Biorezonans i plasterki "magnetyczne"

W Częstochowie przy jednym z kościołów przyjmuje pewien Pan Profesor leczący wszelkie choroby przy pomocy plasterków “magnetycznych” (nakleja się je na skroń na noc co 3 dni). Moja mama lubująca się w tego rodzaju terapiach (bioenergoterapeuci itp) skusiła się na wizytę. Diagnozuje przy pomocy biorezonansu – jeździ po dłoni metalowym prętem sprzężonym z komputerem. Generalnie zdiagnozował mamę prawidłowo , bez żadnego wcześniejszego wywiadu. Jestem ciekawa, czy kiedykolwiek spotkałyście się z czymś takim? Jeszcze rok temu sama chodziłam do bioenergoterapeuty, ale rozczarowałam się bardzo i jakoś tak sceptycznie do tego podchodzę. Zwłaszcza, że moja mama po 2 tygodniach naklejania tych plasterków stała się bardzo nadpobudliwa i nerwowa. Po prostu się martwię.

Znasz odpowiedź na pytanie: Biorezonans i plasterki "magnetyczne"?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
mop na parę
Czy ktoś używa takiego cudeńka? Jak się sprawdza? Zastanawiam się, czy do moich panelowych podłóg oraz tapicerki na kanapie zasmarowanej przez dzieciaki nada się takie urządzenie. Nie chcę wydać niepotrzebnie
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Tusz foto HP
Zakupiłam dziś tusz foto do psc1310 HP. Byłam święcie przekonana , że kupuję najnormalniejszy tusz kolorowy (pakićkałam numerki:Niepewny:). W domu zaskoczenie - tusz psuje tylko do slotu przeznaczonego do tuszu
Czytaj dalej