noszenie na rękach

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #47785

    bea-bea

    mój synek bardzo mało śpi w ciągu dnia, nie lubi lezeć płasko ani zostawać sam, za to często zasypia przy cycu albo na ramieniu, lubi jak się go nosi na rękach, a ja boje się, że bedzie miał od tego noszenia krzywy kręgosłup no i nie moge nic w domu zrobić, co o tym myslicie? nie mam sumienia zostawiac go płaczącego no chyba, że muszę to na chwilkę

    pozdrawiamy Beata i Raduś (11.05.2004)

    #618833

    mysia2

    Re: noszenie na rękach

    U nas też tak było. Dopiero pod koniec 4 miesiąca odkryliśmy leżaczek w którym dziecko sobie leży pod skosem (zresztą to Ty regulujesz pozycję) i można go nosić po mieszkaniu. Dziecko wtedy widzi jak coś robisz, krzątasz się. Ja taki leżaczek pożyczyłam, ale na giełdzie rzeczy używanych teściowa kupiła szwagierce (już po tym jak ja pożyczyłam) super nowiutkie za 15 zł. Tyle tylko że było strasznie ubrudzone i teściowa je wyprała, wylała na niego litry odplamiaczy i jest super. A w sklepach chyba są takie za ok. 100 zł.

    Eryka i Natanek 09.09.03r



    #618834

    gosiag

    Re: noszenie na rękach

    U nas z noszeniem podobnie… choć są dni że Marysia więcej śpi! Generalnie lubi na rączkach, a jak ją odkładam zaraz się budzi! Ale za to w nocy śpi po 7 godz. U nas na razie leżaczek jest tolerowany też tylko na chwilę…

    Gosia + Julka (02.02.02) + Marysia (04.05.04)

    #618835

    kikka

    Re: noszenie na rękach

    Nasza Igunia też tylko na rączkach, podałam jej niestety smoczek i mogę coś wtedy przez chwilkę zrobić – bo tak najchętniej to na rączkach albo przy cycusiu, ale za to pięknie śpi w nocy-21.30 do 5.00-żebym nie przechwaliła. Dzieci lubią się tak przytulać, więc je tulmy!

    Kikka i Igunia 01.04.2004

    #618836

    Anonim

    Re: noszenie na rękach

    Moja Marysia też toleruje tylko pion. Jak ją kładę jest wrzask, uspokaja się tylko jeśli zorientuje się że chodzi o przewijanie lub cyca. No leży ewentualnie jak się bawi pod takim stojaczkiem z zabawkami. Uderza w grzechotki i ciągnie pozytywkę. Ale cała reszta dnia przewieszona przez ramię.
    Kiedyś myslałam że takim maluchom jest wszystko jedno – chyba niewiele wiedziałam o zyciu

    Monika z Marysią 16.03.2004.

    #618837

    agakuba

    Re: noszenie na rękach

    Kiedyś myślałam, że takie niemowlaki to tylko śpią i od czasu do czasu coś zjedzą. Myliłam się. Moja dzidzia nie lubi od małego spać i walczy z tym jak może. Leżeć? Mogłam zapomnieć! Cały czas ją nosiłam w pionie bo inaczej jej się nie podobało a gdy już pewniej trzymała głowe to najlepiej jej było przodem do świata. Dopiero trochę odetchłam jak w końcu w 4 m-cu zassała smoczek i zaczęły ją interesować grzechotki.

    Agnieszka z Emilką (14.08.2004)



    #618838

    dorciabyg

    Re: noszenie na rękach

    Jak czytam twój post to czuję siębym go sama pisała. Kacper w ciągu dnia śpio tylko na spacerach (ale nie zawsze!) a w domu to moge zapomnieć że mi ładnie zaśnie i mama cos sobie zrobi w ciągu dnia ha ha
    ale dzieki Bogu nocki przesypia całe
    wiesz my wkładamy czesto małego do fotelika samochodowego i bujamy go i wtedy troszkę sobie pokima.
    ale jak poloże go na prostym , czy w łóżeczku czy u nas w łóżku to zapomnij że mały chociaż oko zmruży.
    więc nic innego nam nie pozostaje jak noszenie naszych maleństw.
    aha Kacperka trzeba nosić pionowo , bo inaczej też nie cierpi,
    pozdrawiam i życzę duuużo cierpliwości , bo wiem co to znaczy jak maluszek w ciągu dnia nie śpi:)))))

    Dorcia i Kacperek

    #618839

    olenkar

    Re: noszenie na rękach

    Moja corcia jak byla taka malutka to miala kolki…i ciagle musiam ja nosic, bo tylko w pozycji przerzuconego na plecach worka odczuwala ulge. Bolaly miec wiec nie tylko plecy ale i rece.Czasami usypiala bujana w nosidelku samochodowym, a juz rewelacja byly spacery i jazda samochodem(fajnie trzeslo, a w drugim przypadku jeszcze halasowalol).Teraz mojemu skarbowi kolki minely, zaczely ja intereowac na dobre zabawki…….a noszenia coraz mniej. Coraz wiecej dni kiedy wystarczy jej kilka razy po pare min, no z wyjatkiem kiedy codziennie czekamy przed brama na tatusia wracajacego z pracy.Acha, jeszcze jedno pocieszenie-Gabrysiunia teraz spi wiecej niz jak byla taka malutka.Trzymaj sie

