Co za maruda! Czy on kiedyś z tego wyrośnie?? :(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #77106

    eunike

    Mój 4,5 miesięczny synek jest strasznie marudny – nie potrafi się pobawić sam przez dłuższą chwilę (że nie wspomnę o godzinie czy dłużej!), wszystko bardzo szybko mu się nudzi i trzeba go przekładać w inne miejsce, inaczej zabawiać. A że repertuar miejsc/zabaw szybko się wyczerpuje, pozostaje tylko noszenie na rękach (nawet i to potrafi mu się znudzić!). Jak się go zostawi w łóżeczku czy na kocyku, zaraz jest płacz. Mimo że jestem tuż obok niego! Cały mój dzień do 22.00 (kiedy mały idzie spać, na szczęście z zasypianiem nie ma narazie kłopotu) polega na zabawianiu dziecka. Myślałam sobie jeszcze, że może to po prostu tak jest z dziećmi w tym wieku, zadałam wstępnie pytanie w wątku moich Listopadówek, ale one piszą, że ich dzieci tylko czasami są tak marudne i absorbujące… Dodam jeszcze, że mojego synka na 100% nic nie boli, jest wypoczęty, najedzony, napity, przewinięty itd…

    Czy są może wśród Was mamy, którym przytrafił się taki marudny egzemplarz? Kiedy Waszemu dziecku to przeszło? A może nigdy? (o zgrozo!!)


    Cyprianek (listopad 2005)

    #1027522

    teo

    skoki rozwojowe

    tak na szybko

    twój synek ma tylko 4,5 miesiaca:)
    to normalne w tym wieku …

    poniewaz jest pozno juz bardzo pozowle sobie tylko wkleic tzw teroei skokoów rozwojowych – która super obrazuje rozwój dziecka w 1 roku zycia:

    opis:

    Teoria skoków pochodzi z ksiazki holenderskiego autorstwa Hetty van de Rijt och Frans X. Plooij ” Rosnac i rozwijac sie”.

    W ksiazce zostalo opisanych 7 skoków rozwojowych jakie wystepuja w ciagu pierwszego roku zycia dziecka. Nie sa to okresy zwiazane z rozwojem fizycznym ale rozwojem ukladu nerwowego czyli psychicznym. Kazdy skok poprzedzony jest bezposrednio okresem kiedy dziecko jest marudne, ma problemy ze spaniem i wymaga wiecej uwagi od rodziców. Moze niekiedy sie wydawac, ze dzieci nawet cofnely sie w swoim rozwoju, natomiast gdy nastepuje sam skok czesto ma sie wrazenie, ze dziecko nauczylo sie wielu nowych rzeczy doslownie przez jedna noc.
    Na poczatku okresy sa krótkie, moga trwac pare dni a im dziecko jest starsze, tym okresy te sa dluzsze.

    Skoki rozwojowe wystepuja w wieku (jesli dziecko jest urodzone wczesnie lub pózno to nalezy doliczyc lub odliczyc czas, poniewaz rozwój neurologiczny liczy sie od momentu zaplodnienia):

    5 tygodni (wrazenia), 7-9 tygodni (wzory), 11-12 tygodni (niuanse), 14-19 tygodni (wydarzenia), 22-26 tygodni (relacje), 33-37 tygodni (kategorie), 41-46 tygodni (sekwencje).

    Mapka skoków

    jesli interesuje cie blizszy opis – to tutaj dziewczyna przytłumaczyła opis kazdego skoku:
    http://antjama.easyisp.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=375

    ILONA,KUBEK
    +lipcowa córcia



    #1027523

    edysia

    Re: Co za maruda! Czy on kiedyś z tego wyrośnie?? 🙁

    Moze ma taki etap w tej chwili.
    A zeby mu nie wychodzą? Moja córcia przy ząbkowaniu jest TRAGICZNA…. marudna płaczliwa straszna.
    MOze cos mu zaczyna wychodzić i to od tego?
    Kup żel na ząbkowanie i posmaruj tam gdzie powinny wyjść dolne jedynki i większości dzieci te zabki wychodza jako pierwsze. Jak sie uspokoi bedziesz miała przyczyne. jak nie trzeba bedzie szukac dalej.


    Edysia & Natalka 19 m-cy

    #1027524

    niki23

    Re: Co za maruda! Czy on kiedyś z tego wyrośnie?? 🙁

    W odpowiedzi na:


    są może wśród Was mamy, którym przytrafił się taki marudny egzemplarz


    HAHAHHA
    Ja też posiadam marudny egzemplarz
    Moje dziecko tez trzebyło i nadal trzeba niemal non stop zabawiać. Zazdrościłam mamom, których dzieci potrafiły się zająć sobą choć 15 minut. Moja Nina była tak absorbująca,ze nie dało się przy niej NIC zrobić, ani ugotować obiadu, ani posprzątać….NIC…do tego spała w dzień 2x po 20 minut od trzeciego miesiąca zycia( dużo, nie?? ), a w nocy chodziła spac o 22.00. Dzis moja córka ma dwa latka i o ile nie gra na kompie , to nadal trzeba się z nią bawić, nie chce sama, no chyba,ze jest w towarzystwie innych dzieci.
    Musisz jakos przetrwać i dobrze by było,zeby synek miał kontakt z dziecmi jak już będzie się w stanie zainteresować zabawą z kimś to wtedy będzie inaczej :), dzieci zajmą się soba, a Ty będziesz miec choc chwile wolną.
    Trzymaj sie-nie jestes sama

    Niki & córeńka 2 LATKA :))

