Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez Money.pl Polacy nie do końca są zadowoleni z programu 500 Plus. Wiele rodzin przekracza próg minimalny zarobków czasem jedynie o parę złotych i nie dostaje świadczenia. Jakie zmiany sugerują polskie rodziny?



500 Plus adekwatnie do zarobków

Program 500 Plus od momentu, gdy został wprowadzony w życie, nieprzerwanie budzi wiele kontrowersji. Od 2016 r. zauważono spadek kobiet na rynku pracy. Sceptycy programu podają również argument, że niektóre rodziny oszukują system i dorabiają na czarno, a jednocześnie dostają 500 Plus , bo na papierze nie przekraczają minimalnego dochodu na rodzinę, czyli 800 zł na każdą osobę. W przypadku rodzin z niepełnosprawnym dzieckiem dochód nie powinien przekraczać 1200 zł na osobę.

Kwota minimalnych zarobków wzrasta z roku na rok i aż 58% ankietowanych przez Money.pl osób uważa, że próg minimalnego dochodu na osobę w rodzinie przy ubieganiu się o 500 Plus powinien być podwyższony. 27% pytanych powiedziało, że program może pozostać bez zmian. Co ważne ankieta była anonimowa i wypowiadali się w niej zarówno zwolennicy PiS-u, jak i PO.

Zobacz też:

500 Plus: zasada złotówka za złotówkę rozwiąże problem?

Wiele rodzin poparłaby zmianę w 500 Plus polegającą na wprowadzeniu zasady “złotówka za złotówkę”. Zgodnie z nią, jeśli dana rodzina przekracza minimalne zarobki na osobę, wówczas otrzymuje wypłatę świadczenia pomniejszonego o kwotę przekroczenia. Przykładowo, jeśli dochód na osobę w rodzinie wyniesie 840 złotych, wówczas otrzyma ona 460 zł, a nie 500 zł na dziecko w ramach świadczenia 500 Plus .

Jak mówił Bartosz Marczuk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w rozmowie z Money.pl, ministerstwo dostało wiele negatywnych odpowiedzi na propozycję wprowadzenia “złotówki za złotówkę”.

– Mamy bardzo negatywne sygnały z gmin dotyczące stosowania tzw. mechanizmu „złotówka za złotówkę”. Funkcjonuje on przy świadczeniach rodzinnych, ale samorządy mówią o tym, że jest niesamowicie skomplikowany administracyjnie. Często decyzje mają po kilka stron, bowiem wiele czynników podczas tych wypłat jest zmiennych- mówił Bartosz Marczuk – Gdybyśmy wprowadzili taki mechanizm do programu 500+, mogłoby się okazać, że nie byłby to już program 500+, a np. w pewnych przypadkach 20+. Nawet nie chodzi o kwestię komunikacji, czy nazewnictwa. Ten program ma mieć wyraźny akcent demograficzny, redukcji ubóstwa. Sprowadzając go do kwoty kilkudziesięciu, czy nawet kilkunastu złotych, wiele by na tym aspekcie stracił.

Czy ministerstwo postępuje słusznie, pozbawiając świadczeń niektóre rodziny, czy jednak potrzebna jest zmiana w programie 500 Plus?

Zobacz też:



Zdjęcie główne: depositphotos.com