Obowiązkowa matura z matematyki-jakie jest Wasz zdanie?

Obowiązkowa matura z matematyki-jakie jest Wasz zdanie?

Strona 5 odpowiedzi na pytanie: Obowiązkowa matura z matematyki-jakie jest Wasz zdanie?

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:dobrze ze fizyka nie jest obowiazkowa
[Zobacz stronę]

Ja pierdziu :D,
ale popis… ocierania się gdzieś tam o wiedzę
ROTFL

ładne, łądne…

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:
To ja opisze sytuacje z wczorajszego placu zabaw.
Rozmowa dwóch chłopców (4 może 5 klasa podstawówki)
-Jeden pyta drugiego: “jaka masz średnią, bo ja mam 4.3″
-Drugi z chłopców odpowiada: “5.08
-Ten pierwszy z niedowierzaniem pyta:[I] “5.8? To masz tylko dwie piątki resztę szóstki?”
-[/I]ten drugi z pełnym przekonaniem[I] “Nie mam 5.8 a 5.08, mam jedną 4 , dwie celujące”
-[/I]pierwszy-wyglądający na starszego[I]-“Głupoty gadasz, nie można miec średniej 5.08, to nie możliwe. Zapytaj mamy jaką masz”
[/I]Mama siedzi w piaskownicy z młodsza córą[I]
-“Mamo jaką ja mam średnią?”
-“5.8″
-[/I]Na co chłopiec [I]”A nie 5.08?”
[/I]-Mama odpowiada[I] “Masz 5.8, synu 5.8 to dokładnie to samo co 5.08”:o
[/I]

[I]
[/I]No przecież to oczywiste!

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:Miałam w liceum matematyczkę która od każdego potrafiła wycisnąć “bazę” jak to określiłaś. Jednym przychodziło to bez problemów, inni musieli na ten przedmiot poświęcić sporo czasu.
W klasie miałam dziewczynę – świetną “humanistkę” (jakoś to słowo mi nie pasuje – humanista kojarzy mi się z wszechstronną wiedzą z wielu dziedzin w tym matematyki), laureatkę olimpiad historycznych, laureatkę konkursów literackich – na lekcjach było jej ciężko, nawet bardzo ciężko ale myślę, ze dzięki zaangażowaniu nauczycielki a przede wszystkim swojemu własnemu dziewczyna idąc do banku jest w stanie sama dokonać przeliczeń, matury z matmy nie zdawała ale myślę, ze gdyby była taka konieczność nie miała by z zaliczeniem jej problemu.

ale niestety nie każdy trafia na takiego nauczyciela

ja bym matury z matmy na bank nie zdała
trochę z racji tego że nigdy mnie nie interesowała na tyle zeby porządnie się jej uczyć
a trochę bo moja nauczycielka tych słabszych z matmy po prostu olewała, nie miała cierpliwości tłumaczyc po raz tysięczny, lepiej jej się pracowało z wybitniejszymi matematykami i nie kryła tego

niech sobie matematykę zdaja Ci którzy mają do niej zacięcie
bez dogłębnej znajomości matematyki da się żyć, ja spokojnie żyję (ale to może dlatego że mam męża ze ścisłym umysłem, który za mnie zawsze może wszystko policzyć 😉 )

tusiaaa24 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:Dobre 🙂 :), ubawiłam się po pachy
Zmartwiło mnie jednak podsumowanie

w stylu gówno mnie ta fizyka obchodzi i wcale nie mam zamiaru nic na ten temat poczytać.:(

