spacer

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #8282

    agnieszka-wa

    Spacer??
    Mój synek 20-miesięczny, gdy wychodzę z nim na spacer i puszczę wolno ucieka mi, idzie a nawet biegnie przed siebie nie oglądając się, często wchodząc innym przechodniom pod nogi. Nie reaguje na moje wołanie. Spacer wygląda tak, że oboje z mężem gonimy za nim. Mieszkam w mieście, gdzie jest duży ruch, więc dodatkowo trzeba uważać na samochody, przechodniów. Mały nie chce mi podać ręki. Czy miałyście drogie mamy takie problemy i jak poradziłyście sobie? Nie mogę przecież dziecka więzić w domu, cz w wózku, nawet w parku nie jest całkiem bezpiecznie, aby puścić go samopas.

    #141699

    ankalenka

    Re: spacer

    słyszałam o „smyczach” dla dzieci. brzmi strasznie, ale przynajmniej jest jakakolwiek kontrola… pociesz się tym, że i ten okres kiedyś mija..
    A.



    #141700

    czarna

    Re: spacer

    to minie niestety dzieci dowiaduja sie ze wcale nie musza chodzic tam gdzie mama…..a poztatym jest tyle zabawy jak mama goni.hihi to minie ale gdzies za rok…………
    asia

    #141701

    wesola

    Re: spacer

    ciri tezrak robila, i probowala wpadac w histerie jak ja lapalam za reke (jest w tym samym wieku). ale mimo wycia i wydzierania sie kilka razy nie popuscilam(ludzie na mnie spogladali jak na wyrodna matke) no i powoli sie przystosowuje, ale staram sie ja zabierac jednak w miejsca gdzie moze uciekac typu park, czy jakies wieksze trawniki, najgorzej jest na plazy, bo mloda uwielbia wode. Zwykle sie umeczymy wiecej niz co warte, bo na zmiane biegamy za nia po calej plazy, przynosimy na koc a ona znow do wody. Ostatnio wpadlismy na pomysl, zeby wziac na plaze dmuchany basenik i rozlozyc go kolo naszego legowiska i nawet poskutkowalo – nie na 100% ale powiedzmy na 80%!!! – a tak w ogole, to jeszcze przez jakis rok czy 2 kiedy maluch stara sie wywalczyc „pozycje” w domu a nie bardzo do niego docieraja nasze argumenty – coz musimy chyba to jakos znosic:-)

    wesolek

    #141702

    ahjp

    Re: spacer

    Juliana tez przechodzila taki oktes, ale jak sie nie sluchala to ja wsadzalam do wozka, gdzie dostawala ze zlosci konwlulsji. W miarw dobrze ze my mieszkamy ny granicy miasta, przez krotki czas byl tez spokuj w piaskownicy, ale szukalam takich zeby byly za plotem. Z Juliana mamy to juz za soba, ale jeszcze troche i Patricia wejdzie w ten wiek.

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close