ślub, czy konkubinat ?

Tak się zastanawiam czy lepiej żyć w konkubinacie, czy brać ślub ?

Wiele kobiet nie decyduje się na ślub z partnerem mając dziecko ze względów finansowych, owe panny często udają samotne matki aby zyskać fundusze z tego tytułu. Tylko ciekawi mnie jak owe samotne matki nie mające faceta nagle rodzą kolejne dzieci.

Ja osobiście nie wyobrażam sobie życia bez ślubu, ale to jest tylko moje zdanie 🙂

147 odpowiedzi na pytanie: ślub, czy konkubinat ?

zuzel2011-03-11 11:49:09

Zamieszczone przez GEVALIA2006:
Tylko ciekawi mnie jak owe samotne matki nie mające faceta nagle rodzą kolejne dzieci.

Tłumaczą, że to przelotna znajomość jednonocna, facet je wykorzystał (ich pragnienie bliskości), one nie wiedza nawet jak się nazywał, on oczywiście nie wie że jest ojcem. Mnóstwo razy słyszałam takie tłumaczenie.

gevalia20062011-03-11 11:51:12

Zamieszczone przez zuzelka83:Tłumaczą, że to przelotna znajomość jednonocna, facet je wykorzystał (ich pragnienie bliskości), one nie wiedza nawet jak się nazywał, on oczywiście nie wie że jest ojcem. Mnóstwo razy słyszałam takie tłumaczenie.

:Strach::Strach::Strach::Strach:

asik2011-03-11 11:54:02

Zamieszczone przez GEVALIA2006:Tak się zastanawiam czy lepiej żyć w konkubinacie, czy brać ślub ?

Wiele kobiet nie decyduje się na ślub z partnerem mając dziecko ze względów finansowych, owe panny często udają samotne matki aby zyskać fundusze z tego tytułu. Tylko ciekawi mnie jak owe samotne matki nie mające faceta nagle rodzą kolejne dzieci.

Ja osobiście nie wyobrażam sobie życia bez ślubu, ale to jest tylko moje zdanie 🙂

A ja nie mam ślubu i żyje mi się całkiem dobrze 😀
Papierek nie ma dla mnie znaczenia i nie daje żadnej gwarancji na szczęście i wspólne życie “do grobowej deski”

gevalia20062011-03-11 11:57:11

Zamieszczone przez Asik.:A ja nie mam ślubu i żyje mi się całkiem dobrze 😀
Papierek nie ma dla mnie znaczenia i nie daje żadnej gwarancji na szczęście i wspólne życie “do grobowej deski”

poważnie nie masz ślubu ?

nie utrudniło Wam to życia np biorąc kredyt ?

zuzel2011-03-11 11:58:23

Zamieszczone przez Asik.:A ja nie mam ślubu i żyje mi się całkiem dobrze 😀
Papierek nie ma dla mnie znaczenia i nie daje żadnej gwarancji na szczęście i wspólne życie “do grobowej deski”

Ale z drugiej strony wielu facetów “nie ma jaj” żeby taki papierek podpisać, boją się odpowiedzialności, bronią się przed tym bardziej niż przed wojskiem. Bez papierka łatwiej się zwinąć i zakończyć związek. I brak papierka to złudne poczucie “wolności”, a papierek = “uwiązanie”.
Wiem, że są też tacy faceci, dla których to nie problem, biorą kilka czy kilkanaście ślubów w życiu – kobita chce, to niech ma, jak coś to są prawnicy i się rozwód szybciutko załatwi.

katka2011-03-11 11:59:14

Zamieszczone przez GEVALIA2006:Tak się zastanawiam czy lepiej żyć w konkubinacie, czy brać ślub ?

Wiele kobiet nie decyduje się na ślub z partnerem mając dziecko ze względów finansowych, owe panny często udają samotne matki aby zyskać fundusze z tego tytułu. Tylko ciekawi mnie jak owe samotne matki nie mające faceta nagle rodzą kolejne dzieci.

