Odstawianie od piersi-koszmar!

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #55838

    Anonim

    Dziewczyny…od dwoch dni maly jest na odwyku…i stało się to nagle, a nie jak to sobie planowałam.Musiałam wyjechac na weekend…przezyłam pierwszą noc bez dziecka.A na posterunku został tata z babcia.Mleka nie odciągałam…bo jakos nie udawalo mi sie sciagnac nawet 40 ml.Wiec pozostalo mleko modyfikowane i butelka.Teraz juz za nami druga noc…niecale 4 godziny snu.Maz ma urlop i stwierdzilismy, ze mozna by byo zaryzykowac i odstawic malego wlasnie teraz.Ale ja sie zastanawiam czy calkowite nagle odstawienie nie odbije sie na wszystkich.maly kompletnie sie poprzestawial.W nocy sie budzil…musialam go ubrac..bawil sie, potem zalatwil i dopiero potem znowu mozna go bylo usypiAC..OCZYWISCIE NA REKACH.pO ODKLADANIU DO LOZKA(NASZEGO)…ZA CHWILE SIE WYBUDZAL.wIEC PO 2 GODZINACH WPADLISMY na to, ze maly moze byc glodny..choc zjadl porzadna kolacje.WYpil moze z 50 ml mleka modyfikowanego i zjadl troche kaszy na gesto.jestem kompletnie zdezorientowana…najgorsza jest ta niepewnosc…o co chodzi malemu.O 8 rano zlamalam sie i podalam mu piers..wypil sporo i zasnal od razu..my razem z nim.Jak mysliscie..ile jeszcze takich nocy nas czeka.?Moze podawac mu jeszce piers np wieczorem i raz w nocy? Kompletnie nie wiem co robic.Wiem , ze wiekszosc z Was ma ten etap juz za sobą..chetnie poslucham Waszych rad…kurcze..czuje sie, jakbym dopiero urodzila dziecko ;).Chcialam powiedziec.., ze nie branie go na rece np jak sie obudzi i zacznie plakac…skutkuje tym, ze potem nawet na rekach nie mozna go uspokoic..

    Mola i Antoś(rok i tydzień)

    #713989

    karolka

    Re: Odstawianie od piersi-koszmar!

    Nie bardzo wiem, co Ci poradzić, bo u nas przeszło – jak na razie – bezboleśnie. Najpierw Iza pzrestała cycac w dzień, to jeszcze pod koniec sierpnia, w połowie wrzęsnia zakończyłyśmy cycanie wieczorne, a dzisiaj po raz pierwszy nie było poranego cycusia. W nocy Iza nie cycała już dość dawno… I przy takim systemie naprawde nie było zadnego problemu – na poczatku czasem w dzień wymuszała rozbierając mnie, a wieczór poszedł od pierwszego kopa, poranki – zobaczymy… Dzis się nawet nie upominała… Także może rzeczywiscie spróbuj stopniowo… Słyszałam, ze najlepszy czas na odstawianie od pięrsi to własnie między 12 a 15 miesiącem – podobno jest to najlepszy czas zarówno dla mamy jak i dla dziecka…

    Karolka i Izabelka 01.08.03



    #713990

    Anonim

    Re: Odstawianie od piersi-koszmar!

    No własnie probuje…i idzie , jak po grudzie…a to chyba dlatego, ze Antoś dosyc czesto wybudza sie na nocne karmienie…przyzwyczail sie…no ale zawsze jest ten pierwszy raz.Widze, ze sam raczej nie zrezygnuje z karmienia…w dzien nie jest zle…nie domaga sie, ale w nocy wybudza sie co chwile.No nic..mam nadzieje, ze przetrzymamy, a jak bedzie sie to ciagnac przez wiecej niz ytydzien..to sie chyba poddam , albo zamienie w zombi 😉

    Pozdrawiamy

    Mola i Antos (16.10.03)

    #713991

    eris

    Re: Odstawianie od piersi-koszmar!

    Akurat jestem w temacie, ale nie będę Ci wszystkiego pisać, po prostu podaję link-może znajdziesz coś co Ci pomoże.

    Powodzenia


    Marta i Mateusz 26.10.2003

    #713992

    Anonim

    Re: Odstawianie od piersi-koszmar!

    Dzięki za link..a jak tam u Was …mateusz juz pewnie zapomnial o piersi?

    Pozdrawiamy

    Mola i Antoś(16.10.03)

    #713993

    eris

    Re: Odstawianie od piersi-koszmar!

    Mat zapomniał o piersi w nocy, ale w dzień cycuje jeszcze 2 razy-rano i wieczorem. Teraz kiedy nie je w nocy, kiedy jestem bardziej wyspana karmienie znowu sprawia radość.


    Marta i Mateusz 26.10.2003



    #713994

    gosia

    Re: Odstawianie od piersi-koszmar!

    U nas odwyk trwał 5 dni. Było ciężko. Nawet bardzo. Artek budził się o 5 rano, o nocy nie wspomnę ( pobudka i ogromny płacz średnio co dwie godziny) i skończyło się spanko w ciągu dnia.
    Powodzenia

    Gosia i Artek

    #713995

    Anonim

    Re: Odstawianie od piersi-koszmar!

    No to macie fajnie..ja przez to gwaltowne odstawienie nie czuję sie najlepiej..troche mi tego żal, ale skoro juz 4 noc za nami..to chyba dam sobie juz spokoj…zaczelam starania o naturalne zakonczenie laktacji..tzn odciagam treoche pokarmu, jak juz piers prawie peka…i pije szalwie 3X dziennnie..ach..jak mi tego brakuje, wtulenia Antosia w moja piers ;(…

    POzdrowienia

    M i Antoś

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close