Czego powinnam oczekiwać od położnych po cc??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #101147

    wasyl

    Najprawdopodobniej jutro będę miała cc. Będzie ono niestety w narkozie. Przy poprzednim zewnątrzoponowe nie zadziałało jak powinno i nie chcę ryzykować,że znów tak będzie. I moje pytania to:
    a) po jakim czasie wstaje się po narkozie
    b) kiedy zobaczę dziecko
    c) na jaką pomoc położnych mogę liczyć zarówno przy dziecku, jak i przy mnie
    d) jakieś tu ploty chodzą,że do operacji, jak przygotowują, to całkiem na golaska i nawet nie przykrywają,przypinają pasami. Jakieś to wręcz niehumanitarne mi się wydaje.

    Jak coś jeszcze powinnam wiedzieć, to oprócz tego, o co pytam to mi napiszcie proszę.

    Dzięki.

    #2758540

    kata

    Zamieszczone przez ewasilek
    Najprawdopodobniej jutro będę miała cc. Będzie ono niestety w narkozie. Przy poprzednim zewnątrzoponowe nie zadziałało jak powinno i nie chcę ryzykować,że znów tak będzie. I moje pytania to:
    a) po jakim czasie wstaje się po narkozie
    b) kiedy zobaczę dziecko
    c) na jaką pomoc położnych mogę liczyć zarówno przy dziecku, jak i przy mnie
    d) jakieś tu ploty chodzą,że do operacji, jak przygotowują, to całkiem na golaska i nawet nie przykrywają,przypinają pasami. Jakieś to wręcz niehumanitarne mi się wydaje.

    Jak coś jeszcze powinnam wiedzieć, to oprócz tego, o co pytam to mi napiszcie proszę.

    Dzięki.

    cc mialam o 20.20, nastepnego dnia rano przyszla Basia, przyniosla Dorianka, pomogla mi sie ruszyc i wstac, probowalysmy go do cyca przystawic, przyniosla mi zupke, nie pamietam czy polozna ale dostalam zastrzyk z okazji niezgodnosci serologicznej i jeden clexane

    przed cc (tez mialam narkoze) sama wlazlam na stol, wlasnie na golasa, zalozyli mi cewnik, oblozyli chustami zaraz po polozeniu sie, pasy moze i byly ale lepiej miec te pasy niz sie gdzies poruszyc niechcacy…mi one nie przeszkadzaly psychicznie, polali brzuch odkazaczem, anastezjolog caly czas informowala co daje i co moge czuc, ktorys lek byl bolacy troche, dala mi tlen zeby mnie dotlenic, potem narkoze i pamietam jak powiedzialam dobranoc i oczy mi sie odwrocily do srodka glowy 😉

    ja i wszystkie rodzace w ten weekend bo to byla niedziela zostalam na trakcie porodowym do poniedzialkowego popoludnia, w tym czasie przez noc dzieci byly z poloznymi, potem rano dzieci zostaly przyniesione

    na poloznictwie jest sie z dzieckiem, ale jak sie nie bylo w stanie opiekowac (ja w piatej dobie mialam dodatkowy zabieg czyszczenia pod krotka narkoza i potem mialam swieze krwawienie, cewnik na weekend, kroplowki w obu rekach naraz) to zabieraja je polozne

    najgorsze jest pierwsze wstanie z lozka i pierwsza wizyta w wc, potem juz z gorki



    #2758541

    kata

    acha nie wiem ktora byla godzina ale wstalam jakies 12-14 godzin po cc, tak szacuje, Basia naprawde sie mna zajela troskliwie…mam nadzieje ze trafisz na nia

    #2758542

    wasyl

    Zamieszczone przez Kata
    acha nie wiem ktora byla godzina ale wstalam jakies 12-14 godzin po cc, tak szacuje, Basia naprawde sie mna zajela troskliwie…mam nadzieje ze trafisz na nia

    to strasznie późno:Strach:

    #2758543

    kata

    kochana pamietam ze ok. 23 jak se zabral moj stary do domu to ja bylam polprzytomna…zreszta cc mialam na noc robione, wiec noc w polsnie spedzilam gdzies na korytarzu tzn. nie na wlasciwym korytarzu tylko w normalnie na samym trakcie, taki byl tlok ze lezalysmy na boksach i na korytarzu wlasnie…i na sali przedporodowej 😉 dopiero jak w poniedzialek z poloznictwa wypisywali to nas zawiezli na gore

    #2758544

    pasiasta

    Ile szpitali – tyle dostaniesz odpowiedzi pomnożone jeszcze przez ilość rodzonych dzieci.

    U mnie przy 2 cc tylko jedno było takie same – mogłam mieć tą sexy koszulę na stole, tyle, że mocno podciągniętą.

    O reszcie nie będę się rozpisywała, bo za każdym razem to wyglądało inaczej, a sama pomoc położnej zależała od dobrej woli człowieka.



    #2758545

    talka

    Zamieszczone przez ewasilek
    Najprawdopodobniej jutro będę miała cc. Będzie ono niestety w narkozie. Przy poprzednim zewnątrzoponowe nie zadziałało jak powinno i nie chcę ryzykować,że znów tak będzie. I moje pytania to:
    a) po jakim czasie wstaje się po narkozie
    b) kiedy zobaczę dziecko
    c) na jaką pomoc położnych mogę liczyć zarówno przy dziecku, jak i przy mnie
    d) jakieś tu ploty chodzą,że do operacji, jak przygotowują, to całkiem na golaska i nawet nie przykrywają,przypinają pasami. Jakieś to wręcz niehumanitarne mi się wydaje.