Ja osobiście nie wyobrażam sobie życia bez ślubu, ale to jest tylko moje zdanie 🙂

Zamieszczone przez zuzelka83:Tłumaczą, że to przelotna znajomość jednonocna, facet je wykorzystał (ich pragnienie bliskości), one nie wiedza nawet jak się nazywał, on oczywiście nie wie że jest ojcem. Mnóstwo razy słyszałam takie tłumaczenie.

Jak dla mnie wszystko jedno czy jest sie rodziną po ślubie czy bez niego ważne ze rodziną:) jest wiele powodów dla których ludzie wolą żyć na kocią łapę ale tego co opisała Zuzelka to nie rozumie i nie wyobrażam sobie, wychodzi na to ze dziecko takiej pary ma w dokumentach ojciec nieznany i nosi nazwisko matki ??
:Strach:

zuzel2011-03-11 12:00:01

Zamieszczone przez GEVALIA2006:
nie utrudniło Wam to życia np biorąc kredyt ?

w moim np przypadku ślub zniweczył szanse na kredyt hipoteczny
ówcześnie mąż zarabiał sporo więcej ode mnie, więc obniżałam jego zdolność kredytową
pan pośrednik sugerował rozważenie rozwodu 😀 (w żartach oczywiście)

zuzel2011-03-11 12:01:37

Zamieszczone przez Katka.:Jak dla mnie wszystko jedno czy jest sie rodziną po ślubie czy bez niego ważne ze rodziną:) jest wiele powodów dla których ludzie wolą żyć na kocią łapę ale tego co opisała Zuzelka to nie rozumie i nie wyobrażam sobie, wychodzi na to ze dziecko takiej pary ma w dokumentach ojciec nieznany i nosi nazwisko matki ??
:Strach:

no tak, bo inaczej jak jest ojciec znany i nie daj boże pałętający się po okolicy, to świadczeń dla samotnej matki nie da się wyciągnąć
czytałam kiedyś o tym w necie – babki sobie radzą że lepiej tak do papierów podać, nawet jak ojciec jest bardzo dobrze znany

asik2011-03-11 12:06:09

Zamieszczone przez GEVALIA2006:poważnie nie masz ślubu ?

nie utrudniło Wam to życia np biorąc kredyt ?

Kredyt można wziąć nie będąc małzeństwem 🙂
A poza tym nie wiem w czym brak ślubu miałby mi utrudniać życie :Niepewny:

Zamieszczone przez zuzelka83:Ale z drugiej strony wielu facetów “nie ma jaj” żeby taki papierek podpisać, boją się odpowiedzialności, bronią się przed tym bardziej niż przed wojskiem. Bez papierka łatwiej się zwinąć i zakończyć związek. I brak papierka to złudne poczucie “wolności”, a papierek = “uwiązanie”.
Wiem, że są też tacy faceci, dla których to nie problem, biorą kilka czy kilkanaście ślubów w życiu – kobita chce, to niech ma, jak coś to są prawnicy i się rozwód szybciutko załatwi.

I czasami ludzie się bardziej starają, żeby się druga strona nie zwinęła 😉

A tak na poważnie niekiedy ludzie tkwią w nieudanym małżeństwie, bo się boją rozwodu
bo co ludzie powiedzą, bo tyle rzeczy trzeba załatwiać przy rozwodzie itp
Imo to nie ma żadnego znaczenia czy się ma ślub czy nie
jak się ludzie kochają to będą razem
jeśli nie ma miłości, szacunku to ze zwiazku nic nie będzie

zuzel2011-03-11 12:12:55

Asik – zgadzam się z tym co piszesz, ale i tak jestem zwolenniczką ślubu.
I zwolenniczką rozwodów, jak się ludzie nie dogadują.

asik2011-03-11 12:16:16

Zamieszczone przez zuzelka83:Asik – zgadzam się z tym co piszesz, ale i tak jestem zwolenniczką ślubu.
I zwolenniczką rozwodów, jak się ludzie nie dogadują.

