skaza białkowa

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #27183

    justyna76

    Pewnie temat już się przewijał ale POmóżcie!
    Co mogę jeść jeżeli moje dziecko podejrzewane jest o skazę białkową??? Wiem, że musze wyeliminowac wszytsko od krowy i jajka ale co mogę???
    I czy są tu mamy i dzieciaczki ze skazą białkową?
    jakie wasze dzieci miały objawy? Objawy u Remka są takie:
    – bardzo duże i częste ulewania i wymioty
    – sapka
    – baaardzo częste stany niepokoju
    – kolki
    – przez ostatnich kilka dni luzne, sluzowate kupki
    – wysypka na buzi, za uszkami (nie schodzi po maści z antybiotykiem).. teraz ta wysypka roznosi się na gore plecków i ramionka
    Czy to skaza???

    Justyna, Aruś (28.01.99) i Remi (23.08.03)

    #360404

    wiolka30

    Re: skaza białkowa

    U mojej coreczki stwierdzono skaze bialkowa jak miala okolo trzech miesiecy.
    Objawiala sie ona nastepujaco:
    – wysypka na policzkach ktora po dotknieciu palcami byla ostra, wypryski mialy biale „lebki”
    – wysypka w brwiach ktore po dotknieciu tez byly ostre szorstkie, jak sie je chcialo zdrapac to odchidily takie platki zolte
    – malutka ulewala zazwyczaj w umiarkowanych ilosciach chociaz czasem zdazalo jej sie wiecej ulac
    Moja coreczka byla karmiona sztucznie mlekiem NAN HA 1 i mleko zostalo zmnienione na BEBILON PEPTI po 3 dniach buzia sie wygoila (chociaz przedtem nawet ELOCOM ani CHronhinaldin H nie pomagal, przemywanie rumiankiem tez) i do tej pory mamy spokoj. Nie wiem czy cokolwiek pomoglam ale u nas tak to wygladalo.
    Pozdrawiamy

    Wiolka i Julka 05-03-2003



    #360405

    4dorcia

    Re: skaza białkowa

    Zapomiałam dodać żebyś unikała konserwantów: glutamian sodu występujący w vegecie, jarzynce itp. Więcej opisałam w JELP-alergia.
    Pozdrawiam

    Dorota i Kinga (17.02.2003)

    #360406

    ada2

    Re: skaza białkowa

    Moja Gabunia ma skazę i ma właśnie takie objawy jak opisujesz, no może z wyjątkiem tego niepokoju. Faktycznie zmiany skórne ( na uszkach , brwiach, czole i ostatno też na nóżkach) pojawiają sę jak trochę „zaszaleję” mam namyśli odstępstwa od diety. Nasza pediatra twierdzi, że należy oograniczyć krowę i białka, ale jak piszę OGRANICZYC, a nie wyeliminowć całkiem. Mam poprostu kontrolować po czym Gabrysia ma uczulenie i te produkty wykluczać na pewien czas i ponownie próbować je wprowadzać za jakiś czas.
    Napewno nie mogę jeść żadnego nabiału i mleka , no może sporadycznie zółty ser.
    Z owoców tylko jabłka, arbuz i w małych ilościach winogrono.
    jak najwięcej warzyw z pominięciem wzdymających ( na kolki)
    Wędlinkę chudą – szyneczki itp.
    Próbowałam kurczaka i Gabi nic po nim nie jest , choć drób też może uczulać, ale widocznie zależy od tego czy jest to silna alergia (skaza)

    Pozdrawiam
    Ada2 z Gabrielką (18.06.03)

    #360407

    anies

    Re: skaza białkowa

    jak ograniczasz??
    jesz trochę nabiału czy wogóle??

    Agnieszka i Wojtuś (23.07.2003)

    #360408

    ada2

    Re: skaza białkowa

    Jem tylko czasami żółty ser np. raz w tygodniu i sporadycznie serek homogenizowany ( 1-4 razy w miesiącu), bo 3 dni temu spróbowałam twarożku i dwa łyki kefiru i Gabi dostała wysypki, więc teraz na jakiś czas muszę się powstrzymać.

