Czy coś Wam o tym wiadomo???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #29404

    anna28

    Wczoraj przeżyliśmy prawdziwy koszmar! Byliśmy z Amellią u znajomych, gdzie zapodałam sobie herbatkę odchudzającą. Potem przyjechaliśmy do domu i mieliśmy się wybierać do kolejnych znajomych. Amelia była głodna, a moje piersi jakoś tak dziwnie przybrały, więc postanowiłam ją nakarmić, mimo, że nie odciągałam pokarmu i od dwóch dni już jej nie karmiłam swoim mlekiem, bo już go prawie nie ma. Ale wczoraj akurat było. I tu się zaczęło: Mała zjadła, wzięłam ją do odbicia, beknęła sobie raz i ją położyłam. Po chwili mąż mówi:” słuchaj, ona jest jakaś blada”. I faktycznie, była, ale nie jakoś nadzwyczajnie. Mąż jeszcze próbował jej dać butelkę, żeby dojadła, ale odmówiła (wcale się teraz nie dziwię). No to wziął ją na ręce, żeby przełożyć do łóżeczka i wtedy chluuuust! Pół podłogi w moim mleku. Przerażenie w naszych oczach, mała coraz bledsza, chlusnęła jeszcze raz i zawisła na ramieniu ojca…. Położyliśmy ją – zasnęła, oddychała, ale cała była jak kreda. Nie przypominam sobie, żeby nie oddychała, ale nie wiem, może przeoczyłam ten moment. Szybko małą wsadziliśmy do samochodu i na izbę przyjęć. W samochodzie już dochodziła do siebie. Była coraz mniej blada, spała. W szpitalu zrobili jej USG – ma refluks. Diagnoza pediatry: zachłysnęła się. Fakt, że cały czas ulewała, ale nigdy nie chlusnęła tak jak wtedy i nigdy nie było w ogóle takiej sytuacji z bladością itp. Lekarze mówią swoje, a moja matczyna intuaicja podpowiadała mi, że chodziło otę cholerną herbatkę. Ale moja mama wysnuła jeszcze inną koncepcję: przestały pokarm. Czy wiecie coś na ten temat? Ja nie miałam pojęcia, że jeżeli pokarm zalegał mi w piersiach np. dwie doby to nie mogę nim karmić. I czy możliwa jest tak natychmiastowa reakcja? Tak więc mam trzy koncepje:
    1. zachłyśnięcie
    2. herbatka
    3.przestały pokarm

    A co Wy myślicie na ten temat? wiecie dlaczego teraz tak panikuję, chociaż jest po wszystkim? Bo mój mąż rzucił hasło: jak zachłyśnięcie to mogło dojść do niedotlenienia mózgu… Tak mi się to wbiło w głowę, że jeszcze cała drżę. Mała zachowuje się teraz normalnie: ładnie je, śmieje się itd. Ale czy gdyby to było zachłysnięcie – to może mieć jakieś skutki?….Uff.. Ratunku, bo nerwy mnie zeżrą.

    Acha! Do tych drugich znajomych, co mieliśmy iść oczywiście już nie poszliśmy. No i dobrze, bo dzwoniłam do nich ze szpitala z propozycją, żeby przyjechali do nas ,a tu się okazało, że oni nie za bardzo, bo „jeszcze jestem trochę chora i lepiej, żebym nie wychodziła na dwór”. Ludzie, co nie mają dzieci, są kompletnie bez pojęcia w niektórych sprawach!
    Anka i udręczona wczoraj Amelka, 03.08.03.

