czarna lista!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)
  • Autor
    Wpisy
  • #11347

    degosia

    to było w zeszłym tygodniu w czwartek, ale do chwili obecnej jestem w szoku…
    tydzień przed świętami zrobiłam test ciążowy (przed terminem spodziewanej miesiączki, które i tak miałam nieregularne), który wypadł pozytywnie
    wizyta u ginekologa wypadałaby w świeta, więc siłą wyższą odłożyłam ją na okres pomiędzy świetami a nowym rokiem.
    dotąd chodziłam do ginekologów profilaktycznie, raz w roku i tylko prywatnie. zawsze było wszystko OK. po wielu bitwach na argumenty „za” i „przeciw” na prowadzenie ciąży zdecydowałam się „państwowo”. po prostu na częste prywatne wizyty mnie nie stać. wszędzie i wszyscy zapewniają, że kobietami w stanie odmienionym zawsze dobrze się zajmują itd… zrobiłam wywiad wśród znajomych w nowym jak dla mnie mieście, w którym zamieszkałam. i wybrałam parę poradni z polecanymi lekarzami, mającymi umowę z kasą chorych… z powodu przerw międzyświątecznych lekarze byli na urlopach, lub poradnie miały wyczerpane kontrakty (wiadomo – końcówka roku). no nic – odczekałam do 2 stycznia …
    jest 2 styczeń, „to dziś ten dzień” i wesoło z mężem pędzimy do przychodni… jeszcze dobrze nie weszłam do gabinetu, parę razu usłyszałam „słucham” w stylu niegrzecznego „czego??” chciałam aby usiąść, przecież nie przyszłam do urzędu… nie muszę chyba stać nad siedzącym facetem… jak już usiadłam, pod wpływem zniecierpliwionych ponagleń lekarza, wypaliłam, że jestem w ciąży, a facet groźnie „to się cieszyć!”, a potem zwrócił się do męża „a pan tu czego?” mąż, że przyszliśmy razem, a facet pyta dlaczego… (czy my z mężem naprawdę jesteśmy nienormalni, że chcieliśmy odbyć wizytę razem??). spytał o OM, i stwierdził że badać mnie nie będzie bo za wcześnie i nie ma sensu… (była to połowa 7 tygodnia!). na recepcie wypisał zestaw witamin dla kobiet w ciąży i dość dużą dawkę foliku. zdziwiałam się dlaczego aż tyle… a tu wiązanka: czy on nie wyraźnie mówi; jak mówi, że tyle to ma być tyle; że ta wizyta jest od początku dziwna; że jeszcze z kimś takim nie miał do czynienia… wypaliłam spokojnie, że sam nie zachowuje się zachęcająco… a on, że mam sobie zmienić lekarza, że w zeszłym roku miał 5 tysięcy pacjentek „i jedną w tą czy w tamtą” nie robi mu różnicy…
    popatrzyliśmy z mężem na siebie, wstaliśmy i wyszliśmy (zostawiając mu oczywiście te recepty), a on jeszcze za nami wykrzykiwał, że najlepiej tak będzie (że sobie wychodzimy) i bardzo się cieszy (że go zostawiamy).
    …..
    to jest moja pierwsza ciąża (o to też zdążył łaskawie zapytać).. jego pierwszy roboczy dzień roku… byliśmy w środku „dniówki”, nie miał żadnych pacjentek w kolejce, nie spieszył się… czytał gazetę…
    jeżeli ktoś – gdzieś założy „czarną listę ginekologów” – bez namysłu go tam wpisuję…
    co tym sądzicie… chyba coś nie tak? mam nadzieję, że jednak nie z nami
    gdyby ktoś mi to opowiadał, ciężko było by mi w to uwierzyć, bo jak długo żyję ja i mój mąż, nie spotkaliśmy takiego lekarza… byli gburowaci, ironiczni, zmęczeni, ale nikt chamski i to aż tak…

    degosia

    #178127

    deg

    Re: czarna lista!

    Ja nie będę tak delikatny jak moja żonka i napiszę wprost.
    Jeśli macie ochotę spotkać chamskiego ginekologa – zapraszam do przychodni w Bytomiu przy ul. Powstańców Warszawskich 14



    #178128

    dotina

    Re: czarna lista!

