Znów się nie udało…

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #83864

    kasiul

    Potrzebuję dzisiaj bardzo, bardzo mocno Waszego wsparcia i pocieszenia. Jestem po czwartej IUI… Pęcherzyki urosły dwa, ładne, duże. Zastrzyki podano mi też dwa, 36 godzin przed zabiegiem i… nic… Znów nie pękły. Lekarz powiedział, że nie ma już sensu iść tą drogą. W styczniu zaczynamy przygotowania do in vitro. Tak mi dzisiaj źle… Nie wiem dlaczego łudziłam się, że ta czwarta będzie udana, że tym razem pęcherzyki pękną i na święta dostaniemy najpiękniejszy, wymarzony prezent – dwie kreseczki… Zamiast tego na Mikołaja dostałam wielkie rozczarowanie, żal i strach, że już niedługo otworzę ostatnią furtkę. I nie wiadomo co za nią znajdę… 🙁

    #1226316

    karolla25

    Re: Znów się nie udało…

    tak mi przykro… moge tylko trzymac kciuki i wierzyc ogromnie wierzyc, ze uda sie in vitro. Sciskam Cie najmocniej jak moge i pamietaj, ze uda sie, bo musi !!!

    [url



    #1226317

    iza2307

    Re: Znów się nie udało…

    Kasiul ivf to nie jest ostatnia furtka. Jest tyle odmian tego, że nie można się nudzić wybierając odpowiednie dla siebie. Najważniejsze to się nie poddawać i dążyć do celu z uśmiechem na twarzy i pogodą ducha.
    Bardzo mi przykro, że nie pękły pęcherzyki, wiem jaką nadzieję pokładałaś w tej IUI. Przytulam Cię serdecznie i pamiętaj: będzie dobrze, bo musi tak być.

    #1226318

    mbm

    Re: Znów się nie udało…

    bardzo mocno wierze, ze po gorszych dniach przychodza te lepsze… i u Ciebie tak bedzie, bo tak sie po prostu dzieje… daj sobie czas na odpoczynek, wyplakanie (jesli potrzebujesz) …
    a potem z nowymi silami sprobujesz… przekonalam sie na sobie, ze nie sluzy mi pospiech…(2 ciaze poronione, w dosc krotkim czasie)
    trzymaj sie! pozdrawiam!!!

    kajka

    #1226319

    lea

    Re: Znów się nie udało…

    przykro mi bardzo 🙁

    ale jeszcze bedziesz na te kreseczki dwie patrzec – zycze Ci z calego serca!

    #1226320

    karolakoj

    Re: Znów się nie udało…

    dupa, dupa, dupa :((((
    Bardzo mi przykro:(
    Ale ja Ci zyczę, zeby było u Ciebie , jak u Natusi, tzn. zeby sie jednak udało, choc niby nic nie pękło.
    A jesli jedna sie nie udało….. może to własnie in vitro jest Waszą drogą do Szczęścia:)… Mi pewien lekarz powiedzial, ze w tych czasach każdemu musi sie udać, bo medycyna ma wspaniałe możliwości… trzymaj się tej myśli.
    Utul sie w ciepłym kocyku, w starych, „bezpiecznych” kapciach i powściekaj sie, a potem do roboty. Walcz i nie załamuj się, bo musisz mieć bardzo dużo siły… jak juz się Wam uda.
    przytulam Cię mocno, mocniaście.
    karola

    Bercik



    #1226321

    aqq

    Re: Znów się nie udało…

    Strasznie mi przykro.Mam tylko nadzieję ,że szybko wypłaczesz ten żal i że nie zabraknie Ci siły do walki.
    A co do in vitro ,to Iza ma rację -nie jest to furtka ostateczna.
    Ściskam Cię mocno i już teraz trzymam kciuki.

    Sylwia

    #1226322

    kasiul

    Re: Znów się nie udało…

    Dziękuję Wam za słowa otuchy… trochę się już uspokoiłam i zaczynam nastawiać się psychicznie na in vitro. W styczniu muszę powtórzyć szczepienie przeciwko żółtaczce, później czeka mnie histeroskopia i badania genetyczne. No i zabieg. Nie wiem kompletnie ile mi to wszystko zajmie czasu i kiedy mogę się spodziewać in vitro. Cieszę się, że teraz przez miesiąc nie będę robić żadnych badań, odpocznę psychicznie i się pozbieram. Muszę przecież wierzyć, że kiedyś się uda, bo bez tej wiary nic nie miałoby sensu… Ale po każdym niepowodzeniu muszę moją wiarę odbudowywać od podstaw, za każdym razem powtarzam, że już nie dam rady, a jednak walczę dalej… tym razem też się nie poddam, chociaż bardzo, bardzo się boję…

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close