To ja opisze sytuacje z wczorajszego placu zabaw.
Rozmowa dwóch chłopców (4 może 5 klasa podstawówki)
-Jeden pyta drugiego: “jaka masz średnią, bo ja mam 4.3″
-Drugi z chłopców odpowiada: “5.08
-Ten pierwszy z niedowierzaniem pyta:[I] “5.8? To masz tylko dwie piątki resztę szóstki?”
-[/I]ten drugi z pełnym przekonaniem[I] “Nie mam 5.8 a 5.08, mam jedną 4 , dwie celujące”
-[/I]pierwszy-wyglądający na starszego[I]-“Głupoty gadasz, nie można miec średniej 5.08, to nie możliwe. Zapytaj mamy jaką masz”
[/I]Mama siedzi w piaskownicy z młodsza córą[I]
-“Mamo jaką ja mam średnią?”
-“5.8″
-[/I]Na co chłopiec [I]”A nie 5.08?”
[/I]-Mama odpowiada[I] “Masz 5.8, synu 5.8 to dokładnie to samo co 5.08”:o

[/I]

ale czepliwa jestes – no … hehheeh 😉

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieshack:ale niestety nie każdy trafia na takiego nauczyciela

ja bym matury z matmy na bank nie zdała
trochę z racji tego że nigdy mnie nie interesowała na tyle zeby porządnie się jej uczyć
a trochę bo moja nauczycielka tych słabszych z matmy po prostu olewała, nie miała cierpliwości tłumaczyc po raz tysięczny, lepiej jej się pracowało z wybitniejszymi matematykami i nie kryła tego

To prawda , że bardzo dużo zależy od nauczyciela. Niestety są oni bardzo różni. I tak jak można trafić na rożnych nauczycieli do matematyki, tak różnych nauczycieli można mieć i z innych przedmiotów , nierzadko też maturalnych

chilli Dodane ponad rok temu,

przebrnealam.

dawno nie widzialam takiego nagromadzenia banalu “jestem humanista – z matma obie nie poradzilabym”

ja sie grzecznie pytam – jak przywolywane tu dziewcze na prawie poradzilo sobie z logika i prawem rzymskim?
pamieciowo czy sciaga?

jestem humanistka z analitycznym rozumiem chyba albo analitykiem o humanistycznych zapedach – bo to dla mnie nierozerwalne.
Matematyka jest podstawa logiki zycia.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:przebrnealam.

dawno nie widzialam takiego nagromadzenia banalu “jestem humanista – z matma obie nie poradzilabym”

ja sie grzecznie pytam – jak przywolywane tu dziewcze na prawie poradzilo sobie z logika i prawem rzymskim?
pamieciowo czy sciaga?

Pojecie humanisty jest mylące, współcześnie humanistą nazywa się każdy kto nie trawi/ bądź ma problemy między innymi z matematyką

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:Pojecie humanisty jest mylące, współcześnie humanistą nazywa się każdy kto nie trawi/ bądź ma problemy między innymi z matematyką

aaaaa
troche jak co druga osoba jest dyslektykiem?

figa Dodane ponad rok temu,

Czy rozmawiacie o zjawisku opisanym przez kogoś w sposób następujący:
“Każdy tuman, który nie umie dodawać, twierdzi, że jest humanistą.
Każdy niechluj, który robi błędy ortograficzne, twierdzi, że jest umysłem ścisłym.”
?

chilli Dodane ponad rok temu,

mniej wiecej :D:D:D

jakie trafne 😀

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Czy rozmawiacie o zjawisku opisanym przez kogoś w sposób następujący:
“Każdy tuman, który nie umie dodawać, twierdzi, że jest humanistą.
Każdy niechluj, który robi błędy ortograficzne, twierdzi, że jest umysłem ścisłym.”
?

Tak jakby do momentu wrzucenia przez Dorotę sprawdzianu pewnej humanistki – po nim zwątpiłam

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:Tak jakby do momentu wrzucenia przez Dorotę sprawdzianu pewnej humanistki – po nim zwątpiłam
No właśnie, a jak nie jest się ani umysłem ścisłym ani humanistą,
to kim się jest?