Każdemu według potrzeb 😉

Ja nie jestem przeciwniczką, może kiedyś się wydam za mąż,
na tą chwilę nie czuję mega potrzeby
a poza tym nie chce mi się 😉

zuzel2011-03-11 12:17:41

A czy mogę zadać osobiste pytanie? Czy K był już kiedyś żonaty? Bo ciekawa jestem jaki to ma wpływ na Twoje zdanie? 🙂

asik2011-03-11 12:25:42

Zamieszczone przez zuzelka83:A czy mogę zadać osobiste pytanie? Czy K był już kiedyś żonaty? Bo ciekawa jestem jaki to ma wpływ na Twoje zdanie? 🙂

Był, ale raczej nie ma to żadnego wpływu na naszą decyzję
Oboje mamy takie samo zdanie, nie jesteśmy przeciwnikami małżeństwa
Od czasu do czasu gadamy o ślubie, że może by było fajnie, że zrobimy imprezkę weselną itp.
ale potem stwierdzamy, że nam się nie chce 😉
i temat umiera śmiercią naturalną na kolejny rok czy dwa 😉
Po prostu nie czuję potrzeby zmieniania tego co jest,
bo co to da, że będziemy małżeństwem – ani się nie bedziemy bardziej kochać
ani mniej
chyba jestem leniwa – jest mi po prostu dobrze i nie chce mi się tego zmieniać 🙂

nunak2011-03-11 12:26:29

podpisuje się pod wszytskim co napisała Asik
też jestem bez slubu…..
i nie mam ja nie ma mój nieMąż parcia na ślub….
czemu nie biezremy ślubu ….
będąc ze sobą 10 lat i posiadając 2 dzieci?
nie mamy kasy i czasu żeby to załatwic – mnie półsrodki nie interesują…..

mój nieMąż swój ślub juz miał – z żona w welonie itd…..
ja tez chce mieć ładnie a nie na szybkiego……

nunak2011-03-11 12:27:22

Zamieszczone przez Asik.:Był, ale raczej nie ma to żadnego wpływu na naszą decyzję
Oboje mamy takie samo zdanie, nie jesteśmy przeciwnikami małżeństwa
Od czasu do czasu gadamy o ślubie, że może by było fajnie, że zrobimy imprezkę weselną itp.
ale potem stwierdzamy, że nam się nie chce 😉
i temat umiera śmiercią naturalną na kolejny rok czy dwa 😉
Po prostu nie czuję potrzeby zmieniania tego co jest,
bo co to da, że będziemy małżeństwem – ani się nie bedziemy bardziej kochać
ani mniej
chyba jestem leniwa – jest mi po prostu dobrze i nie chce mi się tego zmieniać 🙂

klasycznie jak u nas:Hyhy:

yoko2011-03-11 12:30:35

ślub, ale nie cywilny.
dla mnie ważny jest ten Sakrament.
Reszta to tylko papier.

nunak2011-03-11 12:33:34

Zamieszczone przez bruni:ślub, ale nie cywilny.
dla mnie ważny jest ten Sakrament.
Reszta to tylko papier.

dla mnie jeden pies…..

ale
o kościelnym nigdy nie myślałam
bo M po rozwodzie
ale teraz jak jest wdowcem to teoertycznie może być kościelny
ale mnie to nadal wisi…..

natinka2011-03-11 12:35:13

nie mam zdania 😉
myślą ze z moim chłopem 😉
i tak i tak żyło by mi się dobrze :D:D:D

yoko2011-03-11 12:35:58

Zamieszczone przez Nunak:dla mnie jeden pies…..
mogłabyś mnie nie wkurzać?
serio.

zuzel2011-03-11 12:36:09

Zamieszczone przez bruni:ślub, ale nie cywilny.
dla mnie ważny jest ten Sakrament.
Reszta to tylko papier.

o właśnie, słów mi zbrakło żeby napisać czemu ślub był dla mnie bardzo ważny
kościelny ślub oczywiście

2011-03-11 12:42:32

Zamieszczone przez zuzelka83:o właśnie, słów mi zbrakło żeby napisać czemu ślub był dla mnie bardzo ważny
kościelny ślub oczywiście

