Zazdrośc, jak sobie z nią radzić?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #14605

    iwonatrinity

    Dziewczyny pomóżcie… sama nie wiem już co mam zrobić ze sobą 🙁
    Jestem ciągle zazdrosna o mojego męża, czasami nie mam powodu- wystarczy drobny gest abym wyobrażała sobie niewiadomo co. Wczoraj mąż przegrywał sobie starą kasetę z sylwestra sprzed czterech lat, jeszcze sie nie znalismy, i na tej kasecie wyznawał miłość swojej byłej. Próbowałam być dzielna ale w końcu strasznie się wkurzyłam i kazałam mu to wykasować, od słowa do słowa, zrobiła sie awantura, płakałam z godzinę, na co mój luby jeszcze bardziej się zaciął i zamknął w sobie. Dziś rano też nastrój grobowy, a mamy iść po południu razem na USG, strasznie nie mogłam sie doczekać a teraz chce mi sie tylko płakać na wspomnienie wczorajszego. Nie wiem czy ja jestem taka okropna, czy może mąż powinien mi ustepować wiedząc że mi hormony wariują……..Chociaż wcześniej tez taka byłam, ale moje nerwy nikomu poza mną nie szkodziły , a teraz po wszystkim mam wyrzuty sumienia że dzidzia przeze mnie cierpi 🙁
    Czasami wydaje mi sie że go za bardzo kocham, i jestem bardzo zaborcza. Moze jak urodzi sie moje maleństwo to część mojej nadmiernej miłości przeleje na nie i będę spokojniejsza. Nie wiem czy tylko ja tak mam, czy może inne też. Może coś ze mną nie tak? A jak u was z zazdrością? Może kotoś ma jakieś skuteczne metody na radzenie sobie z nią, zanim ona zeżre mnie calkowicie i popsuje relacje w moim małżeństwie. Ehhh…. cięzki jest żywot kobiety. Moze komuś przynudzam ale jak sie wypisalam to troszkę mi lżej….

    Ivo i tygrysek (21.08.2003r.)

    #217008

    Anonim

    Re: Zazdrośc, jak sobie z nią radzić?

    jehhh też jestem strasznie zaborcza wobec osób, które kocham. Mój Mężczyzna juz chyba się nauczył, żeby nie czytac mi swoich pamiętników, w których opisuje jak to spotkał cud dziewczynę, w której potem kochał sie 8 lat; albo jak odezwała się znajoma, która coś tam do niego czuje a on mi pokazuje co jej odpisal:(( I co z tego, że może w dobrej wierze, albo nie widział w tym nic złego, jak ja przez 2 tygodnie chodziłam jak struta i buczałam:((

    Twój Mężczyzna nie pomyślał, że to może Cię zranić po prostu:((( Ale na pewno kocha Was oboje:))

    Aba i Okruszek (27.10.03)



    #217009

    ykke

    Re: Zazdrośc, jak sobie z nią radzić?

    Ja chyba też jestem zaborcza…I też uwazam, ze mąż mógłby sie poswięcić i mi ustepować, żebym tylko sie nie denerwowała( a nerwus jestem straszny).Jednak on twierdzi, że nie moge wszystkiego zwalac na hormony…I gadaj tu z takim. Sama wiem, że jestem upierdliwa i czepialska. ale to tylko 9 (juz 4) miesiace, wiec mógłby sie postarac, nie? Ogólnie jest ok, tylko nieraz szlag mnie trafia! Trzymaj się-przeciez to „tylko” kaseta!

    #217010

    solapp

    Re: Zazdrośc, jak sobie z nią radzić?

    Znam ten bol. Jestem tak zazdrosna, ze w chwilach najwiekszego zrywu moglabym wiele niedobrego zrobic. Myele, ze wynika to nie z braku zaufaniea, tylko z mojej (w takich chwilach) niskiej samo oceny. Wydaje mi sie, ze wychodze wowczas na kompletna idiotke, a tego nie znosze. Wiem, ze mezus mnie kocha, ale wlasnie nie zdaje sobie sprawy, ze o pewnych sprawach po prostu sie nie mowi. Ja nie chce sluchac, jak to ktoras z kolezanek z pracy znow sie zachwycala jego pomoca, czy czyms jeszcze innym. Bardzo bym chciala te zazdrosc przezwyciezyc, zeby nie dac po sobie poznac, ze mi tak bardzo zalezy, ale nie potrafie. Wolalabym,zeby to on byl zazdrosny.
    Fajnie, ze poruszylas ten temat, bo juz myslalam, ze cos ze mna nie tak i skoncze z mania przesladowcza :))))

    Aleksandra i MK (14.08.03)

    #217011

    mysia2

    Re: Zazdrośc, jak sobie z nią radzić?

