Debiut super,ale co dalej?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #95476

    beamama

    No debiutuję i ja i Antek…. 😉
    Mądre przedszkoMamy radźcie.

    Mój synek z wielkim zapałem biegnie co dzień do przedszkola, nie ma żadnych kryzysów, płaczów, wpada na salę z okrzykiem „cześć, dzieciaki! w co się bawicie?!”, ale….panie nie mogą go okiełznać:o Wszędzie go pełno, gębula nie zamyka się ani na chwilę, kiedy wykonuje jakąś pracę np. rysuje, koloruje, śpiewa na cały głos, albo gada do siebie, jemu to absolutnie nie przeszkadza, bo zrobi co ma zrobić, ale….rozprasza inne dzieci, nie wie jeszcze, że trzeba być karnym, stanąć w rządku, podnieść rękę, kiedy chce się o coś zapytać.
    Wszystko ok., tylko nie było jeszcze dnia, żeby nie siedział przy karnym stoliku :o, dołączył do grupy pięciolatków chodzących już trzeci roku do przedszkola i wszystkie tam chodzą jak w zegarku hmmm
    I tak mi się troszkę wydaje, że panie powinny mu dać jakieś fory choć przez pierwsze dni, bo mi się jeszcze zniechęci hmmm
    Jeszcze ani raz nie słyszałam „nie chcę iść do przedszkola”, ale…..złe sny ma, koszmary, dziś przybiegł do mnie w nocy cały roztrzęsiony, bo śniło mu się, że Zosia się zabiła:eek: i nie było już mowy o spaniu osobno, czyli przedszkole przeżywa, choć postronny obserwator tego by nie widział….

    Czy ja powinnam mu mówić, że pani się na niego żali co dzień? Że mówi mi, że był niegrzeczny? Boję się tego zniechęcenia własnie…..widzę, że pani nie chce, aby słyszał, jak zdaje mi relację z całego dnia…
    Raz zapytałam go czemu ściągał igliwie z sosen i rzucał dzieciom na głowę, to zrobił takie oczy 😮 skąd ja to wiem 😮

    To takie tam moej małe problemiki na początku przedszkolowania, może komuś będzie się chciało ustosunkować ;):)

    #2038343

    figa

    Zamieszczone przez beamama
    Czy ja powinnam mu mówić, że pani się na niego żali co dzień? Że mówi mi, że był niegrzeczny?

    Imho nie mówić.
    Odpytać panią w p-lu jakie mają zwyczaje.
    i wszystko małemu wyjaśniac, wyjaśniać, wyjaśniać.
    Nawet wynotować sobie i punkt po punkcie tłumaczyć dlaczego tak,
    i że tych obyczajów trzeba się trzymać,
    i że jak sie będzie ich trzymał, to w p-lu będzie jeszcze przyjemniej.
    Część tych zwyczajów można wprowadzić w domu, jak jest taka możliwość.
    Ja tak bym zrobiła 🙂
    Bo to są rzeczy, które inne dzieci już wyćwiczyły i przywykły,
    i Antek też musi 🙂

    A że odreagowuje?
    Każde odreagowuje zapewne – w taki czy inny sposób.
    Moja chodzi do p-la 3 rok a i tak gada przez sen, rzuca się i popłakuje w nocy.
    Niektóre egzemplarze tak mają i już 🙂



    #2038344

    vievioorka

    Zamieszczone przez beamama
    Mój synek z wielkim zapałem biegnie co dzień do przedszkola, nie ma żadnych kryzysów, płaczów, wpada na salę z okrzykiem „cześć, dzieciaki! w co się bawicie?!”, ale….panie nie mogą go okiełznać:o

    to temat jak najbardziej dla mnie 😮
    Moja córcia poszła w tym roku do przedszkola, jest w grupie najmłodszej i zachowuje się podobnie jak twój synek. Jest jej pełno wszędzie.
    Pani po 2 dniach już powiedziała całą listę „przewinień” mojego małego diabła tasmańskiego 😎
    W zeszłym tygodniu była tylko 2 dni w przedszkolu i rozchorowała się, dziś poszła pierwszy raz po chorobie więc jest jej 3 występ w przedszkolu.
    Wczoraj odbyliśmy rozmowę na temat tego, że trzeba słuchać pani w przedszkolu, że nie wolno zabierać dzieciom zabawek (nie robi tego złośliwie, żeby ktoś się daną zabawką nie bawił tylko zwyczajnie tak jak dziecko też się chce pobawić tymi zabawkami) no i przede wszystkim nie wolno jej się samej myć w łazience (podobno średnio 4 razy na godz się myła 😮 )