A nie kościelny wg. Ciebie się nie liczy?
Czyli, że jak para nie ma ślubu kościelnego to dla Ciebie ich ślub nie jest ważny bo mają tylko cywilny?

mam2011-03-11 12:43:37

Zamieszczone przez zuzelka83:w moim np przypadku ślub zniweczył szanse na kredyt hipoteczny
ówcześnie mąż zarabiał sporo więcej ode mnie, więc obniżałam jego zdolność kredytową
pan pośrednik sugerował rozważenie rozwodu 😀 (w żartach oczywiście)

Może być rozdzielność:D, albo przystapienie tylko jednego kredytobiorcy ;). Mamy rozdzielnosc a staraliśmy sie razem, bo mamy podobne dochody.

Co do slubu:D, wczesniej mi nie zależało, mamy cywilny z wygody:D, tzn nie stać nas było na zapłacenie za wesele, a nie chcielismy obciążać rodziny na zasadzie” postaw sie a zastaw sie”, bo byłby to duzy wydatek. I tak za nasz ślub zapłaciliśmy sami:D. Czemu tylko cywilny? Bo M chciał żebym miala takie nazwisko jak on, i jak pojawi się dziecko żeby nie było problemu które nazwisko bedzie nosić.. Podeszliśmy do tego, praktycznie;), bo nie mielismy oboje takiej potrzeby juz wczesniej razem mieszkalismy, placilismy rachunki itd.. Czyli stare dobre małżeństwo:D.

Nie krytykuje ludzie za brak ślubu, ważne, że jest im dobrze, sa szczęśliwi:).
Moje koleżanki maja bardziej ciśnienie bo by chcialy, (jako pierwsza wyszlam za maz i mam juz dzieci) ale facet nie jest gotowy.. Nie wiem co to znaczy nie byc gotowym skoro zyje sie razem, spedza czas, dzieli lodówke, łożko..

Ale może to kwestia wygodnictwa:D.

yoko2011-03-11 12:45:20

ależ ja nikogo nie cisnę, nie krytykuję.

awkaminska2011-03-11 12:48:32

mam znajomą co dla tych kilku zł zgłosiła że ojciec niznany (oczywiście mieszkają razem)…… ślub wezmą jak się dzieć do przedszkola załapie 😉

osobiście niewyobrażałam sobie żyć z moim m. bez ślubu… ale to takie moje podejście, kwestia wychowania, podejścia do życia…

ja sobie niewyobrażam ale wiem też że ślub nie gwarantuje szczęścia tak samo jak jego brak …

zuzel2011-03-11 12:51:22

Zamieszczone przez Mamrotka:A nie kościelny wg. Ciebie się nie liczy?
Czyli, że jak para nie ma ślubu kościelnego to dla Ciebie ich ślub nie jest ważny bo mają tylko cywilny?

Mnie tylko chodzi o to, że dla mnie miał znaczenie tylko ślub kościelny.
Miesiąc wcześniej w urzędzie podpisywałam jakies papiery jak się będa moje dzieci nazywały i takie tam i to dla mnie nie miało jakiegoś znaczenia – tylko papierologia.
To ślubowanie w kościele, wobec Boga, rodziny, znajomych, przy księdzu który zna mnie od podstawówki, ten Sakrament – to miało dla mnie znaczenie.
Oboje jesteśmy osobami wierzącymi i taka przysięga składana wobec Boga w kościele to nie są puste słowa.

Co to znaczy że się nie liczy? i że jest nie ważny? uznany przez prawo to ważny chyba :Hmmm…:
Zależy od podejścia.
Nie każdy może wziąć ślub kościelny, wtedy taką wagę jak dla mnie kościelny może mieć dla kogoś cywilny, tak myślę, nie wiem.

Nie oceniam ludzi po tym, jaki ślub mają. To ich sprawa. Każdy żyje tak jak chce 🙂

edit: no i myślicie Asiku i Nunaku, ze to że Wasi partnerzy byli kiedyś żonaci, nie ma żadnego wpływu na Wasze poglądy na temat ślubu?

nunak2011-03-11 14:12:29

Zamieszczone przez bruni:mogłabyś mnie nie wkurzać?
serio.

