Czy pierzecie w pralkach rzeczy do przeznaczone do prania chemicznego?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)
  • Autor
    Wpisy
  • #116488

    jaiza

    Mam ładny kostium z wełny. Na metce informacja, że trzeba prać go w pralniach chemicznych.
    Do tej pory tak robiłam, ale ostatnio stwierdziłam, że jak mam zapłacić 35zł za jedno pranie, to po kilku mogę kupic sobie nowy kostium i zaryzykowałam- uprałam w pralce na programie dla wełny. Nic się nie stało, wygląda jak nowy.
    Zastanawiam się, skąd takie obostrzenia… Dlaczego nie można tych rzczy prać „normalnie”?
    Moja siostra wszystkie swoje rzeczy pierze w pralce, nawet te z innymi zaleceniami i też twierdzi, że ubrania są w porządku.
    A Wy jak robicie? Zwracacie na to uwagę? A może jest jakaś kategoria ubrań, przy których trzeba rzeczywiście odżałowac na pralnię?

    #5422804

    fasolada

    W pralce nie, ale recznie tak. (ja baaardzo duzo piore recznie, pralka mnie stresuje 🙁 ). Do tej pory chemicznie czyscilam tylko sztuczny korzuszek i plaszcz na ktorym bardzo mi zalezalo.



    #5422805

    qr-chuck

    Do pralni oddaję tylko garnitury i krawaty męża.
    Całą resztę piorę w pralce; oprócz jednego krawata (to był pierwszy i ostatni uprany w pralce) jakoś nie przypominam sobie spektakularnych zniszczeń :Hmmm…:

    #5422806

    jane

    Zamieszczone przez jaiza
    A może jest jakaś kategoria ubrań, przy których trzeba rzeczywiście odżałowac na pralnię?

    Garnitury męża – nie zaryzykowalabym w pralce 😉 I jeszcze kurtki puchowe. Pralka juz mi ze dwie zniszczyla. Teraz puchowych po prostu nie kupuję.

    #5422807

    superbasiek

    kiedyś uprałam swój płaszcz w pralce i było ok…. ale faktycznie garnituru bym nie zaryzykowała….

    Pozdrówki 🙂

    #5422808

    superbasiek

    kiedyś uprałam swój płaszcz w pralce i było ok…. ale faktycznie garnituru bym nie zaryzykowała….

    Pozdrówki 🙂



    #5422809

    beamama

    Najchętniej wszystko oddawałabym do pralni :Hyhy:
    Oddaję garnitury, swoje marynareczki, płaszczyki, wszystko puchowe…
    Z praniem to jeszcze ok., ale w życiu nie odprasowałabym tak jak pralnia np. swoich marynarek z podszewką, próbowałam, nie rozprasuję np szwu gdzie rękaw przyszyty do ramienia.

    #5422810

    m-amp-m-s

    Meża garniturów nie – bo ma jeden więc razn a dwa lata jak zakłąda na jakieś wesele to już może być chemicznie – ale swoje wszystkie piore w pralce na programie Pranie reczne wełny – jeszcze nic mi sie nie zniszczyło – ostatnio wyprałam nawet kurtkę puchową i też ok.
    Ja trochę leniwa jestem:Wstyd: i wychodzę z założenia że jak czegos nie mozna uprać w pralce to nie nadaje sie do noszenia:Fiu fiu:

    #5422811

    ewike

    nie ryzykuję, oddaję do pralni

    #5422812

    qr-chuck

    Zamieszczone przez Jane
    I jeszcze kurtki puchowe. Pralka juz mi ze dwie zniszczyla.

    Ja piorę wg przepisu prania kurtek puchowych ;): na lewą stronę, 30 stopni, pełne wirowanie, połowa proszku, bez zmiękczaczy, z piłkami tenisowymi. Jeszcze żadnej nie zniszczyłam (a miałam m.in białą i jasno kremową: praktycznie co drugi-trzeci dzień prałam)



    #5422813

    zuzel

    Ja też niemalże wszystko w pralce. Do pralni oddaję tylko eleganckie płaszcze, na których mi zależy. Taki codzienny płaszcz męża piorę w pralce, garnitury „codzienne – robocze” też. Kurtki zimowe również.

    #5422814

    beamama

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Ja też niemalże wszystko w pralce. Do pralni oddaję tylko eleganckie płaszcze, na których mi zależy. Taki codzienny płaszcz męża piorę w pralce, garnitury „codzienne – robocze” też. Kurtki zimowe również.

    Doprasujesz je?



    #5422815

    chilli

    garniaki i marynarki oddaje do pralni. reszte lacznie ze swetrami – pralka i suszarka :Wstyd:

    #5422816

    nunak

    garnitury chociaz nienoszone przez M jakby co oddaje do pralni
    resztę w pralce…..
    zarówno kurtki puchowe – według przepisu który podała kurczak,
    jak i moje paltociki ……. wszytsko w pralce…….

    #5422817

    fasolada

    Z prasowaniem to nigdy nie mialam problemu- mocno zczepac po praniu, suszyc na wieszaku, a do samego prasowania uzywam ramiaczka.
    kurtke puchowa piore w pralce- wieeeele razy bo lat ma ho ho, nigdy nic sie nie stalo i nawet nie wiedzialam ze nalezy ja czyscic jakos specjalnie.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close