    #388214

    ada77

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    Przestały pokarm – absolutnie nie, w żadnym wypadku, wiem to na pewno, bardzo wiele moich znajomych karmiło pokarmem, który był w piersiątkach jeszcze dłużej niz u Ciebie i nic się nie stało, podobnie zresztą zaznaczano mi w szpitalu. Herbatka- jak najbardziej, nietety to moż byc przyczyna, po prostu Amelkę „odchudziłaś” herbatką dla dorosłych, wiem, że picie tych herbatek kobietom karmiącym jest absolutnie zabronione, nawet o to pytałam, pediatra az zbladł powiedział, że w żadnym wypadku. Zachłysnąć tez się mogła, oczywiście, ale tego juz nie sprawdzisz. Najważniejsze, że juz po wszytkim. Nie sądze, żeby mogło dojśc do niedotlenienia, bo byłoby raczej widac, mała bylaby ospała, mniej ruchliwa, smutna, anemiczna. Jeśli jest żywa i radosna – na pewno nic złego się nie stało. Zresztą lekarz na pewno zwróciłby na to uwagę. A z tymi znajomymi to…nie zrozumiałam. Jeśli ona jest chora to nie chciała przyjść żeby ci nie zarazić dziecka, albo nie chciała przemoknąć, żeby sie nie załatwić na całego… Dobrze zrozumiałam? Nie, chyba jednak nie, bo przecież wtedy wcale by cie to nie dziwiło. I co to ma do braku pojęcia o dzieciach? Wybacz, źle dziś spalam i może dlatego nie łapię. całuski dla amelci
    ada77 i miki 20 maj 2003 – Miki dłubie w wirtualnym ząbku ;-))))
    miki 5 miechów



    #388215

    ani-ani

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    Jaki „zastały” pokarm?????!!!!!!!! Pierwsze słyszę!!!!

    Jedno co wiem, to to że nie należy pić nic na odchudzanie jak się karmi. Nawet troszkę. Ta herbatka mogła źle wpłynąć na maleństwo.

    Nie martw się na zapas. Tylko dobrze obserwuj córeczkę.
    Głowa do góry.

    PS. Podobno po zachłyśnięciach trzeba uważnie obserwować. Niedawno był taki post mamy która przez to musiała z maleństwem byćw szpitalu.

    Ania i Izunia

    #388216

    daga25

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    To był mój post. Po zachłyśnięciu jest ryzyko, że część pokarmu dziecko wciągnęło do układu oddechowego. Wtedy rozwijające się tam bakterie mogą wywołać np. zapalenie płuc (wtedy jest mowa o zachłystowym). My taką akcję przeżyliśmy tydzień z okładem temu. Tu jest co nam się przydarzyło: http://www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=kiedydziecko&Number=301845&page=4&view=collapsed&sb=5&part= Wylądowałyśmy w szpitalu. Najgorsze jest to, że w słychawkach w płucach nic nie słychać. Wyjściem byłby rentgen, ale to masakra dla maluszków. Może w takim razie zróbcie jej morfologię, zobaczycie czy nie ma leukocytozy. Na pewno dla spokoju pójdźcie z córcią do pediatry.

    Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

    #388217

    rita25

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    Jej chodziło o to , ze jeśli ta znajoma jest chora to powinna im o tym powiedzieć wczesniej i wtedy oni na pewno nie poszliby do nich z wizyta -ze względu na Amelkę oczywiście.Tak ja to zrozumiałam.
    rita25 i Sonia 03.07.03

    #388218

    anna28

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    Dzięki, dziewczyny! No właśnie – ten zastały pokarm to chyba jakieś przedpotopowe poglądy. A więc wciąż podejrzana jest ta cholerna herbatka no i zachłysnięcie. Oczywiście byłam dziś rano u pediatry – osłuchała Amelię i puściła nas do domu. Na razie wszystko jest OK. A po jakim czasie może być to zapalenie? Ponieważ zawsze muszę mieć coś do martwienia to teraz będę się tym martwiła w zastępstwie tego niedotlenienia… I czy w takiej sytuacji mogę wyjść dziś na spacer?
    A z tymi znajomymi to chodziło o to, że zaprosili nas do siebie, mimo, że ona była chora! I nic nam o tym nie powiedzieli. Zazwyczaj jak ktoś ma do nas przyjść i ma katar albo jest przeziębiony to nas o tym uprzedza i nam zostawia wybór. A tu tym bardziej – my mielibyśmy iść do domu pełnego zarazków. A dowiedzieliśmy się przez przypadek.



    #388219

    effcia

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    ja bym obstawiala herbatke! ziola moga rozniscie wplywac na maluszki, wiec lepiej nie pic takich wynalazkow gdy sie karmi.
    ale „zastaly pokarm”??????? a coz to za potworne brednie????? pokarm nie moze sie zepsuc, zastac, czy diabli wiedza co jeszcze!!!! przeciez to piersi, a nie termosy!!!!