Brunka
a może popatrz z innej strony
osoby niewierzącej ……

może mnie wkurzac epatowanie religia katolicką? może
może Cie wkurzac mój ateizm? może

tolerancja……

nie chcę urazac niczyich uczuc religijnych
i chce żeby mnie tez tak tarktowano

nunak2011-03-11 14:16:53

Zamieszczone przez zuzelka83:Mnie tylko chodzi o to, że dla mnie miał znaczenie tylko ślub kościelny.
Miesiąc wcześniej w urzędzie podpisywałam jakies papiery jak się będa moje dzieci nazywały i takie tam i to dla mnie nie miało jakiegoś znaczenia – tylko papierologia.
To ślubowanie w kościele, wobec Boga, rodziny, znajomych, przy księdzu który zna mnie od podstawówki, ten Sakrament – to miało dla mnie znaczenie.
Oboje jesteśmy osobami wierzącymi i taka przysięga składana wobec Boga w kościele to nie są puste słowa.

Co to znaczy że się nie liczy? i że jest nie ważny? uznany przez prawo to ważny chyba :Hmmm…:
Zależy od podejścia.
Nie każdy może wziąć ślub kościelny, wtedy taką wagę jak dla mnie kościelny może mieć dla kogoś cywilny, tak myślę, nie wiem.

Nie oceniam ludzi po tym, jaki ślub mają. To ich sprawa. Każdy żyje tak jak chce 🙂

edit: no i myślicie Asiku i Nunaku, ze to że Wasi partnerzy byli kiedyś żonaci, nie ma żadnego wpływu na Wasze poglądy na temat ślubu?
mysle że cos w tym jest…..
ja nie jestem przeciwniekiem ślubów….żeby nie było

myślę tez że to z wygody tak wyszło……
bo najpierw byliśmy razem i razem mieszkalismy bez rozowodu
potem był rozwód…..
i jakos tak jest ze nam sie niechce……
Asik i tak ma lpeiej bo ma pierścionek zaręczynowy:Hyhy:

ahimsa2011-03-11 14:22:03

Dokładanie. Nunak MA PRAWO powiedzieć-że dla Niej to wsio rawno;)
Nie każdy musi podzielać akurat nasz światopogląd.

nunak2011-03-11 14:26:38

Zamieszczone przez ahimsa:Dokładanie. Nunak MA PRAWO powiedzieć-że dla Niej to wsio rawno;)
Nie każdy musi podzielać akurat nasz światopogląd.

🙂 wiedziałam że na Ciebie moge liczyc

asik2011-03-11 14:33:22

Zamieszczone przez Nunak:mysle że cos w tym jest…..
ja nie jestem przeciwniekiem ślubów….żeby nie było

myślę tez że to z wygody tak wyszło……
bo najpierw byliśmy razem i razem mieszkalismy bez rozowodu
potem był rozwód…..
i jakos tak jest ze nam sie niechce……
Asik i tak ma lpeiej bo ma pierścionek zaręczynowy:Hyhy:

U nas podobnie, też raczej z wygody, a nie z głębszej filozofii 😉
Jak zaczęliśmy się spotykać to K. był daaaawno po rozwodzie
zamieszkaliśmy razem, urodziła się Jula, stworzyliśmy rodzinę
i nic mi więcej do szcześcia nie było potrzebne

Ps. zaręczona jestem od 14.02.2002 😀

ciapa2011-03-11 14:33:25

Mam ślub
Jakoś nie wyobrażam sobie bez niego funkcjonować, tradycjonalistka jestem chyba
Rozumiem wszytskie argumanty w stylu, ze mi to gwarancji nie daje itd – ale myslę, ze daje większe bezpieczeństwo emocjonalne moim dzieciątkom i pewnie i mi i jest sygnałem dla wszytskich pozostałych, że teren zajęty 😀 Traktuję to również po części jako formalną deklarację drugiej osoby: tak to z tobą chce spędzić całe moje życie

