Zdrada przez Naszą Klasę

Ostatnio czytałam artykuł, w którym opisywano, że w kilkudziesięciu procentach przypadków zdrad i rozpadów małżeńskich winne są portale społecznościowe tj. NaszaKlasa lub Facebook. Nie chcę w żadnym wypadku demonizować ale potraktowałam ten temat poważnie gdy dowiedziałam się, że małżeństwo moich znajomych ropadło się właśnie przez naszą klasę, ponieważ małżonek odnowił kontakt z pierwszą licealną miłością i po 2 mies. już go nie było. Mój małżonek mówi, że nigdy by tak nie zrobił ale kontakt poprzez tego typu portal ze swoimi miłostkami ma. Muszę przyznać, że są chwile kiedy bardzo się tym wszystkim martwię i nie wiem co robić 🙁

155 odpowiedzi na pytanie: Zdrada przez Naszą Klasę

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

Nie znam osobiście par w których doszło do rozpadu małżeństwa przez portale społecznościowe. Pokusy są wszędzie , nie tylko w internecie. Jeżeli facet ma skłonności ku temu to wszędzie znajdzie okazję do zdrady.

annn--89 Dodane ponad rok temu,

Ja znam parę ktora rozstała sie z powody odnalezienia przez niego dawnej szkolnej miłości jak sie okazało nie taka dawna była ;/

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez GEVALIA2006:Nie znam osobiście par w których doszło do rozpadu małżeństwa przez portale społecznościowe. Pokusy są wszędzie , nie tylko w internecie. Jeżeli facet ma skłonności ku temu to wszędzie znajdzie okazję do zdrady.
Podpiszę się, bo dokładnie tak samo myślę.

Ja też dzięki portalom społecznościowym, komunikatorom mam kontakt i “podgląd” na życie dawnych miłostek. I wcale nie zamierzam zostawiać męża. Fajnie zobaczyć kogoś po latach, dowiedzieć się co u niego, jak wygląda obecnie, gdzie mieszka, jakie ma dzieci. I tyle.

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez DooRoota:Ostatnio czytałam artykuł, w którym opisywano, że w kilkudziesięciu procentach przypadków zdrad i rozpadów małżeńskich winne są portale społecznościowe tj. NaszaKlasa lub Facebook. Nie chcę w żadnym wypadku demonizować ale potraktowałam ten temat poważnie gdy dowiedziałam się, że małżeństwo moich znajomych ropadło się właśnie przez naszą klasę, ponieważ małżonek odnowił kontakt z pierwszą licealną miłością i po 2 mies. już go nie było. Mój małżonek mówi, że nigdy by tak nie zrobił ale kontakt poprzez tego typu portal ze swoimi miłostkami ma. Muszę przyznać, że są chwile kiedy bardzo się tym wszystkim martwię i nie wiem co robić 🙁

Jesli ktoś chce, to zdradzi, nawet będąc śledzonym i majac niewiele okazji (bo zadnych nie ma chyba nikt). Jeśli ktoś nie chce zdradzic, to nie zdradzi nawet, jeśli wpakuje mu sie do łóżka super turbo seks bombę/a…
A co do Twoich znajomych… tak to niestety czasem jest, ze ludzie się zdradzaja, rozchodzą. Ale miewa to miejsce, kiedy w zwiazku jest nie tak, jak byc powinno.

DooRoota… weź także poprawkę na to, że nie do końca wiesz, kto, co, z kim, kiedy, dlaczego, po co, na co… NIe jestes częscią zwiazku Twoich znajomych, więc wiesz tylko tyle, ile Ci powiedziano…

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez DooRoota:Ostatnio czytałam artykuł, w którym opisywano, że w kilkudziesięciu procentach przypadków zdrad i rozpadów małżeńskich winne są portale społecznościowe tj. NaszaKlasa lub Facebook.
Winni są ludzie, nie portale 😉

gosik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez DooRoota:Ostatnio czytałam artykuł, w którym opisywano, że w kilkudziesięciu procentach przypadków zdrad i rozpadów małżeńskich winne są portale społecznościowe tj. NaszaKlasa lub Facebook. Nie chcę w żadnym wypadku demonizować ale potraktowałam ten temat poważnie gdy dowiedziałam się, że małżeństwo moich znajomych ropadło się właśnie przez naszą klasę, ponieważ małżonek odnowił kontakt z pierwszą licealną miłością i po 2 mies. już go nie było. Mój małżonek mówi, że nigdy by tak nie zrobił ale kontakt poprzez tego typu portal ze swoimi miłostkami ma. Muszę przyznać, że są chwile kiedy bardzo się tym wszystkim martwię i nie wiem co robić 🙁

