Nietolerancja laktozy, skaza białkowa, kolki?

Jestem już troszkę wygłupiona, przyznam szczerze Chodzi o kolkę ,a konkretnie jej przyczynę. Otóż moje dziewczynki zaczęły bardzo się prężyć, stękać, kulić, podkurczać nóżki, czerwienieć na twarzy i w końcu płakać w trakcie jedzenia, a także po nim, gdzieś około szóstego tygodnia ( jutro kończą drugi miesiąc życia ). Akurat dzień po tym jak spędziły swój pierwszy wieczór na kilkugodzinnym wrzasku, byliśmy na kontroli rutynowej u pediatry. Ponieważ dokarmiam dzieci mieszanką ( bebiko 1 ), zaleciła przejść na nutramigen, gdyż – jak orzekła – kolka zwykle spowodowana jest jakąś nietolerancją pokarmową, najczęściej dotyczącą białka krowiego mleka. Posłuchałam jej i przez prawie tydzień katowałam je tym okropnym nutramigenem, niepocieszone maluchy, którym ewidentnie smak tego “mleka” ( a raczej preparatu na bazie wywaru z mięsa ) był wstrętny. Nie dość że kolki nawet w części nie zelżały, to w dodatku jadły jak na lekarstwo.Zdesperowana zadzwoniłam do niej, i usłyszałam, ze być może uczulone są na laktozę, obecną w mleku kobiecym, i istnieje możliwość że będę musiała odstawić je od piersi, aby sprawdzić czy kolki ustaną. No i – skoro nie w smak im nutramigen i tak słabo jedzą – poleciła znów zmianę mleczka, tym razem na bebilon sojowy. Intuicja podpowiedziała mi ze należy to jeszcze skonsultować z innym lekarzem. Zadzwoniłam do pani profesor, neonatologii z Karowej, która dobitnie zaznaczyła, że ona nigdy nie leczy kolek nutramigenem, któy jest lekarstwem podawanym w przypadku alergii. A alergię jako przyczynę kolki bierze się pod uwagę na samym końcu, w ostateczności. Za przyczynę kolki powszechnie uważa się, niedojrzałość układu trawiennego. Wróciłam więc do bebiko 1, dzieci jedzą to mleczko nieporónywalnie chętniej niż nutramigen, a kolki są jakie były. A niestety są silne i dzieci cierpią strasznie. Bardzo płaczą właściwie przy każdym posiłku, czasem tak bardzo, że nakarmienie jednej córeczki trwa bez mała godzinę. Moja bezsilność wobec ich bólu, sprawia że czasem popadam w czarną rozpoacz i zastanawiam się czy nie są rzeczywiście na coś uczulone.. Może to ta laktoza? Ale sprawdzić tego nie sposób, musiałabym znów eksperymentować z innym mlekiem, i przez kilka dni nie podawać mojego mleka. Co o tym sądzicie? Czy ma to sens? Czy też lepiej wziąć na przetrzymanie, przemęczyć się, i poczekać aż kolki same przejdą?
Czy u kogoś z Was było podobnie? Jak długo to trwało, i czy przeszliście na jakieś mleka hipoalergiczne, np. Bebiko HA, albo Bebilon Niskolaktozowy? Był efekty? DOdam, ze specyfiki na kolkę, Debridat, esputicon, i wszelkie domowe sposoby, biorą na razie w łeb. Czy u wcześniaków kolka trwa zwykle dłużej niż 3 miesiące? ( moje dziewczynki urodziły się w 34 tygodniu, a kolka zaczęła się w szóstym tygodniu ). Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za odpowiedzi
Tak mi ich żal..

Apolosia+Michasia+Dobrusia

5 odpowiedzi na pytanie: Nietolerancja laktozy, skaza białkowa, kolki?

apolosia2004-07-19 08:38:42

I jeszcze coś

Jeszcze muszę zaznaczyć, ze dziewczynki nie wymiotują ani nie ulewają ( baardzo sporadycznie, raz na dwa tygodnie któraś), tylko kupki mają średniej jakości: luźne i śmierdzące ( tyle że pochłaniają w dużej ilości żelazo więc ich zielonkawy kolor pewnie od niego ). No i ładnie przybierają na wadze, średnio teraz 250 gram na tydzień.

