Forum: Szkolniaki

no i zaczęły się trudne tematy- minusy szkoły podst.połączonej z gimnazjum

wczoraj przy kolacji prawie udławilismy sie z mężem jedzeniem
kiedy Maks zapytał

“mamo, co to znaczy robić komuś loda?”

:Strach::Strach::Strach: to nasza reakcja

po pierwszym szoku pytam gdzie to usłyszał
opowiedział, jak w trakcie obiadu, siedząc z gimnazjalistami przy stole
oni powiedzieli mu aby tak “zagadywał” do koleżanek

moja złośc była nie do opisania
co za banda debi…..

najpierw próbowaliśmy jakos zboczyć z tematu,
tłumacząc, ze moze źle zrozumiał
ale on na to ” bo oni mówili, ze to jest tak jak dziewczyna oblizuje chłopakowi…..same wiecie co”

i Maks pyta “po co to maja jego koleżanki robić?”

siedzieliśmy zamurowani i nic sensownego nie przychodzilo nam do głowy
nic co mozna powiedzieć 8- latkowi

stwierdzilismy, ze nie powinien słuchać ani brać do siebie ” takich rzeczy”
bo starsi chłopcy żarty sobie z niego robią
i go podpuszczaja aby mówił do swoich kileżanek takie słowa
a chyba to nie jest miłe- tu przyznał rację

dzisiaj od rana byłam w szkole
rozmawiałam z każda nauczycielka i opiekunka świetlicy, ktore sa w tym czasie na obiadach
ponieważ moje dziecko dało się juz poznać w szkole nauczycielom, nie mają oni problemu z rozpoznaniem go 😉
poprosiłam, aby pilnowano aby podczas posiłku siedział tylko z rówieśnikami
na razie nic wiecej nie mogłam zrobić

Maks ma mi jeszcze pokazać tego gimnazjalistę, który go tak “rzetelnie uświadamiał”
dzis to nie było mozliwe
ale jutro mam nadzieję na ROZMOWĘ z nim
w zalezności od jej przebiegu będę ciągnąć sprawę dalej

wybaczcie te wynurzenia ale jestem naprawdę zła
nie chcę aby moje dziecko w taki sposób było uświadamiane

30 odpowiedzi na pytanie: no i zaczęły się trudne tematy- minusy szkoły podst.połączonej z gimnazjum

2010-04-13 10:32:11

Zamieszczone przez mama3xM:wczoraj przy kolacji prawie udławilismy sie z mężem jedzeniem
kiedy Maks zapytał

“mamo, co to znaczy robić komuś loda?”

:Strach::Strach::Strach: to nasza reakcja

po pierwszym szoku pytam gdzie to usłyszał
opowiedział, jak w trakcie obiadu, siedząc z gimnazjalistami przy stole
oni powiedzieli mu aby tak “zagadywał” do koleżanek

moja złośc była nie do opisania
co za banda debi…..

najpierw próbowaliśmy jakos zboczyć z tematu,
tłumacząc, ze moze źle zrozumiał
ale on na to ” bo oni mówili, ze to jest tak jak dziewczyna oblizuje chłopakowi…..same wiecie co”

i Maks pyta “po co to maja jego koleżanki robić?”

siedzieliśmy zamurowani i nic sensownego nie przychodzilo nam do głowy
nic co mozna powiedzieć 8- latkowi

stwierdzilismy, ze nie powinien słuchać ani brać do siebie ” takich rzeczy”
bo starsi chłopcy żarty sobie z niego robią
i go podpuszczaja aby mówił do swoich kileżanek takie słowa
a chyba to nie jest miłe- tu przyznał rację

dzisiaj od rana byłam w szkole
rozmawiałam z każda nauczycielka i opiekunka świetlicy, ktore sa w tym czasie na obiadach
ponieważ moje dziecko dało się juz poznać w szkole nauczycielom, nie mają oni problemu z rozpoznaniem go 😉
poprosiłam, aby pilnowano aby podczas posiłku siedział tylko z rówieśnikami
na razie nic wiecej nie mogłam zrobić

Maks ma mi jeszcze pokazać tego gimnazjalistę, który go tak “rzetelnie uświadamiał”
dzis to nie było mozliwe
ale jutro mam nadzieję na ROZMOWĘ z nim
w zalezności od jej przebiegu będę ciągnąć sprawę dalej

wybaczcie te wynurzenia ale jestem naprawdę zła
nie chcę aby moje dziecko w taki sposób było uświadamiane

