Plamienia po miesiączce???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 100)
  • Autor
    Wpisy
  • #95151

    gotka

    Kochane!Próbuję, szukam, ale niewiele mogę znaleźć na ten temat w necie, więc zapytam specjalistki:D
    Moje miesiączki trwają ok. 6-7 dni, z tym że 2-3 pierwsze dni dość obficie, później już lekko, ale jeszcze tzw. „żywą krwią”. Zaraz po miesiączce zaczynają się brązowe plamienia, mam wrażenie, jakby dalej trwała miesiączka, bo nie ma żadnej przewrwy. Jednak to chyba niemożliwe, bo czasem trwa to do 15 dc (u mnie owulka ok. 18-20 dc), nawet jak zaczyna się zmieniać śluz na ten bardziej płodny to przez pierwszy dzień, ten zwykle przeźroczysty, rozciąglwy ma zabarwienie beżowe..:( (sorki, za te opisy dosłowne;))Póżniej już wszystko wraca do normy:o
    Jutro gin..już kiedyś o tym wspominałam, ale że badanie gin. i usg nie wykazało nieprawidłowości, stwierdził, że widocznie tak mam (jak ja uwielbiam to określenie:mad:)..
    W necie same info o plamieniach przed miesiączką..znalazłam jesynie 1 info, że to może być przerost endo lub zaburzenia hormonalne..no i tu moje obawy..:(
    Piszcie, jeśli macie podobne doświadczenia i co o tym sądzicie???

    #2002655

    nadii

    Ja mam plamienia tak ok. 9-12 dc. Więc nieco inna sytuacja.

    Po @ plamienia mogą oznaczać oczyszczanie macicy, ale czemu trwają tak długo :eek:???
    A monitoring miałaś zrobiony? Hormony określałaś?



    #2002656

    Anonim

    opisy calkiem ciekawe:)
    my ci nie pomozemy:)smigaj do gina, zrob badania, w koncu masz czas,a krew do wyciecia migdalow i tak musisz oddac to oddaj wiecej i zrob wszystkie badania:)

    #2002657

    gotka

    Zamieszczone przez nadii
    A monitoring miałaś zrobiony? Hormony określałaś?

    Nadii, a kto po dwóch nieudanych cyklach robi monitoring?Mój lekarz twierdzi, co pewnie ma jakieś uzsadnienie, że najlepsze na „zajście” są spokój, relaks i tzw. niewariactwo..hormonów też nie określałam, bo i po co na raziehmmm, ale skoro myślicie, że powinnam, to jutro trochę powiercę mu dziurę w brzuchu:D Może zdążyłyście mnie już trochę poznać, ja to panikara jestem i chyba ten spokój to by się przydał, a jak zacznę grzebać to pewnie cosik znajdęZamotany..
    Kurczę, a tak w ogóle, to sama nie wiem, od kiedy ja mam te plamienia, nigdy cholera nie zwracałam tak bacznie uwagi na zmiany w cykluhmmm

    #2002658

    gotka

    Zamieszczone przez nadii
    Ja mam plamienia tak ok. 9-12 dc

    A te Twoje plamienia, Nadii, czego są wynikiem, ostatnio pisałaś chyba, że stres..ale nie mają jakiegoś innego podłożaZamotany

    #2002659

    nadii

    Zamieszczone przez gotka
    Nadii, a kto po dwóch nieudanych cyklach robi monitoring?Mój lekarz twierdzi, co pewnie ma jakieś uzsadnienie, że najlepsze na „zajście” są spokój, relaks i tzw. niewariactwo..hormonów też nie określałam, bo i po co na raziehmmm, ale skoro myślicie, że powinnam, to jutro trochę powiercę mu dziurę w brzuchu:D Może zdążyłyście mnie już trochę poznać, ja to panikara jestem i chyba ten spokój to by się przydał, a jak zacznę grzebać to pewnie cosik znajdęZamotany..
    Kurczę, a tak w ogóle, to sama nie wiem, od kiedy ja mam te plamienia, nigdy cholera nie zwracałam tak bacznie uwagi na zmiany w cykluhmmm

    Ja wychodzę z założenia, że lepiej wcześniej dowiedzieć się, że coś nie gra, niż łudzić się przez długi czas i potem załamać się, że tyle czasu się zmarnowało. Ale wiem, że szukanie przyczyny może też blokować. Każda z nas jest inna i dlatego każda powinna sama zdecydować co robić i kiedy.