To weź mi wytłumacz dlaczego mój ojciec poszedł w siną dal 20 lat temu z inną panią
bo z tego co pamiętam NK wtedy nie było 😀

kantalupa Dodane ponad rok temu,

jezeli zwiazek ma solidne podstawy, ludzie sobie ufaja, sa ze soba, bo oboje tego chca, z pelna akceptacja wszystkich plusow i minusow, zadne nasze-klasy i inne cuda nie sa w stanie im zagrozic

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:To weź mi wytłumacz dlaczego mój ojciec poszedł w siną dal 20 lat temu z inną panią
bo z tego co pamiętam NK wtedy nie było 😀

🙁

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez DooRoota:Mój małżonek mówi, że nigdy by tak nie zrobił ale kontakt poprzez tego typu portal ze swoimi miłostkami ma. Muszę przyznać, że są chwile kiedy bardzo się tym wszystkim martwię i nie wiem co robić 🙁

Mój miał kontakt ze swoimi “miłostkami” jeszcze przed NK i dalej niektóre kontakty utrzymuje.
Ja zresztą z moimi też.
I co – i nic (tu nie wiem czy wstawić wesołą czy smutną buźkę ;)).
Portale to tylko narzędzie nie powód.

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

Mój mąż utrzymuje kontakt z swoją byłą dziewczyną, też ją po poniekąd znam.

Piszą z sobą od czasu do czasu, na zasadzie co słychać. Raz tylko próbowała podpuścić mojego męża , ale mąż powiedział jej że owszem miło ją wspomina i nic więcej, ma swoją rodzinę, żonę i dziecko i na zmiany to już za późno …. laska dała sobie spokój ……. wszystko zależy od podejścia faceta i tego jak jest w związku.

dooroota Dodane ponad rok temu,

I tu macie rację, że winni zawsze są ludzie, a nie portale. Mnie intryguje i zarazem strasznie martwi, że kiedy odnawiamy kontakt z np. pierwszą miłością, często zaczynamy sobie przypominać miłe chwile spędzone razem. Faceci chyba też tak mają nie sądzicie? Efektem tego może być zadanie sobie pytania Co by było gdyby? i już droga do zdrady jest odrobinkę krótsza. Nie chce być przesadnie zazdrosna czy zaborcza ale jak widzę mojego faceta beztrosko wymieniającego posty z jakąś swoją byłą to choćby była to miłość licealna to pali mi się czerwona lampka 🙁

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez DooRoota: Nie chce być przesadnie zazdrosna czy zaborcza ale jak widzę mojego faceta beztrosko wymieniającego posty z jakąś swoją byłą to choćby była to miłość licealna to pali mi się czerwona lampka 🙁

Bo to jest tak: pierwsze koty za płoty
ale też: stara miłość nie rdzewieje

I oba mają rację :Zamotany:

Ja tam się cieszę, że nie wyszłam za żadnego z moich pierwszych miłości :Rogaty:

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Bo to jest tak: pierwsze koty za płoty
ale też: stara miłość nie rdzewieje

I oba mają rację :Zamotany:

Ja tam się cieszę, że nie wyszłam za żadnego z moich pierwszych miłości :Rogaty:

mnie się zdarzyło w zeszłym roku spotkać z moją pierwszą miłością, tzn się zwyczajnie umówiliśmy bo mieszkamy bardzo daleko od siebie i nie widzieliśmy się 11 lat. Pomimo, że dalej z niego fajny gość 😉 pomimo, że powspominaliśmy, każde z nas, z usmiechem wróciło do swoich domów, wiecie, że ja wchodząc do domu poczułam tak ogromne szczęście, że mi się w życiu ułożyło, że mam mojego męża i wiem, że chcę być tylko z nim. Pomiędzy ludzi, którym sie w 100% układa nie wciśnie się nawet szpilki.

dooroota Dodane ponad rok temu,

Świetnie powiedziane ale dla mnie byłe naszych mężów i tak nie są miłym tematem, może to po prostu jakiś irracjonalny lęk ale raz mi się zdarzyła nie przyjemna sytuacja…

mokla Dodane ponad rok temu,

Zgodzę się że winni są ludzie nie portale, ale gdyby nie portale, które są narzędziem- w wielu przypadkach nie udałoby się znaleźć dawnej sympatii i nie byłoby problemu.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez monik2222:Zgodzę się że winni są ludzie nie portale, ale gdyby nie portale, które są narzędziem- w wielu przypadkach nie udałoby się znaleźć dawnej sympatii i nie byłoby problemu.

