pozne czy wczesne macierzynstwo

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 92)
  • Autor
    Wpisy
  • #109299

    nusiak

    fajny artykuł na onecie

    jakieś typowania – lepiej późno czy wcześnie ?

    #4743169

    Anonim

    wczesniej

    mamy więcej siły, energii

    ale nie przeczytałam jeszcze artykułu 😉



    #4743170

    ahimsa

    Z drugiej strpny- moja koleżanka urodziła drugie dziecko z ZD w wieku 30 lat.

    #4743171

    goooosia

    gdybym mogła cofnąć czas to zdecydowałabym sie na dziecko dużo wcześniej (na pewno jeszcze na studiach). i wtedy na tyle szybko na ile by się dało chciałabym miec drugie.
    uważam, że fajnie jest mieć odchowane dzieci gdy jest się jeszcze młodym 🙂
    urodziłam chyba w najgorszym momencie dla siebie (2 lata po ukończeniu studiów, bo chciałam przed 28 rokiem życia), a że życie, błędny wybór drogi zawodowej i problemy zdrowotne dziecka trochę dały mi po tyłku to teraz jestem 30-latką bez konkretengo doświadczenia zawodowego, która tak naprawdę musi zaczynać wszystko od początku.
    na drugie dziecko (które gdzieś w głębi chciałabym mieć;)) perspektyw teraz nie mam, a w wieku powyżej 35 lat dziecka już nie będę chciala mieć z różnych względów, więc pewnie pozostanę matką jedynaka.

    #4743172

    nusiak

    dla mnie 30 była właściwa: skończone studia, ugruntowana pozycja zawodowa, wlasne mieszkanie, jednoczesnie poszalenie nieco, podróże, bycie z chłopem sam na sam
    fajnie nam wyszło – nie cofnęłabym 🙂

    #4743173

    joannam

    Zamieszczone przez krecik_75
    dla mnie 30 była właściwa: skończone studia, ugruntowana pozycja zawodowa, wlasne mieszkanie, jednoczesnie poszalenie nieco, podróże, bycie z chłopem sam na sam
    fajnie nam wyszło – nie cofnęłabym 🙂

    Tak samo mysle :).



    #4743174

    jaiza

    Zamieszczone przez JoannaM.
    Tak samo mysle :).

    I ja 🙂
    Sama kiedys zastanawiałam się, co zrobiłabym, gdybym mogła cofnąć czas – i wiem, że na dziecko zdecydowałabym się tak samo, jak teraz. Może miałabym wiecej siły, ale jednoczesnie może byłabym bardziej skupiona na sobie i swoich potrzebach… Na pewno miałabym mniej cierpliwości. Poza tym miałam 30 lat tylko dla siebie. Wczesne macierzyństwo – nawet jak dzieci urodzi się w wieku 20 lat i „odzyskuje wolność” koło 40-tki – sprawia, że bardzo wcześnie przestaje się być „tylko dla siebie”. To egosityczna postawa, ale sądzę, że człowiek ma prawo zrealizowac się w różnych dziedzinach – a bez dzieci jest łatwiej i wygodniej.
    Poza tym późne macierzyństwo odmładza 🙂

    #4743175

    anna-pl

    Myślę, że dzieci mam w samą porę, ale czasem mam wątpliwości.

    Ani się nie zdążyłam wyszaleć, ani niczego dorobić :Hmmm…:
    To może nie był jednak dobry moment……

    Nie chce mi się artykułu czytać 🙂

    #4743176

    jbielu

    dla mnie było za późno, ale wyszło tak jak wyszło. nie zawsze uda się wszystko co się zaplanuje. mogło być jakieś 3 lata wcześniej.

    nie żałuję oczywiście. wydaje mi się, że mam więcej cierpliwości.
    ale boję się, że kiedy dorośnie i nie będzie chciał chodzić z matką ma koncerty:Hyhy:

    #4743177

    telimena

    Młody urodził się jak miałam już 33 lata (rocznikowo 34) nie wiem jak będzie później ale na ten moment to moje 33 to idealny wiek – jak dla mnie oczywiście. Z drugiej strony jak widze koleżanki z liceum z odchowanymi 14 latkami dostrzegam też urok wczesnego macierzyństwa. Jak to mówią każdemu wg potrzeb.



    #4743178

    zuzel

    Nie mam co gdybać, bo wcześniej nie miałam z kim, więc zostało mi późne macierzyństwo.

    #4743179

    tazmanka

    Nikolę urodziłam mając 21 lat (rocznikowo 22), oczywiście niczego nie żałuje, bo teraz jest fajnie, ale wówczas było ciężko, byliśmy bardzo młodzi- zdecydowaliśmy się świadomie na dziecko- sami chyba do końca nie wiedząc jak zmieni nasze życie. Aurelię urodziłam mając 27 lat, i byłam ostoją spokoju, wyluzaowana, ciesząca się macierzyństwem, dużo lepiej było teraz, ale może dlatego że to drugie dziecko?

    Plusem wczesnego macierzyństwa jest przed wszystkim to ze w jednym roku będziemy obchodziły znaczące urodziny z Nikolą- ona 18 ja 40:)



    #4743180

    chilli

    mama mojego meza miala 35 lat jak go urodzila.

    jest tak:
    ja 34, malzonek 38
    moja mam 58, ojciec 59
    tesciowa 73, tesc niezyje
    tesc nie doczekal sie wnuczki ani slubu syna – zmarl pol roku przed narodzinami wiktorii
    malzonek wspomina swoje dziecinstwo wlasnie bez udzialu rodzicow – tata nie biegal z pilka (dobiegal 40-tki jak sie pojawil jedyny syn), praca, mama w domu pracowala i skupiona glownie na pracy, zeby podreperowac budzet – jeszcze do tego mocno powsciagliwa w wyrazaniu uczuc i bardzo wymagajaca wobec dziecka

    ja urodzilam w wieku 27 i 30
    i ciesze sie ze nie pozniej.

    #4743181

    rea

    Maję urodziłam tydzień przed 25 urodzinami..Moim zadaniem w sam raz, drugie chcę już teraz..żeby przed 30 wyjść z pieluch 😀

    Później trzeba będzie trzeba pomyśleć o jakiejś pracy, bo jak na razie zajmuję się dzieciem :Hmmm…:

    #4743182

    rea

    Jaki przedział wiekowy obejmuje wczesne?
    Bo moim zdaniem pierwsze dziecko w wieku 27 lat to już późno..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 92)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close