    Jakbym słyszała o sobie samej, tylko tyle, że kiedyś. Przed ślubem byłam chyba tak zazdrosna jak Ty. Piszę chyba, bo nie wiem czy nie bardziej. Też się męczyłam, bo niszczyłam siebie, męża i nasz związek. Ale jakiś czas po ślubie mi przeszło. Zaufałam mężowi bardzo i tak jest do tej pory. Wiem (na 99% – bo jest człowiekiem i może popełnić błąd, ale o tym nie myślę) że mnie nie skrzywdzi, że jestem dla niego najważniejsza. Jest b. czuły, troskliwy. Czasami ma nerwy (i to jakie!!!!!!!), ale np. takie sytuacje jak jutro: jego rodzice są w Niemczech u drugiego syna i mój mąż ma jechać po nich. Powiedział, że beze mnie by nie pojechał. Dlatego jadę z nim, a poza tym chcę jechać, bo chcę chociaż na te 2 dni zmienić otoczenie. Nie wiem czy później będę mogła jeździć. Ale wracając do tematu, codziennie jest tyle szczegółów które każą mi mu ufać, że nie potrafię inaczej. Fakt, że czasami mam durne myśli (np. jak kiedyś wrócił z pracy o 12.30 ale w nocy – z tym, że wiedziałam że wróci później ale nie wiedziałam ile później), ale nie pozwalam im się rozwijać. Odrzucam je i czekam na wyjaśnienie sytuacji, bo stwierdziłam, że denerwowanie się na darmo nie ma sensu – szkoda nerwów, żołądka i czego się jescze da. Staraj się o tym nie myśleć. Skoro jesteście razem, to musi Cię kochać, tym bardziej, że dzidzia w drodze… A co do filmu, ja może nie zrobiłabym mu awantury ale poprosiłabym, żeby to zmazał, albo przynajmniej głęboko schował i żeby pilnował, żebym już tego nigdy nie oglądała.
    Trzymaj się. I spróbuj też tak.

    Mycha i Fasolko – bo płeć nieznana (13.09.-17.09.)

    #217012

    Anonim

    Re: Zazdrośc, jak sobie z nią radzić?

    Taak, znam to uczucie dobrze, a nawet za dobrze.Mój związek przeszedł sztormy i burze, zawsze starałam sie mówic męzowi, ze coś mnie rani.Dopiero po rozmowie uświadamiał sobie , ze zrobił głupotę.teraz moze trochę się wyciszyłam, ale nadal oczy mam otwarte ;-)i szlag mnie trafia, jak np obejrzy sie za jakąs kobietka.Ale od razu wbijam sobie do głowy, ze przecież ja tez jestem w jakimś stopniu atrakcyjna i tak samo nie muszę sobie skąpic zerkania na przystojnych facetów. nie jest to moze idealna metoda na pozbycie się zazdrosci, ale podnosi na duchu ;-).I jeśli macie podobne problemy to radzę zrobic podobnie, moze jak partner zobaczy, ze nie jest dla nas pępkiem świata…to zacznie się nad sobą zastanawiac i nad tym , ze żadne uczucie nie jest oczywiste? 😉
    Pozdrawiam

    Mola



    #217013

    agnes75

    Re: Zazdrośc, jak sobie z nią radzić?

    Eeeee tam! Ja to chyba jestem nienormalna bo uczucie zazdrości jest mi całkiem obce. To chyba też nie do końca normalne ;)) Ale być zazdrosnym o kasetę? Sorki, ale moim zdaniem właśnie dlatego że Twój mąż nie ma nic do ukrycia i że to tylko wpsomnienie ogląda ją przy Tobie. Bardziej powinnaś się martwić. Jeśli będzie to robił w ukryciu i z łezką w oku – to dopiero powód do zmartwienia. A swoim zachowaniem z pewnością jesteś na dobrej drodze, żeby do tego doprowadzić.
    Przepraszam, jeśłi Cię uraziłam, ale dla mnie to jest po prostu niemądre i może obrócić się przeciwko Tobie.

    Trzymaj się!

    Agnieszka i Bartosz (28.06.03)

    #217014

    iwonatrinity

    Re: Zazdrośc, jak sobie z nią radzić?

    spoko, nie uraziłaś mnie…. wszystko zniosę 🙂

    Ivo i tygrysek (21.08.2003r.)

    #217015

    koyaga

    Re: Zazdrośc, jak sobie z nią radzić?

    Droga Ivo, nie martw się, nie przejmuj i nie płacz. Zazdrość jest częścią każdego związku, tylko trzeba umieć nad nią zapanować. Ja także byłam bardzo zazdrosna o mojego mężą i odwrotnie. Czasami nawet wydaje mi się, że mąż bardziej. Sam fakt, że jesteście małżeństwem jest odpowiedzią na wszystkie znaki zapytania. On cię kocha, z tobą jest i będzie, spodziewacie się maleństwa. Nie wiem jak mogłabyś zapanować nad zazdrością. Opowiem ci krótko jak ja to zrobiłam. Otóż okazało się, że zwracałam uwagę facetów bez względu na wiek (może dlatego że jestem długonogą blondynką, troszkę pyskatą). Mąż wiedział o tym. Pomyślałam sobie, że nie ma co się denerwować. Kocham mojego męża, ale jeśli odejdzie to jego strata. Byliśmy przed ślubem razem 6 lat i dotarlismy się chyba dobrze. On wie, że nie bardzo lubie kiedy opowiada o swoich ex i odwrotnie. Nie robimy tego więc. Nie przejmuj się. Nie płacz bo dzidzia wszystko to czuje. Z zazdrością poradzisz sobie nawet nie będziesz wiedziała kiedy ;-))) Uśmiechnij się 🙂 Porozmawiaj z mężem, powiedz co cię „boli”, on na pewno cię zrozumie.