Izuś, długo nie wiedziałam co napisać
nadal nie wiem
doskonale rozumiem Twoje oburzenie
i przeraża mnie fakt, że być może i moje dziecko może zostać TAK uświadomione, jesli słowo ”uświadomienie” jest tu na miejscu 🙁

przykre to bardzo

ale JAK możemy przed atakami wulgaryzmów chronić nasze dzieci ???

finia2010-04-13 10:35:38

jestem w szoku, ale poważnie zastanowiłabym się nad ROZMOWĄ z tym gimnazjalistą… myślę, że to nic nie wniesie, a może tylko nakręcić małolata… poinformowałabym natomiast wychowawczynię syna i winnego całego zajścia (o ile uda Ci się ustalić kim jest)… rozdzielenie dziecka od gimnazjalistów podczas posiłku to dobry ruch, ale co do konfrontacji zastanowiłabym się jeszcze… hmm.. trudna sprawa…

2010-04-13 10:40:30

Izo, dopiszę jeszcze – to wielkie szczęście, że Maks ma do Was pełne zaufanie i może w Was znaleźć oparcie; inaczej nie zadałby Wam tego pytania…

bratek2010-04-13 10:41:35

z wychowawczynia też rozmawialam
wie o całym zajściu bo Maks jej sie tez wczoraj o To pytał:Stres:

chciala mi właśnie dać znać w dzienniczku abym się z nią skontaktowała
mam w niej sprzymieżeńca
ale co dalej?

myśl o rozmowie z kolesiem była pierwsza jaka mi przyszla do głowy
moze rzeczywiście nie jest najlepsza
podejrzewam, ze gdybym go dzis spotkała
nie bylaby na przyzwoitym poziomie:Wstyd:
moze poczekam aż emocje opadną

wychowawczyni obiecała porozmawiać z dyrekcją
ale najpierw musimy ustalic sprawcę

bratek2010-04-13 10:42:20

Zamieszczone przez EwkaM: Izo, dopiszę jeszcze – to wielkie szczęście, że Maks ma do Was pełne zaufanie i może w Was znaleźć oparcie; inaczej nie zadałby Wam tego pytania…

też się z tego cieszę
mam nadzieje, ze długo tak bedzie

kevlar-girl2010-04-13 10:42:58

:Boje się:
mam 8 latka w domu i powiem szczerze bardzo się cieszę, że chodzi do szkoły, w której I, II i III klasiści są oddzieleni od starszych kolegów i od gimnazjum i chodzą na zajęcia gdzie indziej

Iza nie wiem co powiedziałabym Igorowi… no nie wiem…

2010-04-13 10:45:35

Zamieszczone przez Kevlar girl::Boje się:
mam 8 latka w domu i powiem szczerze bardzo się cieszę, że chodzi do szkoły, w której I, II i III klasiści są oddzieleni od starszych kolegów i od gimnazjum i chodzą na zajęcia gdzie indziej

Iza nie wiem co powiedziałabym Igorowi… no nie wiem…
u Krzysia w teorii tez klasy I sa oddzielone od IV-VI;
ale
spotykają się z nimi własnie na stołówce, czasem w toalecie przy świetlicy;
przezwiska typu ”knypek”, ”gówniarz” są na porządku dziennym 🙁

bratek2010-04-13 10:47:54

Zamieszczone przez EwkaM:u Krzysia w teorii tez klasy I sa oddzielone od IV-VI;
ale
spotykają się z nimi własnie na stołówce, czasem w toalecie przy świetlicy;
przezwiska typu ”knypek”, ”gówniarz” są na porządku dziennym 🙁

no wlasnie, myślałam, ze to jest najgorsze co moze dzieciaki w szkole spotkać

usianka2010-04-13 10:49:00

o cholera…. Powtorze po Ewce – szczescie w tym wszystkim, ze Maks nie zechcial “trawic” i sprawdzac wszystkiego sam, a przyszedl do Was.

Chetnie poczytam co poradza bardziej doswiadczeni.

natinka2010-04-13 10:57:01

O kurcze 🙁

natinka2010-04-13 11:01:14

Zamieszczone przez EwkaM: Izo, dopiszę jeszcze – to wielkie szczęście, że Maks ma do Was pełne zaufanie i może w Was znaleźć oparcie; inaczej nie zadałby Wam tego pytania…

Podpisze się …

yoko2010-04-13 11:05:13

tak sobie zaczełam myslec kiedy ja sie dowiedzialam co to znaczy “robić loda”….
kurde… no miałam prawie jeszcze raz tyle lat co Maks…

ubolewam, ze nie ma od najmłodszych lat w szkole przedmiotu pt:
“przygotowanie do zycia w rodzinie” traktującego w szerokim rozumieniu słowa
o miłosci, czułosci miedzy ludzmi, o aspektach życia w rodzinie i dopiero na koncu o sexie.