    Jak coś jeszcze powinnam wiedzieć, to oprócz tego, o co pytam to mi napiszcie proszę.

    Dzięki.

    Wstałam po 11 godzinach, dziecko zobaczyłam zaraz po wyjęciu z brzucha, a potem po kilku godzinach położyli je koło mnie, pomoc położnych… przez pierwszą dobę, potem dziecko już jest Twoje : ), na stole byłam w koszulce rozciętej z tyłu, bez pasów, humanitarnie było : ).
    Za drugim razem bardzo podobnie.

    Położne, jeśli mają dobrą wolę, to pomagają w karmieniu, tzn uczą przykładać do piersi, w większości szpitali kąpią maluchy.

    #2758546

    kata

    oczywiscie w naszym szpitalu przed obchodem pediatrycznym polozne kapia i waza dzieci 🙂

    na trakcie jak bedzie Basia to mozesz odetchnac z ulga, aczkolwiek nie wiem jakie sa inne polozne, ale 5 lat temu Basia to byla perla tam 🙂

    #2758547

    bratek

    Ewasilek, wszystko zależy od Twojego samopoczucia. każdy bowiem inaczej reaguje na znieczulenie ogólne. jak bedziesz sie miała dobrze poproś aby przyniesiono Tobie od razu maleństwo- choć na chwilkę.
    u mnie w szpitalu praktykuje sie aby zaraz po wybudzeniu mamy dziecko rozebrano i położono mamie na piersiach i brzuchu- aby dziecko miało kontakt ze skorą ( i flora bakteryjną) mamy. najlepiej do 2 godzin po cc.
    mozna spróbować karmić- wszystko zależy, tak jak już pisałam, od samopoczucia.
    po znieczuleniu ogólnym można wstawać juz po 6 godzinach.
    połozne powinny Tobie we wszystkim na poczatku pomagać- aż samodzielnie wstaniesz i bedziesz miala siły na opieke nad córeczką.
    co do ubioru na sali operacyjnej- co szpital to inne zasady ale jeśli chodzi o przywiązywanie to często przywiazuje sie nogi aby po znieczuleniu nie „leciały” ze stolu operacyjnego- to tylko o to chodzi.
    życze wszystkiego dobrego!

    #2758548

    kozdii

    :)Ja cc miałam o 10 00 rano. Na sale jechałam na łóżku ubrana w koszulke szpitalna, która miała dekolt w litere V dosyć duży i przykrywała pupe… tak że tez humanitarnie 🙂 Na łóżku faktycznie przywiązywali rece i nogi pasami… żebym nie uciekła :Śmiech: …raczej dla bezpieczeństwa.
    Czułam cewnikowanie odkażanie brzucha a w tym czasie rozmawiałam z anastezjologiem. Dozylnie juz coś tam sobie płynęło i dostałam maske na twarz do wdychania i odpłynęlam. Wybudziłam się już na sali pooperacyjnej, połozne intensywnie mierzyły ciśnienie… najpierw co 10 15 min potem co 25 itd. Przyszedł do mnie mąż ok 1,5 h po cesarce i po ok. 20 min rozmowie mąż pszedł na noworodkowy i przyniwiózł Naszego Synka 🙂
    Wstałam około 4 rano jak położne zbudziły do mycia. Na sali byłyśmy we dwie i połozne nam pomogły. Rano przywiozły synka. Około 13 00 zostałyśmy przewiezione na połozniczy. Pomagały, zmieniały podkłady trochę to klempujące jednak to ich praca i pewnie są do tego przyzwyczajone.
    Jeżeli tak będzie wyglądać moja 2 cesarka(jeżlei taka bedzie) to sie nie boję 🙂



    #2758549

    wasyl

    kurcze…ale mam stresa…może to dobry znak,że już jutro się odbędzie…

    #2758550

    bratek

    będzie dobrze, musi być
    przeciez jest ktoś kto czuwa nad Tobą, prawda?



    #2758551

    kata

    będę jutro wyczekiwać wieści

    po poście Kozdii mi ise przypomniało że Dorianek powędrował od razu (tzn. już zawinięty w bety ale jeszcze z maziami na buzi bo nawet na zdjęciach to widać) do taty a mnie wybudzali…najradośniejsze było to uczucie skurczającej się macicy i gorących fal krwi…ehh

    #2758552

    karolina

    Ja wstałam po12 godzinach, przypinania pasami nie bylo, koszulka szpitalna owszem. Dziecko zobaczylam po 2-3 godzinach po porodzie i nie liczac kilku godzin przerwy cały czas bylo ze mna. Rodzilam w szpitalu w Lublinie. Na polozne nie moglam narzekac.

    #2758553

    Anonim

    [quote]a) po jakim czasie wstaje się po narkozie[/quote]cięcie miałam o 21:30, wstałam po 5 rano i wzięłam prysznic – poszłam sama.
    [quote]b) kiedy zobaczę dziecko[/quote]po 6 dostałam dziecko
    [quote]c) na jaką pomoc położnych mogę liczyć zarówno przy dziecku, jak i przy mnie[/quote]ja wszystko robiłam sama, nikt mi nie pomagał (poza kąpielą malucha). Choć muszę powiedzieć, że wstawanie z zapadającego się łóżka było dość bolesne…
    [quote]d) jakieś tu ploty chodzą,że do operacji, jak przygotowują, to całkiem na golaska i nawet nie przykrywają,przypinają pasami. Jakieś to wręcz niehumanitarne mi się wydaje.[/quote]Ja miałam cc nagłe, więc szczerze mówiąc było mi zupełnie obojętne, jak to będzie wyglądało.

    Powodzenia życzę.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close