Rywalizacja, dominacja …-proszę o rady !

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #107289

    janka321

    Piszę tu po raz pierwszy. Bardzo zależy mi aby ktoś z zewnątrz ocenił sytuację, pomógł, doradził.

    Olga i Lena- lat 6- skończą w maju.
    Wcześniaki, z duzymi problemami, LEnie nie dawano większych szans na normalny rozwój.
    Problemem jest ogromna rywalizacja, chęć bycia pierwszą , lepszą. Problem dotyczy Olgi. Nie miała tak duży problemów, więc rozwój fizyczno-psychiczny przebiegał u niej lepiej, szybciej. Na pewno lekko ciągnęła Lenę, dzięki czemu i ona rozwija się teraz dobrze.
    Mam wrażenie że zdominowała Lenę już dawno, jak były mniejsze Lena tak się nie stawiała, teraz (zresztą za naszą ingerencją) Lena potrafi bronić swego. Co robi Olga? Krzyk już od rana, pierwsza do łazienki, mi pierwszej pomagaj się ubierać, pierwsza wychodzę z domu itp. Gdy jest druga, krzyczy”nie lubie Leny”, czasami obraża się, bywa wredna. Oczywiścioe tłumaczymy cały czas, ale nie pomaga.
    Chce być wciąż chwalona, nie lubi jak ktoś chwali Lenę, zaraz dopomina się i ona.
    Chodzą razem do przedszkola, ale i tu Olga próbuje podporządkować sobie Lenę. Nie siedzą razem, raczej nie są „duszami towarzystwa”.
    Często płacz Leny (zabierze jej rower na podwórku, cos przykrego jej powie) nie wywiera na niej wrażenia. Dopiero widząc mnie czy męża i wiedząc że może być zaraz upomniana (przyznaje się wtedy często krzyczę) odpuszcza. W ramach zabawy chodzi i ją np. straszy (sytuacja z dzisiaj). Za karę poszła na góre do swojego pokoju, mąż po 10 min. poszedł z nia porozmawiać, a ona” tak wiem już nie będę „- mówione z takim”odwalcie się ode mnie”, i zaczyna zmieniać temat.
    Oglądają dzisiaj wieczorem bajkę, nastąpiła jakaś krótka wymiana zdań i widzę że Olga kopneła lenę. Oczywiście znowu podniosła nam ciśnienia , poszła na góre, posiedziała i jak nigdy nic, spytała jak to jest że pojawia się światło po naciśnięciu włącznika. Zero reakcji.
    Ostatnio musiałam z Leną na 4 dni wyjechać, straszne ża Olga tęskniła, dzwoniła, chciała pogadać. Wg relacji mamy z którą siedizła, Olga za mną i owszem tęskniła, ale za Leną to już tak średnio, niby mówiła ale to chyba była zadowolona że ma babcie tylko dla siebie..
    Mamy w rodzinie kilkoro dzieci w podobnym wieku. Po spotkaniu najczęściej wygląda to tak żę Olga szaleje z nimi, a lena gdzieś tam z boku stoi. Na Oldze nie robi to większego wrażenia. Po mojej reakcji, zaczynają bawić sie razem. Ale w zabawie preferuje inne dzieci.
    Owszem do przedszkola bez niej nie pójdzie, niby ją kocha, tęskni, czasami na prawdę fajnie się bawią, ale dzień dzisiajszy całkowicie mnie podłamał.

    Staram się dzielić czas po równ, nawet myśle że Olga była tą z którą wiązaliśmy większe nadzieje na sukces. Teraz też zewsząt ją chwalą, pięknie czyta, liczy, ma rewelacyjna pamięć.
    Natomiast mimo wszystko, występy w przedszkolu są dla niej mega stresem, i szybko traci tę swoją pewność siebie. Zakupy w sklepia, rozmowy z obcymi dla niej osobami, to nie dla niej, wsydzi się, boi.

    Sama nie mam najlepszych relacji z rodzeństwem i przeraża mnie to co obserwuje. Jak karać ? Teraz jak już nie ogląda bajek, ale nie widzę że to jakoś przeżywała. Rozmawiam , tłumaczę, chwalę i nic.
    Na pewno kupie książkę „rodzeństwo bez rywalizacji”, ale jak to widzicie ? Jest zazdrosna o nas ? Za dużo od niej wymagam ? Jak rozmawiać i tłumaczyć żeby przestała chcieć być wiecznie tą pierwszą, nawet jeżeli chodzi o skorzystanie z WC.
    Jak nie pozwolić zrobić z Leny kozła ofiarnego, ale Oldze i nam pomóc w tym wszystkim ?

    Przepraszam z pisanie „bez ładu i składu” ale jest cały czas zdenerwowana i musiałam szybko to z siebie wyrzucić.

    #4341276

    morena

    przypomniał mi się ten wątek: – może tu znajdziesz jakąś wskazówkę 🙂

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close