Uwierz mi – nowa koleżanka z którą mąż porozmawia w pracy i znajdzie wspólny temat po paru godzinach będzie mu bliższa niż była miłość z liceum…
To co – nie pracować, bo stwarza to okazje (mój dziadek podobno zakazał babci pracować, bo była pielęgniarką i była ładna. Wróciła do pracy dopiero jak dziadek zmarł – myślisz że to było w porządku?)?

Nie było portali, to były zjazdy absolwentów, śluby/pogrzeby… itd. wspólnych dawnych znajomych, przypadkowe spotkania (choćby wracając do rodziny na święta)… Naprawdę kiedyś internetu nie było, a ludzie się zdradzali – z dawnymi miłościami również…

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez DooRoota:I tu macie rację, że winni zawsze są ludzie, a nie portale. Mnie intryguje i zarazem strasznie martwi, że kiedy odnawiamy kontakt z np. pierwszą miłością, często zaczynamy sobie przypominać miłe chwile spędzone razem. Faceci chyba też tak mają nie sądzicie? Efektem tego może być zadanie sobie pytania Co by było gdyby? i już droga do zdrady jest odrobinkę krótsza. Nie chce być przesadnie zazdrosna czy zaborcza ale jak widzę mojego faceta beztrosko wymieniającego posty z jakąś swoją byłą to choćby była to miłość licealna to pali mi się czerwona lampka 🙁

Z jakichś powodów się rozstaliśmy z naszymi ex
Coś nam musiało nie pasować w ich zachowaniu,
związek się nie układał
były inne spojrzenia na życie itp.
więc po co mam myśleć co by było gdyby
Gdyby mi wszystko pasowało to bym się nie rozstawała,
tylko żyła sobie z tą pierwszą miłością

mokla Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Uwierz mi – nowa koleżanka z którą mąż porozmawia w pracy i znajdzie wspólny temat po paru godzinach będzie mu bliższa niż była miłość z liceum…
To co – nie pracować, bo stwarza to okazje (mój dziadek podobno zakazał babci pracować, bo była pielęgniarką i była ładna. Wróciła do pracy dopiero jak dziadek zmarł – myślisz że to było w porządku?)?

Nie było portali, to były zjazdy absolwentów, śluby/pogrzeby… itd. wspólnych dawnych znajomych, przypadkowe spotkania (choćby wracając do rodziny na święta)… Naprawdę kiedyś internetu nie było, a ludzie się zdradzali – z dawnymi miłościami również…

Może i tak, ale teraz w dobie portali społecznościowych jest dużo prościej.
Nie zawsze jest tak, że z wcześniejszą miłością się zerwało, czasem inne okoliczności spowodowały, że akurat wtedy nie mogło się być razem.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez monik2222:Zgodzę się że winni są ludzie nie portale, ale gdyby nie portale, które są narzędziem- w wielu przypadkach nie udałoby się znaleźć dawnej sympatii i nie byłoby problemu.

idac tym samym tropem: gdyby aktualny zwiazek mial solidne podstawy, nie byloby potrzeby szukania nowych doznan gdzies poza zwiazkiem

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez DooRoota:Świetnie powiedziane ale dla mnie byłe naszych mężów i tak nie są miłym tematem, może to po prostu jakiś irracjonalny lęk ale raz mi się zdarzyła nie przyjemna sytuacja…

A czy Twój mąż wie o tym?
Ja jakbym się aż tak bała, to poprostu poprosiłabym, żeby nie kontynuował znajomości…

