4-ta cesarka….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #106093

    achatinka

    Witam:) Czy może któraś z Was miała więcej niż trzy cesarki?Jeśli tak to piszcie.Ja jestem po trzech i czeka mnie czwarta…

    #3930790

    madelaina

    Wiem, że kiedyś były inne czasy, ale moja mama miała 4 cesarki. Efektem tej czwartej jestem ja. Głupio tak pisać, ale mama musiała wybierać między mną a nią, bo czwarta cesarka wiązała się z wysokim ryzykiem…Wybrała mnie, ale na szczęście udało się uratować i ją. Po tym wszystkim lekarz zalecił podwiązane jajników, bo kolejna ciąża równałaby się dla niej wiadomo z czym…
    Ma okropną bliznę po tych cesarkach. Na zmianę pogody boli ją niemiłosiernie, chociaż minęło już tyle czasu :Niepewny:



    #3930791

    wenuska

    Moja mama tez miała kilka cesarek, trzy to i tak duzo, ale 20 lat temu, kiedy urodziła sie mija najmłodsza siostra były zupełnie inne czasy.

    #3930792

    vieta

    Zamieszczone przez asia4
    Witam:) Czy może któraś z Was miała więcej niż trzy cesarki?Jeśli tak to piszcie.Ja jestem po trzech i czeka mnie czwarta…

    bede miala tzrecia jak bedzie z dzidzi wszystko dobrze, boje sie troche. Jak sie czulas po tzreciej cc?

    #3930793

    achatinka

    :)))

    Mocna byłam. Wstałam szybko,chociaż po trzeciej cesarce macica mocniej się obkurczała i bolało jak przy mega okresie.Wyszłam ze szpitala na czwartą dobę.W piątej dobie po cesarce jechałam rowerem do miasta…..Szwy mnie prawie nie ciągnęły..szybko doszłam do siebie,chociaż starałam się uważać. I jak mnie kładli na stół,nie stresowałam się już tak,bo to dla mnie nie nowość.Pierwszą cesarkę miałam pod narkozą.Narkoza wywołała taki efekt,że zagadałam położne w nocy na sali i 2 inne babki co rodziły wcześniej…o drugiej w nocy po cesarce po narkozie nagadać nie mogłam….miałam niezłe wspomnienia.Drugą cesarkę miałam planowaną….byłam na podtrzymaniu i zrobili mi ze znieczuleniem dokręgowym.Anestezjolog chciał mnie zabić śmiechem.A śmiać się nie mogłam to płakałam…….ze śmiechu.I wtedy chociaż trochę poczułam się jak kobieta ,która rodzi sama…. bo widziałam dzidzię po wyciągnięciu z brzucha od razu.Też szybciutko wstałam… Po trzeciej(też narkoza),czułam się dobrze,choć byłam zmęczona nocnymi silnymi bólami…Ale było ok. Pierwsze cięcie na lini bikini,drugie też bo musieli poprawić to co zostało spartaczone przy pierwszym cięciu,a trzecie cięcie od pępka w dół,żeby nie niszczyć tego drugiego tak ładnie zrobionego…Ale teraz się trochę boję…..Chociaż macicę przed ciążą miałam taką jak niejedna babka w szóstym miesiącu… dużą… więc powinna wytrzymać….tak myślę.Lekarz nie miał żadnych przeciwwskazań….ale i tak cień strachu jest….