    Ada2 z Gabrielką (18.06.03)



    #360409

    anies

    Re: skaza białkowa

    bo ja słyszałam, że jeśli skaza ma minąć to trzeba całkiem (ABSOLUTNIE CAŁKIEM) wyeliminować z diety nabiał, inaczej będzie ..KLOPS..
    więc jak to w końcu jest???

    Agnieszka i Wojtuś (23.07.2003)

    #360410

    4dorcia

    Re: skaza białkowa

    Co lekarz to inna opinia na temat dawki alergenu.
    Moja Kinga objawy skazy ma tylko na skórce w postaci czerwonych liszajowatych placów. Nigdy nie ulewała, ani nie miała luźnych kopek. Więc się zastanawiam czy to na pewno skaza.
    Pozdrawiam

    Dorota i Kinga (17.02.2003)

    #360411

    anies

    Re: skaza białkowa

    dzieki za odpowiedź, ale mam jeszcze pytanko

    jakie to sa te luźne kupki?
    bo tak naprawdę to już sama niewiem jakie te kupki powinny być
    może to nieprzyjemne ale dopatruje sie w każdej czegoś ale sama niewiem czego

    Agnieszka i Wojtuś (23.07.2003)

    #360412

    ada2

    Re: skaza białkowa

    Anies, co do tej skazy to jest tak, że na 100% można ją stwierdzić po testach ale u takiego maluszka nie robią. Zatem lekarze często używają tej nazwy mimo, że nie są tego wcale pewni. Dlatego zalecają ostrożność. W związku z tym, że właśnie wapno jest bardzo potrzebne w diecie zarówno mamie jak i dziecku, proponują metodą prób dobieranie takich składników diety, aby niedobór uzupełnić.
    I tak jak pisałam ja nie mogę żadnych białych serów , śmietany, kefirów czy jogurtów, ale zato np.żółty ser nas nie uczula więc go jem mimo, że to też od „krowy”.

    Jeśli chodzi o luźne kupki, to chyba nazywa się nimi takie rzadkie, strzelające kupki. W kupce rzadkiej, żółtej widać takie białawe grudki przypominające ścięte białko. Czasami zawierają śluz ale u dzieci ze skazą raczej to norma.

    Pozdrawiam
    Ada2 z Gabrielką (18.06.03)



    #360413

    anies

    Re: skaza białkowa

    czyli próbować co szkodzi a co nie?
    ja narazie wiem że na pewno szkodzi jogurt i serki homogenizowane, ser żółty chyba nie
    teraz wypróbuje kefir, ale strasznie mi szkoda dzieciaka, że tak metodą prób i błędów GO męczę
    ja jak tylko widze nabiał to aż się ślinię, do tej pory moje jedzenie opierało sie głównie na nabiale
    wiem że ta skaza to w połowie przypadków tylko błędna diagnoza lekarzy, jak widzą krostkę to od razu skaza a kobieta się męczy i nie je, krostki giną i myśli że od tego
    ale kiedy to może minąć??

    Agnieszka i Wojtuś (23.07.2003)

    #360414

    ada2

    Re: skaza białkowa

    Moja chrześnica też miała skazę białkową. Piszę miała, bo w tej chwili ma już 3 latka i je praktycznie wszystko. Uczulenia jeszcze od czasu do czasu miewa (w postaci liszaj ) ale szybko mijają. A nabiał spożywała już jak miała 2 latka.
    Wracając do naszych pociech, pewnie, że szkoda że trzeba stosować metodę prób i błędów. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Przy skazie musiałby jechać tylko na ryżu i marchwi – kto by to wytrzymał i jakie wartości miałoby mamine mleczko? A tak próbując wiesz, że możesz dodać trochę naturalnych i wartościowych składników do mleczka.
    I oby szło na zdrowie naszym pociechom.

    Ada2 z Gabrielką (18.06.03)

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close