Zresztą zdarzyła mi się podobna sytuacja – kolega z ławki w podstawówce (wtedy kochał się we mnie :Hyhy:, po skończeniu podstawówki się z nim już nie widziałam) na NK skomplementował moje zdjęcie, potem wykasował swój komentarz i przeprosił, że nie może już do mnie pisać bo żona go o to poprosiła.
Odpisałam, że ma słuchać żony i po całej historii 🙂
Nie wiem co żona o mnie wiedziała (może nic, tylko irracjonalny lęk?), że taki szlaban położyła, ale skoro jej to przeszkadzało…

mokla Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:idac tym samym tropem: gdyby aktualny zwiazek mial solidne podstawy, nie byloby potrzeby szukania nowych doznan gdzies poza zwiazkiem

Zgodzę się, ale nie zawsze przecież tak się układa w życiu, że jest się z tym kimś z kim chciałoby się być, choćby kiedy na przeszkodzie stanęli rodzice, czy inne okoliczności. Niejedna z moich koleżanek tak ma.

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez monik2222:Zgodzę się, ale nie zawsze przecież tak się układa w życiu, że jest się z tym kimś z kim chciałoby się być, choćby kiedy na przeszkodzie stanęli rodzice, czy inne okoliczności. Niejedna z moich koleżanek tak ma.

Albo jestem z tą osobą, którą kocham
z którą chcę być i układać sobie życie
albo jestem sama.
Po co miałabym spędzać życie z kimś kto mi nie odpowiada
i zdradzać go z jakąś pierwszą miłością?
Chyba Twoje koleżanki wyszły za mąż z własnej, nieprzymuszonej woli?
Kochają mężów?
Ułożyły sobie życie tak a nie inaczej, podjęły decyzje
To czemu maja wracać do czegoś co było kiedyś,
co zostało z takich czy innych powodów zamknięte, zakończone
Nie kumam tego :Niepewny:
A jeśli nie układa im się w małżeństwie,
nie chcą żyć z obecnymi mężami to przecież istnieje instytucja rozwodów
I wtedy mogą sobie wracać do miłości sprzed lat

agga-losiu Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:Albo jestem z tą osobą, którą kocham
z którą chcę być i układać sobie życie
albo jestem sama.
Po co miałabym spędzać życie z kimś kto mi nie odpowiada
i zdradzać go z jakąś pierwszą miłością?
Chyba Twoje koleżanki wyszły za mąż z własnej, nieprzymuszonej woli?
Kochają mężów?
Ułożyły sobie życie tak a nie inaczej, podjęły decyzje
To czemu maja wracać do czegoś co było kiedyś,
co zostało z takich czy innych powodów zamknięte, zakończone
Nie kumam tego :Niepewny:
A jeśli nie układa im się w małżeństwie,
nie chcą żyć z obecnymi mężami to przecież istnieje instytucja rozwodów
I wtedy mogą sobie wracać do miłości sprzed lat

Wiesz, nie zawsze jest tak czarno na białym, ze albo jestem z kochaną przeze mnie osobę albo sama. Uwierz mi, czasem z jakich błahych może dla nas przyczyn ludzie nie chcą się rozejść, albo wmawiają sobie że nie mogą.
I trwają w takiej stagnacji a wtedy o rozbicie kolejnego małżeństwa nietrudno.

mokla Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:Albo jestem z tą osobą, którą kocham
z którą chcę być i układać sobie życie
albo jestem sama.
Po co miałabym spędzać życie z kimś kto mi nie odpowiada
i zdradzać go z jakąś pierwszą miłością?
Chyba Twoje koleżanki wyszły za mąż z własnej, nieprzymuszonej woli?
Kochają mężów?
Ułożyły sobie życie tak a nie inaczej, podjęły decyzje
To czemu maja wracać do czegoś co było kiedyś,
co zostało z takich czy innych powodów zamknięte, zakończone
Nie kumam tego :Niepewny:
A jeśli nie układa im się w małżeństwie,
nie chcą żyć z obecnymi mężami to przecież istnieje instytucja rozwodów
I wtedy mogą sobie wracać do miłości sprzed lat

Każdy ma prawo do swojego zdania, jednak życie nie jest czarne albo białe, tylko ma też odcienie szarości. A jeśli ktoś ma dzieci, to lepiej rozbić małżeństwo i iść za dawną miłością???

