siedze i rycze!!!

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #59251

    gabka

    mam dosyć , czy kiedyś doczekam sie mojego maleństwa wczesniej pare lat temu miałam nawet takie mysli ze jak nie bede mogła miec dzieci to nawet dobrze , ja na prawde tak czułam, czy Bóg chce mi dac nauczke czy chce mnie za to ukarać? siedze i rycze , mam dosyć , powinnam sie wziać za leczenie ale nie mam siły ( u mnie chyba wszystko ok, mąż kijowe plemniki) wiec nie wiem co bedzie nie chce mi sie ruszyc z domu zeby jechac do wrocławia do specjalisty nie umiem odnależc siły walki , żebym wiedziała ze sie uda… a wiecie co jest najsmieszniejsze ze teraz to chciałabym miec nawet dwoje dzieci — chyba niedawno zrozumiałam co jest w zyciu ważne .Boże jak mi ciezko!!!!nie chce tak wegetowac sama z mezem bez dziecka co za okropne zycie mnie czeka , czasami wymyslam sobie czym mogłabym sie zajac zeby o tym nie myslec .. nie potrafie mam juz 31 lat ( w lutym,) i wiecie co ? nie ma we mnie radości, teżyczenia świąteczne , pytania o dziecko– już mam dosyć , naprawde nie moge….

    #756522

    ninka

    Re: siedze i rycze!!!

    Wiesz…. to normalne, ze kazda z nas ma takie doly niestety… Pamietam siebie. Bylo dokladnie tak samo. Pomimo niepowodzen nie mialam sily starac sie i robic badan. Chcialam, zeby poprostu ktoregos dnia stal sie cud bez mojej specjalnej ingerencji. Niestety tak nie bylo. Pojechalam wlasnie do Wroclawia do dr. Polaka. O ile pamietam to byl marzec a w lipcu zobaczylam dwie kreseczki:) Jesli problem dotyczy Twojego meza to mysle, ze u tego doktora otrzymasz konkret i bedziesz od razu wiedziala jakie sa szanse i jaka metode zastosowac. Terminy na wizyty sa krotkie. Wystarczy zadzwonic. Ja jak sie w koncu umowilam to kamien spadl mi z serca tak jakby doktor mial za mnie ta cala sprawe zalatwic;) W kazdym razie polecam goraco i prosze nie smuc sie. Jak zaczniesz myslec o dzialaniu to zobaczysz, ze pojawi sie nadzieja a to juz bardzo duzo.
    A swoja droga pamietam moje swieta przed rokiem tez ryczalam…..

    Ninka



    #756523

    pzb

    Re: siedze i rycze!!!

    no popłacz sobie trochę ale nie za wiele. to pomaga.

    ale potem wstań, uśmiechnij się i idź dalej.
    a może by tak mała przerwa? a może byś jakąś książkę niezwiązaną z tematem przeczytała? poimprezowała trochę? zajęła się SOBĄ?
    31 lat to nie tragedia. nie wiem jakie masz dalej plany, ale może po jakiejś krótkiej przerwie trzeba się poleczyć, dać sobie jakiś czas i… zainteresować się adopcją? (nie wiem czy brałaś to pod uwagę, przepraszam jeśli Cię uraziłam – dla mnie to jest rozwiązanie, jeśli wszystkie inne zawiodą).

    pomyślisz o tym jak się uspokoisz. ustawienie sobie terminów w kalendarzu pomaga na spokój duszy (np. za 3 cykle idę do lekarza, jak się nie uda do… idziemy z leczeniem dalej, a wtedy… składamy wniosek o adopcję). jest tyle sposobów na to szczęście. i wszystkie są cudowne i dobre. nie martw się. ściskam Cię mocno z perspektywy naprawdę wielu miesięcy starań i niepowodzeń.

    #756524

    Anonim

    Re: siedze i rycze!!!

    Werze, ze jest Ci zle.Kazda z nas sie zastanawia, dlaczego, co takiego temu na gorze zrobila, ze tak cierpi.No coz, tak jest.Ja czekam 3 lata, i tez wszystko jest u mnie ok, maż cos tam niby slabsze plemniczki, ale nie az tak, zeby sie nie udało.I coz.Mam za sobą comiesieczne latania po lekarzach, testy od 12dpo, ryki podczas kazdej @.Ale to przechodzi, zapomina sie.Widocznie tak ma byc.Mamy docenic to, co jest dla innych takie proste.Kiedys nie chcialam slyszec o dziecku, naprawde i mysle, ze moze to malenswto chce sprawdzic, czy naprawde nie rozmysle sie, jak kiedys.Nasze dzieci chcą miec silnych rodzicow, pokaz im, ze zasługujesz na nie, ze bedziesz o nie walczyc ile sil w sobie masz.Niech widzą, ze je pragniesz!!! A zoabczysz, ze jakis czas twoje malenstwo da ci znak, i bedziesz sie cieszyc, bo docenisz to, co dostałas.

