25 grudnia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #7894

    zaneta

    24 GRUDZIEŃ 2001. PRZY ŚWIATECZNEJ KOLACJI POWIADOMILIŚMY BLISKICH, ŻE POWIĘKSZY NAM SIĘ RODZINA. RADOŚCIĄ NIE BYŁO KOŃCA.
    25 GRUDZIEŃ 2001. PO ŚNIADANKU POSZŁAM DO ŁAZIENKI. JEZU CO TO ZA PLAMKI??? SZPITAL, I WYROK MOJEMU MALEŃSTWU NIE BIJE SERDUSZKO!!!!!!!!!!!!!!! PŁACZ, LAMENT, ZABIEG. OKROPNE PRZEŻYCIE.
    28 GRUDZIEŃ 2001. JESTEM JUŻ W DOMU. DZISIAJ MIAŁAM MIEĆ PIERWSZE USG. BOŻE DLACZEGO MNIE TO SPOTKAŁO? NIE UMIEM SIĘ Z TYM POGODZIĆ.
    7 MAJ 2002. PODEJRZEWAM, ŻE JESTEM W CIĄŻY! NIE JESTEM PEWNA, BO DO MIESIĄCZKI ZOSTAŁO JESZCZE KILKA DNI, ALE CZUJĘ W MOIM SERDUSZKU, ŻE MOJE MARZENIE SIĘ SPEŁNI. WKOŃCU BĘDĘ MAMUSIĄ!!!??? BOJĘ SIĘ! CZY TERAZ WSZYSTKO BĘDZIE OK? MAM CICHĄ NADZIEJĘ, ŻE TAK.

    #137711

    zaneta

    Re: 25 grudnia

    09 czerwiec.
    Właśnie zrobiłam test ciążowy. Fałszywy alarm. Jestem zawiedziona i jest mi przykro. Tak bym chciała wydusić z niego jeszcze jedną kreseczke, ale niestety sie nie mogę. Może nastepnym razem.



    #137712

    ksantia

    Re: 25 grudnia

    Tak mi przykro wiem że na to dziecko bardzo czekałaś. Mnie spotkało to samo straciłam dziecko w 8 tygodniu ciąży 10lipca 2001 nigdy nie
    myślałam że może mnie to spotkać a jednak. Teraz jestem w 8 tygodniu ciąży i odpukać wszystko jest w porządku jestem pod większą kontrolą lekarza,
    razem z mężem bardzo pragneliśmy dziecka więc sie wyluzowałam nie liczyłam żadnych dni męża wykorzystywałam codziennie 🙂 (prawie)
    nawet nie pisałam sobie początku i końca okresu aż tu nagle test dwie kreski i duża radość ale i obawy które nie omijają żadnej kobiety która straciła dziecko. To forum naprawde potrafi pomóc i podnieść na duchu, nas kobiet które poroniły jest bardzo dużo i tu potrafimy dać sobie wsparcie 🙂
    Żaneta wiem że się uda napewno, niedługo zobaczysz te dwie upragnione kreseczki, odpocznij, nie zamartwiaj sie utraconą ciążą, nierób nic na siłe,
    patrz na przód a nim sie obejrzysz będziesz tulić w ramionach swoje ukochane maleństwo. Tego Ci z całego serca życze i dużo optymizmu 🙂
    Ksantia

    #137713

    zaneta

    Re: 25 grudnia

    DZIEKUJĘ CI ZA TE SŁOWA OTUCHY. ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ, ŻE FORUM POTRAFI POMÓC I PODNIEŚĆ NA DUCHU. POZDRAWIAM CIEBIE I TWOJĄ MAŁĄ FASOLKĘ. TRZYMAJCIE SIĘ CIEPŁO.
    ŻANETA

    #137714

    Anonim

    Re: 25 grudnia

    Kochana, dołączam do grona niespokojnych. Też pierwsza ciąża obumarla, a teraz…… 3 dni temu – 2 kreseczki. Strach potworny, na dodatek nic na USG jeszcze nie widać. Leki na podtrzymanie i czekanie.
    Ale miejmy nadzieję, że i Tobie i mnie tym razewm na pewno się uda.