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez monik2222:Każdy ma prawo do swojego zdania, jednak życie nie jest czarne albo białe, tylko ma też odcienie szarości. A jeśli ktoś ma dzieci, to lepiej rozbić małżeństwo i iść za dawną miłością???

lepiej zostac w nieszczesliwym malzenstwie?
dac dzieciom niekochajacych sie rodzicow, albo w najlepszym przypadku odstawiajacych szopke sztucznej milosci?

oczywiscie, stajac na poczatku takiej drogi, tacy rodzice moga pomyslec i zapierac sie: tak, dla dobra dzieci zostaniemy razem
ale na palcach jednej reki moge policzyc przypadki, w ktorych taki uklad udaje sie zniesc obojgu (o konsekwencjach dla dzieci nie wspominam nawet)

dzieciom trzeba pokazywac milosc, wzajemny szacunek, wrazliwosc na siebie nawzajem a nie klamstwo

i tak lepiej, zeby dzieci mialy roziwedzionych, ale szanujacych sie rodzicow, niz zalosna atmosfere bycia ze soba “dla dobra dzieci”

kasiex Dodane ponad rok temu,

z byłym to nie zdrada podobno 😉
tak ostatnio usłyszałam 😀

janetvip1 Dodane ponad rok temu,

ja tez uwazam ze lepiej sie rozstac i zyc w szacunku do samego siebie a pozniej szukac nowej milosci zrezta co to za zwiazek oparty od samych podstaw na klamstwach z nk – smioech ja obecnie tez mysle nad rozstaniem sie z mezem no coz tak bywa czasami ludzie po latach nawet sie zmieniaja inni nie dorosli zeby mniec dzieci ale wazne jest to zeby nie budowac nowej milosci na nieszczesciu kogos innego i tego zamierzam sie trzymać.

janetvip1 Dodane ponad rok temu,

ja juz jestem zakochana znalazłam milosc mojego zycia – moja córcie !!!

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez monik2222:Każdy ma prawo do swojego zdania, jednak życie nie jest czarne albo białe, tylko ma też odcienie szarości. A jeśli ktoś ma dzieci, to lepiej rozbić małżeństwo i iść za dawną miłością???

Dla mnie jest 😀
Albo kocham, jestem wierna, nie zdradzam i tego samego oczekuję od drugiej strony
Albo każdy idzie w swoją stronę i hulaj dusza 😉
Nie wyobrażam sobie wspólnego życia po zdradzie

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kasiex:z byłym to nie zdrada podobno 😉
tak ostatnio usłyszałam 😀

no to jazda 😉

ma-ma Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez monik2222:Zgodzę się, ale nie zawsze przecież tak się układa w życiu, że jest się z tym kimś z kim chciałoby się być, choćby kiedy na przeszkodzie stanęli rodzice, czy inne okoliczności. Niejedna z moich koleżanek tak ma.

Trzeba walczyć o uczucia :Fiu fiu: dotąd aż się uda 😀 Ja podjęłam taką walkę właśnie ze swoimi rodzicami a teraz słyszę że mają najlepszego zięcia :Hyhy:

kasiex Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:no to jazda 😉
żeby była jasność 😉
nie powiedział tego żaden mój były :Hyhy:

arla29 Dodane ponad rok temu,

Mnie ktoś kiedyś powiedział, że sentyment do pierwszej miłości zawsze pozostanie, bo to były te najbardziej niewinne uczucia, to coś czego już potem nie ma…może tez stąd te zdrady…:)

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Arla29:Mnie ktoś kiedyś powiedział, że sentyment do pierwszej miłości zawsze pozostanie, bo to były te najbardziej niewinne uczucia, to coś czego już potem nie ma…może tez stąd te zdrady…:)

Ja tam nie czuję sentymentu do pierwszej miłości (a spędziliśmy razem7 lat)… no ale ja tam dziwna jestem podobno.
A jeszcze co do nk… jak się szuka winnego zdrady, to nawet nk się nada.

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Arla29:Mnie ktoś kiedyś powiedział, że sentyment do pierwszej miłości zawsze pozostanie, bo to były te najbardziej niewinne uczucia, to coś czego już potem nie ma…może tez stąd te zdrady…:)

A ja czuję sentyment do każdej byłej miłości. W końcu te osoby były kiedyś mi bliskie i wiele mnie z nimi emocjonalnie wiązało.
Ale to zdecydowanie nie jest powód do zdrady.

