pytanie o raczkowanie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #28074

    lea

    Myslałam, że u nas to jeszcze potrwa,ale Mati wczoraj zaczął popełzywać i się wysoko podpierać na rękach i jednej ugiętej nodze a już dziś unosi się na czworaki – nei cały czas, ale dośc mu to idzie
    czy taka faza trwa jakiś czas czy on mi jutro może ruszyć nagle “z kopyta”?
    wiem, ze to sprawa indywiduwalna, ale jak to było u Was?
    jestem zaskoczona szybkością postępów, myślałam, ze Mateusz nie jest zbyt sprawnym dzieckiem i nieprędko będę musiała robić mu przestrzeń, zabezpieczać szafki… a dzis mi podpełzł do szafy i chiał się wspinac… jestem w szoku
    w ogóle on powinien już daaaaaaawno spac, a tymczasem bawi się na macie i w szeroko pojetych jej okolicach (wlasnie w tv zapłakało dziecko i jak fajnie on nasłuchuje tego płaczu :-)))

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #372252

    asiulek

    Re: pytanie o raczkowanie

    Oj moze ruszyc z kopyta.Chociaz Jeremcio pupa w gorze kiwal ok. 2 tygodni.
    Pozniej jednego dnia byly 4 “raczki ” a nastepnego juz normalne raczkowanie – Jeremi nie pelzal.
    Dlatego mieszkanie mam kompletnie nieprzygotowane i musze miec oczy wszedzie.

    Asia z Jeremim (04.03.03.)



    #372253

    Anonim

    Re: pytanie o raczkowanie

    ale to wszystko szybko sie dzieje… co do raczkowania nie pomogę…ale moge tylko domyslac sie ze faktycznie moze “ruszyc z kopyta” jak napisalas… Krzys bardzo niechetnie podnosił głowkę…własciwie jego popisów do niedawna nie moznabylo nazwac nawet podnoszeniem głowki…a kilka dni temu polozyłam go na brzuszku, zeby pocwiczył …i taka niespodzianka!! głowka wysoko…krzsy sie rozgląda i mocno podpiera na rączkach!!!…na dodatek w ciągu jednego dnia zaczął sie przewrcac na bok ze wystarczy leciutko pomóc mu przy przelozeniu rączki i kula sie na brzuszek… to naprawde stało sie nagle…wiec moze z resztą umiejetnosci tez tak być…mysle ze MAteuszek jest dosc silny zeby raczkowac i pełzac…tylko musi załapac o co chodzi…z tego co piszesz wynika ze juz zna patent …

    Weronka z Krzysiaczkiem 9.6.03

    #372254

    Anonim

    Re: pytanie o raczkowanie

    u nas Krzyś w ogóle nie pełzał, a na raczkach kiwał pupę ok. 3 tyg… a potem ruszył :)))
    i już się zatrzymać nie chce, hihihi

    [i]Ewa i Krzyś (10 mies.)

    #372255

    aniaaa

    Re: pytanie o raczkowanie

    Uuuuuu Lea ale Wam zazdrościmy!

    Aniaaa i Sebastianek-6 1/2 miesięca!

    #372256

    lea

    Re: pytanie o raczkowanie

    ufff ale to pocieszające, ja sie oczywiscie ciesze ale sie boje zarazem, ze mam mieszkanie neigotowe… a jesli moze sie na początku tak pokiwac jeszcze to mam czas… u mni wszedzie są papiery, tego sie boje najbardziej… ze mi pożre jakies sprawdziany, konspekty, ksiązki

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #372257

    cat

    Re: pytanie o raczkowanie

    Z fazy pozycji do czworaków Łukasz ruszył po kilku – może dwóch – tygodniach. Na jpierw tylko kiwał się w tej pozycji, prostował nogi, nawet chyba klękał, ale miał opory przed oderwaniem rąk. Kiedy wreszcie sie odważył wszystko potoczyło się bardzo szybko, w zasadzie jednocześnie z czworakowaniem zaczęło się stawanie przy meblach, a potem chodzenie przy nich. Z tym, że nam rehabilitantka sugerowała, żeby nie ułatwiać mu wstawania, czyli raczej odsuwać krzesła, na których mógłby sie podciągnąć. Czworakowanie (raczkowanie) jest super ważne i dobrze jest jak dziecko jak najdłużej przemieszcza się w ten sposób.

