ULEWANIE

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #75068

    aska02

    Witam
    Mam problem. Mój 11 tygodniowy synek pije tylko pierś średnio co 3 godziny w dzień i co 4 w nocy. Lecz… często ulewa po jedzeniu a nawet zdarza się nieco później. Dziś jakąś godzinkę od karmienia przewijałam go i w trakcie zabawy w gilgotki i rozmowy ulało mu się dość dużo z takim jakby „wystrzałem”. Nie wiem czy to wina naszych igraszek czy może to ulewanie to coś poważnego. Od czasu do czasu mój Kuba przełyka tak jakby miał czegoś dużo w buzi – ślinka czy może też mleczko??? Mam zamiar zapytać o to lekarza ale chciałabym najpierw poznać wasze opinie – jest was więcej i macie więcej doświadczeń.
    Z góry dziękuję i pozdrawiam.

    Asia i Jakub 14.11.2005

    #990649

    zanecisko

    Re: ULEWANIE

    Cześć! Napewno warto zapytać lekarza przy najbliższej okazji! Moja Majka właśnie skończyła 4 m-ce i od urodzenia dużo ulewa,o ile to nie są chlustające wymioty to niektóre dzieci po prostu ulewają.Majka nawet 2 i 3 godziny po jedzeniu ulewa podobno to mija między 4 a 6 miesiącem,czasem trwa aż dziecko zacznie się pionizowac tak nam lekarka powiedziała.Ja układam małą na boczku do spania żeby się nie dławiła tak nam w szpitalu powiedzieli.My jemy już niestety modyfikowane mleko i zagęszczamy takim preparatem Nutriton i dużo mniej ulewa! Po jedzeniu trzeba dziecko trzymać prosto żeby sie odbiło,Majce nawet kilka razy sie odbija i nie tylko bezpośrednio po jedzeniu.Pozdrawiamy!

    Żaneta i Majka 27.09.2005



    #990650

    zanecisko

    Re: ULEWANIE

    Cześć! Napewno warto zapytać lekarza przy najbliższej okazji! Moja Majka właśnie skończyła 4 m-ce i od urodzenia dużo ulewa,o ile to nie są chlustające wymioty to niektóre dzieci po prostu ulewają.Majka nawet 2 i 3 godziny po jedzeniu ulewa podobno to mija między 4 a 6 miesiącem,czasem trwa aż dziecko zacznie się pionizowac tak nam lekarka powiedziała.Ja układam małą na boczku do spania żeby się nie dławiła tak nam w szpitalu powiedzieli.My jemy już niestety modyfikowane mleko i zagęszczamy takim preparatem Nutriton i dużo mniej ulewa! Po jedzeniu trzeba dziecko trzymać prosto żeby sie odbiło,Majce nawet kilka razy sie odbija i nie tylko bezpośrednio po jedzeniu.Pozdrawiamy!

    Żaneta i Majka 27.09.2005

    #990651

    dorotusia

    Re: ULEWANIE

    Mysle , ze niepotrzebnie sie martwisz. Mojemu Kacperkowi ulewalo sie bardzo duzo i bardzo dlugo praktycznie do roku! ( nie po kazdym posilku)Bylismy z tym problemem u kilku lekarzy , ktorzy stwierdzili , ze do roku moze sie ulewac. Zmienialismy mleko, ograniczalismy soczki… i nic kiedy skonczyl 12 miesiecy samo przeszlo z dnia na dzien!
    Ale dla swojego spokoju zapytaj lekarza .
    pozdrawiamy

    #990652

    silvius

    Re: ULEWANIE

    ulewanie powoduje powietrze, ktorego dziecko sie nalyka w czasie jedzenia. czasem nad bankami powietrza znajduje sie pokarm i to wlasnie ten pokarm dziecko ulewa. jezeli Maly przybiera prawidlowo, to nie masz sie czym martwic. po kazdym posilku jednak staraj sie aby mu sie odbilo. pomijajac fakt, ze jest to wskazane ze wzgledu na mozliwosc zadlawienia, to moja Niunka np. strasznie sie denerwuje po jedzeniu jak sie jej nie odbije. przeszkadzaja jej te zalegajace w przewodzie pokarmowym gazy. a tez ulewa bardzo duzo, po kazdym praktycznie posilku. czasem zdarza jej sie zwrocic nawet po 2 godzinach. a ta zalegajaca w buzce wydzielina to najprawdopodobniej jest slina. dzieci w tym wieku nie nadarzaja z polykaniem i dlatego tak bardzo sie slinia. potem dochodza zabki, ale to juz inna bajka
    pozdrawiam. sylwia i juliska(5.09.)

