Dziewczynka przyszła na świat w 23 tygodniu ciąży. Szanse na przeżycie wcześniaków urodzonych niemal na półmetku ciąży oceniane są na od 10% do góra 35%. Lekarze przygotowywali rodziców Hailie na najgorsze. Dziewczynka miała jednak ogromną siłę do walki i mimo bardzo słabych rokowań w pierwszych dniach jej życia, właśnie skończyła roczek.



Dziecko urodziło się w 23 tygodniu ciąży

Matka maleńkiej Hailie Dillon, 22-letnia Brytyjka Cheri Price poczuła pierwsze skurcze już w 20 tygodniu ciąży. Po zgłoszeniu się do pobliskiego szpitala w Newport usłyszała, że nie mają warunków do odebrania ciąży wcześniaczej. Cheri wraz z partnerem udała się więc do szpitala w Middlesbrough, gdzie powstrzymano przedwczesny poród. Niestety nie na długo.

Zobacz także:

W 23 tygodniu ciąży młodej matce odeszły wody. Nie było już innego wyjścia, jak urodzić małą Hailie. Dziewczynka, po przyjściu na świat, była rozmiarów baśniowej Calineczki. Ważyła zaledwie 580 gramów, a skórę miała niemal przeźroczystą. Tak wcześnie urodzone dzieci mają zaledwie od 10% do góra 35% na przeżycie. Jednak Hailie okazała się małą wojowniczką, a i lekarze nie poddali się w walce o jej życie.

Wcześniak urodzony w 23 tygodniu ciąży

Dzieci urodzone w 23 tygodniu ciąży to właściwie najmniejsze wcześniaki, które mają szanse na przeżycie. Ważą około 500 g – mniej więcej tyle, co pół paczki cukru. Ratując ich życie lekarze wiedzą, że maluszki być może będą musiały zmierzyć się z wieloma problemami zdrowotnymi w starszym wieku.

23-tygodniowe maleństwa wymagają natychmiastowej pomocy medycznej i – nawet po jej udzieleniu – zagrożone są wieloma powikłaniami. Wcześniaki urodzone na półmetku ciąży mają nierozwinięte płuca, co grozi niewydolnością oddechową. Statystyki mówią, że u 1/3 z nich występują krwawienia dokomorowe, których skutki mogą być bardzo poważne. Wśród nich wymienia się bowiem mózgowe porażenie dziecięce, ślepotę oraz upośledzenie słuchowe.

Walka o  życie wcześniaka

W przypadku maleńkiej Hailie  nie obyło się bez groźnych sytuacji. Mała przeszła zawał płuca. Jak przyznała matka dziewczynki w rozmowie z independent.co.uk:



Po przyjściu na świat wciąż była na etapie płodu i nie wyglądała jak dziecko. Nie mogliśmy uwierzyć, że przeżyła. Od urodzenia została umieszczona w inkubatorze i nie mogliśmy jej dotknąć, ale mogliśmy zobaczyć wszystkie żyły w jej mózgu przez czerwoną skórę.

Rodzice cierpliwie czekali, aż stan urodzonej w 23 tygodniu ciąży dziewczynki się polepszy. Wierzyli, że nie potrwa to długo i będą mogli w końcu ją potrzymać. Cheri i jej partner Timothy mogli wziąć córeczkę na ręce 20 dni po porodzie.

Lekarze musieli jednak dalej walczyć o zdrowie Hailie, u której stwierdzono retinopatię wcześniaczą trzeciego stopnia, prowadzącą do ślepoty. Po trzech miesiącach pobytu w szpitalu dziewczynka przybrała na wadze, udało się też uratować jej wzrok. Niedawno dzielna Hailie skończyła roczek i udowodniła, że nic nie jest silniejszego od woli życia.

 



[Zdjęcie główne: depositphotos.com, zdjęcie poglądowe]