    #3930794

    vieta

    Zamieszczone przez asia4
    Mocna byłam. Wstałam szybko,chociaż po trzeciej cesarce macica mocniej się obkurczała i bolało jak przy mega okresie.Wyszłam ze szpitala na czwartą dobę.W piątej dobie po cesarce jechałam rowerem do miasta…..Szwy mnie prawie nie ciągnęły..szybko doszłam do siebie,chociaż starałam się uważać. I jak mnie kładli na stół,nie stresowałam się już tak,bo to dla mnie nie nowość.Pierwszą cesarkę miałam pod narkozą.Narkoza wywołała taki efekt,że zagadałam położne w nocy na sali i 2 inne babki co rodziły wcześniej…o drugiej w nocy po cesarce po narkozie nagadać nie mogłam….miałam niezłe wspomnienia.Drugą cesarkę miałam planowaną….byłam na podtrzymaniu i zrobili mi ze znieczuleniem dokręgowym.Anestezjolog chciał mnie zabić śmiechem.A śmiać się nie mogłam to płakałam…….ze śmiechu.I wtedy chociaż trochę poczułam się jak kobieta ,która rodzi sama…. bo widziałam dzidzię po wyciągnięciu z brzucha od razu.Też szybciutko wstałam… Po trzeciej(też narkoza),czułam się dobrze,choć byłam zmęczona nocnymi silnymi bólami…Ale było ok. Pierwsze cięcie na lini bikini,drugie też bo musieli poprawić to co zostało spartaczone przy pierwszym cięciu,a trzecie cięcie od pępka w dół,żeby nie niszczyć tego drugiego tak ładnie zrobionego…Ale teraz się trochę boję…..Chociaż macicę przed ciążą miałam taką jak niejedna babka w szóstym miesiącu… dużą… więc powinna wytrzymać….tak myślę.Lekarz nie miał żadnych przeciwwskazań….ale i tak cień strachu jest….

    ale sie usmialam z tgeo twojego gadania.

    obie cesarki mialam planowane z dwoch roznych powodow. Pierwsza byla lzejsza, a po drugiej sie meczylam. W trakcie obu cesarek mialam problemy kardiologiczne. Podczas drugiej tak mnie obciachali, ze pepek mam bardziej z prawej strony.
    Teraz mam cykora. Miejmy nadzieje, ze bedzie dobrze u Ciebie i u mnie!



    #3930795

    achatinka

    A co miałam płakać???? to z humorem troche.tragiczne szczegóły pominęłam.Pierwszą cesarke miałam z braku postępu porodu.Po zastrzykach i kroplówkach wyłam 2 dni z bólu na porodówce.Lekarka w kulminacyjnym momencie dostała z kolana w cycka…. z bólu. słyszał mnie cały szpital…potem było wesoło.Z drugą mogłam rozić sama. Miałam idealne skurcze itp…. ale lekarz stwierzil,że za wcześnie.Po cesarce powiedział,że mogłam sama rodzić,bo na dacie sie przejechał…Miło mi było:( Przy trzeciej to mnie na porodówce połozyli,żebym rodziła. tylko po nocy wymęczona bólami w odstępach minutowych i rzadszych(to ponoć nie były bóle porodowe!!!)-serduszko dziecku zwalniało i pojechałam na blok…Teraz nie wiem co będzie ale jestem dobrej myśli…(chociaż w duchu boję się jak cholera)

    #3930796

    kasienia

    Moja koleżanka miała wczoraj wizytę popołogową i lekarz jej powiedział, że teraz są inne”przepisy” i można mieć cc „do bólu”. Sama będę miała 2 cc i powiem Wam szczerze, że bardziej się boję teraz niż za pierwszym razem. Wtedy chyba byłam bardziej nieświadoma, co może mi grozić. Ale trzeba być dobrej myśli, że wszystko skończy się ok!!! Czego Wam i sobie życzę:Kciuki::Kciuki::Kciuki:

    #3930797

    achatinka

    ..

    Ja po drugiej cesarce miałam takie ruchy,że w dniu w którym po zabiegu wstałam,poszłam z małą do pokoju odwiedzin,nikt nie wierzył,że miałam cesarkę.

    #3930798

    adik11

    Ja sama jestem po dwoch cc, w styczniu rodze trzecie dziecko i tez zapewne przez cc. Pytalam swojego gina o to ile mozna miec cc i on tez potwierdzil, ze teraz to do bolu:)
    Mnie nastraszyla starsza sasiadka co polozna byla, ze mozna tylko trzy razy rodzic cc i jak zapytalam gina to sie usmial. Powiedzial, ze za PRL-u faktycznie tak bylo, ale to byly odgorne przykazania nie majace nic wspolnego z fizjologia i ze po trzeciej cc podwiazywalo sie pacjentce jajowody nawet bez jej zgody (!!!).

