Zaraz Cie strzele w ryj!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 46)
  • Autor
    Wpisy
  • #62588

    krzemianka

    Dzisiaj bylam świadkiem takiej sceny:
    Idzie matka, na oko 25 letnia. Z nią 2 dzieci. Jeden chłopiec lat ok. 5. Drugi chłopiec w wieku Igora (ok. 2 lat) w wózku. Mały płacze, bo matka wiezie go tyłem do ulicy po której jeżdżą samochody. Rozpaczliwie woła „bruum bruum”. Matka, wyraźnie nie w sosie nachyla się do małego i jak nie wrzasnie „Zamknij się gnoju, bo cię zaraz strzelę w ryj!!! W dupie mam Twoje auta!!!”. Maly zamilkł. Starszy zaczął coś do niego szeptać, nie słyszalam. Poszli. A ja byłam w szoku

    Byłyście świadkami takich sytuacji? A może Wam zdarzyło się tak do dziecka powiedzieć na ulicy, przy innych?


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #795783

    eli25

    Re: Zaraz Cie strzele w ryj!

    Kiedys widziałam na ulicy dziewczyne z dwiema córkami (starsz koło 8 lat młodsza koło 4 lat). Młodsza dziewczynka usiadła na chodniku i płakała ale nie wiem z jakiego powodu a matka do niej „Kur….. co za krnąbrny pier…… bachur” i to na cały głos. Aż sie przeraziłam. Samej jeszcze nigdy nie zdażyło mi się w ten sposób krzyczeć na Gabrysia.
    Julia i Gabriel (01.04.2004)

    Edited by Eli25 on 2005/03/03 19:56.



    #795784

    wasia

    Re: Zaraz Cie strzele w ryj!

    Nie wyobrażam sobie, zebym miała się tak odezwać do córki-nie tylko na ulicy ale w ogóle… Ja rozumiem, ze komuś mogą puścić nerwy, ale żeby tak własne dziecko wyzywać…

    Asia i Ola (2 latka!)

    #795786

    blueanna

    Re: Zaraz Cie strzele w ryj!

    jej to okropne co piszecie !!!
    nie wyobrazam sobie, ze matka moze tak sie zwrocic do wlasnego dziecka nawet jak puszczaja nerwy!
    i naprawde nie wiem jak bym sie zachowala bedac swiadkiem takiego zachowania … az mnie ciarki przeszly… biedne dzieci:( az lezka w oku mi sie zakreca jak sobie pomysle co moze taki maluszek czuc w takim momencie … 🙁

    Ania+Gordan Dorian (05.10.2004)

    #795787

    krzemianka

    Re: Zaraz Cie strzele w ryj!

    Odniosłam wrażenie, że dzieci do takich tekstów są przyzwyczajone, bo jakoś specjalnie nie zareagowały.

    Ja nie zrobilam nic, bo nie wiedzialabym, co takiej babce powiedzieć… 🙁


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #795788

    krzemianka

    Re: Zaraz Cie strzele w ryj!

    Ja też nie wyobrażam sobie, by tak na dziecko powiedzieć. Nieważne jak zła bym była 🙁
    Jaka osoba z takiego dziecka wyrośnie?


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)



    #795789

    Anonim

    🙁 TRZEBA ZAREAGOWAC!!!

    Jak mozna. Nie wazne czy przy ludziach, wogole jak mozna w taki sposob odezwac sie do dziecka.
    Ale uwazam ze dzieci powinnismy wszyscy chronic(kazde).
    Wiec jakos trzeba zareagowac,cos powiedziec !
    Nie boje sie ze uslysze cos niemilego, bo mnie to nie ruszy, a napewno i tak zgasze ta osobe. Mysl;e ze musimy reagowac! Mi sie to czesto zdarza,wlasciwie zawsze kiedy widze cos nie tak na ulicy( moj maz na poczatku tego nie lubil,ale teraz przekonalam go do swoich racji). Znieczulica jest najgorsza!!! A tym bardziej jak chodzi o dzieci!!!
    Takiej matce trzeba cos powiedziec, ale tak zeby dzieci nie poczuly sie jeszcze gorzej.
    Pozdrawaimy
    Monika & Piotr i nasza

    cudoGwiazdeczka Lili 25.03.04

    #795790

    lettka

    Re: Zaraz Cie strzele w ryj!

    Straszne, a najgorsze, że w takich sytuacjach człowiekowi odbiera języka w buzi i nie potrafi powiedzieć czegoś sensownego – ja przynajmniej tak mam. Jak można się tak odezwać do dziecka? Takie babsztyle nie zasługują na to, żeby być matkami, a te dzieci i tak pewnie je kochają, pomimo tego, że są wyzywane i poniżane. Okropnie się denerwuję jak jestem świadkiem podobnych zdarzeń.

    Arletta i Kacperek 06.06.2004

    #795791

    krzemianka

    Re: 🙁 TRZEBA ZAREAGOWAC!!!