    O rany!! Ale przyjemniaczek z tego gina!! Ja na szczęście nie mam takich doświadczeń. Mój gin to zupełne przeciwieństwo tamtego, u którego byliście. Zawsze pożartuje, wysłucha, pocieszy. Ja też chodzę do przychodni nieprywatnej.
    Co do takich wstrętnych lekarzy to niestety SĄ! Powinno się tępić takie gady. Chyba poważnie trzeba zrobić listę tych „wspaniałych” ginekologów.
    Nie przejmuj się i idźcie do innego. Trzymam kciuki i życzę Wam abyście teraz trafili na gina z prawdziwego zdarzenia :o)

    Dorcia – 17.08.2003

    #178129

    Anonim

    Re: czarna lista!

    włos staje na głowie… słów poprostu brak!!!!

    Weronka (termin 6.06.03)

    #178130

    Anonim

    Re: czarna lista!

    jeszcze wszystko przed Tobą, ale ja na polu doświadczeń z lekarzami prywatnymi i państwowymi, zdecydowanie polecam SPECJALISTE prywatnego. Zrób wywiad wśród znajomych , koleżanek, być może kogos Ci polecą. Jeśli jesteś z Łodzi, to juz mogę dać Ci nazwisko „złotego” ginekologa, u którego leczą sie prawie wszystkie kobiety z mojej rodziny, zacząwszy od babci a skończywszy na mojej 17 letniej szwagierce oraz większośc moich koleżanek w wieku 23-46 lat. Wszystkie jak jeden mąz jesteśmy zadowolone; mysle że to nie jest tylko kwestia pieniedzy, ale też kultury osobistej lekarza i jego podejscia do zawodu, a raczej powołania. Ja po każdej wizycie wychodzę uśmiechnieta, zrelaksowana, zadowolona i zawsze dowiaduje sie odpowiedzi na wszystkie niepokojące mnie pytania. Przede wszystkim darzę mojego ginekologa zaufaniem – to ważne kiedy chodzi o zdrowie i rozwój Twojego DZIECKA i Twoje w czasie ciązy. Co prawda wizyta pociąga mnie średnio co 3 tyg 80 zł + w miedzy czasie jakieś badanie USG (70zł) , jakaś recepta na witaminy ( np. Materna – ok 80zł) oraz badania okresowe , te podstawowe ok 40 zł…………..itd
    ale zaoszczedzam przy tym sobie i dziecku nerwów , kolejek, chamstwa( o czym wspomnialaś) i wielu innych przykrości. Wydaje mi sie że warto, a przecież ta ciąza nie trwa wiecznie;)))
    Zyczę więcej szcześcia do lekarzy i pogodnej ciązy, choć poczatki pewnie będą „mdłe”.
    Pozdrawiam
    Bruni i Filipek (chyba) – 23.04.2003

    #178131

    jagoda

    Re: czarna lista!

    To straszne co was spotkało z mężem. Tacy lekarze wogle nie powinni przyjmować. Pozdrawiam
    Gosia mama Piotra i Czarka



    #178132

    magdzik

    Re: czarna lista!

    Pojutrze przede mną pierwsza wizyta u ginekologa i w dodatku u takiego o którym nic nie wiem. Wiem że ide przed terminem 8 tygodni, ale czytałam gdzieś że należy sie zgłosic jak najwcześniej. Mam cichą nadzieję że nic podobnego nas nie spotka (bo oczywiście idę z meżem). Postaram się zdać relacje z wizyty w przychodni mającej podpisaną umowę z kasą chorych.

    Pozdrawiamy,
    Magda i Rafał
    i 5 tyg. pesteczka

    #178133

    monipa

    Re: czarna lista!

    Naprawde sumtno sluchac takich historii…..i wspolczuje Wam ze takie cos Was spotkalo : (
    Ja nadal slysze podobne sytlacje od calej rodziny w Polsce……o roznych lekarzch.
    Mam nadzieje ze traficie na kogos bardzo fajnego, profesjonalnego i pomocnego 🙂

    Pozdrawiam
    Monika

    #178134

    magdzik

    Re: czarna lista!

    Kochani – nie ma co zwlekac – trzeba lac!!!
    Za kazdym razem trzeba walic od razu do samej gory!! Rozdmuchac sprawe! – i to na calego, nie ma czego sie bac tylko w ten sposob mozna ich wyeliminowac z ich komuszych nawykow!

    Zycze udanych trafien interwencyjnych i pomyslnosci w znajdywaniu lekarzy z prawdziwego powolania.
    Pozdrawiam
    Rafal z Warszawy

    #178135

    z-kasia1

    Re: czarna lista!