    No i co począć z takim małym „żywiołkiem”? 😮

    #2038345

    beamama

    Zamieszczone przez Figa123
    Imho nie mówić.
    Odpytać panią w p-lu jakie mają zwyczaje.
    i wszystko małemu wyjaśniac, wyjaśniać, wyjaśniać.
    Nawet wynotować sobie i punkt po punkcie tłumaczyć dlaczego tak,
    i że tych obyczajów trzeba się trzymać,
    i że jak sie będzie ich trzymał, to w p-lu będzie jeszcze przyjemniej.
    Część tych zwyczajów można wprowadzić w domu, jak jest taka możliwość.
    Ja tak bym zrobiła 🙂
    Bo to są rzeczy, które inne dzieci już wyćwiczyły i przywykły,
    i Antek też musi 🙂

    A że odreagowuje?
    Każde odreagowuje zapewne – w taki czy inny sposób.
    Moja chodzi do p-la 3 rok a i tak gada przez sen, rzuca się i popłakuje w nocy.
    Niektóre egzemplarze tak mają i już 🙂

    Figa, bardzo spodobał mi się pomysł z odpytaniem pani o przedszkolne zwyczaje, tak szczególowo, bo już nie chce mi się w kółko gadać, że trzeba być grzecznym 😉 Na pewno konkrety szybciej dotrą do dzieciaka 🙂

    #2038346

    figa

    Zamieszczone przez beamama
    Na pewno konkrety szybciej dotrą do dzieciaka 🙂

    Też tak uważam 😉

    #2038347

    Anonim

    Zamieszczone przez Figa123
    Imho nie mówić.
    Odpytać panią w p-lu jakie mają zwyczaje.
    i wszystko małemu wyjaśniac, wyjaśniać, wyjaśniać.

    o to to chciałam napisać 🙂



    #2038348

    Anonim

    A ja tak troche odbiegnę od tematu. Moja w domu diabeł wcielony w przedszkolu jest „prawa ręką pani”. 😮 Podobno sprawdza dzieciom ręce czy dobrze umyły, rozkłada talerze przed posiłkiem itp.
    To się można zdziwić.

    #2038349

    vievioorka

    Zamieszczone przez olencja
    A ja tak troche odbiegnę od tematu. Moja w domu diabeł wcielony w przedszkolu jest „prawa ręką pani”. 😮 Podobno sprawdza dzieciom ręce czy dobrze umyły, rozkłada talerze przed posiłkiem itp.
    To się można zdziwić.

    a wiesz, że tak bardzo często jest 😮
    w domu diabeł – w przedszkolu/szkole anioł
    i vice versa też 😎

    #2038350

    devilry

    Ja też bym mu nic nie mówila. Tlumaczyć, pokazywać jak powinien sie zachowac itd.
    U nas na zebraniu pani prosila, zeby nie krytykowac np prac dzieci wywieszonych na tablicy, zeby nie dreczyc dziecka, dlaczego tak brzydko i niestarannie pokolorowalo itd tylko zeby z nia porozmawiac, na co zwracac dziecku uwage i mysle ze to sie tez tyczy zachowania.

    #2038351

    domi79

    Witajcie!Mój Mateusz ma 3 lata i 9 miesiecy.Od sierpnia chodzi do przedszkola.Pani mówi,że jest grzeczny,ale nie chce brac udziału w zjęciach.Chce sie tylko bawić.Jest bystry i pani mówi,że sobie poradzi.Nie wiem może to to,że musi sie nacieszyc dziećmi,nowymi zabawkami itp.Do przedszkola chodzi z przyjemnością i nie ma problemu z kontaktami z dziecmi.Tłumacze mu że ma byc grzeczny i słuchac pani,ale jak na razie nic z tego.Problem w też w tym że nie chce nic mówić co w przedszkolu i najczęściej mówi,że nie pamięta.Mam też pytanie czy w Waszych przedszkolach jest jakaś konkretna godzina do której dziecko ma być?U nas do tj pory tak nie było,ale ostanio pojawił się pomysł pani,żeby dzieci były na 9.Mateusz uwielbia spać i o tej godzinie wstaje.Prowadze go na 10.To chyba nie jest najlepszy pomysł,żeby budzić dzieciaki i na siłę prowadzić nie wyspanego i marudnego brzdąca?Co o tym myślicie?
    Pozdrawiam!



    #2038352

    qr-chuck

    Zamieszczone przez domi79
    Mam też pytanie czy w Waszych przedszkolach jest jakaś konkretna godzina do której dziecko ma być?U nas do tj pory tak nie było,ale ostanio pojawił się pomysł pani,żeby dzieci były na 9.Mateusz uwielbia spać i o tej godzinie wstaje.Prowadze go na 10.To chyba nie jest najlepszy pomysł,żeby budzić dzieciaki i na siłę prowadzić nie wyspanego i marudnego brzdąca?Co o tym myślicie?
    Pozdrawiam!

    U nas dzieci mają przyjść do 8:30 – o tej porze podają śniadanie i panie „liczą” dzieci – poprostu tak jest łatwiej organizacyjnie – wiedzą ile porcji mają przygotować (ma to też wpływ na to, że bez problemu odliczają stawkę żywieniową, jak dziecko nie przyjdzie).

