spadł na szklankę:(((((

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #27159

    beatab

    przez moja nieuwagę dziecko fiknęło mi dzisiaj rano z sofy. niby wysokosć nie duża ok 25 cm, ale na podłodze stała ksiażka”pierwszy rok życia dziecka” i na niej szklanka, bo ja przez te karmienie ciągle chcę pić. i spadł na tą szklankę:((((, na brodę, potem szklanka się przewróciła i chyba walnął w nią główka….
    trochę płakał, ale jak go przytuliłam za chwilke przestał.

    ma czerwoną kreseczkę – siniak ok 3 cm na brodzie i na główce nad uchem:((( był jeszcze czwony placek na główce, ale już zniknął…..

    przeczytałam wszystkie wątki na ten temat w wyszukiwarce, ale i tak mam doła…ta cholerna szklanka:((((((!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    ale beznadziejna ze mnie matka:(((((((((((((((((((((((((((((((((

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl

    #360218

    lea

    Re: spadł na szklankę:(((((

    🙁 Przykro mi, rozumiem, jak sie czujesz.. wazne ze tak naprawde nic sie nie stalo.. a dziecko niestety jeszcze nie raz nam z czegos spadnie lub sie najnormalnie przewroci i siniaków bedzie co niemiara, tez teraz to tylko poczatek…
    ja nie wiem jak do rozsadku przemówic męzowi, ktory nie spodziewa sie po dziecku dalekich ruchow a przeciez ten pierwszyraz moze byc bolesny i byc pełnym zaskoczeniem… musismy bardzo, bardzo uwazac/…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #360219

    o-d

    Re: spadł na szklankę:(((((

    Beatko! całkiem normalna z Ciebie matka!!!!
    Zdarza się! nie przewidzisz wszystkiego!
    jesli Patryk nie stracił przytomności, nie wymiotuje to… na pewno już zapomniał!!!

    Pozdrawiamy!

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #360220

    agak

    Re: spadł na szklankę:(((((

    Beatka przestań. Wypadki się zdarzają. Gdyby człowiek wiedział że upadnie to by się położył. Całe szczęście że Małemu nic się nie stało. Dziękuj Bogu że szklanka nie pękła i Maluszka nie pokaleczyła. A tak siniaczek zejdzie i będzie wszyściutko oki 🙂 I nawet tak nie myśl że jesteś beznadziejną Matką. Dla Patryka jesteś tą jedyną najukochańszą pod słońcem. Pozdrawiamy Was serdecznie
    AGAK + Izunia (26.05.2003)

    #360221

    beatab

    Re: spadł na szklankę:(((((

    to cud, że nie pękła….. nie wyobrażam sobie, co by było…nie chce juz gdybać.
    i tak chodziłam i wyłam od rana.
    dziekuję za słowa pocieszenia.
    mam nauczkę, że nawet na dwie sekundy nie wolno zostawić dziecka samego. ja sięgałam po pieluszkę.

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl

    #360222

    asiulek

    Re: spadł na szklankę:(((((

    Oj chyba to juz czas ze trzeba sie jakos do tych siniaczkow przyzwyczaic. U nas zdazylo sie przy siedzeniu – raz poleciec do tylu a raz z raczkowania na twarzyczke(niestetey temu sie nie da zapobiec bo bym musiala dziecko w rozwoju ograniczac)- oj to zupelnie inny placz – ja plakalam razem. Zastanawiam sie tylko nad jednym jak reagowac w takiej sytuacji bo ja zaraz lece i biore na rece- no bo jak inaczej mam uspokoic dzieciatko(proba zabawienia bolu nie ukoi), ale obawiam sie tego ze z czasem nawet jak go nie zaboli to bedzie bardzo plakal wlasnie zeby go wziac.

    Asia z Jeremim (04.03.03.)



    #360223

    agak

    Re: spadł na szklankę:(((((

    Beatka przestań się obwiniać – to że napisałam o szczęściu w nieszczęściu nie było po to oby Ciebie dalej gnębić – chodziło mi tylko o to że nic strasznego się nie stało a Ty zdobyłaś nowe doświadczenie – że dziecko to iskierka 🙂 kręci się jak mały samolocik i tylko trzeba uważać żeby autopilot nie zniósł go na manowce 🙂 Jeszcze raz Was serdecznie pozdrawiamy i życzymy duuuuuuuuuużo spokoju

    AGAK + Izunia (26.05.2003)

    #360224

    Anonim

    Re: spadł na szklankę:(((((

    przytocze CI słowa mojego męża „nigdy nie mozesz wszystkiego przewidziec..niestety nie jestesmy wszechwiedzący… kazdemu zdaza sie chwila nieuwagi…. ” przecież nie zrobiłas tego celowo… tego błedu juz z pewnoscia nie powtórzysz… ważne że dziecku nic grożniego sie nie stało… a dla innych Twoja historia to przestroga… dobrze, że ot ym napisałaś…po pierwsze musisz jakos odreagowac tą sytuacje, bo to duzy stres i zmartwienie dla Ciebie… po drugie dlatego, że może inne mamy unikną podobnych sytuacji…

    trzymajcie sie cieplutko!

    Weronka z Krzysiaczkiem 9.6.03

    #360225

    Anonim

    Re: spadł na szklankę:(((((

    Nie martw sie,jestes najwzwyklejsza kochajaca matka!!!!!!Nie da rady uniknac wszystkich wypadkow.Nie mamy NIESTETY oczy w kazdej czesci ciala.Nie marwt sie.

    Nelly i Hubert

    #360226

    agus-25

    Re: spadł na szklankę:(((((

    Oj dobrze, że się nie stłukła!! Ale faktycznie te dzieci wyczyniają cuda!! Trzeba bardzo uważać.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close