    Do lekarzy chodzę dwóch: jednego mam „państwowego” a drugiego „prywatnego”. Z przykrością muszę powiedzieć, że ten państwowy nie nadaje się do prowadzenia ciąży i na dodatek zagrożonej w jakimś stopniu. Nie mówię, że jest niegrzeczny, zły czy nieprzyjemny (broń Boże…- to nie typ opisany przez degosie). Jednak mogę to stanowczo powiedzieć, że on potrafi wypisywać tylko recepty i zwolnienia. Nie wiem, czy jest mu wszystko jedno co dzieje sie z ciężarną? jakie leki dostanie i czy są odpowiednia dla niej (chodzi mi tu o dodatkowe choroby czy inne stany, które uniemożliwiają branie takich czy innych tabletek). Ostatnio powiedział mi: „dobra kochana to bierz te leki, które przepisała Ci tamta lekarka ” (tu mówił o mojej lekarce prywatnej, bo to ona własnie przepisała mi duphaston na podtrzymanie ciąży). Poza tym, zawsze odpowiada : jakoś to będzie a mnie coś takiego nie interesuje. Jak się zapytałam kidy będe miała perwsze usg – to powiedział: hmmm… własnie – zapomniałem o tym, dobra jakoś będzie w lutym (koszmar!!!).
    Oj, mówie Wam – szkoda gadać. Właściwie chodzę tam tylko po to by mieć bezpłatne badania – typu krew i mocz itp… (bo człowiek jednak płaci ciężkie pieniądze na składki). Z lekarki prywatnej jestem bardzo zadowolona – mino że znam ją jakieś pół roku a tamtego lekarza – może z 6 lat (przy zwykłych badaniach typu: cytologia itp.. nie było potrzeby zmieniac go). Mogę do niej zadzwonic jak mam problem a do tamtego lekarza niestety nie (po 16 nie interesują go pacjentki). Pozdrawiam i zycze powodzenia w doborze lekarza – tym dziewczynom, które są przed wizytą.

    Kasia + fasolka



    #178136

    helenka

    Re: czarna lista!

    Straszny cham! okropnie… duzo rzeczy slyszalam o „zyczliwosci” lekarzy panstwowych, ale coc takiego po raz pierwszy!
    Ja chodzilam do lekarza prywatnego, super facet! A pozniej zaczelam do niego rowniez chodzic panstwowo (kiedy juz sie psrawdzil), i ma ten sam stosunek do pacjentek. Bardzo grzeczny, zawsze uprzejmy, do mnie „rybko” :)) Jest kochany. :))
    Od lekarza bedzie zalezalo twoje dobre samopoczucie w ciazy, w ciagu dlugich 40 tygodni. Wiec jak nie znajdziesz dobrego panstwowego, nie zaluj na prywatnego. Ale zrob jak ja – najpierw go sprawdz :))

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003

    #178137

    lea

    Re: czarna lista!

    No włos się jezy na głowie… ale i tak zawsze gorzej niz z chamstwem, mieć do czynienia z niekompetencją… A o tej nasłuchałam się już wiele… Np. o skierowaniu na usunięcie rzekomo nierozwijającego się płodu, który tego samego dnia u innego lekarza okazał się płodem zywym i zdrowym. Niestety pani, która to skierowanie dała, uchodzi za bardzo sympatyczną no i w końcu to kobieta, więc do niej wiele osób chodzi właśnie ze względu na płeć.
    Nie popieram jednak opini, ze granica rozciąga się wzdłuż linii: panstwowy – prywatny. Różne rzeczy już widziałam… mój państwoy lekarz poświęca wiele czasu na porozmawianie z pacjentką.. może nie jest bez wad… może porównując go do innych mogłabym mu coś zarzucić, ale nie czuję się olewana, absolutnie. Nie czuję się jak w produkcji taśmowej. Mimo, ze ma on chyba najwięcej pacjentek w moim mieście. To prawda, że kolejka jest długa- zresztą on rzadko przyjmuje, ale kiedy wstaję wcześnie, nie jestem dalej niz trzecia w kolejce do niego… a inny prywatny ma wręcz bałagan w tym i u niego własnie prywatnie czekałam dłużej! I okazało się, ze jest bardzo fajny, miły, fachowy… Lecz sprzęt miał jednak słabszy niż w przychodni!
    Poza tym państwowo nie znaczy za darmo… naprawdę to płacimy za to dużo więcej, niż za prywatnego… wystraczy policzyć składki.
    Tylko jesli chodzi o wizyty zudzialem męża, to zauwazyłam, że prywatnie jest po prostu u nas zwyczaj robić to częsciej… Ale w przychodni nie byłoby problemu i na pewnio nie usłysałabym takiego pytania, jak Ty… A gdyby ono kiedyś padło, to wyraziłabym szczere i grzeczne zdumienie – no jak to, przecież to nie ja jestem chora, tylko ma być badane nasze dziecko… dziecko wspolne, nasze – a nie MOJE. Czy pan doktor uwaza inaczej?