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:No właśnie, a jak nie jest się ani umysłem ścisłym ani humanistą,
to kim się jest?

politykiem ? 😉

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:politykiem ? 😉
Doskonały pomysł!
Wygrała pani uścisk dłoni prezesa!
😎

ahimsa Dodane ponad rok temu,

[quote]Przepłacając na przykład za kredyt.
Albo płacąc za coś znacznie więcej niz się sądziło bo myślało się, że 25% kosztów kredytu w skali roku to bardzo mało :/[/quote]
Eee, nikt chyba nie jest aż tak durny;) a jak jest to i matma w szkole mu nie pomoże;)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Tak sobie myślę, że fajnie by było mieć szerokie wykształcenie ( co nieweluje właśnie te spcjalizacje) a z drugiej str. dążymy do zachodu gdzie takie specjalizacje są na porządku dziennym. Tylko ktoś b. dobry w swojej dziedzinie nie ma pojęcia o innej działce. I to w obrębia danego przedmiotu! np. chemik organiczny nie będzie miał pojęcia o pracy chemika kwantowego.

Gdzieś był art. o Polakach w UK, że są cenni, bo hydraulik i piec naprawi a ślusarz naprawi kran:) że do wszechstronności zmusiała nas komuna- trzeba było sobie radzić. Tam jest specjalizajcja i koniec. Więc teraz tacy ludzie-orkiestra to dziwy tam:)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:Na szczęście to już zmienione :), u mnie dla wielu kolegów (nie uważam, że słabych – znających gramatykę, ortografię) nie lada problemem było wyprodukowanie choćby czterech stron wypracowania na maturze z polskiego co by to jakoś wyglądało. Co prawda nie liczy się ilość a jakość jednak inaczej podchodzi się do oceny wypracowania 30 stronicowego (tyle napisała moja koleżanka) a inaczej do 3 stronicowego – napisanego na temat, składnym i prawidłowym językiem
A ja zawsze uważałam,że umysł ścisły to i sobie z pisaniem poradzi:) wystarczy poczytać biografie słynnych pisarzy.

ahimsa Dodane ponad rok temu, [quote]świetną “humanistkę” (jakoś to słowo mi nie pasuje – humanista kojarzy mi się z wszechstronną wiedzą z wielu dziedzin w tym matematyki), [/quote]

Mi też!

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Eee, nikt chyba nie jest aż tak durny;) a jak jest to i matma w szkole mu nie pomoże;)
Kochana… różnie to bywa 😉

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Ula, jak ktos sie nie chce uczyc, to niech zdobędzie wykształcenie zawodowe.
Proste.
Nie wszyscy muszą być po studiach.

A zawodówki to jeszcze są? Bo ja na etapie, że je zlikwidowano i teraz mamy samych intelektóalistów 😀

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Matma powinna być i już! Choc ja miałam z nią na bakier- ale przez durną nauczycielkę. Bo potem się okazało,że UMIEM;)
A mój mąż…w LO chemia na miarach. I…poszedł na studia chemiczne. I nawet je skończył;))))

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:A zawodówki to jeszcze są? Bo ja na etapie, że je zlikwidowano i teraz mamy samych intelektóalistów 😀
Chyba są…
[Zobacz stronę]

anet Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:Obowiązkowa matura z matematyki-jakie jest Wasz zdanie?

[Zobacz stronę]

zdecydowanie tak

lilavati Dodane ponad rok temu,

[Zobacz stronę]

goooosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:[Zobacz stronę]

hehe nie raz zdarzalo mi sie wpisac nie taka cyferke jak trzeba, nad znaczkami mniejszosci tez sie czesto musialam chwile zastanowic, bo roztrzepana bylam, a moze dalej jestem?! 😉 – w zyciu nie wpadlabym na to, ze to moze byc dyskalkulia 😉
jednak zawsze z matmy mialam 5 ewentualnie 4 😀 – moi nauczyciele zawsze oceniali sposob myslenia, a nie koncowy wynik zafalszowany przez napisanie np. 4 zamiast 7 w jednym miejscu.

lilavati Dodane ponad rok temu,

[I]wg wikipedii – Objawy dyskalkulii: – nie umiejętność wykonywania elementarnych działań na materiale liczbowym ( dodawania, odejmowania, dzielenia, mnożenia) ; – wtórny zanik zdolności myślenia logicznego na materiale liczbowym; – ogólne problemy w dedukcji, rozumowaniu, analizowaniu i wyciąganiu wniosków z działań matematycznych; – ataki nerwicowe lub stresowe przed wykonywaniem działań matematycznych.

