pochwa w czasie porodu

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #68964

    tunia

    Do dziewczyn które rodziły fizjologicznie. Czy pochwa w czasie porodu też w jakiś sposób się rozszerza? czy tak jak stawy, czy szyjka macicy? bo jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić…

    #884759

    lea

    Re: pochwa w czasie porodu

    Myslisz, ze te dziewczyny to widzialy albo jakos odczuwaly odrebnie? 😉

    Pozwole sobie powiedziec, choc mialam cesarke, ze nie wyobrazam sobie, zeby sie nie rozszerzala, bo inaczej przeciez by sie rozerwala, prawda…?
    Lepiej sobie nie wyobrażać 😉

    Mateuszek (2 lata)



    #884760

    marchewkowa

    Re: pochwa w czasie porodu

    nie chcę straszyć ale się właśnie rozrywa (bleee, właśnie sobie to wyobraziłam) albo jest nacinana. pochwa jest elastyczna i się naciąga pod wpływem główki dziecka, czasem takiego naciagnięcia nie wytrzymuje i wtedy pęka, tak jest w większości przypadków, kiedys dziewczyny podawały sposoby na to aby uniknąć nacięcia krocza (masaże itp.) ale o skuteczności nie wiem bo nie zdąrzyłam wypróbować 🙂

    #884761

    lea

    Re: pochwa w czasie porodu

    Myślałam że pochwa, to nie krocze…

    Mateuszek (2 lata)

    #884762

    daga25

    Re: pochwa w czasie porodu

    Pochwa tez moze peknac 🙁 Mi pekla szyjka, kawalek w pochwie, a krocze to mi nacieli.

    Zuza 27m i Kubuś 7m

    #884763

    Anonim

    Re: pochwa w czasie porodu

    Może..może pęknąć :(( tez miałam „przyjemność” tego doświadczyć…

    Aga z Szymkiem (24.03.1999) i Julcią (12.06.2004) !



    #884764

    lea

    Re: pochwa w czasie porodu

    Oczywiscie, ze moze, ale generalnie powinna sie rozciągnac i nie jest tym samym co krocze 😉
    Nie pisalam, ze nie peka 😉

    Raczej sie zdziwilam, ze mialaby byc nacinana… chyba faktycznie tylko o krocze chodzi, czy pochwe sie nacina, jak napisal ktos powyzej?

    Mateuszek (2 lata)

    #884765

    tunia

    Re: pochwa w czasie porodu

    to fatalnie, myślałam ,że jednak hormony tak działają, że się rozszerzy…a jak ktoś ma bardzo ciasno, to co? rozerwanie murowane, nie?
    moja koleżanka miała 7 szwów na zewnątrz i 7 w środku, była nacinana, a ona nigdy nie miała takich problemów jak ciasność…
    ale to rozerwanie może być niebezpieczne, bo jak jest bardzo ciasno, to poważnie się porwie…tak mi się przynajmniej wydaje…

    #884766

    tunia

    Re: pochwa w czasie porodu

    nie liczyłam na to, że dziewczyny jakoś to odczuły, myślałam, ze może ktoś się tym interesował przed porodem, coś czytał, pytał lekarza itp….

    #884767

    lea

    Re: pochwa w czasie porodu

    No tak, ale pytalas, kto rodzil fizjologicznie 😉
    Pytanie, czytanie i interesowanie się moze dotyczyc kazdego 😉

    Ale masz racje, jest to troche niewyobrazalne, jak zreszta wiele spraw w naturze 🙂

    Nie stawialabym wnioskow, ze ktos ma ciasno wiec mu popeka.
    Ja mam ciasno – na ile mozna wierzyc osobom, ktore sie najwiecej naoglądały, czyli ginekologom (badalo mnie juz chyba kilkunastu, m/w co 2 stwierdza, ze ciasno, a zaden nie straszyl, ze popekam, takze w trakcie porodu nie mieli takich obaw; wg mnie trudno to przewidziec; moze wielkosc dziecka cos podpowiada, ale po usg jest tylko orientacyjna przeciez, a elastycznosci pochwy nikt nie mierzy).
    Kiedys gdy bylam w poczekalni u gina, wychodzila od niego mama kolezanki, osoba strasza. I powiedziala, ze gin ją pytal, czy rodzila naturalnie, bo ma tak ciasno, jakby nie rodzila… hm… czyli jednak wszystkim sie rozszerza na trwale potem? No nie wiem… Ale jednak pochwa jest elastyczna, a w czasie skurczów i w ogole porodu nasz organizm przegoyowuje sie jednak na ekstremalne przezycia. Czytalam wiele opisow porodow (czytam prawie wszystkie, a na forum jestem od prawie 3 lat), i mysle, ze rzadko ktora mama pisze, ze popękała w srodku. Choc sie to zdarza.

    Mateuszek (2 lata)



    #884768

    agnes76

    Re: pochwa w czasie porodu

    Wszystko zależy od elastyczności i sprężystości mięśni szyjki macicy, pochwy i krocza. To czy jest ciasno czy nie ma niewielkie znaczenie. Ważna jest też wielkość dziecka i szerokość miednicy. Pęknięcia częściej zdażają się wtedy gdy lekarz pomaga wypchnąć dziecko kładąc sie np kobiecie na brzuchu. Moja koleżanka jest bardzo wąska w biodrach i lekarze zastanawiali sie czy nie zrobić jej cesarki ale wkońcu urodziła sama bez problemu tylko z malutkim nacięciem (4 szwy). Drugie dziecko miała mniejsze ale lekarz jej pomagał i w efekcie wszystko jej pękło, szyjka macicy, pochwa, krocze, odbyt i ma rozerwaną cewkę moczową, była szyta warstwowo. Jak mi to opowiedziała to stwierdziłam ze wolałabym mieć cesarkę bez znieczulenia niż rodzić tak jak ona.
    Nie panikujcie, będzie dobrze.
    Aga Dawidek i Natalka

    #884769

    marchewkowa

    Re: pochwa w czasie porodu

    [zielona]ja popękałam w środku, i z tego co mówił lekarz wywnioskowałam że to jest normalne i zarza się często, nie przejełam się tym i nie zgłębiałam tematu, moja lekarka od razu powiedziała że 2 tygodnie po porodzie mam przyjść na ściągnięcie szwów wewnętrznych, więc chyba od razu założyła że popękam i będę miała szwy w środku. może lekarze po prostu o tym głośno nie mówią? swoją droga nie chciałabym przed porodem wiedziec że będę miała szwy aż po szyjkę, ze strachu pewnie bym do dziś nie urodziła, taką mam bujną wyobraźnię
    pozdrwaiamy
    ps nacinane jest oczywiście krocze 😉



    #884770

    qr-chuck

    Re: pochwa w czasie porodu

    Też mi się wydawało, że nacina się „tylko” krocze i jakoś nie zastanawiałam się gdzie to krocze się kończy… Ale 3 miesiące po porodzie zaczęłam plamić i bolało mnie podczas stosunku (było podejrzenie, że cos nie tak z szyjką) ale okazało się że to „tyko” rozpuszczalny szew po nacięciu „krocza” się nie rozpuścił i miałam ropnia. Wnioskuję z tego, że byłam jednak ciachnieta dość głęboko…

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close