    OlenkaR i Gabrysia (27.01.04)

    #618840

    maminka1

    Re: noszenie na rękach

    Miałam ten sam problem.Zasypiał na rączkach, a odkładany do łózeczka (na plecki) momentalnie się budzil i płakaa. Problem się skończył, od kiedy zaczęłam Maluszka kłaść do spania na brzuszku (od 3 tyg.). Troszke poplakiwał, ale ja go glaskałam, przytulałam i spokojnie zasypiał. Teraz to juz konieczność, bo wysiadł mi kręgosłup i po prostu nie mogę go za dużo nosić 🙁
    I od tego czasu śpi ładnie, ale tylko i wyłącznie na brzuszku ( na pleckach się bawi), w nocy po 4-5 godzin pod rząd
    Pozdrawiam

    Monika i 8 tyg. Maluszek

    #618841

    bea-bea

    Re: noszenie na rękach

    no to mnie pocieszyłyście, już myslałam, że mój mały jest jakiś „wyjątkowy”, teraz będę go nasić i nosić i cieszyć się jeżeli sobie przyśnie w ciągu dnia, baaardzo dziekuję 🙂

    pozdrawiamy Beata i Raduś (11.05.2004)



    #618842

    link

    Re: noszenie na rękach

    Ja mam ten sam problem nauczyłam małego usypiać na rękach i inaczej nie zaśnie .Ma prawie 6 miesięcy a zabawki intersują go tylko przez chwile potem jest krzyk w łóżeczku w dzień wogóle nie leży i jeżeli chcę cokolwiek zrobić np w kuchni to wkładam go w fotelik i ciągne ze sobą do kuchni innego wyjścia nie ma . A w nocy budzi mi się jeszcze 2 razy ,nie wiem kidy przespi całą noc.

    #618843

    daga-j23

    Re: noszenie na rękach

    Niżej piszesz, że Cie dziewczyny pocieszyły, ale przecież każda z nich powiedziała, że .. trzeba nosić, nie ma na to innej rady, najwyżej czekać aż dziecko im starsze tym zainteresuje się innymi rzeczami. A ja też miałam nadzieję, że ktoś poradzi coś „cudownego” na usypianie dzieci 😉 Mogę jedynie dodać, że i my całe dnie nosimy Emilkę na rękach. W nocy się budzi, różnie, czasem tylko na karmienie, ale zeszłą noc to przepłakała (chyba kolki). W łóżeczku spać nie chce. Nie ma człowiek czasu dla siebie, no ale powiedzmy szczerze – to jest czas dla naszych dzieci, musimy dać radę!
    A nadzieję ciągle mam 🙂 że któregoś dnia po prostu zacznie spać! (i to – oby – w łóżeczku)

    Dagmara i Emilka (ur. 13.06.04r)



    #618844

    monia27

    Re: noszenie na rękach

    Bez przesady jest malutki,nos go na rekach

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #618845

    anias

    Re: noszenie na rękach

    Synek ma ok.2,5 mies,tak? To wydaje mi się,że jeszcze poczekasz tak do końca 3-4 miesiecy.Ja też prawie całe dnie siedziałam z małym na ręku.Budził się co jakiś czas, pociągnął cyca i dalej sen.Łóżeczko natomiast go parzyło.Wyczuwał w ciągu sekundy,że to nie moje ramię ;)))
    Porządki w domu muszą jeszcze poczekać. To jednak stan przejściowy.Ciesz się,że masz synka tak blisko.Mój teraz nie usiedzi ani pieciu minut na kolanach.Tylko chodzi i chodzi.
    Pozdrawiam

    Anias + Kubuś (25.07.03)

    #618846

    gocha126

    Re: noszenie na rękach

    Podpisuje sie pod Twoją metodą Monika,
    mój Szkrab od 2 tygodni zasypia spokojnie na brzuszku. Nie zawsze, czasami ma ochotę poleżeć na pleckach, ale gdy marudzi w tej pozycji to przewracam go na brzuszek i po chwili Mały słodko śpi. Co więcej spanie na brzuchu pozwala łatwiej uwalniac gazy i widzę to po moim Skarbie. Znam też wszystkie negatywne opinie na temat układania takiego maleństwa na brzuszku, ale Jemu to odpowiada. A ja zagladam do Niego czesto. Kiedy zaczyna sie poważnie wiercić przekladam go na boczek i tak jeszcze zazwyczaj przesypia pół godzinki.
    Pozdrawiamy ( 6tygodniowy Skarb i Jego Mama)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close