    A teraz optymistyczniej… Może należałoby stworzyć gdzieś w necie takie miejsce… nie mówiące o lekarzach słabych (jeszcze nas posądza o oszczerstwo…), ale wymieniające lekarzy naszym zdaniem godnych polecenia… Tu co jakiś czas powtarzają się takie wątki, a może stworzyć by jedno stałe miejsce… Nie wątek, bo ten przeminie… ale może dzialik na stronce dziecko – info… lekartze z rekomendacją lub coś takiego… Polecac można przecież rózne sprawy… u jednego fachowość, u innego wnikliwość, ktoś może być świetny w rozpoznawaniu patologii itd… Warto promować pozytywy i uczyć się je dostrzegac oraz nimi dzielic…

    I na koniec anegdota prawdziwa w 100%… Pracuje w moim mieście b. miły i popularny lekarz… Kilka lat temu badal ginekologicznie pewna dziewicę – badanie było więc analne… Wykrył torbiele i zawołał na konsultację innego lekarza dyżurnego , który stwierdził, ze to nie torbiele tylko kał… No coments… Choć jak to usłyszałam od tej dziewczyny, omal nie popuściłam w majtki…

    Lea i dzieciątko (11.03.03)



    #178138

    beatab

    Re: czarna lista!

    Faktycznie miałaś pecha trafiając na takiego lekarza….dziwne, ze z takim podejściem do pacjentek miał ich 5 tys.
    Jednak, jeżeli nie stać Cię na wizyty prywatnie, to nie zniechęcaj się i poszukaj kogoś z polecenia, naprawdę są dobrzy lekarze, którzy przyjmują na kasę. Tylko niestety chyba ze świeczką trzeba ich szukać….
    Takim przykładem jest mój lekarz. Przyjmuje w przychodni przyszpitalnej i jest naprawdę dobrym specjalistą. Jestem bardzo zadowolona. Na początku poszłam do tego lekarza, bo nie miałam za dużo pieniędzy, a szykowaliśmy wesele. Zakład pracy wsztrzymał od kilku mieisęcy wypłaty i musiałam pójść do państwowego. Oczywiście po ślubie miałam zmienic lekarza i zacząć chodzić prywatnie. Jednak jestem tak zadowolona, ze nie zdecydowałam się na zmianę.
    Na pierwszej wizycie dał mi swoją komórke i nakazał wręcz /miałam zagrożoną ciążę/ dzwonić i nie patrzeć na godzinę. Na każdej wizycie zadaję mu masę pytań i on nigdy mnie nie zbył, zawsze uspokaja i spokojnie odpowida na nawet głupawe pytania. Przy tym cieszy się z moich pytań, bo jak mówi wszystko to świadczy, że do ciązy podchodzę poważnie. Bez problemu wystawia wszystkim pacjentkom zwolnienia i ma masę pacjentek. Większość to dziewczyny w ciąży. Na szczęście wizyty są na godzinę i nie ma problemów z kolejkami. Ja cieszę się z każdej wizyty i naprawdę jestem po niej spokojniejsza i zawsze usłysze jakieś słowo otuchy…

    Pozdrawiam
    Beata+ 34 tyg. Synek

    #178139

    giasu

    Re: czarna lista!

    Mnie pewna mocno niedowidząca starsza pani ginekolog namiętnie wysyłała na badania wykluczające bezpłodność gdy poszłam do niej na takie rutynowe badanka.Pytała o antykoncepcje a po odpowiedzi że się nie wystrzegam ciąży wypisała stos skierowań na badania.Dodam tylko że byłam wtedy już koło 5 tygodni w ciąży o czym nie miałam pojęcia. Niestety jej nie przyszło do głowy że brak miesiączki może wskazywać ciążę poprostu 🙂 Ech…..szkoda gadać ….

    Pozdrawiam ciepło
    giasu, mama Oliwi 🙂

    #178140

    goha

    Re: czarna lista!

    To bardzo przykre i smutne… niestety częste. Dlatego mój mąż zabronił mi pójść do przychodni osiedlowej, gdzie nie znamy lekarzy.
    Ale tak naprawdę to zależy na jakiego człowieka trafisz… a w Twoim przypadku, czy na człowieka trafisz…

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    14. 04. 2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close