    Ja zauważyłam, że odkąd się staram, odkąd bardzo chcę i o tym myślę, to cykle mi się pierdzielą. Pewnie psychika. No ale dzięki temu, że w gorącej wodzie jestem kąpana, wiem, że W. ma słabe plemniki.

    Także są plusy i minusy :(.



    #2002660

    gotka

    Zamieszczone przez nelly21
    krew do wyciecia migdalow i tak musisz oddac to oddaj wiecej i zrob wszystkie badania:)

    He he, taaa Nelly..dzięki wam zdecydowałam się w końcu i definitywnie już na ten cholerny zabieg, basta mówię anginom:D Tylko myślę i myślę, czy @ wcześniej tym razem nie przyjdzie, bo po ptokach jak coś, 1 zabieg a @ planowo 2, ale czy ona zechce tym razem przyjść normalnie???

    #2002661

    nadii

    Zamieszczone przez gotka
    dzięki wam zdecydowałam się w końcu i definitywnie już na ten cholerny zabieg

    Brawo :D. I nawet nie próbuj już nic kombinować, uciekać, bać się, tylko migusiem usunąć je i potem bach… dzidzioł :D.

    #2002662

    paszulka

    Zamieszczone przez gotka
    Kochane!Próbuję, szukam, ale niewiele mogę znaleźć na ten temat w necie, więc zapytam specjalistki:D
    Moje miesiączki trwają ok. 6-7 dni, z tym że 2-3 pierwsze dni dość obficie, później już lekko, ale jeszcze tzw. „żywą krwią”. Zaraz po miesiączce zaczynają się brązowe plamienia, mam wrażenie, jakby dalej trwała miesiączka, bo nie ma żadnej przewrwy. Jednak to chyba niemożliwe, bo czasem trwa to do 15 dc (u mnie owulka ok. 18-20 dc), nawet jak zaczyna się zmieniać śluz na ten bardziej płodny to przez pierwszy dzień, ten zwykle przeźroczysty, rozciąglwy ma zabarwienie beżowe..:( (sorki, za te opisy dosłowne;))Póżniej już wszystko wraca do normy:o
    Jutro gin..już kiedyś o tym wspominałam, ale że badanie gin. i usg nie wykazało nieprawidłowości, stwierdził, że widocznie tak mam (jak ja uwielbiam to określenie:mad:)..
    W necie same info o plamieniach przed miesiączką..znalazłam jesynie 1 info, że to może być przerost endo lub zaburzenia hormonalne..no i tu moje obawy..:(
    Piszcie, jeśli macie podobne doświadczenia i co o tym sądzicie???

    Mam tak samo i podejrzenie endometriozy. Idę na HSG a potem laparo… jak będę po to opowiem. Ale to będzie za jakieś 2 – 3 miesiące kiedy będę wiedziała o co właściwie u mnie chodzi.
    Ja mam tak, że w czasie owu jeszcze plamię!! A boli jak diabli w czasie miesiączki a potem od owu do miesiączki ćmi, żeby znowu boleć w czasie @ jak cholera!

    #2002663

    nadii

    Zamieszczone przez paszula
    Mam tak samo i podejrzenie endometriozy. Idę na HSG a potem laparo… jak będę po to opowiem. Ale to będzie za jakieś 2 – 3 miesiące kiedy będę wiedziała o co właściwie u mnie chodzi.
    Ja mam tak, że w czasie owu jeszcze plamię!! A boli jak diabli w czasie miesiączki a potem od owu do miesiączki ćmi, żeby znowu boleć w czasie @ jak cholera!

    Paszula już trzymam kciuki żeby wszystko było oki. Poza tym jest szansa, że odblokujesz się tak jak z Basią :). Z tego co pamiętam to chwilę przed badaniem zaszłaś :D.
    Za 2-3 m-ce opowiesz :eek:, znaczy, że przez ten czas nie będzie Cię na forum Zamotany?
    Trzymaj się dzielnie i walcz o rodzeństwo dla córci.



    #2002664

    paszulka

    Zamieszczone przez nadii
    Paszula już trzymam kciuki żeby wszystko było oki. Poza tym jest szansa, że odblokujesz się tak jak z Basią :). Z tego co pamiętam to chwilę przed badaniem zaszłaś :D.
    Za 2-3 m-ce opowiesz :eek:, znaczy, że przez ten czas nie będzie Cię na forum Zamotany?
    Trzymaj się dzielnie i walcz o rodzeństwo dla córci.