    #1027525

    natka159

    Re: Co za maruda! Czy on kiedyś z tego wyrośnie?? 🙁

    Witam
    mój synek ma 6 miesięcy i od urodzenia pochlania caly mój czas,tzn.na okrągło trzeba się nim zajmować a i tak wszystko po krótkim czasie mu sie nudzi ,wiec przeważnie musze robic wszystko z nim na rękach.jestem już strasznie zmeczona tym bardziej, że w nocy też nie ma odpoczynku,bo budzi się co 1-1,5godz..a w dzień śpi 2,3 razy po 30 min.przestałam juz wierzyc,ze kiedykolwiek sie wyśpie.
    widocznie taki model mi się trafił.
    pozdrawiam
    Natalia i marudzący Maks

    #1027526

    daga-j23

    Re: Co za maruda! Czy on kiedyś z tego wyrośnie??

    Nie pamiętam by moja 4,5 miesięczna kiedyś Emilka bawiła się SAMA choć 5 minut!… Kurczę, to niektóre potrafią?
    Ja się teraz cieszę, że Emi bawi się sama np. 10 minut, a potem że zajmuje ją obserwacja co ja robię, więc coś tam dam radę w domu zrobić, no ale żeby takie maleństwo leżało i samo się sobą zajmowało to nawet sobie nie wyobrażam.
    Pociesz się, że wcale nie jesteś sama i nie tylko Twoje jest takie, mi się wydaje, że większość.


    Dagmara i Emilka (21,5 mies.)



    #1027527

    kamuszka

    Re: Co za maruda! Czy on kiedyś z tego wyrośnie?? 🙁

    Weroniczka też jest marudą ostatnio, cały czas ze mną jest ( w kuchni w wózeczku ze stosem zabawek i ze mną gadającą jak nakręcona 😉 w pokoju czasem wózek, czasem mata z zabawkami, układam ją na brzusiu i sama też tak się kładę, bawię się z nią, czasem noszenie i lustro itp. No i spacerki codzień, Też cały czas mała domaga się towarzystwa i zabawy. Wczesniej dużo bawiła się sama na macie, ale chyba mata już się z grubsza opatrzyła 😉
    Wiesz, są dzieci i dzieci, nasze chyba po prostu lubią miec towarzystwo, tłumaczę to sobie tak, ze ja też nie lubię siedzieć w osamotnieniu, może ma to po mnie 😉

    Pozdrawiam!

    #1027528

    qr-chuck

    Re: Co za maruda! Czy on kiedyś z tego wyrośnie?? 🙁

    Nie pocieszę… A może pocieszę, że w końcu przechodzi… Aśce około 1,5 roku. Teraz doskonale potrafi się sama zabawiać – wręcz wszyscy znajomi się dziwią, że ona taka mało absorbująca – a ja z łezką w oku wspominam…

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #1027529

    skrzacik05

    Re: Co za maruda! Czy on kiedyś z tego wyrośnie?? 🙁

    Przejdzie napewno 😉 Tymkowi przeszło jak nauczył się raczkować. Teraz sam sobie „zajdzie” gdzie chce i ściągnie co sobie upatrzy 😉 no i mamy nowy problem, bo trzeba wszystko chować, zabierać, ustawiać wyżej itd. Najpierw chodziłam z dzieckiem,a teraz za dzieckiem, wychodzi na to samo 😉

    #1027530

    eunike

    Re: skoki rozwojowe

    Przez jakiś czas też próbowałam to sobie tłumaczyć właśnie jakimiś etapami rozwoju nerwowego, zwłaszcza że jakiś czas temu zdarzały się takie dni że mały był dosyć spokojny. Myślałam że powoli stanie się to standardem. Ale gdzie tam, jak się ‚rozmarudził’, tak mu zostało, mimo że już minęły chyba ze 3 tygodnie. On widocznie już tak ma…


    Cyprianek (listopad 2005)



    #1027531

    eunike

    Re: Co za maruda! Czy on kiedyś z tego wyrośnie?? 🙁

    A taki spokojny aniołek na zdjęciu ;))))


    Cyprianek (listopad 2005)

    #1027532

    eunike

    Re: Co za maruda! Czy on kiedyś z tego wyrośnie?? 🙁

    Dziąsełka obserwuję, ale narazie nie wygląda na ząbkowanie, tzn nie są opuchnięte. Ale kto wie, będę obserwować dalej, jak będę miała jakies podejrzenie, to może spróbuję z tym żelem, jak radzisz.


    Cyprianek (listopad 2005)



    #1027533

    eunike

    Re: Co za maruda! Czy on kiedyś z tego wyrośnie?? 🙁

    No to współczuję, mój przynajmniej przesypia całe noce. Narazie! bo licho wie, co będzie dalej…


    Cyprianek (listopad 2005)

    #1027534

    eunike

    Re: Co za maruda! Czy on kiedyś z tego wyrośnie?? 🙁

    Właśnie zabranie małego do kuchni jest jedną z ‚rozrywek’, potrafi tak wytrzymać obserwując kuchnię i mnie co ja robię gdzieś kilkanaście minut (ale nie godzinę!), albo do łazienki – „robi ze mną” pranie :)). Bywa też (jak widzę, że już jest w bardzo marudnym nastroju) że taszczę małego ze sobą w foteliku do ubikacji jak idę siku :)))))))))


    Cyprianek (listopad 2005)

    #1027535

    eunike

    Re: Co za maruda! Czy on kiedyś z tego wyrośnie?? 🙁

    Dobre i to, chociaż trochę długo 😉


    Cyprianek (listopad 2005)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close