    Ja pierwsza cc znioslam najlepiej, druga juz wspominam gorzej – chociaz w obu przypadkach wyszlam do domu po dwoch dobach, ciecie mialam w tym samym miejscu i tak jak juz ktoras kolezanka pisala – tak niziutko, ze nawet przy nalozeniu bikini niczego nie widac. Teraz zaczynam sie bac bardziej niz za pierwszym i drugim razem:Stres:



    #3930799

    achatinka

    Też słyszałam,że można mieć niby tylko 3 cesarki. Ale jak po trzeciej wychodziłam do domu-położna rzuciła niby żartem,że za parę lat jeszcze jedno….Wszyscy na około mówią tylko o 3 cesarkach. Ale z tego co ja wiem,teraz są inne metody cięcia i szycia.Przed trzecia cesarką pytałam o możliwość podwiązania jajowodów.To ostałam taki objazd od ordynatorki,że aż mi się niemiło zrobiło.Teraz o lekarza poszłam z duszą na ramieniu.I mówię cicho o pozytywnych testach.On mi gratuluje….. ja mówię cicho,że po 3 cesarkach jestem..on na to się uśmiechnął i powiedział- gratuluję dzidziusia:Kciuki:

    #3930800

    vieta

    Zamieszczone przez asia4
    A co miałam płakać???? to z humorem troche.tragiczne szczegóły pominęłam.Pierwszą cesarke miałam z braku postępu porodu.Po zastrzykach i kroplówkach wyłam 2 dni z bólu na porodówce.Lekarka w kulminacyjnym momencie dostała z kolana w cycka…. z bólu. słyszał mnie cały szpital…potem było wesoło.Z drugą mogłam rozić sama. Miałam idealne skurcze itp…. ale lekarz stwierzil,że za wcześnie.Po cesarce powiedział,że mogłam sama rodzić,bo na dacie sie przejechał…Miło mi było:( Przy trzeciej to mnie na porodówce połozyli,żebym rodziła. tylko po nocy wymęczona bólami w odstępach minutowych i rzadszych(to ponoć nie były bóle porodowe!!!)-serduszko dziecku zwalniało i pojechałam na blok…Teraz nie wiem co będzie ale jestem dobrej myśli…(chociaż w duchu boję się jak cholera)

    Asiorka jestes;)
    I cesarka – z powodu ulozenia posladkowego
    II cesarka – zaswidczenie od pulmonologa, zaostrzenie astmy. Po tym jak astma przebiegala w ciazy chcialam cc ale zanim doszlo do cc mialam dosc, po cc tez mialam maxa. Blizna sie nie chciala goic, z malym bylo zle, itp.
    a teraz chyba z automatu



    #3930801

    kasienia

    Z tego, co mi mówiła kolezanka bardzo dużo się zmieniło u nas w sprawie cc. Także jeśli chodzi o opiekę po. Ja byłam uruchamiana po 18 godz, nie wolno było nawet głowa w tym czasie ruszyć, teraz dziewczyny wstają po 6. Nie byłam cewnikowana, tylko w czasie porodu, teraz można mieć cewnik przez całą noc. Czego troszke się obawiam, to zastrzyki, które przez 10 dni trzeba sobie robić w domu w brzuch. 6 lat temu tego nie było, nie wiem, czy dam radę sama się kłuć:Boje się:

    #3930802

    adik11

    Zamieszczone przez kasienia
    Z tego, co mi mówiła kolezanka bardzo dużo się zmieniło u nas w sprawie cc. Także jeśli chodzi o opiekę po. Ja byłam uruchamiana po 18 godz, nie wolno było nawet głowa w tym czasie ruszyć, teraz dziewczyny wstają po 6. Nie byłam cewnikowana, tylko w czasie porodu, teraz można mieć cewnik przez całą noc. Czego troszke się obawiam, to zastrzyki, które przez 10 dni trzeba sobie robić w domu w brzuch. 6 lat temu tego nie było, nie wiem, czy dam radę sama się kłuć:Boje się:

    Ooo, troche sie zdziwilam tymi zastrzykami po. Mialam takie – przeciwzakrzepowe – jak mialam noge w gipsie ale nie po cesarkach a mialam je 4 i 2 lata temu…. zapytam o to mojego gina na kolejnej wizycie.

    Ja wstawalam po 24 godzinach, moja kolezanka wstala po 6 ale to zalezalo od rodzaju znieczulenia jakie sie ma przy cc.

    #3930803

    achatinka

    ..

    Ja zawsze po równej dobie od cesarki wstawałam na nogi:)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close