    Można przyprowadzić później, ale wtedy jeśli chce się, żeby dziecko jeszcze dostało śniadanie, to trzeba koło 8:30 zadzwonić, że przyjdzie i wtedy zostawiają jakieś kanapeczki – ale to też nie na codzień, tylko jak coś faktycznie wypadnie.

    #2038353

    devilry

    Zamieszczone przez domi79
    Witajcie!Mój Mateusz ma 3 lata i 9 miesiecy.Od sierpnia chodzi do przedszkola.Pani mówi,że jest grzeczny,ale nie chce brac udziału w zjęciach.Chce sie tylko bawić.Jest bystry i pani mówi,że sobie poradzi.Nie wiem może to to,że musi sie nacieszyc dziećmi,nowymi zabawkami itp.Do przedszkola chodzi z przyjemnością i nie ma problemu z kontaktami z dziecmi.Tłumacze mu że ma byc grzeczny i słuchac pani,ale jak na razie nic z tego.Problem w też w tym że nie chce nic mówić co w przedszkolu i najczęściej mówi,że nie pamięta.Mam też pytanie czy w Waszych przedszkolach jest jakaś konkretna godzina do której dziecko ma być?U nas do tj pory tak nie było,ale ostanio pojawił się pomysł pani,żeby dzieci były na 9.Mateusz uwielbia spać i o tej godzinie wstaje.Prowadze go na 10.To chyba nie jest najlepszy pomysł,żeby budzić dzieciaki i na siłę prowadzić nie wyspanego i marudnego brzdąca?Co o tym myślicie?
    Pozdrawiam!

    U nas tak jak pisalam juz na Grudniówkach 2004 mozna przyprowadzic po sniadaniu, ale lepiej zeby dziecko zaczeło zajecia „edukacyjne” z wszystkimi, pozniej to dezorganizuje grupę.

    A tak z ciekawosci o ktorej chodzi spac?
    Zu do 9 spi jak pojdzie spać koło północy, chociaz to nie jest regula.
    U nas od wrzesnia znow staramy pilnowac sie terminow wieczornych rytualów wlasnie po to zeby Zu ladnie wstawala i szla do przedszkola.
    O 18.00 kolacja, o 1830 kąpiel, o 19 bajka i miedzy 1930 a 2000 zasypianie + czytanie bajki, wstaje okolo 7.15. Widomo ze dopuszczam drobne modyfikacje, ale staramy sie trzymac tych godzin.



    #2038354

    domi79

    Mateusz idzie spać miedzy 21,a 22.Od małego dużo spał.12 godz spania to norma.Ma to chyba po mnie,bo ja też lubie pospać:)Zobaczymy po zebranie jak inni rodzice nie będą mieć zastrzeżeń to spróbuję go przestawićhmmm

    #2038355

    devilry

    Zamieszczone przez domi79
    Mateusz idzie spać miedzy 21,a 22.Od małego dużo spał.12 godz spania to norma.Ma to chyba po mnie,bo ja też lubie pospać:)Zobaczymy po zebranie jak inni rodzice nie będą mieć zastrzeżeń to spróbuję go przestawićhmmm

    U nas tez ok 12h to norma, tylko ze o innych porach. Ale wole rano wczesniej wstac a miec za to wolny wieczor 🙂

    #2038356

    daga-j23

    Zamieszczone przez domi79
    Mam też pytanie czy w Waszych przedszkolach jest jakaś konkretna godzina do której dziecko ma być?U nas do tj pory tak nie było,ale ostanio pojawił się pomysł pani,żeby dzieci były na 9.Mateusz uwielbia spać i o tej godzinie wstaje.Prowadze go na 10.To chyba nie jest najlepszy pomysł,żeby budzić dzieciaki i na siłę prowadzić nie wyspanego i marudnego brzdąca?Co o tym myślicie?
    Pozdrawiam!

    U nas jest taka godzina, to właśnie 9, bo wtedy wydawane jest śniadanie. Uważam to za rozsądne, że panie proszą aby na tę godzinę wszystkie dzieci już były, przecież muszą wiedzieć ile wydać posiłków (a jak płacisz za posiłek to chodząc na 10 lub później chyba coś omijacie? Czy tak późno macie śniadanie?) Poza tym tuż przed 9 pani bierze wszystkie dzieci do łazienki (robią „pociąg”) na mycie rączek, wracają, siadają do stolików, jedzą – to jest jakaś organizacja, którą przybycie „spóźnionego” burzy, no a po śniadaniu niedługo są zajęcia, więc jakże wprowadzić inne dziecko w trakcie? Pani musi się odrywać, zająć nim.

    A poza tym dziwię się, że dla Ciebie zaprowadzić dziecko na 9 to „zrywanie dziecka z łóżka”, może powinien kłaść się wcześniej wieczorem spać aby bez problemu wstać o 7 czy 8. Moja córka chodzi spać o 20 i rano jest wyspana, gdy budzę ją o 8. To przyzwyczaja do późniejszego rytmu w zerówce i szkole, gdzie naprawdę trzeba być już na 8 w sali.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close