    Nie zalamuj sie, prosze cie, walcz dla siebie, meża i tych dzieci.One tam patrzą z nieba na ciebie i wolaja…musisz mamusiu walczyc, prosimy cie!!!!

    WALCZ!!!!!!Głowa do gory i….zacznij wszystko od nowa, dla swoich dzieci!!!!

    35cykl/ 11po zabiegu

    #756525

    samanta

    Re: siedze i rycze!!!

    NIC dodać NIC ująć

    ******************
    35 cykl starań

    #756526

    mysza75

    Re: siedze i rycze!!!

    O Boże Gabka jak bardzo Cię rozumiem, ja też kiedyś myślałam że nie chcę dzieci (krzyk ,płacz,pieluchy ,rozstępy…) to nie dla mnie .A teraz co kiedyś było karą chciałabym bliżniaki!!!, mogę mieć całe ciało w rozstępach czuć mdłości przez 24 godz. na dobę jednym słowem wszystko… Ja też w lutym mam urodziny (30), staram się od 3 lat od roku konkretne leczenie -i ze mną i z męzem wszystko OK a efektów nie ma ?!. Rodzice mi mówią nie myś o tym zajmij się czymś ale ja nie wiem czym, poprostu nie potrafię o tym nie myśleć. Najłatwiej przychodzi mi płacz (A raczej ryk), wiem ,że to nic nie da ale………



    #756527

    miyu

    Re: siedze i rycze!!!

    Kiedy zaczęłam starania o dziecko nagle zapragnęłam mieć trójkę 😉 ja która tyle lat odsuwała myśl o dzieciach 😉 Co do wieku to niestety 😉 Cię rozumiem – sama w marcu skończę 30 lat i jestem przerażona. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że zdążę przed 40stką 😉 A poważnie mówiąc to zauważ że w obecnych czasach wiele kobiet rodzi pierwsze dziecko w okolicach 30stki – moja mama urodziła mnie mając 21 lat – obecnie na tak młode mamy patrzy się raczej podejrzliwie. 30stka ma swoje zalety – jesteśmy dojrzalsze, cierpliwsze, wiemy co (kto) jest naprawdę ważne a przede wszystkim bardzo czekamy na nasze dzieci 🙂

    I wiesz co ……. myślę że nie masz wyjścia – musisz mieć siłę – i wiem że ją znajdziesz bo jesteś silna dziewczyna. Jeśli nie spróbujesz powalczyć nigdy nie będziesz wiedziała czy było warto

    Miyu i Aniołek (6.11.2004 – 27 tc)

    #756528

    Anonim

    Re: siedze i rycze!!!

    Słonko nochalek do góry!!!! 🙂
    Myslę że najpóźniej wiosną będziesz miała siły na wszystko i powiem Ci jak było u mnie. Mój M. poszedł do lekarza i okazało się że ma bardzo złe wyniki nasienia, lekaż powiedział ze ma wodę zamiast spermy. Potem przeszedł zabieg poszerzenia kanalika bo okazało się że jak przechodził swinkę w dziciństwie to ta choroba spowodowała zwężenie tego kanalika. Potem kolejne badania i wyniki M. coraz lepsze, a dziecka nadal nie było i nie ma nadal. Więc poszłam do ginekologa ja i naopowiadałam mu ze mam bardzo nieregularne miesiączki, że plamienia przed okresem i wysłał mnie na badanie progesteronu i prolaktyny i okazało się ze mam podwyższoną prolaktynę, teraz biorę bromek i strasznie się cieszę że coś zrobiłam. Też tak jak Ty byłam przekonana że ze mną jest wszystko ok, a wcale tak nie było i wierzę że to własnie przez tą prolaktynę nie mogliśmy mieć dziecka. Postanowiłam sobie że przez zimę zrobię wszystkie hormony – Państwowo! 🙂 i jeśli po slubie (czerwiec) do września nam się nie uda to idę z tymi wszystkimi wynikami do kliniki niepłodności. Bo przecież zle wyniki nasionek to nie wyrok 🙂 Gabko mówię Ci działaj na razie powoli, a potem się rozkręcisz, a jak znajdziesz przyczynę, to na prawdę jest o wiele wiele lżej.

