Alkohol i starania

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 48)
  • Autor
    Wpisy
  • #106922

    esmena

    Może to się pewnie wydawać dziwne, ale nie bardzo bym chciała, by moje otoczenie dowiedziało się, że się staram. Zarówno w rodzinie jak i w pracy byłoby to dla mnie bardzo niewygodne.

    Problem jest w tym, że dałam się poznać jako osoba lubiąca wino. Raczej nie przesadzam z nim, ale 2, 3 kieliszki przy spotkaniach rodzinnych i ze znajomymi wypijam. Teraz wolałabym tego nie robić, gdy jest choć cień szansy, że mogło się udać. Ciężko mi teraz tylko znaleźć wymówki. Branie antybiotyku nie jest wytłumaczeniem na dłuższą metę. :Hyhy: A jak odmawiam, to pytają mnie, czy w ciąży nie jestem. Odpowiedź „nie wiem” demaskuje mnie. :Hmmm…:

    Nie jest to może jakiś mocno poważny problem, ale miała/ma któraś z Was takie wątpliwości?

    #4208718

    asik

    Zamieszczone przez esmena
    Może to się pewnie wydawać dziwne, ale nie bardzo bym chciała, by moje otoczenie dowiedziało się, że się staram. Zarówno w rodzinie jak i w pracy byłoby to dla mnie bardzo niewygodne.

    Problem jest w tym, że dałam się poznać jako osoba lubiąca wino. Raczej nie przesadzam z nim, ale 2, 3 kieliszki przy spotkaniach rodzinnych i ze znajomymi wypijam. Teraz wolałabym tego nie robić, gdy jest choć cień szansy, że mogło się udać. Ciężko mi teraz tylko znaleźć wymówki. Branie antybiotyku nie jest wytłumaczeniem na dłuższą metę. :Hyhy: A jak odmawiam, to pytają mnie, czy w ciąży nie jestem. Odpowiedź „nie wiem” demaskuje mnie. :Hmmm…:

    Nie jest to może jakiś mocno poważny problem, ale miała/ma któraś z Was takie wątpliwości?

    A często Ci się takie spotkania rodzinne i ze znajomymi zdarzają?
    Ja też sie staram a od czasu do czasu napiję się wina 🙂
    Tylko u mnie takie spotkania przy winie sa od czasu do czasu – 1, 2 razy w miesiącu
    czasami rzadziej
    raczej wątpliwości nie miałam, u mnie to zazwyczaj się kończy na 1 max 2 lampkach



    #4208719

    m-amp-m-s

    Zamieszczone przez esmena
    Może to się pewnie wydawać dziwne, ale nie bardzo bym chciała, by moje otoczenie dowiedziało się, że się staram. Zarówno w rodzinie jak i w pracy byłoby to dla mnie bardzo niewygodne.

    Problem jest w tym, że dałam się poznać jako osoba lubiąca wino. Raczej nie przesadzam z nim, ale 2, 3 kieliszki przy spotkaniach rodzinnych i ze znajomymi wypijam. Teraz wolałabym tego nie robić, gdy jest choć cień szansy, że mogło się udać. Ciężko mi teraz tylko znaleźć wymówki. Branie antybiotyku nie jest wytłumaczeniem na dłuższą metę. :Hyhy: A jak odmawiam, to pytają mnie, czy w ciąży nie jestem. Odpowiedź „nie wiem” demaskuje mnie. :Hmmm…:

    Nie jest to może jakiś mocno poważny problem, ale miała/ma któraś z Was takie wątpliwości?

    Przepraszam, może malo na temat;) ja po prostu odkad się zaczęliśmy starać ograniczam alkohol, właśnie na spotkaniowych ze znajomymi, robię za kierowcę, żeby jakby coo to nie było że od razu w ciąży:Fiu
    fiu:

    PS. Właśnie zobaczyłam że jesteśmy z tego samego miasta!!!:Wow!:

    #4208720

    margaretka7

    Zamieszczone przez esmena
    Może to się pewnie wydawać dziwne, ale nie bardzo bym chciała, by moje otoczenie dowiedziało się, że się staram. Zarówno w rodzinie jak i w pracy byłoby to dla mnie bardzo niewygodne.