asik2010-04-13 11:10:52

Iza w szoku jestem :Strach:
Młodsze klasy powinny być lepiej chronione 🙁

2010-04-13 11:29:28

Zamieszczone przez bruni:tak sobie zaczełam myslec kiedy ja sie dowiedzialam co to znaczy “robić loda”….
kurde… no miałam prawie jeszcze raz tyle lat co Maks…

ubolewam, ze nie ma od najmłodszych lat w szkole przedmiotu pt:
“przygotowanie do zycia w rodzinie” traktującego w szerokim rozumieniu słowa
o miłosci, czułosci miedzy ludzmi, o aspektach życia w rodzinie i dopiero na koncu o sexie.
ja byłam już pełnoletnia :Wstyd:

również ubolewam

malina2010-04-13 14:30:59

Jestem w szoku…znając mojego Ł. wpadłby do tej szkoły i zrobił porządek z chłopakiem…co się dzieje z tymi ludźmi…

kokunia2010-04-14 20:58:14

Iza-współczuję całej tej sytuacji.
Mam dreszcze jak pomyślę o wrześniu i pójściu Wiktora do szkoły.

2010-04-15 06:30:06

Iza, współczuję Maksowi ogromnie…

A szkoła nie popisała się skoro dochodzi do kontaktów gimnazjalistów z pierwszakami… Można jakoś to inaczej zorganizować i tu pole do popisu nauczycieli.

Ale zastanowił mnie fakt, że zbyliście Maksa, dobrze zrozumiałam? Może czas by uświadomić go trochę… zawsze lepiej jak to Tata czy Mama wyjaśni by dziecko nie było zszkowane. choć jak można przygotować dziecko na np gazetkę, którą mogą mu pokazać starsi “koledzy”?

Tylko tak sama zastanawiam się jak? muszę poczytać trochę bo uświadomiłaś mi, że sama w podobnej sytuacji nie za bardzo wiedziałabym co powiedzieć.

2010-04-15 06:43:34

Zamieszczone przez aba:Iza, współczuję Maksowi ogromnie…

A szkoła nie popisała się skoro dochodzi do kontaktów gimnazjalistów z pierwszakami… Można jakoś to inaczej zorganizować i tu pole do popisu nauczycieli.

Ale zastanowił mnie fakt, że zbyliście Maksa, dobrze zrozumiałam? Może czas by uświadomić go trochę… zawsze lepiej jak to Tata czy Mama wyjaśni by dziecko nie było zszkowane. choć jak można przygotować dziecko na np gazetkę, którą mogą mu pokazać starsi “koledzy”?

Tylko tak sama zastanawiam się jak? muszę poczytać trochę bo uświadomiłaś mi, że sama w podobnej sytuacji nie za bardzo wiedziałabym co powiedzieć.

aba, ale co sugerujesz? że to jest odpowiedni wiek na tłumaczenie, ze TAKIE rzeczy wśród dorosłych się zdarzają ?

2010-04-15 07:57:19

Zamieszczone przez EwkaM:aba, ale co sugerujesz? że to jest odpowiedni wiek na tłumaczenie, ze TAKIE rzeczy wśród dorosłych się zdarzają ?
no wlasnie tez nierozumiem…
Aba, moze napiszesz jakibys wytlumaczyla “robienie loda dziecku”?

2010-04-15 07:58:57

W szkole do ktorej chodzic bedzie H. klasy 1-3 nie stykaja sie ze starszymi nawet na stolowce.
Natomiast w mojej szkole podstawowka spozywa posilki razem z gimnazjum.
Nauczyciele pilnuja by podstawowka siedziala w jednym kacie a gimnazjum w drugim. Maluchy sadzamy jak najblizej odbioru tacek z obiadmi.

2010-04-15 09:00:29

Zamieszczone przez EwkaM:aba, ale co sugerujesz? że to jest odpowiedni wiek na tłumaczenie, ze TAKIE rzeczy wśród dorosłych się zdarzają ?

Ewo, a wolisz żeby koledzy uświadomili Krzyśka co to jest miłość francuska? Myślę, ze w takim wieku, wystarczyłoby to określenie i ciekawość zaspokojona..