    #137715

    gusia

    Re: 25 grudnia

    CZEŚĆ Żantko!
    Ja poroniłam w kwietniu będąc w 6 tyg. Myślałam, żę przez kilka miesięcy nie otrząsnę się, ale już po miesiącu myślę tylko o dzidzi. Wszędzie widzę kobiety w ciąży, moje dwie naj. koleżanki niedawno zaszły za pierwszym razem, a Ja? W pierwszą ciążę zaszłam po 8 m., dlatego zaczynamy starania od dzisiaj. Wierzę, że Tobiei Mi uda się. Trzymam za wszystkie użytkowniczki mocno kciuki ! Nie poddamy się! Czy robiłaś jakieś badania po poronieniu?



    #137716

    zaneta

    Re: 25 grudnia

    Po poronieniu nie robiłam zadnych specjalnych badań. Lekarz w szpitalu, powiedział mi, ze tak czasami jest i po pierwszym poronieniu nie trzeba robić żadnych badań specjalistycznych. Ja dla samej siebie zrobiłam badania hormonów, mocz i krew. Badania te wyszły dobrze, także nie wiem dlaczego?!?!?!?!?
    Dzis mam dni płodne (musze ładnie uśmiechnąć sie do męża!!!), może dołącze niedługo do grona kobiet szczęśliwych. Trzymajcie za mnie kciuki, ja trzymam kciuki za was.
    Żaneta.

    #137717

    gusia

    Re: 25 grudnia

    Cześć!
    Mi też tak lekaż powiedział, więc zmieniłam lekarza. Zrobiłam badanie na różyczkę i toksoplazmozę. A jakie hormony Ty robiłaś? Mierzysz sobie temperaturę? My nie będziemy się zabezpieczać, koleżanka zaszła miesiąc po i jest wszystko ok. Ja też będę próbować. Wierzę, że nam się uda i po łzach smutku na tej stronie- przyjdą łzy radości na stronie dla mam.
    Gorąco pozdrawiam- będziemy w kontakcie!

    #137718

    rabbit

    Re: 25 grudnia

    Cześć dziewczyny!!
    Dzięki bardzo wielkie,że te strony na Forum istnieją i dają tyle ciepła i otuchy.Nie mogę powstrzymać łez;prawie trzy tygodnie temu poroniłam pierwszą,planowaną,oczekiwaną ciążę.Tylko i wyłącznie dzięki mojemu mężowi pozbierałam się jako tako,wyszłam do ludzi i zaczęłam patrzeć na to pozytywnie(lepiej,że natura wyeliminowała chorego malutkiego kurczaczka sama,niż miałby on(a)urodzić się chory),ale nadal nie mogę się z tym pogodzić
    .Rozumię całkowicie smutek każdej z Was,ale musimy patrzeć w przyszłość,zdrowo się odżywiać i nie stresować, mając na względzie zdrowie następnego maluszka.Tę pustkę chciałabym wypełnić kolejną ciążą,więc proszę odpowiedzcie mi,czy staranie się o dziecko po miesiącu czy dwóch jest możliwe,bo lekarz powiedział,że tak,a cała fachowa literatura mówi,że najbezpieczniej po 3-6 m-cach.
    Pozdrawiam Was wszystkie,trzymam kciuki i czekam na odpowiedź.Kasia

    #137719

    alicja

    Re: 25 grudnia

    Jest to możliwie.Słyszałam nawet, że po poronieniu łatwiej zajść w ciążę gdyz organizm kobiety jest juz do niej częściowo przygotowany.
    Myślę, że ta przerwa (od 3 do 6 m-cy) potrzebna jest nie tylko do regeneracji sił. ale tez do powrotu do dobrej formy psychicznej.
    Mi się udało szybko zajść w ciążę, choć przyznam (to samo powiedział mój lekarz) że za wcześnie po poronieniu. Było to kompletnie nie planowane, w „bezpiecznym terminie”, a jednak stało się. I teraz jest wszystko OK!!! Jestem w 12-13 tygodniu i mam nadzieje dociągnąć do końca.
    Życzę powodzenia i do niczego nie namawiam (tzn. do szybkiego ponownego zajścia bo to jednak poważna decyzja).
    Pozdrawiam