    Problem jest w tym, że dałam się poznać jako osoba lubiąca wino. Raczej nie przesadzam z nim, ale 2, 3 kieliszki przy spotkaniach rodzinnych i ze znajomymi wypijam. Teraz wolałabym tego nie robić, gdy jest choć cień szansy, że mogło się udać. Ciężko mi teraz tylko znaleźć wymówki. Branie antybiotyku nie jest wytłumaczeniem na dłuższą metę. :Hyhy: A jak odmawiam, to pytają mnie, czy w ciąży nie jestem. Odpowiedź „nie wiem” demaskuje mnie. :Hmmm…:

    Nie jest to może jakiś mocno poważny problem, ale miała/ma któraś z Was takie wątpliwości?

    Ja już jestem w ciąży ale jeszcze do wizyty u lekarza nie chcemy nikomu o tym mówić…. Teściowa ostatnio zaprosiła nas na obiad i zazwyczaj po obiedzie piłyśmy sobie po lampce, dwie wina. Tym razem wyjęła polała, nawet nie pytała czy chcę a ja nie protestowałam. Kieliszek stał pełny, jak nie patrzyła mój m z niego podpijał. Pomyślałam, że jak od razu powiem, że nie chcę to może być to podejrzane bo będę musiała podać powód a jak kieliszek sobie stoi polany to stoi i możesz sobie usta pomoczyć, odlać gdzieś, dać napić się m…… nie zorientowała się….

    #4208721

    esmena

    Zamieszczone przez Asik.
    A często Ci się takie spotkania rodzinne i ze znajomymi zdarzają?
    Ja też sie staram a od czasu do czasu napiję się wina 🙂
    Tylko u mnie takie spotkania przy winie sa od czasu do czasu – 1, 2 razy w miesiącu
    czasami rzadziej
    raczej wątpliwości nie miałam, u mnie to zazwyczaj się kończy na 1 max 2 lampkach

    No właśnie dość często. Ostatnio byłam z kumplami, z których jeden ze mną pracuje i właśnie tak wypytywał czemu skończyłam na 1 lampce wina… W weekend jadę do rodziców, niedługo do teściów i winko jest dość często proponowane, zwłaszcza że się poznali, że je lubię… Lampka wina myślę, że od biedy to nie problem, ale wolałabym na tym kończyć, a jak się pije na dwie osoby (np. ja + teściowa) to się nie da tak…

    Zamieszczone przez M&
    Przepraszam, może malo na temat;) ja po prostu odkad się zaczęliśmy starać ograniczam alkohol, właśnie na spotkaniowych ze znajomymi, robię za kierowcę, żeby jakby coo to nie było że od razu w ciąży:Fiu
    fiu:

    PS. Właśnie zobaczyłam że jesteśmy z tego samego miasta!!!:Wow!:

    Nie mam prawka niestety 🙂

    PS: Faktycznie 🙂

    Zamieszczone przez margaretka7
    Ja już jestem w ciąży ale jeszcze do wizyty u lekarza nie chcemy nikomu o tym mówić…. Teściowa ostatnio zaprosiła nas na obiad i zazwyczaj po obiedzie piłyśmy sobie po lampce, dwie wina. Tym razem wyjęła polała, nawet nie pytała czy chcę a ja nie protestowałam. Kieliszek stał pełny, jak nie patrzyła mój m z niego podpijał. Pomyślałam, że jak od razu powiem, że nie chcę to może być to podejrzane bo będę musiała podać powód a jak kieliszek sobie stoi polany to stoi i możesz sobie usta pomoczyć, odlać gdzieś, dać napić się m…… nie zorientowała się….

    Mój Mąż mi nie pomoże, bo sam pić nie może. Zazwyczaj to właśnie na odwrót było. To ja ukradkiem wypijałam szampana itd. za niego 😉

    Dzięki za rady 🙂

    #4208722

    jess

    Zamieszczone przez esmena
    Może to się pewnie wydawać dziwne, ale nie bardzo bym chciała, by moje otoczenie dowiedziało się, że się staram. Zarówno w rodzinie jak i w pracy byłoby to dla mnie bardzo niewygodne.

    Problem jest w tym, że dałam się poznać jako osoba lubiąca wino. Raczej nie przesadzam z nim, ale 2, 3 kieliszki przy spotkaniach rodzinnych i ze znajomymi wypijam. Teraz wolałabym tego nie robić, gdy jest choć cień szansy, że mogło się udać. Ciężko mi teraz tylko znaleźć wymówki. Branie antybiotyku nie jest wytłumaczeniem na dłuższą metę. :Hyhy: A jak odmawiam, to pytają mnie, czy w ciąży nie jestem. Odpowiedź „nie wiem” demaskuje mnie. :Hmmm…:

    Nie jest to może jakiś mocno poważny problem, ale miała/ma któraś z Was takie wątpliwości?