Idę czytać zresztą, bo sama się muszę na taką ewentualnośc przygotować

bratek2010-04-15 10:56:05

Aba, nie zbylismy go w żaden sposób

na poczatku – tak jak pisałam w pierwszym poście- powiedzielismy mu, ze starsi robia sobie z niego zarty i podpuszczają go
chcą aby takie rzeczy mówił do koleżanek
a to nie jest dla nich miłe- wiedzieliśmy już, ze on wie od nich
ze ma to cos wspólnego z całowaniem siusiaka
powiedziałam mu, ze koleżanki chyba nie byłyby zadowolone gdyby tak do nich powiedział
Maks przyznał mi rację

temat wrócił wczoraj
wiedzieliśmy, ze to nastąpi
powiedziałam mu tak:

dorośli, którzy bardzo się kochają
tak ja ja i tatuś przytulaja sie, caluja
czasem okazuja sobie milośc w inny sposób
ale to sie dzieje tylko między dorosłymi, kochajacymi się osobami
i tylko oni o tym rozmawiają

nie mówi sie tak do koleżanek w szkole
tak się rozmawia tylko miedzy kochającymi sie osobami

nie wiedziałam jak to wszystko wytłumaczyć
temat – jak się ‘robi” dzieci był zdecydowanie łatwiejszy
pojawił się przy ikazji ciazy z Małgosią

ale ten temat:Stres:

narazie przyjął te tłumaczenia
nie pyta o nic wiecej

2010-04-15 14:15:49

Zamieszczone przez mama3xM:Aba, nie zbylismy go w żaden sposób

na poczatku – tak jak pisałam w pierwszym poście- powiedzielismy mu, ze starsi robia sobie z niego zarty i podpuszczają go
chcą aby takie rzeczy mówił do koleżanek
a to nie jest dla nich miłe- wiedzieliśmy już, ze on wie od nich
ze ma to cos wspólnego z całowaniem siusiaka
powiedziałam mu, ze koleżanki chyba nie byłyby zadowolone gdyby tak do nich powiedział
Maks przyznał mi rację

temat wrócił wczoraj
wiedzieliśmy, ze to nastąpi
powiedziałam mu tak:

dorośli, którzy bardzo się kochają
tak ja ja i tatuś przytulaja sie, caluja
czasem okazuja sobie milośc w inny sposób
ale to sie dzieje tylko między dorosłymi, kochajacymi się osobami
i tylko oni o tym rozmawiają

nie mówi sie tak do koleżanek w szkole
tak się rozmawia tylko miedzy kochającymi sie osobami

nie wiedziałam jak to wszystko wytłumaczyć
temat – jak się ‘robi” dzieci był zdecydowanie łatwiejszy
pojawił się przy ikazji ciazy z Małgosią

ale ten temat:Stres:

narazie przyjął te tłumaczenia
nie pyta o nic wiecej

Izo, dlatego poprosiłam o poprawienie, bo też czytałam szybko i mogłam źle zrozumieć.

Dobrze mu wytłumaczyliście.

I daj znać co panie nauczycielki wymyśliły? W jednej ze znajomych podstawówek pierwszaczki chodzą 15-20 min wcześniej na obiad

gosia2010-04-15 14:28:43

Zamieszczone przez aba:Iza, współczuję Maksowi ogromnie…

A szkoła nie popisała się skoro dochodzi do kontaktów gimnazjalistów z pierwszakami… Można jakoś to inaczej zorganizować i tu pole do popisu nauczycieli.

Ale zastanowił mnie fakt, że zbyliście Maksa, dobrze zrozumiałam? Może czas by uświadomić go trochę… zawsze lepiej jak to Tata czy Mama wyjaśni by dziecko nie było zszkowane. choć jak można przygotować dziecko na np gazetkę, którą mogą mu pokazać starsi “koledzy”?

Tylko tak sama zastanawiam się jak? muszę poczytać trochę bo uświadomiłaś mi, że sama w podobnej sytuacji nie za bardzo wiedziałabym co powiedzieć.

Nie bardzo cię chyba rozumiem.
Ja bynajmniej mojemu dziecku nie zamierzam tłumaczyć co oznaczają takie wulgaryzmy.
Uświadamianie owszem, ale zawsze na odpowiednim poziomie.

