Pocieszcie

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #47025

    anaim

    Już do Was pisałam w tej sprawie, ale nie odpisałyście mi.
    Cóż już długo z mężem staramy się o dziecko i pewnie wiele z Was wie co to znaczy… W związku z tym ponawiam pytanko, czy któraś z Was mając niedomogę lutealną, biorąc duphaston zaszła w ciążę? Byłabym bardzo wdzięczna za każdą informację na ten temat. Może mi coś innego poradzicie w związku z tym???

    #608481

    shibaa

    Re: Pocieszcie

    Ja coprawda nie brałam przed zajściem w ciążę ale brałam zaraz po ponieważ miałam bardzo beznadziejny progesteron i początki podplamiania (w 5 t.c.) – brałam spora dawkę – 6 tybl dziennie bo dopiero taka była u mnie skuteczna.
    Z tego o wiem to Duphaston to najlepszy lek na rynku wspomagający ciałko żółte – najskuteczniejszy, z najmniejszymi objawami niepożądanymi.

    Agata + Ania 13.IX



    #608482

    anaim

    Re: Pocieszcie

    Bardzo Ci dziękuję. Mam nadzieję, że wkrótce też tak ślicznie będę wyglądać.

    #608483

    idalka77

    Re: Pocieszcie

    Odpoiadam dla przyzwoitości. Zaszłam w ciążę metodą staroświecką, bez wspomagań, więc naprawdę nie mogę ci nijak pomóc 🙁
    Ale wierzę, że będzie dobrze i w końcu Wam się uda 🙂

    Aga & baby

    #608484

    joa72

    Re: Pocieszcie

    My próbowalismy parę miesięcy i nic. Potem brałam 5 miesięcy duphaston i też nic ( fatalnie się przy tym czułam). W końcu przestałam i po 2 miesiącach zaszłam w ciąże w 45 dniu cyklu – chyba cud? Nie martw się- najgorzej jest jak się bardzo chce i wtedy czasem nic nie wychodzi. My daliśmy sobie spokój i chcieliśmy zacząć próbować w wakacje ale udało się wcześniej. Na pewno się Wam uda- w razie czego napisz . Pozdrawiam.

    Asia i fasolka

    #608485

    rybka32

    Re: Pocieszcie

    Witaj! Szczerze mówiąc nie wiem co to jest duphaston, czy to odpowiednik Luteiny? Moja walka o dziecko tak naprawdę rozpoczęła się 4 m-ce temu. Wcześniej przez prawie 2 lata nic sie nie działo, choć @ przychodziła bardzo regularnie. Prawie rok temu poprosiłam gina którego pacjentką byłam 7 lat o pomoc, ale on stwierdził ,że najpierw musze zrobic HSG, ale nie może mnie skierować bo miałam ciagle złą cytologię (sugerował, że to moja wina) 4 m-c e temu postanowiłam zmienić lekarza. Zrezygnowałam z komfortowego gabinetu i nowoczesnego sprzętu na rzecz doświadczenia i chęci pomocy kobiecie. Moje leczenie polegało na tym , że od 3 do 7 dc brałam clostlbegyt, 12-13 dc USG – zaszczyk pregnylu, ok 16 dc znowu USG i Luteina. Zaszłam w ciążę, kiedy lekarz zalecił mi branie Luteiny przez 12 dni czyli do momentu przewidywanej @. I nie mogłam uwierzyć w moje szczęście ponieważ brzuch mnie bolał jakbym lada chwila miała dostac @. A teraz mija 7 tydz, Luteinke biore 4 razy dziennie i bardzo dobrze sie czuję. Uff ale sie rozpisałam. Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki!!!!!!

    Rybka32+Ktoś



    #608486

    iwszonek

    Re: Pocieszcie

    Miałam niedomogę lutealną, co objawiało się plamieniami w drugiej fazie cyklu,. Nie badano mi poziomu hormonów, ale przyjmowałam przez rok tabletki antykoncepcyjne w celu wyregulowania miesiączek. O dziecku w tamtej chwili jeszcze nie myślałam. W sierpniu wyszłam za mąż, przerwałam przyjmowanie tabletek, a w listopadzie zaczęliśmy się starać o dzidzię i udało się za pierwszym razem, sama byłam w szoku, że to tak szybko poszło. Podobno zablokowanie na jakiś czas jajników daje tzw. efekt odbicia – stymuluje jajeczkowanie. Na początku ciąży miałam lekkie plamienie około 5 i 8 tc., ale zrezygnowałam z luteiny, bo źle się po niej czuję. Jak na razie wszystko jest w porządku, jestem już w 29tc.
    Pozdrawiam
    Iwona

    #608487

    anaim

    Re: Pocieszcie

    Dziewczyny, bardzo dziękuję Wam za każdą informację. Jest to dla mnie cenne. Życzę Wam radosnego czasu ciąży i przede wszystkim szczęśliwego macierzyństwa. Pozdrawiam
    Wierzę, że też nam się uda… 🙂

    #608488

    suzzie

    Re: Pocieszcie

    Jestem mężatką od czterech lat; od samego początku staraliśmy się o dzidzię. wiedziałam ze moze byc problem ze względu na nieregularne cykle… po roku bezowocnych prób rozpoczęłam leczenie… ile różnych tabletek (m.in duphaston) połknęłam przez ten czas to nawet nie masz pojęcia! niestety bez rezultatu. w końcu daliśmy za wygraną – odstawiłam tablety. I stało się! po trzech miesiącach od odstawienia leków zatrzymała mi się miesiączka. nawet przez myśl mi nie przeszło ze to moze być ciąża. pobiegłam do gina – ten kazał zrobić test. zrobiłam trzy nie mogłam uwierzyć własnym oczom. teraz jestem w 32 tyg. cała ciążę przeszłam bez żadnych prochów – z wyjątkiem witamin. Myślę że takie wyluzowanie psychiczne bardzo pomaga.
    Tobie też sie uda. Życzę powodzenia

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close