[/I]Zastanawia mnie jedno – o ile na polskim jestem w stanie pojąć jak można nie oceniać błędów tak nie oceniania powyższych objawów na matematyce nie widzęjedynie zwolnienie z pisania całościA cyferki, znaki też mieszam

goooosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:[I]wg wikipedii – Objawy dyskalkulii: – nie umiejętność wykonywania elementarnych działań na materiale liczbowym ( dodawania, odejmowania, dzielenia, mnożenia) ; – wtórny zanik zdolności myślenia logicznego na materiale liczbowym; – ogólne problemy w dedukcji, rozumowaniu, analizowaniu i wyciąganiu wniosków z działań matematycznych; – ataki nerwicowe lub stresowe przed wykonywaniem działań matematycznych.

to rozumiem bo to naprawde jest problem (znam jedna taka osobe o czym juz kiedys pisalam 😉 ), i ona faktycznie nie radzi sobie z rozwiazywaniem nawet najprostszych zadan matematycznych. jednak w artyklule pisano o czyms innym 😉 i wedlug objawow dyskalkulii opisanych w artykule to chyba 90% osob cierpi na ta przypadlosc….

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez garcia: jednak w artyklule pisano o czyms innym 😉 i wedlug objawow dyskalkulii opisanych w artykule to chyba 90% osob cierpi na ta przypadlosc….
Dokładnie, zrobi się pewnie jeszcze większe wariactwo niż teraz z dysleksją, wcale do rzadkości nie należą przypadki przynoszenia zaświadczeń niewiele przed egzaminami. Po papierki leci wielu a jak wielu z nich przychodzi na zajęcia terapeutyczne mające na celu zminimalizowanie objawów?

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:dokladnie o tym kilka dni temu w tym watku pisalam 🙂

napewno bedzie sporo naduzyc jak to jest przy dysleksji.
Myślę, że “dyslektyków” było by znacznie mniej gdyby ważność zaświadczenia była uzależniona od obecności na warsztatach dla których sa one organizowane. Dla wielu niestety orzeczenie dyslekcji ozancza “uff mam wreszcie święty spokój”

errol Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kas:Artykułu nie czytałam, ale od zawsze jestem za obowiązkową maturą z matmy.
Ja tez, chociaz jej nie zdawałam, ale załuje ze nikt mnie nie zmusił
pozdrawiam
R&R

chilli Dodane ponad rok temu,

niezly pogrom 😉

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:

niezly pogrom 😉

taaa 🙁 warto dodać, że 30% to już wynik pozytywny

Moim zdaniem porażka 😮

lilavati Dodane ponad rok temu,

[Zobacz stronę]

ladybug Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Dokładnie to miałam na myśli pisząc o praktycznym wykorzystywaniu wiedzy.

W mojej obecnej szkole był przedmiot o nazwie statystyka.
Mamo, ależ kwiaty tam wychodziły.
Ludzie po pełnym cyklu edukacji, z maturami w kieszeni, mają problem z wyliczeniem 10% z liczby 30.
Mialam przez rok lub dwa w liceum ekonomicznym, fajna sprawa.

Znasz odpowiedź na pytanie: Obowiązkowa matura z matematyki-jakie jest Wasz zdanie??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Przepuklina
Na bilansie 3-latka nasza pediatra zwróciła mi uwagę, że Ula ma małą przepuklinę :( Nie wiem czy ona ją miała od zawsze czy nie, bo ja na tym się kompletnie
Czytaj dalej
Nasze zdjęcia
Nasza Tosia lipcowa :)
[CENTER][B]04.06.2008 roku pojawiła się w naszej rodzinie taka nowa mała istotka...spodziewana w ostatnich dniach lipca dopiero.[/B] [B]Ma na imię Tosia i jest kuzynką Maciejki :)[/B] [B]Maciek szczęśliwy, niecierpliwie oczekuje na maleńką w
Czytaj dalej