz ze Hania naprawde nie zachowuje sie poprawnie to chodzcie na plac zabaw w innej porze niz inne dzieci. Moze jak zobaczy, ze jak jest sama to jest nudno to zacznie byc milsza. A jak nie to moze musi dorosnac do zabaw z rowiesnikami.
    I nie martw sie, nie ma doskonalych rodzicow, wiec jestes najlepsza mama jaka Hania moze miec 🙂

    Magda i Daniel (22.02.05)

    #1044722

    niki23

    Re: nie mogę zapanować nad Hanią!!!

    OOOOO…..witamy w rozdziale pt” BUNT DWULATKA” .
    Zalecam nie zaprzestanie tłumaczenia i uzbrojenie w pokłady cierpliwosci ( z tym trudno czasem ), Niestety rozdział trzeba przeczytać do konca

    Niki & córeńka 2 LATKA :))

    #1044723

    mai

    Re: nie mogę zapanować nad Hanią!!!

    tylko kiedy ten KONIEC nastapi?????! bo jakos perspektyw na niego nie widze….;)

    Marta &



    #1044724

    martynapinia

    Re: nie mogę zapanować nad Hanią!!!

    No niestety musimy to przeczekać.

    Nelka w takich sytuacjach to wywraca oczami i udaje że to nie do niej mówie.

    A może tak klapsa dać
    JA już nieraz miałam ochotę to zrobić no ale przecież nie można

    #1044725

    klucha

    Re: nie mogę zapanować nad Hanią!!!

    a dlaczego nie można?

    😉

    lać ile wlezie

    Izka i Zuzia prawie 4 🙂

    #1044726

    sroczka

    Re: nie mogę zapanować nad Hanią!!!

    TO Twoja Hania już taka duża Gosiu ??!!! Pamiętam jak calkiem niedawno siedziałyśmy w Hortexie i musiałaś uciekac karmić piersią maleńką Hanię. Jak ten czas szybko leci !!! A z buntu dwulatka pewnie wyrośnie, dużo cierpliwości życzę

    #1044727

    mmu

    Re: nie mogę zapanować nad Hanią!!!

    czas leci…
    szczególnie cudze dzieci jakoś szybko rosną:)
    pozdrawiamy Was serdecznie!

    Gosia i Hania 20.05.2004

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close