    Alicja



    #137720

    gusia

    Re: 25 grudnia

    Cześć Kasiu!
    Pierwszą miesiączkę powinnaś dostać po ok. 6 tyg. a po niej wszystko powinno wrócić do normy. Ja poroniłam 2 m. temu i będę próbowała już w tym miesiącu. Nie nastawiam się, że coś wyjdzie, ponieważ pierwsz cykle mogą być bezowulacyjne.
    Znam dwie dziewczyny, które zaszły w pierwszych trzech miesiącach po poronieniu i są już w zaawansowanej ciąży. Wiem, że jest to indywidualna decyzja każdej z nas, ale jak nie spróbuję to się nie przekonam. Biorę witaminy dla kobiet w ciąży i mam ogromną nadzieję, że teraz się uda.
    Wiem, że jest Ci b ciężko, Ja też byłam zła na cały świat i myślałam, że nic mnie nie może pocieszyć. Teraz myślę tylko o dzidzi i zrobię wszystko, żeby ją mieć. Na początku płakałam prawie codziennie, teraz mam depresyjkę co czwarty dzień. Tutaj jednak możesz wylać łzy i na pewno każda z nas Cię zrozumie, ponieważ sama to przeżyła.
    GŁOWA DO GÓRY!!!!!!!!!!!
    Udzielę odp. na każde nurtujące Cię pytanie jeżeli tylko będę mogła. GUSIA

    #137721

    rabbit

    Re: 25 grudnia

    Do Gusi i Alicji
    Dzięki za ciepłe słowa!!
    Ja również,tak jak Ty Gusiu,widzę wokół kobiety w ciąży i z maluszkami-to jest chyba najbardziej bolesne;mój skarbik miałby teraz 10tygodni…
    Ma wrażenie,że jeśli w styczniu nie będę nosić pod sercem małej istotki,to pęknie mi chyba serce(termin miałam na 12.01.03r).
    Życzę i Wam i sobie,żebyśmy jak najszybciej spotkały się na tych wesołych stronach.
    Pozdrawiam,Kasia
    P.S.Gratulacje dla Alicji

    Edited by rabbit on 2002/07/01 10:38.



    #137722

    woda

    Re: 25 grudnia

    Ja poroniłam 2 raz 3 tygodnie temu. Teraz zaczynam badania, cieszę się że po I poronieniu już przebadałam męża (hihi śmiesznie brzmi) swoje hormony tarczycę, toksoplazmozę, cytomegalię, bo teraz już wiadomo że trzeba szukać gdzieś indziej 9 jeszcze chlamydia i przeciwciała mi zostały). Zyczę Wam wszystkiego najlepszego i szybko II a nawet III kresek !!! Ale nakłaniam do zrobienia przynajmniej podstawowych badań żeby zrobić wszystko by w przyszłości się sytuacja nie powtórzyła. Mi też lekarze mówią ze to selekcja narutalna, ale ja chcę mieć pewność że to na pewno NATURALNA seleckja, i że nie zawiniłam niczym nie robiąc badań i nie lecząc ewentualnej choroby. Pozdrawiam was i też zaczynam starania ale we wrześniu :))

    #137723

    rabbit

    Re: 25 grudnia

    Witam Was wszystkie!!
    Dzisiaj mija miesiąc od mojego poronienia(pierwszego i-żyję cichą nadzieją,że jedynego).Jeszcze raz przechodzę te wszystkie ciężkie chwile z 11.06.02r.
    Nie robię żadnych badań(jedynie na toksoplazmozę)-może to nie rozsądne,ale nie chcę szukać i czekać czy może jest coś nie tak,a nasze starania zaczniemy po II cyklu, no i po wczasach.To chyba najlepsza metoda,żeby jakoś przetrwać te trudne chwile-wyjazd i relaks,może w gronie przyjaciół i oczywiście z Wami.
    To miłe,że rozumiemy się nie znając jedna drugiej.
    Z całego serca życzę Wam i sobie,aby się udało,żeby zajaśniała ta mała iskierka(na teście).Z pozdrowieniami-Kasia

    Edited by rabbit on 2002/07/11 14:50.

    #137724

    zaneta

    Re: 25 grudnia

    CHCIAŁAM SIE PODZIELIC Z WAMI MOJĄ RADOŚCIA I SZCZĘŚCIEM. JESTEM W CIĄŻY!!!!!! WIEM, ŻE TO MOŻE NIE ODPOWIEDNIE FORUM, ALE ZŻYŁAM SIE Z WAMI TAK BARDZO, ŻE POSTANOWIŁAM O TYM NAPISAĆ. OD DZIŚ ZMIENIAM FORUM!!! KAŻDEJ Z WAS TEGO ŻYCZĘ Z CAŁEGO SERCA. MAM TYLKO NADZIEJĘ, ŻE TYM RAZEM WSZYSTKO BĘDZIE OK. POZDRAWIAM WAS BARDZO, SORY POZDRAWIAMY WAS BARDZO GORĄCO.
    ŻANETA I 6 TYGODNIOWA FASOLKA.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close