    W takim razie, jeśli piszesz, że reagujesz, co mówisz, kiedy jesteś świadkiem takiej sytuacji?
    Ja nie wiem, co mogłabym powiedzieć tej babce. I też nie obchodzi mnie, co ona mi odpowie – po prostu nie wiem, co powiedzieć. Niech pani nie krzyczy na dziecko??? Nie wiem, czy to by pomogło 🙁


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #795792

    krzemianka

    Re: Zaraz Cie strzele w ryj!

    Nie wiem jak, i czy w ogóle, zareagowałabym w takiej sytuacji 🙁 Człowiek zawsze jest mądrzejszy po sprawie – ma czas pomyśleć, co powiedziałby, jakby się zachował. Niestety, brak reakcji już nim pozostanie.

    Druga sprawa – jak w takiej sytuacji zwrócić uwagę? Co powiedziec? I wlasnie – czy mialoby to jakis efekt na ta matke? Śzczerze watpie 🙁


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)



    #795793

    shibaa

    Re: Zaraz Cie strzele w ryj!

    Niestety często mi sie zdarza widywać i słyszeć takie rzeczy.
    A także picie taniego wina na tyłach sklepu – rodzice z malutkimi dziecmi takimi 2-3 latka … 🙁
    Straż Miejska jakoś nie widzi w tym nic zdrożnego. Wiele razy po nich dzwoniłam (i będe nadal) ale to nic nie daje.
    Mieszkam w takim mieście że szkoda gadać …

    Agata i Ania (7.09.2004)

    #795794

    laminja

    Re: Zaraz Cie strzele w ryj!

    moja koleżanka jest psychologiem dziecięcym. Czekałam kiedyś na nią pod jej gabinetem z którego nagle wyszła bardzo elegancka kobieta około 35 letnia ze ślicznie ubranym chłopczykiem – na oko siedmiolatkiem. Z czarującym uśmiechem pożegnała panią psycholog, zamknęła drzwi do gabinetu. Szarpnęła małego za ramię i wyciedziła przez zęby: widzisz zaszczańcu co ja mam przez Ciebie. Tata Cię przestanie kochac jak się nie oduczysz!

    Może własnie przez takie traktowanie chłopiec się moczył w nocy 🙁

    Widziałam później przez okno, że wsiedli do luksusowego samochodu. Mniemam, że kobieta była wuksztacona – bo bogata napewno…

    Bardzo to było smutne.

    Szymon 8/12/2003



    #795795

    anek

    Re: Zaraz Cie strzele w ryj!

    Ja jestem taka, ze reaguje, jakoś nie moge przejść obojętnie obok krzywdzonego dziecka. I nie chodzi mi o sceny w slkepach, kiedy malec wychciewa coś histerycznym płaczem, ale o ewidentna krzywde maluha. Wiele razy usłyszałam juz niemiłe słowa…najbardziej rozbawił mnie pan, który mnie nazwał „wscipskim kurwidołkiem ”
    Najbardzoej jakos pamiętam scene która rozegrała się pod naszym osrodkiem zdrowia, jakos na jesień. byłam w aptece, i wychodzac zauważyłam babcie, która ciągneła za reke malca…w wieku około 2 moze 2, 5 lat. malec darł sie w niebogłosy, chciał wyrwac się babci i iść do starszego…chyba brata. Gdy skrecili za róg apteki, babcia staneła i zaczeła wyzywać malucha od najgorszych, ze narobił jej wstydu, że bahor, bekart…diabelski pomiot……i zaczeła go bic po twarzy…..brat chłopczyka próbował go bronic i tez go zaczeła bic. Nie wytrzymałam, podbiegłam-nie ukrywam, że obserwowałam do tego momentu scene zza samochodu, i nic innego tylko wyrwałam malucha od głupiej baby. Wiecie, co nie panowałam nad soba i darłam sie jak głupia…… babcia-czarownica nie była mi dłuzna…..doszło do tego, że wyciągłam telefon i chciałam dzwonić na policje…
    Reasumując…zainterweniowałam i mimo, że pomogłam dziecku, to boli mnie to, ze pewnie ta chora kobieta dalej zajmuje sie dziecmi……

    Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

    #795796

    usianka

    Re: Zaraz Cie strzele w ryj!

    Nigdy czegos takiego nie widzialam…. straszne jest to co piszesz

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)

    #795797

    paula26

    Re: Zaraz Cie strzele w ryj!

    kiedys widziaąłm taką scenkę: mamusia szła z 3-4 letnią córeczką i swoją koleżanką. oczywiście nie zwracała wiekszej uwagi na marudzące dziecko bo była zajęta rozmową z kumpelą. w pewnym momencie córcia jednak ja wkurzyła bo raptem wyciągnęła z torebki komórke, dała ją dziecku i wrzasnęła na całą ulicę „masz tu kur… ten pier…lony telefon i dzwoń sboe to swojego jeb…go tatulka” dziecko zaczęło wyc a mnie dosłownie zamurowało, co mi się często nie zdarza. smutne to wszystko

    Paula i Borys

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 46)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close