    Kurde,zeby sie czlowiek tak ukrywac musial i wymyslal ,co tu zrobic…:Hmmm…: raz mozna powiedziec,ze po prostu nie ma sie ochoty, bo jakis taki ten dzien,pogoda itd. , antybiotyk tez dobra wymowka, ale ,tak jak piszes nie na dlugo…Zawsze mozna powiedziec,ze maz nie pozwala :Hyhy:
    A tak ogolnie to ciezko cos sensownego powiedziec,zeby sie odczepili.
    Zawsze mozna pic tylko w trakcie @ i pare dni po 🙂



    #4208723

    esmena

    Zamieszczone przez Jess
    Kurde,zeby sie czlowiek tak ukrywac musial i wymyslal ,co tu zrobic…:Hmmm…: raz mozna powiedziec,ze po prostu nie ma sie ochoty, bo jakis taki ten dzien,pogoda itd. , antybiotyk tez dobra wymowka, ale ,tak jak piszes nie na dlugo…Zawsze mozna powiedziec,ze maz nie pozwala :Hyhy:
    A tak ogolnie to ciezko cos sensownego powiedziec,zeby sie odczepili.
    Zawsze mozna pic tylko w trakcie @ i pare dni po 🙂

    Mąż nie pozwala… Ooo, to jest dobra myśl :Wow!: Ustanowiliśmy sobie kiedyś limit na kawę (lubię ją, ale szkodzi w dużych ilościach na żołądek), to by może nikogo nie zdziwił i drugi limit? :Hmmm…: Drobne ilości chyba nie powinny maleństwu zaszkodzić w pierwszych dwóch tygodniach?

    #4208724

    olesia

    Ja pierwszy rok starań odmawiałam sobie zawsze alkoholu w 2 fazie. Było głupio, bo raz to było spotkanie klasowe po 19 latach. Wszyscy weseli a ja… jak świeżynka.
    Teraz …. zluzowałam.
    Nie piję jakoś strasznie dużo, ale nawet lekarz pozwolił w dzień IUI na lampkę – dwie wina.
    Piję a nic sie nie zmienia, nie piję też ;(

    #4208725

    olesia

    Zamieszczone przez esmena
    Drobne ilości chyba nie powinny maleństwu zaszkodzić w pierwszych dwóch tygodniach?

    Nie, na początku taki zarodeczek nie ma nawet żadnego powiązania z krwią matki.

    #4208726

    Anonim

    Powiedz że leczysz wrzody żoładka i lekarz zabronił ci nawet grama alkoholu.



    #4208727

    esmena

    Zamieszczone przez Olesia
    Nie, na początku taki zarodeczek nie ma nawet żadnego powiązania z krwią matki.

    Uspokoiłaś mnie 🙂

    #4208728

    mama80

    Zamieszczone przez Olesia
    Nie, na początku taki zarodeczek nie ma nawet żadnego powiązania z krwią matki.

    Miałam to samo napisać co Olesia🙂



    #4208729

    mam

    Pamiętam, że jak mielismy powiedziec tesciom o ciazy tesc polał winko ja nie wypilam.. Dopytywali dlaczego odp ze glowa mnie boli i juz nie mam ochoty:), pozniej podalismy powód..

    Ja bym sie nie tlumaczyla nie wnikala, powiedziala ze dziekuje i tyle..Nie zawsze sie ma ochote, nawet ja moja ukochana Pina Colade nie pije zawsze jak wychodzimy ze znajomymi. Ostatnio zapytali wlasnie czy jestem w ciazy:Śmiech:

    #4208730

    olusia

    Możesz powiedzieć, że masz postanowienie noworoczne – ograniczyć alkohol 😀

    #4208731

    madziorex

    Ja to korzystałam z kleszcza – akurat mi się trafił, więc powiedziałam, że nosiciel boreliozy był i antybiotyk na 6 tygodni osłonowo – potem mogą być nawroty, więc nieźle działa, też na przyszłość. Ale ogólnie to wszyscy wiedzą i nikt się nie pyta. Poza tym na początku ciągle myślałam po seksie w owu, że jestem w ciąży. Po 1,5 roku to wyluzowałam i aż tak się tym niewielkim piciem nie przejmuję.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 48)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close