Apolosia+Michasia+Dobrusia

ikamona2004-07-19 14:55:01

Re: I jeszcze coś

niestety problem kolki nie ominal i kajtka. plakal a ja znim. jest wiele metod ktore przynosza ulge dzieciaczkom i z tego co juz wiem i czytam (jest wiele postow na forum na ten temat) to kazdemu co innego.
w nasyzm przypadku rowniez kolka spowodowana jest nietolerancja laktozy w wyniku niedojrzalosci jelitowej, bylismy nawet na usg brzuszka i widzialam tam caly ‘zadymiony’ od gazow brzuszek.
Pani doktor polecila nam kilka rzeczy, ktore w duzym stopniu pomogly kajtkowi, niestety nie wyeliminowaly kolek:
celem jest spowodowanie zeby odgazowac malucha, zatem 10 minut przed jedzeniem polozyc go na twardym podlozu na brzuszku, tak zeby powiercil sie troche (kajtek tego nie lubi i bardzo placze ale to przynosi efekt) dodam ze ja nie wytzrymuje jego placzu 10 minut i on tak zmaga sie jakies 2-3; potem karmienie na jego prawym boku, jest to niewygodne z wlaszcza w przypadku karmienia prawa piersia ale mozliwe, a to po to zeby szybciej odplywala tresc zoladkowa dalej i popychala caly mechanizm do pracy, i na koniec po karmieniu maly ma lezec 15 minut dalej na tym prawym boku z jego lewa raczka tak ulozona aby dotykala brzuszka i dlon prawie siegala podloza, potem dopiero ustawic malego do odbijania;
dodatkowo podajemy mu kropelki Infanol 4 x w ciagu doby i odciagam troche pokarmu przed karmieniem bo tam jest najwiecej laktozy i jest lepiej

powodzenia

Monika i Kajtek (6.06.2004)

mimmi2004-07-20 06:28:07

Re: Nietolerancja laktozy, skaza białkowa, kolki?

U mnie rowniez ok. 6 tygodnia zaczely sie wieczorne koncerty. Okolo 3 miesiaca jak reka odjal (trwalo to w sumie 6 tyg.). Nawet nie wiem czy to byly kolki, bo nie mial klasycznych objawow- ok. 19 zaczynal byc niespokojny i plakal przez 3 godziny do 10.00, potem zasyspial. Chyba dzieci w tym wieku tak maja- moze, jak karmisz piersia, wyeliminuj bialko krowie z diety i cukier (i generalnie wzdymajacych rzeczy)- to najczestsza przyczyna kolek.

aga i michalek

agnes222004-07-20 22:56:22

Re: Nietolerancja laktozy, skaza białkowa, kolki?

Czesc Apolosiu. Widze ze nie tylko u mnie jest ten problem. Nicole tez placze po kazdym jedzonku. Na poczatku myslalm ze to kolki, podawalam jej kropelki no i chyba wszystko co tylko byl dostepne. pozniej lekarz kazala mi nie pic mleka. Troszke pomoglo ale nadal nie bylo dobrze, nastepnie inna pediartra powiedziala ze moze mala jest uczulona na bialko i kazala nie jesc nic z bialkiem(maslo, margaryna, jajka, jogurty itp) i wiesz co ? POMOGLO. Od paru dni Nicole jest duzo spokojniejsza chociaz problem nie zniknal do konca. Takze moze sprobuj

figa2004-07-24 17:11:24

Re: I jeszcze coś

Takie kupy rzeczywiście są obecne przy nietolerancji laktozy.
Istnienie nietolerancji można sprawdzić poprzez proste badanie kału.
Może poproś lekarza o skierowanie…

Beata i Ptysia (30.01.03)

Znasz odpowiedź na pytanie: Nietolerancja laktozy, skaza białkowa, kolki??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Mąż broni teściowej
Cóż, odwieczny problem. Ale nakreślę problem w skrócie. Z miesiąc temu byłam chora, miałam zapalenie piersi i nagle ponad 39 stopni gorączki. Ponieważ moja mama mieszka 200 km ode mnie,
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
pierwsze slowa
Moj syncio juz ladnie mowi mama, ale wczoraj to mnie zaskoczyl- jak dawalm mu zupke to zaczal mowic "am" przed kazda lyzeczka , a jak sie najadl to zaczal krecic
Czytaj dalej