Dla mnie też bycie w związku jest czarno-białe. Kocham – jestem, nie kocham – odchodzę. I nie koniecznie odchodzę do innego partnera.

Moi rodzice właśnie należą do takich, których po 10 latach małżeństwa łączyły już tylko dzieci (3 i 5 lat). Nie rozstali się, zostali razem “dla dobra dzieci”. I dzieciństwo wspominam jak największy koszmar. Ta obojętność rodziców wobec siebie, wzajemne robienie sobie przykrości, ciągłe awantury. I wypominanie dzieciom ” muszę się z tą babą/chłopem męczyć przez ciebie dziecko”. Później kilkakrotnie składali wnioski rozwodowe. Próbowali nas przekupywać ubraniami, słodyczami, żebyśmy w sądzie zeznawały na ich korzyść.
Koniec końców nie rozwiedli się, bo “co by sąsiedzi powiedzieli”.
Obecnie są już 32 lata po ślubie. Nadal mieszkają razem, choć dzieci swoje rodziny pozakładały. I nadal się na wzajem tępią i starają się w rozmowach telefonicznych z nami przedstawić tego drugiego rodzica jako strasznie złego. Znów chcą, żebyśmy opowiedziały się za jednym z rodziców.

Nie fundujcie tego swoim dzieciom.
Nawet nie macie pojęcia jak trudno podjąć decyzję o założeniu własnej rodziny, kiedy miało się taki wzorzec.

Z moich obserwacji wynika, że kobiety zostają z facetami których nie kochają bo:
1) nie chcą być samotne; jeśli odchodzą, to tylko do innego mężczyzny
2) boja się opinii środowiska, rodziny typu “w naszej rodzinie nigdy rozwodów nie było”
3) myślą że nie mają innego wyjścia, bo tylko facet pracuje i tylko on utrzymuje rodzinę.

I moim zdaniem żaden z tych powodów nie jest wystarczający, by trwać w związku bez miłości.

A jak jest się w związku bez miłości, to o zdradę nie trudno.

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:Albo jestem z tą osobą, którą kocham
z którą chcę być i układać sobie życie
albo jestem sama.
Po co miałabym spędzać życie z kimś kto mi nie odpowiada
i zdradzać go z jakąś pierwszą miłością?
Chyba Twoje koleżanki wyszły za mąż z własnej, nieprzymuszonej woli?
Kochają mężów?
Ułożyły sobie życie tak a nie inaczej, podjęły decyzje
To czemu maja wracać do czegoś co było kiedyś,
co zostało z takich czy innych powodów zamknięte, zakończone
Nie kumam tego :Niepewny:
A jeśli nie układa im się w małżeństwie,
nie chcą żyć z obecnymi mężami to przecież istnieje instytucja rozwodów
I wtedy mogą sobie wracać do miłości sprzed lat

wiesz, to chyba bardzo, bardzo uproszczony scenariusz…

Zamieszczone przez kantalupa:lepiej zostac w nieszczesliwym malzenstwie?
dac dzieciom niekochajacych sie rodzicow, albo w najlepszym przypadku odstawiajacych szopke sztucznej milosci?

oczywiscie, stajac na poczatku takiej drogi, tacy rodzice moga pomyslec i zapierac sie: tak, dla dobra dzieci zostaniemy razem
ale na palcach jednej reki moge policzyc przypadki, w ktorych taki uklad udaje sie zniesc obojgu (o konsekwencjach dla dzieci nie wspominam nawet)

dzieciom trzeba pokazywac milosc, wzajemny szacunek, wrazliwosc na siebie nawzajem a nie klamstwo

i tak lepiej, zeby dzieci mialy roziwedzionych, ale szanujacych sie rodzicow, niz zalosna atmosfere bycia ze soba “dla dobra dzieci”

