Łożysko, zwane również placentą, to organ, dzięki któremu dziecko jest odżywiane w łonie mamy. Stanowi dla niego ochronę immunologiczną, a także uczestniczy w usuwaniu mocznika. Poza tym w łożysku produkowane są hormony potrzebne maluszkowi do rozwoju. W chwili porodu waży ono około 0,5 kg i ma 20 cm średnicy. Po przyjściu dziecka na świat, mamie są podawane środki, które powodują kolejne skurcze i urodzenie łożyska. Zwykle położna przekazuje placentę do utylizacji zanim kobieta ją zobaczy, jednak od jakiegoś czasu, zwłaszcza wśród sławnych osób, modne stało się spożywanie swojego łożyska.



Jedzenie łożyska jest związane z tradycyjnymi kulturami azjatyckimi. W Chinach z łożyska przyrządzana jest zupa. Jest ona gotowana minimum cztery godziny, aby zapobiec wszelkim infekcjom. Tradycja ta z pokolenia na pokolenie przekazywana jest od setek lat. W naszych kręgach kulturowych wywołuje ten temat lekkie skrzywienie z niesmakiem, jednakże moda ta zdaje się docierać i do nas.

Rzekomo jedzenie łożyska jest dla kobiety bardzo korzystne. Według zwolenników tej praktyki powoduje szybsze obkurczanie macicy po porodzie, pobudza laktację, znacznie poprawia wyniki krwi młodej mamy, a nawet zmniejsza ryzyko pojawienia się depresji poporodowej. W związku z tymi profitami, niektóre kobiety decydują się na zjedzenie łożyska, na surowo lub po przetworzeniu ususzonego organu na tabletki.

A co na to lekarze? Specjaliści nie są tak pewni korzyści płynących z jedzenia łożyska, a nawet przestrzegają przed taką praktyką. Podają przykład pewnej młodej mamy z Oregonu, która spożywała tabletki zrobione ze swojego łożyska.

Zachorowało dziecko, a nie mama

Niedługo po rozpoczęciu brania tabletek, maluszek zachorował. Jak się później okazało, dziecko było zakażone paciorkowcem. Maluch spędził 11 dni w szpitalu, a po kolejnych 5 dniach od wypisu wrócił na pogotowie. Lekarze nie wykluczają, że dziecko mogło się zarazić paciorkowcem z innego źródła, jednak ze względu na częstotliwość objawów, specjaliści są prawie pewni, że przyczyną zakażenia było przyjmowane przez matkę łożysko. Prawdopodobnie firma przygotowująca tabletki nie zrobiła tego w odpowiedni sposób i nie zostały zabite wszystkie bakterie, które występowały w łożysku.

W związku z tym, że spożywanie łożyska jest coraz bardziej popularne, naukowcy zdecydowali się bliżej przyjrzeć właściwościom tego narządu. Według badaczy z Northwestern University, jedzenie łożyska wcale nie ma korzystnego wpływu na zdrowie matki, a nawet może być trucizną, ponieważ jego naturalną funkcją jest gromadzenie toksyn i niedopuszczanie do ich przeniknięcia do płodu.