    Pozdrawiamy,
    Aga i Niunia – 15.08.’03.

    #217016

    koyaga

    Re: Zazdrośc, jak sobie z nią radzić?

    Dokładnie tak. Facet nie jest pępkiem świata. Mój mąż czasami obejrzy się za jakimiś laskami, ale wiem, że jest to zdrowy odruch facetów – samców. Zawsze w takich sytuacjach pytam go żartobliwie: „i co ty byś z nią robił?” Śmiejemy się do bólu. Odwrotne sytuacje też są, faceci też się za mną oglądają, nawet teraz – tylko w przecieństwie do mnie – mojego męża to drażni. Ach faceci – puch marny… 😉

    Pozdrawiamy,
    Aga i Niunia – 15.08.’03.



    #217017

    iwonatrinity

    Re: Zazdrośc, jak sobie z nią radzić?

    No trzeba przyznać , że po waszych wypowiedziach mi ulżyło, kochane kobitki, to było troche jak terapia, spojrzalam na to nieco z dystansem- bo tego mi chyba potrzeba dystansu do tych spraw. Trzymajcie za mnie kciuki, zeby mi sie udało

    Ivo i tygrysek (21.08.2003r.)

    #217018

    kika210

    A złość??

    Zazdrośc zazdrością ale ja to ostatnio ciągle drę mordę na tego mojego biednego chłopa…O byle co właściwie i potem przepraszam i jest mi głupio…Wczoraj np. zwyzywałam go o to, że spadł mu z kanapki ogórek na podłogę…
    To są nasze hormony i trzeba sytuacje przyjąć jaka jest..Chyba po ciąży nam to minie nie? 😉

    KIKA210 + Adrianna
    10 czerwiec 2003



    #217019

    iwonatrinity

    Re: A złość??

    He,he, niezłe z tym ogórkiem. Ja w sumie to jestem taka sama rozdarta jak przed ciążą,a może nawet nieco wyciszona, jeżeli idzie o złość. Natomiast emocjonalnie wszystko bardziej biorę sobie do serca. I łatwiej mnie zranić – zdecydowanie. No i te hektolitry wylanych łez. Jakby mną rządził testosteron to też bym była taka twarda, a tymczasem…..

    Ivo i tygrysek (21.08.2003r.)

    #217020

    13aga

    Re: Zazdrośc, jak sobie z nią radzić?

    Zazdrosc jest normalnym uczuciem tylko nie mozna przesadzic z nia tak jak to robil kiedys moj maz byl tak zazdrosny ze niemoglam nawet czesc na ulicy powiedziec kolegom. Na szczescie minelo juz mu to bo w koncu jak dlugo mozna byc zazdrosnym ( a jestesmy malzenstwem 3 i pol roku). Zreszta ja tez byla zazdrosna ale przed slubem razem uzgodnilismy ze trzeba sie pozbyc wszystkich starych fotek i tym podobnych rzeczy ktore kojaza nam sie zestarymi milosciami.I uwazam ze bylo to dobre rozwiazanie .

    Aguś i ? ( 17. 06. 2003 )

    #217021

    jane

    Re: Zazdrośc, jak sobie z nią radzić?

    Cześć Ivo,
    na pewno jesteś teraz bardziej wrażliwa niż normalnie, ale wydaje mi się, że mąż też nie jest bez winy. Nie powinien takich kaset puszczać przy Tobie. Może po prostu powinnaś z nim porozmawiać i ustalić jasne reguły, np że nie będziecie ze sobą rozmawiać, ani w swojej obecności wspominać byłych partnerów. Wiadomo, że bardzo mało jest osób, dla których obecny partner jest tym pierwszym – zazwyczaj każdy ma jakąś przeszłość. Nie warto być o to zazdrosnym, ale wiem jak to jest 🙂 zwłaszcza w ciąży…
    Porozmawiaj z nim – powiedz, jak bardzo jest Ci teraz potrzebny i jak bardzo potrzebujesz, żeby dawał Ci dowody miłości. Ja też nie jestem pierwszą dziewczyną mojego męża – wiem, że było ich przede mną kilka i czasami przyłapuję się na myśleniu o nich – ale mój mąż tak często mówi mi, że mnie kocha i że jestem dla niego tą najważniejszą, że te wszystkie mary odpływają w dal 🙂

    Beata z Małgosią (04.05.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close