w zupelnosci sie zgadzam, ALE 😉 mysle, ze w praktyce sprawy maja sie nieco odmiennie. znam zwiazki, w ktorych od dawna jest tylko i wylacznie przyzwyczajenie. ludzie tkwia w malzenstwie, bo brak im bodzca do zmian, jakiegos mocnego kopa ktory sprawi, ze nagle wybudza sie z letargu i dostrzega, ze marnuja zycie swoje i malzonka. moga tak zyc latami, w letnim zwiazku, krecac sie jak chomik w kolowrotku pomiedzy praca, domem i dziecmi i totalnei zapominajac o tym, ze to, co sami czuja i czego oczekuja od zycia jest najwazniejsze.
i czasami ktos, kto kiedys byl obiektem uczuc i nagle odnalazl sie na jakiejs nk, zostaje idealem. automatycznie w niepamiec ida wszelkie jego wady i powody, dla ktorych zwiazek z nim/nia nie wypalil, a uwypuklone zostaja tylko zalety i mile wspomnienia. nagle wyobraznia zaczyna pracowac, najczesciej wedlug schematu “co by bylo, gdyby…”. stad juz krok do zdrady.

Zamieszczone przez karolakoj:Ja tam nie czuję sentymentu do pierwszej miłości (a spędziliśmy razem7 lat)… no ale ja tam dziwna jestem podobno.
A jeszcze co do nk… jak się szuka winnego zdrady, to nawet nk się nada.

mnie sentymantow tez brak 😉
ale zwykla babska ciekawosc owszem, jest …

aniaos Dodane ponad rok temu,

jesli zas idzie o pozytywny wplyw nk w temacie starych milosci, to musze napisac, iz moj kolega dzieki nk dowiedzial sie, ze jest ojcem 🙂
odnalazl swoja dziewczyne /nie taka znowu dawna/, skomplementowal jej synka i zapytal, jak ulozyla sobie zycie i kim jest tatus – polakiem czy obcokrajowcem.
dziewczyna za komplementy podziekowala i odpisala, ze tatusiem jest on sam.
rozstali sie w momencie, gdy ona byla na samym poczatku ciazy, nawet sama o tym nie wiedziala. wyjechala na stale do usa i dopiero tam zauwazyla, ze za kilka miesiecy zostanie mama.
teraz sa znow razem, wspolnie wychowuja dziecko.

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AniaOS:jesli zas idzie o pozytywny wplyw nk w temacie starych milosci, to musze napisac, iz moj kolega dzieki nk dowiedzial sie, ze jest ojcem 🙂
odnalazl swoja dziewczyne /nie taka znowu dawna/, skomplementowal jej synka i zapytal, jak ulozyla sobie zycie i kim jest tatus – polakiem czy obcokrajowcem.
dziewczyna za komplementy podziekowala i odpisala, ze tatusiem jest on sam.
rozstali sie w momencie, gdy ona byla na samym poczatku ciazy, nawet sama o tym nie wiedziala. wyjechala na stale do usa i dopiero tam zauwazyla, ze za kilka miesiecy zostanie mama.
teraz sa znow razem, wspolnie wychowuja dziecko.

Nieźle 🙂

ma-ma Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Arla29:Mnie ktoś kiedyś powiedział, że sentyment do pierwszej miłości zawsze pozostanie, bo to były te najbardziej niewinne uczucia, to coś czego już potem nie ma…może tez stąd te zdrady…:)

U mnie to nie ma zastosowania 🙂 Nie interesują mnie moje byłe “miłości”, nawet nie szukam o nich informacji….nie obchodzi mnie jak im się żyje, czy mają żony i dzieci, szczerze mam to gdzieś 😀 ….być może dlatego, że tą prawdziwą miłość mam u swojego boku 🙂

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AniaOS:wiesz, to chyba bardzo, bardzo uproszczony scenariusz…

Może i uproszczony, ale po co sobie samemu komplikować życie
jak można je uprościć 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Zdrada przez Naszą Klasę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasze zdjęcia
zdjęcia kwietniówek i majówek 2011 ;)
Zapraszam do chwalenia sie :) To może ja zacznę:) To ja z moim synkiem Oliwierkiem [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/2369/22miesic111.jpg[/IMG] a co mój teścik z 5 września: [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/8966/testeh.jpg[/IMG] a to jeszcze mój słodziak :) [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/9105/25miesic26.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/9067/2latkaimiesicoliwierka0.jpg[/IMG] [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/4734/2latkaimiesicoliwierka1.jpg[/IMG]
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
Kim będą nasze pociechy?
Od pewnego czasu gorliwie zastanawiam się jak mam wychowywać własne dziecko i muszę przyznać, że jestem w kropce. Problem polega na tym, że strasznie martwie się o jego przyszłość. Chciałabym
Czytaj dalej