    Nie wiem czy będę na forum czy nie będę, w sumie to zmuszam się, żeby nie być i żeby głowa przestała żyć staraniami, ale jak widać nie zawsze wychodzi!! 😀
    2-3 miesiące zajmie mi zrobienie wszystkich badań i otrzymanie konkretnej diagnozy. Zobaczymy!

    #2002665

    paszulka

    Zamieszczone przez nadii
    Paszula już trzymam kciuki żeby wszystko było oki. Poza tym jest szansa, że odblokujesz się tak jak z Basią :). Z tego co pamiętam to chwilę przed badaniem zaszłaś :D.
    Za 2-3 m-ce opowiesz :eek:, znaczy, że przez ten czas nie będzie Cię na forum Zamotany?
    Trzymaj się dzielnie i walcz o rodzeństwo dla córci.

    A jeszcze dodam, że liczę troszkę na to, że jednak w tym przypadku potwierdzi się fakt, że medycyna to nie matematyka i wcale to nie niedrożność czy coś tam i mój organizm się zmobilizuje i wystraszy HSG i ten cykl będzie należał do mnie!! 😀
    Ale z drugiej strony jeśli mam to w świadomości to może nie być tak fajnie jak z ciążą z Baśką… pozostało przygotować się do tego badania… 🙂
    Jutro monitoring dla formalności, posiew z kanału szyjki i cytologia….
    Dam znać co z monitoringu widać!!



    #2002666

    gotka

    Witajcie Kochane!Troszkę mnie Paszula tą endometriozą wystraszyłaś, ale dzięki za info..
    Wczoraj byłam u gina, wszystko ze mną oki (jak patrząc gołym okiem), nawet tak jak przypuszczałam śliczny pęcherzyk był 18dc – 24 mm, endo piękne, jak na owu, śluzik też..dzisiaj byłam ponownie, żeby zobaczyć czy pęcherzyk pękł, no i nie ma już po nim śladu:D Żebyście wiedziały, jakie miałam wczoraj rozterki, czy nie odpuscić tego zabiegu, a nuż udałoby się tym razemZamotany..
    ..poraz pierwszy byłam u gina w czasie owu, zawsze od razu po @, więc pierwszy raz widziałam taki ogromniasty pęcherzyk..wiem, że to nie gwarantuje powodzenia, ale..
    Co do plamień, gin twierdzi, że może to być niewydolność ciałka żóltego, chciał mi zlecić luteinę, mam zrobić PRL i TSH..ale jak narazie wstrzymał się z tym progesteronem..
    ..tu troszkę sprzeczności, bo mi się wydawało, że o niedomodze lutealnej świadczą plamienia przed @, nie wiem już samaZamotany
    A co do zabiegu migdałkowego (niech juz mam go za sobą:eek:), to stwierdził, że jesli nie będę brała antybiotyków to nie widzi szczególnych wskazań, żeby robić jakies specjalne przewy w staraniach, choć oczywiście ostatnie słowo należy do laryngologa..
    Ale się rozpisałam..cieszę się, bo chociaż wiem, że nie myliłam się zbytnio co do owulki, jesli oczywiście moje @ wrócą do normy..
    Buźkuję ciepło:D

    #2002667

    gotka

    Może jeszce ktosik miał te nieszczęsne plamienia???Rzucam wątek na początek:p

    #2002668

    nadii

    Zamieszczone przez gotka
    A te Twoje plamienia, Nadii, czego są wynikiem, ostatnio pisałaś chyba, że stres..ale nie mają jakiegoś innego podłożaZamotany

    A żebym to ja wiedziała. Nie w każdym cyklu mam te plamienia, ale gdy mam stres to plamienia wtedy są zawsze :(. Pewnie spada poziom hormonów i bum… :mad:. No ale jak robiłam progesteron w 21 dc to był piękny – ponad 50 (albo 60, nie pamiętam, a wyników nie mam ze sobą). Tylko chyba w tym cyklu nie miałam plamień, albo jak były to były maleńkie.
    Teraz będę robiła kolejne badania i zmuszę gina (albo endokrynologa) żeby zaczął walczyć z tymi plamieniami. Bo mnie one frustrują na maksa. Dość, że pewnie wtedy jajeczka przestają dojrzewać, to to jest cholernie męczące i niekomfortowe :mad:.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 100)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close