Nic mi do tego, że ktoś tego ślubu nie ma ale wkurza mnie nauzywanie tego – np w złobkach – moje dziecko nie ma szans się dostać bo własnie takie panny z dzieckiem maja pierszeństwo – nikt juz nie patrzy, że ta panna z dzieckiem ma faceta w domu w niesformalizowanym związku

Paranoja

po raz kolejny nasze państwo udowadnia swoją politykę prorodzinną

katka2011-03-11 14:42:41

Zamieszczone przez ciapa:Mam ślub
Jakoś nie wyobrażam sobie bez niego funkcjonować, tradycjonalistka jestem chyba
Rozumiem wszytskie argumanty w stylu, ze mi to gwarancji nie daje itd – ale myslę, ze daje większe bezpieczeństwo emocjonalne moim dzieciątkom i pewnie i mi i jest sygnałem dla wszytskich pozostałych, że teren zajęty 😀 Traktuję to również po części jako formalną deklarację drugiej osoby: tak to z tobą chce spędzić całe moje życie

Nic mi do tego, że ktoś tego ślubu nie ma ale wkurza mnie nauzywanie tego – np w złobkach – moje dziecko nie ma szans się dostać bo własnie takie panny z dzieckiem maja pierszeństwo – nikt juz nie patrzy, że ta panna z dzieckiem ma faceta w domu w niesformalizowanym związku

Paranoja

po raz kolejny nasze państwo udowadnia swoją politykę prorodzinną

Powinno być w naszym państwie tak jak w bardzo wielu innych ze partnera mieszkającego z Toba traktuje sie tak samo jak małżonka,można sie z nim rozliczać itp

yoko2011-03-11 14:42:49

Zamieszczone przez Nunak:Brunka
a może popatrz z innej strony
osoby niewierzącej ……

może mnie wkurzac epatowanie religia katolicką? może
może Cie wkurzac mój ateizm? może

tolerancja……

nie chcę urazac niczyich uczuc religijnych
i chce żeby mnie tez tak tarktowano
to co teraz to jedno, a przyrównywanie czyichś przekonań pt “jeden pies” to drugie. Jest to po prostu obraźliwe i tyle.
Ja tak to odebrałam.
Nie wkurza mnie Twój ateizm.
Tolerancja?
Popatrz na to co napisałaś wyżej i się zastanów.

yoko2011-03-11 14:44:14

Zamieszczone przez ahimsa:Dokładanie. Nunak MA PRAWO powiedzieć-że dla Niej to wsio rawno😉
Nie każdy musi podzielać akurat nasz światopogląd.

tylko wydźwięk już nieco inny, nie sądzisz?
co innego powiedzieć, że mi “wszystko jedno”, a co innego wyrazić się “jeden pies” – dla mnie to pogardliwe i obraźliwe skwitowanie.

eiffla2011-03-11 15:29:05

ja mam ślub i jestem z tego powodu baaaardzo szcześliwa. To był najpiękniejszy, najcudowniejszy i najważniejszy dzień mojego życia. A sam fakt ze moge mówić o moim K “moj mąż” było dla mnie niesamowite.
Jestem tradycjonalistką biała suknia, welon, moj ulubiony kościół w Płocku i fantastyczny ksiądz, który powiedział nam takie kazanie, ze niebawem minie 7 lat a ja je pamietam do dziś. No i wyjątkowa chwila gdy moj Tata szedł ze mną do ołtarza i “oddał” mnie innemu meżczyźnie bylo chwilą dla której warto zyc.
Konkubinat dla mnie nigdy nie wchodził w gre, za bardzo sie kochamy. 😀 Zresztą samo słowo konkubinat jest dla mnie okropne brrr, juz wolę związek partnerski. (no ale związek partnerski to ja mam z przyjaciółka z moim K mamy ślub ) 😀