    Trzymam kciuki mocno za Ciebie, a wiekiem się nie przejmuj tak, 31 lat to to normalka w dzisiejszych czasach na dzidziusia 🙂

    bambamkowe tempki

    #756529

    anaim

    Re: siedze i rycze!!!

    Myślę, że nikt nie chce Cię ukarać. Nie musisz zasługiwać na dziecko, ono poprostu jest Ci przeznaczonę – bo go pragniesz. Z mężem staramy się ponad trzy lata o maluszka i nic. Niby wszystko w porządku, a jednak. Ale zobaczysz, będziemy miały swoje kruszynki – po dwoje , troje ile ttrzeba. . A wiek, jeszcze wszystko przed Toba. Uloży się.
    Ale z drugiej strony wierzę, że jest Ci ciężko. Rozumiem Cię. No ale mimo wszystko nic innego nam nie pozostało jak walczyć o nasze szczęście. Skoro też nie jesteś pewna, czy wszystko z Twoją płodnością ok, to może zrób jakieś badanka. Wówczas zawsze ma się poczucie, że idzie się do przodu. Przynajmniej ja tak mam.
    Życzę Ci powodzenia

    Ania

    #756530

    ewelinamo

    Re: siedze i rycze!!!

    Wiem, że łatwo się mówi ale postaraj sie odnaleźć w sobie wolę walki i nie zamartwiaj się tylko otrzyj łzy i od nowa do roboty!!! Jeszcze będziesz przytulac swoje maleństwo, a pozatym 31 lat to jeszcze nie powód do zmartwień!!! Trzymam za Ciebie i za siebie!!!

    Ewelinamo



    #756531

    zuzanna

    Re: siedze i rycze!!!

    nie gadac mi tu glupot prosze tylko wziasc sie w garsc!
    cuda sie zdarzaja jestem tego doskonalym przykladem!
    miesiac po wyroku „nie beda mieli panstwo dzieci w naturalny sposob” zaszlam w ciaze w sposob jak najbardziej naturalny i (odpukac) narazie szczesliwie wszystko idzie do przodu

    brac mi sie tu w garsc i to juz bo poddac sie jest najlatwiej ale z tego na pewno nic nie bedzie….
    trzymam kciuki!

    #756532

    edzias

    Re: siedze i rycze!!!

    Witam cię serdecznie głowa do góry Bóg wie co robi będzisz miała dzidziusia takiego kochanego medycyna tak poszła do przodu można zdziałać cuda Idz do dobrego lekarza od da wam odpowiednie hormony i będzie ok .Ten cud przyjdzie do ciebie musisz tego bardzo pragnoć . Mój przypadek jest stokroć gorszy jest mi cholernie przykro od 20/12/04 r poroniłam była to moja pierwsza ciąża staram się już 8 lat cud przyszedł , tez pytałam Boga dlaczego dał i tak szybko zabrał .I znów zaczynał od nowa nie mam już siły.Wiec nie jesteś sama czymaj się cieplutko będzie ok.
    pozdrawiam Edzia



    #756533

    monamax

    Re: siedze i rycze!!!

    WITAJ! Wiem co czujesz, miałam podobne święta.Wyjątkowo w tym roku nie cieszyłam się z nich.Wciąż do wszystkich powtarzałam z przyklejonym uśmiechem, że się dorabiamy i już pomału o tym myślimy. Tylko słyszałam, że kolejna moja koleżanka urodziła dzecko i to drugie.Od niedawna zaczełam badania, już nie mam siły na ciąg dalszy,nawet z mężem mi się nie układa, nie możemy ostatnio się dogadać, a tylko on jest wtjemniczony w ten problem. Mam wrażenie,że go to mało obchodzi.Cóż nie potrafię Cię pocieszyć, jedynie solidaryzuję się.Trzymaj się w końcu musi nam się udać.Pozdrowionka

    #756534

    jabo

    Re: siedze i rycze!!!

    Gabuniu! Wiem, że Ci ciężko ale nie możesz się załamywać. Musisz walczyć, nie możesz przestać ani na chwilę. Zbierz siły i rozpocznij nowy rok pełna wiary i optymizmu. Na pewno masz wsparcie w mężu więc nie jesteś sama. Musisz wierzyć,że przyjdzie czas na was i będziesz szczęśliwą mamusią. Trzymam kciuki za Ciebie i życzę Ci aby Nowy Rok był najszczęśliwszym dla Ciebie. pa pa pozdrwaiam

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close