Samotne ciężarówki.

Ja do nich naleze. a dokladniej to jestem slomianą ciezarówką. Moj mąż pracuje 400 km ode mnie i widujemy sie tylko w weekendy. Jak jeszcze nie bylam w ciąży nie było tak zle, ale teraz czasami jest mi bardzo smutno, bo te najpiękniejsze chwile spedzamy osobno. Z wieloma sprawami musze radzic sobie sama. Do tego bardzo zle nastawiona do mnie moja mama…. Niech ktos mnie pocieszy… Czy są tu na forum inne samotne przyszłe mamusie???
Cenka + córcia25-tyg.

Cenka

11 odpowiedzi na pytanie: Samotne ciężarówki.

kinga102003-02-11 18:53:51

Re: Samotne ciężarówki.

Takich “slomianych” jest tu na pewno wiecej….np.ja….nie daj sie dziewczyno….zjedz czekoladke….tak jak ja,jak mi zle…martwi mnie tylko to,co piszesz o swojej mamie….to rzeczywiscie fatalna sprawa-kazda z nas przeciez szuka wsparcia w najblizszych….nie znam Waszej sytuacji i powodow nastawienia Twojej Mamy,ale wierze,ze wszystko sie “naprawi”i zycze Ci tego goraco.A moja mama tez byla bardzo niezadowolona ze mnie ,jak sie dowiedziala,ze zamiast studiow wybieram macierzynstwo -dluuuuugo jej nie przechodzilo i tez mialam do niej ogromny zal-nawet teraz troche boli,ze nie cieszyla sie razem ze mna i nie przezywala tak,jak na babcie przystalo…..ale trudno.Radze CI jednak -sprobuj z nia pogadac,moze cos sie zmieni? Na pewno Cie kocha i chce dla Ciebie dobrze! Ja juz z moja nigdy nie pogadam….

KINGA

lea2003-02-11 19:09:06

Re: Samotne ciężarówki.

Oj, słomianych jest bardzo dużo, choc może zmylić je tytuł wątku… najtrudniej chyba własnie przejść przez ciążę, a jak się jeszcze trafia poród z daleka od ojca dzicka… to przykre… Choć czasami można byc blisko siebie, a tak daleko…
Oj, przepraszam, ale smutasa zapuściłam… ;-(

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

cenka2003-02-11 19:11:09

Re: Samotne ciężarówki.

Dziekuje za slowa pocieszenia. Ja na dzien dzisiejszy juz chyba nie chce z nia rozmawiac. Mam ochote od niej odpoczac. Wydaje mi sie ze nie ma powodów aby byc ze mnie niezadowolona bo nie jestem nastolatka ktora zaszla w ciązę, obecnie koncze studia (piszę właśnie pracę magisterską), mam dobrą pracę, jeszcze jej pomagam. Problem tkwi w moim mężu. Odnosi sukcesy zawodowe, bardzo sie kochamy i to widac. Z drugiej strony mój brat, który jest nieudacznikiem zyciowym i leserem, trzymajacym sie caly czas mamusi… Nie moze tego znieść, a ponieważ męża nie ma w tygodniu- wszystko sie na mnie skupia.

A za rade jedzenia czekolady dziekuje, bardzo ją lubie, i ostatnio pozwalam sobie…

Przykro mi ze Ty nie mialas juz okazji porozmawiac ze swoja mama, wiem ze czas goi rany i wiele spraw sie wybacza, tylko mozna juz nie zdążyc.
pozdrawiam.

Cenka + córcia 25-tyg.

Cenka

kinga102003-02-11 19:18:51

Re: Samotne ciężarówki.

Ja tez nie bylam nastolatka(chociaz prawie -21 lat) tez mialam wspanialego meza itd., ale u nas w rodzinie nie do pomyslenia bylo,zeby ktos studiow nie skonczyl….no zeby jeszcze z przyczyn zdrowotnych, ale zeby dla “pieluch”???Po prostu skandal!!!

KINGA

helenka2003-02-11 19:35:20

Re: Samotne ciężarówki.