tala2011-03-11 15:47:27

Zamieszczone przez KasiaKl:ja mam ślub i jestem z tego powodu baaaardzo szcześliwa. To był najpiękniejszy, najcudowniejszy i najważniejszy dzień mojego życia. A sam fakt ze moge mówić o moim K “moj mąż” było dla mnie niesamowite.
Jestem tradycjonalistką biała suknia, welon, moj ulubiony kościół w Płocku i fantastyczny ksiądz, który powiedział nam takie kazanie, ze niebawem minie 7 lat a ja je pamietam do dziś. No i wyjątkowa chwila gdy moj Tata szedł ze mną do ołtarza i “oddał” mnie innemu meżczyźnie bylo chwilą dla której warto zyc.
Konkubinat dla mnie nigdy nie wchodził w gre, za bardzo sie kochamy. 😀 Zresztą samo słowo konkubinat jest dla mnie okropne brrr, juz wolę związek partnerski. (no ale związek partnerski to ja mam z przyjaciółka z moim K mamy ślub ) 😀

A tu się podpiszę 🙂
Nigdy nawet nie rozmawialiśmy o tym czy mamy brać ślub czy nie , to było oczywiste . Jestem 12 lat po ślubie i też baaardzo dużo pamiętam z tego dnia , przysięgę ,kazanie , suknię , gości , wesele ….

Ale mam wielu znajomych , którzy żyją w konkubinacie i jest im tak dobrze mimo pewnych niedoskonałości takiego stanu .

su2011-03-11 15:56:08

ja też bez ślubu od 11 lat. Mielismy po 18 jak zaczeliśmy być razem. Żadne z nas nie jest po rozwodzie:)
Jesteśmy 3 lata po zaręczynach. Ślubu nie bierzemy, bo zawsze są ważniejsze wydatki, a ja nie chcę jakoś byle jak i na szybko……..a z drugiej strony im jestem starsza tym mniej mi się chcę to wszystko ogarniać……z trzeciej strony chciałabym mieć na nazwisko tak jak moje dzieci……nie uważam, żeby ślub zmienił coś emocjanalnie i behawioralnie, napewno podatkowo i nazwiskowo i urzedowo w ogóle:) Jestem wierząca więc chciałabym byc fair wobec Boga w tym temacie, ale nie czuję się jakąs starszną grzesznicą żyjąc bez:) Myślę, że jest wiele cięższych grzechów wśród małżeństw:) niż samo moje niemałżeństwo…..generalnie temat rzeka:) Każdy niech robi według swego uznania.Nie ma co się kłócić:)

2011-03-11 16:06:25

Z doswiadczenia własnego, 7 lat w konkubibnacie, 7 lat po ślubie, w obu przypadkach z partnerami niezonatymi wczesniej mogę z całą pewnoscią powiedzieć: nie widzę żadnej różnicy, więc po co przepłacać :Hyhy:

yoko2011-03-11 16:07:34

Zamieszczone przez majowamama:Z doswiadczenia własnego, 7 lat w konkubibnacie, 7 lat po ślubie, w obu przypadkach z partnerami niezonatymi wczesniej mogę z całą pewnoscią powiedzieć: nie widzę żadnej różnicy, więc po co przepłacać :Hyhy:
niektórzy tak to widzą.
ja widzę za to ogromną różnicę w moim przypadku:)

magda2011-03-11 16:11:11

Dla mnie ślub kościelny ma bardzo duże znaczenie, dla mojego M tez. Ale Bron Boze nie potępiam ludzi którzy wolą żyć bez. Ja patrze na siebie a jak komus tak lepiej to prosze bardzo.

Znasz odpowiedź na pytanie: ślub, czy konkubinat ??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Czy znieczulacie ?
Witam Moja 6,5 letnia córka ma do wyleczenia 4 zęby , są to szóstki czyli stałe. Nigdy nie miała leczonych zębów , mleczaki ma zdrowe . I nie wiem czy ją znieczulać czy
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
sutek- zmiany
witam jestem mama dwuletniego chłopca na jego prawej piersi a raczej na jego otoczce pojawila sie grudka miejscie nie jest zaczerwienione jest koloru skory czy ktoś mial podobna sytuacje prosze
Czytaj dalej