    Kasia i Łukasz (20.12.2002)

    #372258

    lea

    Re: pytanie o raczkowanie

    2 dni temu jeszcze nic nie wskazywało na to wiec kto wie,co u Was bedzie jutro… ja jestem przerazona, niby siedzialam przy kompie, ale nie zrobilam nic – ani na forum ani do pracy, bo choc on obok spokojnie sie bawił i nie wymagal towarzystwa to strach głowe odwrócić… dopełzał do lezaczka i musiałam mu zabrac bo bałam sie ze paluszki sobie przytnie…

    ale ubaw mialam wczoraj kiedy robilam mu zdjecia… chcialam fotke bokiem, jak brzuszkuje… ale gdziekolwiek szłam z aparatem, on błyskawiczni przekrecał sie tak, ze był przodem do mnie… kojarzył mi sie z pieskiem aportującym,wiem, głupie skojarzenie, ale po prostu jakby warował taki cały szczesliwy jak mał szczenie i tylko brakowalo zeby ogonkiem zamerdac z radoscią mamo patrz juz tu jestem…a mama wcale nie chciala zeby był taki szybki i zdjecia nie umiała zrobic hihihi

    a ja sie boje tego ze zaczie raczkowac i cos sobie zrobi.. i boje sie ze mnei nie bedzie przy tym… i omina mnie takie chwile bo bede w pracy 🙁 ale z tego co pisza dziewczyny to jeszcze potrwa…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #372259

    lea

    Re: pytanie o raczkowanie

    o, jakie sliczne zdjecie…!

    ja nei chce tez zeby wstawał… dosc mam wrazen i tak.. wszystko mu odsuwam ale on sie sam zbliza do pionowych powierzchni..jednak nie sadze zeby wstawałzbyt predko.. zawsze go mialam za takiego lekko do tyłu w tym wszystkim… on na spacerach w wózku jest całkiem poziomo i to lubi! a inne dzieci juz od 3. miesiaca chca siedziec… w domu siedzi, owszem, ale na spacerze nie musi i nie żąda podciągania, podsadzania

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #372260

    aniaaa

    Re: pytanie o raczkowanie

    Super, super.Nie martw się – zaczeka na mamusię. Napisz czy siedzi. Sebastian w wózku podnosi się z 45 stopni i tak go interesuje okolica że siedzi bez oparcia i patrzy. Natomiast na podłodze nie ma szans. Interesuje go to co jest w nogach i leci do przodu. Czekamy na zdjęcia – na raczkach!!!!!

    Aniaaa i Sebastianek-6 1/2 miesięca!



    #372261

    lea

    Re: pytanie o raczkowanie

    słuchaj, moje dziecko jest dziwne, w wózku po prostu lezy! choc na kolanach moich lekko podpierany siedzi, w fotelu z oparciem tez posiedzi, lubi sie podciągac do siadu, ale w wózku lezy na płasko… raz podnioslam mu wyzej to był zaskoczony hihihi
    wiec niech sobei lezy i spi, mnie tak wygodnij a wiem, ze z nim wszystko i tak jest ok
    a n nogi leciec tez lubi oj lubi hihihihi
    a zdjecia raczka postaram sie, ma takie z wczoraj pół – raczka ale nei mam czasu na wstawianie..

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #372262

    gosia

    Re: pytanie o raczkowanie

    Artek bardzo długo raczkował a zaczął chodzić po roczku.

    Gosia i Artek



    #372263

    agus-25

    Re: pytanie o raczkowanie

    Hi hi, super!!! Ja własnie się dziwię czemu ciągle mówisz, że Mateuszek jest mało sprawny, w końcu Ci pokazał co potrafi :))) Mój też się zaczął przemieszczać, ale na czworakach jeszcze nie staje.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #372264

    agus-25

    Re: pytanie o raczkowanie

    Hehe, ale by wyglądało gdybyś powiedziała, że Ci dziecko sprawdziany pożarło :))) Albo jakbyś oddała takie obślinione :))))))

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #372265

    lea

    Re: pytanie o raczkowanie

    brrrr no załamka hihihih
    kupie chyba szafę pancerna 😉

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close