No i ja sie melduje… moj kochany mezus jest 650 km ode mnie, rodzice 5500 km ode mnie…. z brzusiem jestesmy sami 🙁
Wlasnie jutro przyjezdza moj maz na niecaly tydzien, a nie widzielismy sie 5 tygodni… Rodzic jade do rodzicow – takie sa okolicznosci, i to jest najgorsze – ze naszego tatusia nie bedzie z nami w tej chwili…. przyjedzie 2,5 miesiaca po porodzie 🙁
Ale ja jestem dobrej mysli! Zawsze slyszalam ze kazda corka powtarza los swojej matki. A z czasem widze ze coraz bardziej sie u mnie to sprawdza… Moje rodzice sie pobrali jak mieli po 19 lat, bardzo sie kochali, ja sie urodzilam. Jak ojciec mial 20, poszedl do wojska na 2 lata, i widzili sie w tym czasie tylko raz – po rocznej przerwie na 2 tyg urlopu. Pozniej znow na rok wyjechal 🙁 Ale oni to wytrzymali, chociaz wtedy to nie bylo telefonow (znaczy sie rozmowy miedzypanstwowe za drogie, tylko na poczcie) i internetu. Dotychczas sa razem i sie kochaja!
Jak oni to wytzrymali, to i moja mloda rodzinka wytrzyma! Bo tez sie kochamy, i wierze ze bedziemy razem!
Badzmy dobrej mysli, tylko to podtrzymuje!

Helenka – przyszla mamuska
15. IV. 2003

lea2003-02-11 19:40:25

Re: Samotne ciężarówki.

Jejku, Helenko, historia jak z filmu!
Ale aż wzruszająco to się czyta, jak to można przyjmować spokojnie, choć wiadomo, ze w sercu smutno… siły są jednak potrzebne.. no i macie przy sobie te malutkie bijące serduszka…

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

helenka2003-02-11 19:50:41

Re: Samotne ciężarówki.

Lea, wlasnie te serduszka dodatkowo dodaja sily i wiary.

Helenka – przyszla mamuska
15. IV. 2003

agus-252003-02-11 22:05:32

Re: Samotne ciężarówki.

A mój właśnie pojechał do pracy na całe 2 tygodnie . Teraz im bliżej porodu tym bardziej mi się wszystko dłuży. Normalnie już wyliczam dni. Oby tylko nie trafiło mi się gdy nie będzie mojego męża bo jakoś nastawiłam się już na poród razem z nim i pewnie bardzo by mi go brakowało. Na szczęście mam wspaniałych rodziców bardzo blisko oraz całkiem miłych teściów, tak więc nie jestem tak do końca osamotniona. No i oczywiście jeszcze jest ze mną mój dzidziuś w brzuszku 😉 i bardzo złośliwy kotek, który właśnie się wyleguje na kanapie 🙂

Agus i chłopaczek (20.03.2003)

annar2003-02-12 10:33:26

Re: Samotne ciężarówki.

Ja też jestem słomianą ciężarówką. Mam pracę w innym mieście niż mój mąż – widujemy się tylko w weekendy (no i święta, urlopy itp.). Mieszkam z bratem, który jeszcze studiuje. Ale urlop macierzyński zamierzam spędzić z mężem!
Dla mnie najlepszym lekarstwem na samotność – jest sen… Albo telefon od męża .
Pozdrawiam wszystkie słomiane i samotne! Najważniejsze, że są z nami nasze dzieci! Wszystko się ułoży – zobaczycie!

AnnaR + Picasek (03.05.2003)

lalka2003-02-12 10:43:39

Re: Samotne ciężarówki.

Nie jestes sama w takiej sytuacji.

Ze swoim narzeczonym widzimy sie raz w miesiacu, on mieszka w Szwecji, ja – w Danii. Odleglosc miedzy nami 600 km. Nie jest mi smutno, mam sie czym zajac, wiec nie narzekam. Moj najdrozszy dzwoni do mnie codziennie. Pisujemy do siebie listy.

Lalka
termin 03.04.2003

lalka2003-02-12 11:54:26

Re: Samotne ciężarówki.

Przepiekna historia o milosci.

Kiedy czytam Twoja opowiesc przypomina mi sie moja wlasna sytuacja. Latem juz bedzie 10 jak sie znamy, 10 lat na odleglosci. Raz tylko po ukonczeniu studiow spedzilam z nim cale 3 miesiace, a tak na ogol mamy wakacje razem, swieta. A najwazniejsze, ze sie kochamy, zyjemy w wiernosci i szacunku, i jest nam dobrze razem. Wydaje mi sie, ze tak tez pozostanie.

Porod jest zaplanowany w Danii, gdzie mieszkam obecnie, a potem… nie zabiegajmy na przod.

Lalka
termin 03.04.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: Samotne ciężarówki.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Leczenie niepłodności
DNI PŁODNE
Mam takie pytanko. Kiedy po terapii hormonalnej są dni płodne w przybliżeniiu.?????????? Anna Góra
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
mamusie czerwcowe pobudka
No mamusie... chyba troszkę przysnęlo się... czekam na meldunki ;-) jak tam wasze brzuszki...wasze myśli... i przyszli tatusiowie jak się sprawują... u mnie brzuszek zatrzymał sie we wzroscie i nawet nie
Czytaj dalej