    Effcia z FRANULKIEM (20.08)

    #388220

    Anonim

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    Hej,
    NIe martw sie przede wszystkim. O mozliwosci niedotlenienia lekarz by Wam powiedzial. Poza tym w przypadku zachlysniecia (wiem od lekarza, bo pytalam) najgorsze co sie moze zdarzyc to zachlystowe zapalenie pluc. Mowila to anestezjolog na kursie pierwszej pomocy. Zakrztuszenie sie jest duzo gorsze i grozi niedotlenieniem.
    Co lekarze na to? Sama jestem ciekawa innych opinii. Bo juz zwiedzalismy ostry dyzur z podejrzeniem orzeszka w oskrzelach. Nie bylo go:)

    Pozdrawiam,
    Ag

    #388221

    milutka

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    Jesli lekarz zbadał maluszka i nie stwierdził nic niepokojącego to nie masz sie o co martwic.
    Chcialam sie ustosunkowac natomiast do wizyty u znajomych; mnie tez to strasznie denerwuje ale powiem Ci ze tacy bezmyslni są tez ludzie ktorzy mają dzieci. Pare dni temu zaprosiła mnie koleżanka do siebie bo jej córce sie nudziło. Jak poszłam to okazało sie że cała rodzina chora, ona już po chorobie, mąż i córka własnie w trakcie. Naprawde nie wiedziałam jak sie zachować wyjsc czy zostać, a do tego ta mała ciągle chciała całować Sandre. Ludzie czasami są niefrasobliwi i nie potrafia pomyslec o innych.

    Ewa, Sandra , Sebastian

    #388222

    ada77

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    Rany, ależ miałam zaćmienie, oczywiście jak już wysłałam ten pościk z tą wątpliwością od razu znalazłam rozwiazanie, ale cóż, za późno hi hi hi ;-))) Nie błysnęłam, oj nie…
    ada77 i miki 20 maj 2003 – Miki dłubie w wirtualnym ząbku ;-))))
    miki 5 miechów



    #388223

    ada77

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    Na spacer-pędź jesli tylko macie ładną pogodę, niunia się dotleni, choć na pewno tlenu i tak jej nie brakuje, nie martw się. Nie tak łatwo się „niedotlenić”, to naparwde musiałby byc ciężki wypadek, okropne zachłystnięcie, po którym pewnie starciłaby przytomnośc, a przeciez nie było tak!!! A to z chorobą pojęłam, ale poniewczasie, jak wspomniałam mało spałam ;-)))
    ada77 i miki 20 maj 2003 – Miki dłubie w wirtualnym ząbku ;-))))
    miki 5 miechów

    #388224

    lea

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    Ada, jak Ty wstawiasz 2 fotki w podpisie, w ogole 2 podpisy?

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #388225

    ada77

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    Na pewno moja metoda Ci sie nie spodoba ;-))) Otóż domyślam się, że istnieje jakiś sposób umieszcania podpisu automatycznie, ale ja go nie znam, dlatego w WORDzie mam gotowy „przepis” zdjęcia ( to pomiędzy [obrazek]) z podpisem, pod nim drugi i przed otwarciem forum (rano) zaznaczam ten podwójny podpis (Ctrl C), po czym pod każdą wiadomoscią klikam Ctrl V i gotowe… Wiem, że tego się nie spodziewałaś, bo to dość prymitywne, ale naparwde nie moglam dojśc jak to zrobić by podpis wyskakiwał automatycznie. Nawet kiedyś miałam pytac, ale przyzwyczaiłam się do tego sposobu. To nie jest kłopotliwe, polecam… Zajmuje sekundkę uwaga wciskam Ctrl V i „wychodzi”:
    ada77 i miki 20 maj 2003 – Miki dłubie w wirtualnym ząbku ;-))))
    miki 5 miechów

    #388226

    o-d

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    oj Ada… jaka Ty fajna jesteś :))…
    wchodzisz w „ustawienia” i tam masz okienko „podpis” i.. już :))

    Buziaczki!

    Ola+Staś+Tadzio+Basia <img src=”http://foto.onet.pl/upload/32/66/_159731_s.jpg”>

    #388227

    o-d

    Re: Czy coś Wam o tym wiadomo???

    Ja tu wiele nie pomogę, bo mimo trójki dzieci jeszcze (i oby NIGDY) nas to nie spotkało…

    jendak ja najbardziej podejrzewałabym zachłyśnięcie…

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close