Artek w poniedziałek wrócił ze szkoły i powiedział, że kolega nazwał dziewczynę z 6 klasy dziwką. Moje tłumaczenie skończyło się na tym, że to bardzo brzydkie określenie i nie można tak do nikogo mówić. Koniec.
Nie uważam, żeby blisko 8 latek musiał znać znaczenie tego słowa.

gosia2010-04-15 14:31:12

Zamieszczone przez mama3xM:Aba, nie zbylismy go w żaden sposób

na poczatku – tak jak pisałam w pierwszym poście- powiedzielismy mu, ze starsi robia sobie z niego zarty i podpuszczają go
chcą aby takie rzeczy mówił do koleżanek
a to nie jest dla nich miłe- wiedzieliśmy już, ze on wie od nich
ze ma to cos wspólnego z całowaniem siusiaka
powiedziałam mu, ze koleżanki chyba nie byłyby zadowolone gdyby tak do nich powiedział
Maks przyznał mi rację

temat wrócił wczoraj
wiedzieliśmy, ze to nastąpi
powiedziałam mu tak:

dorośli, którzy bardzo się kochają
tak ja ja i tatuś przytulaja sie, caluja
czasem okazuja sobie milośc w inny sposób
ale to sie dzieje tylko między dorosłymi, kochajacymi się osobami
i tylko oni o tym rozmawiają

nie mówi sie tak do koleżanek w szkole
tak się rozmawia tylko miedzy kochającymi sie osobami

nie wiedziałam jak to wszystko wytłumaczyć
temat – jak się ‘robi” dzieci był zdecydowanie łatwiejszy
pojawił się przy ikazji ciazy z Małgosią

ale ten temat:Stres:

narazie przyjął te tłumaczenia
nie pyta o nic wiecej

Super!
Nie ujęłabym tego lepiej 😉

2010-04-15 16:52:54

Zamieszczone przez Gosia:Nie bardzo cię chyba rozumiem.
Ja bynajmniej mojemu dziecku nie zamierzam tłumaczyć co oznaczają takie wulgaryzmy.
Uświadamianie owszem, ale zawsze na odpowiednim poziomie.

Artek w poniedziałek wrócił ze szkoły i powiedział, że kolega nazwał dziewczynę z 6 klasy dziwką. Moje tłumaczenie skończyło się na tym, że to bardzo brzydkie określenie i nie można tak do nikogo mówić. Koniec.
Nie uważam, żeby blisko 8 latek musiał znać znaczenie tego słowa.

tak, chyba mnie nie zrozumiałaś

ale Iza już wszystko chyba w temacie napisała, a nam zostaje przygotować się na inne pytania

bratek2010-04-15 18:11:23

Zamieszczone przez aba:tak, chyba mnie nie zrozumiałaś

ale Iza już wszystko chyba w temacie napisała, a nam zostaje przygotować się na inne pytania

no własnie,
boje się czym następnym razem możemy zostać zaskoczeni

2010-04-16 06:17:30

my tez tak tłumaczylismy
tylko ze problem dotyczył całowania
“dlaczego dzieci całują sie inaczej a dorośli
robią dziwne rzeczy z językiem i otwierają szeroko usta”

Swietnie wybrnęliscie
tez bym sie wkurzyła.

dominikak2010-04-20 14:30:06

jak ja sie csze u nas 0-3 są osobno w skrzydle i nie maja stycznosci z gimnazjalistami…

niestety, 4-6 są już w skrzydle z gimnazjalistami :/

Bardzo, bardzo dobrze wybrnęliście z sytuacji i brawa dla wychowawczyni za postawę, nasza pewnie by zbyła…

mamajoanna2010-04-23 08:00:25

u nas Filip – druga klasa- przyszedł ze szkoły z takim tekstem,
podając lewą rękę na przywitanie powiedział” witam pana kapitana lewą ręką jak pedała”
oczy też wyszły nam z orbit i zapytalismy go czy wie co to znaczy on powiedział, że nie
tłumaczylismy mu że to strasznie brzydkie określenie które może spowodować, że komuś będzie przykro jak tego użyje
nie dopytywał o szczegóły i chyba to mu wystarczyło, ale umówiliśmy się, że jak usłyszyły jakie słowa, których nie rozumie to zanim zacznie ich używać przyjdzie do nas i wyjasnimy o co chodzi
mam nadzieję, że tak będzie
a dodam, że usłyszał to na świetlicy gdzie chodzą klasy I – III

Znasz odpowiedź na pytanie: no i zaczęły się trudne tematy- minusy szkoły podst.połączonej z gimnazjum?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Imiona dzieci
Marcelina
nadal intensywnie myślimy nad imieniem dla córeczki ostatnio mąż zaproponował [B]Marcelina[/B] ..... Marcelinka, Marcelka, Marcyś, Marcyśka, Marcysia ...... :Hmmm...: jak Wam się podoba? [COLOR="White"].[/COLOR]
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
psycholog w programie invitro
Witam dziewczyny :) mam pytanie na "karcie programu invitro" mam rubrykę "dwie rozmowy z psychologiem w ramach programu in vitro", nie zdążyłam się dopytać, orientujecie się moze czy to jest obowiązkowe? jesli
Czytaj dalej