    #990653

    ada78

    Re: ULEWANIE

    cześć, moja Maja ulewała do 6 m-cy i to strasznie, już myślałam, że to się nigdy nie skończy, po każdym jedzeniu, a na początku wydawało mi się że ja jej w ogóle nie przestaje karmic, co zjadła to ulała, i na nowo karmienie, w nocy też ulewała, często to były takie hluśnięcia jak wymioty, bez przerwy tylko ją przebierała, siebie też, bo i na mnie leiciało,ja byłam na diecie mamy karmiącej(zero pieczonego, wszystko gotowane,itd.) więc to co jadlam nie mogło miec na to wpływu, pytałam naszej lekarki, powiedziała że jej to samo przejdzie, i faktycznie juz po 4 miesiucu coraz mniej ulewała i mniej i mniej i wkońcu jej przeszło, moja mama mówiła że ja też tak ulewałam jak byłam mała, myślę, ze nie masz się czym martwić to poprostu minie, pozdrawiam
    ada i maja (03.02.2005)



    #990654

    aska02

    dziękuję

    Dziękuję wam za odpowiedzi. Kubuś jest trzymany do odbijania po każdym jedzeniu a nawet w przerwach w trakcie jedzenia. Chyba po prostu muszę uzbroić się w cierpliwość i czekać zgodnie z Waszymi radami aż samo przejdzie :-))
    Pozdrawiam i życzę dużo słoneczka.

    #990655

    marta-ruda

    Re: ULEWANIE

    nie martw się! Daria też tak miała, ulewała „wystrzałami” prawie wszystko co wypiła. Po ok. 3 miesiącu jej przeszło i teraz po mleku porządnie beknie i na tym koniec
    obrazek]http://foto.onet.pl/upload/20/90/_544244_n.jpg[/obrazek]

    Marta i Daria urodzona 19 kwietnia 2005

    #990656

    dorotka1

    Re: ULEWANIE

    Jesli maluch przybiera na wadze nie martw sie- przejdzie mu:)

    Szymon 10.02.2003 + Ktos czerwcowy

    #990657

    Anonim

    Re: ULEWANIE

    Ja niestety dodam nie tak optymistyczną notkę, ale chyba lepiej,żebyś wiedziała,że ulewanianie nie zawsze jest objawem, który można zlekceważyć 🙁
    Mój maluch ulewał od drugiego tygodnia życia. Na początku tylko troszkę i wystarczało potrzymać go pionowo do odbicia.Potem trochę więcej i już musiałam podawać mu ok. 2 łyżeczek Enfamilu A.R. po każdym karmieniu piersią.Gdy miał 2,5 miesiąca zaczął chlustać, ulewania zmieniły się w wymioty, spadł z 50 centyla na 25.Lekarze stawiali różne diagnozy: alergia pokarmowa,refluks,efekt wzmożonego napięcia.Okazało się, że jest to nietolerancja witaminy D w takiej postaci, w jakiej podaje się ją dzieciom w Polsce. W efekcie Stasio ma poszerzone kielichy w nerce lewej, zarośnięte ciemiączko i hipercalcemię, a ma dopiero 6,5 miesiąca:-(
    Nie piszę tego po to,by Ciebie czy którąkolwiek z Was wystraszyś, ale po to, żebyście były świadome niebezpieczeństwa.Teraz już wiem,że następnemu mojemu dziecku nigdy nie podam wit.D w kroplach i nie zlekceważę ulewania:-(
    Pozdrawiamy,
    Laura i Staś



    #990658

    mi-amp-ma

    Re: ULEWANIE

    U nas bylo podobnie ,Mikołaj czasem jak chlusnal to jak z fontanny.Raz to tak sie wystraszylam ze pojechalam z nim do szpitala,pan doktor stwierdzil ze trzeba szybko zrobic wszystkie mozliwe badania i wogole jak mi zaczal wymieniac choroby to malo tam nie umarlam ze strachu,jak zobaczylal jak wbijaja mojej kruszynce wenflon w raczke to gorzej krzyczalam niz maly.Ale nic zostalismy na noc w szpitalu( dodam ze Miki mial 4 tyg.)Rano pani ordynator popatrzala na malego,obejrzala wyniki i ,,wygonila” nas do domu,Maly poprostu byl objedzony-przybral ponad kilo.Kazali mi tylko pod materacyk wlozyc recznik zeby maly byl ukladany wyrzej -nie plasko.Ale tez tak do konca nie mozna lekcewazyc takich zeczy bo to moze byc objawem powaznych chorob,lepiej zrobic badania,tylko nie koniecznie zostajac w szpitalu :))

    Ola i Mikołaj (24.02.05)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close