depresja poporodowa

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #11671

    borkowska

    Chyba mnie dpadła a myślałam, że to tylko przy pierwszym dziecku może się przytrafić. Już miałam odchowanego malucha i znowu się wpakowałam w kolki, pieluchy i nieprzespane noce. :(( Jakoś nie mogę sobie z tym poradzić. Może uznacie, że to głupie ale ciągle płaczę i nie moge nad tym zapanować. Boję się ,że sobie nie dam rady a poza tym najbardziej mnie boli, że w jakis sposób skrzywdziłam swojego synka dla którego mam teraz mniej czasu. On jednak wydaje sie bardziej zadowolony z siostry niż ja z córki.:(( Trochę się wygadałam może mi ulży. Może którąś z Was dopadło coś podobnego? Jak sobie z tym poradzić??

    Dorota + Maciej( 20.02.2000 ) + Julia (10.01.2003 )

    #182045

    o-d

    Re: depresja poporodowa

    Ja tak miałam, gdy urodził się Tadzio. My do tego świeżo sie przeprowadziliśmy do nowego nie do końca skończonego meszkania, gdzie nie mieliśmy ani telewizora (nadal go nie mamy) ani komputera (już mamy i możemy puszczac dzieciom na nim bajki).

    U nas różnica między chłopcami to praktycznie dwa lata. Staś był dość samodzielnym dzieckiem, kiedy urodził się Tadzio. Ale Tadzio był bardzo płączącym i nerwowym dzieckiem. Dlatego miałam mało czasu dla Stasia i miałam wyrzuty sumienia… Czasem winiłam Tadzia, że Staś się nudzi, że musi być taki wyrozumiałty … Ale tak to niestety jest… Na szczęście mamy to już za sobą. Chłopcy bardzo się kochają i mimo sprzeczek lubią się ze sobą bawić. Dlatego teraz, gdy urodzła się Basia jest mi nieco łątwiej – chłopaki zajmują się sobą…

    Niestety musisz wytrzymać i nie czuj się winna. Postaraj się może włączyć babcie do opieki nad starszym synkiem. Niech go wezmą na spacer, do muzeum itd. A nie minie pół roku i wszystko się ułoży!

    Głowa do góy!

    Ola i maluchy: Staś (9.12.98), Tadzio (15.01.01) Basia (11.01.03)



    #182046

    czarna

    Re: depresja poporodowa

    nie czuj sie winna ….moze poprsos kogos zeby zajal sie dziecmi a sama odpocznij nabierzesz dystansu poleniuchujesz i przejdzie…dziewczyny pamietajcie ze depresja to choroba ktora trzeba leczyc!!!nie bojcie zwrocic sie o pomoc….bo naprawde mozna pomoc..

    Asia mama rocznej Ewy

    #182047

    Anonim

    Re: depresja poporodowa

    Twoje uczucia na pewno nie są głupie. Ja też tak miałam, płakałam… sama nie wiedząc dlaczego… że sobie nie poradzę… że jestem złą matką, itp. itd. Wszystko z czasem przeminęło, zaakceptowałam nową sytuacje, kolki, nieprzespane noce, karmienie co 20 minut. Będzie lepiej, główka do góry :).

    Asia i Julia (5 m-cy)

    #182049

    Anonim

    Re: depresja poporodowa

    Twoje uczucia na pewno nie są głupie. Ja też tak miałam, płakałam… sama nie wiedząc dlaczego… że sobie nie poradzę… że jestem złą matką, itp. itd. Wszystko z czasem przeminęło, zaakceptowałam nową sytuacje, kolki, nieprzespane noce, karmienie co 20 minut. Będzie lepiej, główka do góry :).

    Asia i Julia (5 m-cy)

    #182048

    nikola15

    Re: depresja poporodowa

    Naprawdę nie czuj się winna,te pierwsze dni po porodzie nie należą do łatwych.Ja też przeżyłam chwile załamania jak urodziła się córeczka.Jest to moje pierwsze dziecko i bałam się wszystkiego,a najbardziej jej płaczu,nie umiałam nic koło niej zrobić,,już mój mąż miałi więcej cierpliwości i to właśnie on nosił ją na początku cały czas jak miała mega kolki a ja obwiniałam się że jestem złą matką…… ale wszystko na szczęście mi minęło,teraz nie wypuszczam małej z rąk,uwielbiam się nią zajmować i wiem jak to robić bo dobrze poznałam swoje dziecko i wiem o niej więcej niż ktokolwiek inny.Kocham moją Oliwię najbardziej na świecie!!!!!!!!!!
    pozdrawiamy i życzymy dużo optymizmu;
    Dagmara i Oliwia (8 tyg)



    #182050

    nikola15

    Re: depresja poporodowa

    Naprawdę nie czuj się winna,te pierwsze dni po porodzie nie należą do łatwych.Ja też przeżyłam chwile załamania jak urodziła się córeczka.Jest to moje pierwsze dziecko i bałam się wszystkiego,a najbardziej jej płaczu,nie umiałam nic koło niej zrobić,,już mój mąż miałi więcej cierpliwości i to właśnie on nosił ją na początku cały czas jak miała mega kolki a ja obwiniałam się że jestem złą matką…… ale wszystko na szczęście mi minęło,teraz nie wypuszczam małej z rąk,uwielbiam się nią zajmować i wiem jak to robić bo dobrze poznałam swoje dziecko i wiem o niej więcej niż ktokolwiek inny.Kocham moją Oliwię najbardziej na świecie!!!!!!!!!!
    pozdrawiamy i życzymy dużo optymizmu;
    Dagmara i Oliwia (8 tyg)

    #182051

    renia

    Re: depresja poporodowa

    Mnie to dopadlo przed porodem, ze sobie nie poradze. Potem tez mialam wyrzuty sumienia, ze mniej sie zajmuje starsza corka. Ale mieszkalam wtedy z rodzicami, wiec czasem oni sie nia zajmowali.


    Renia
    mama Asi (listopad 1999) i Ani (listopad 2001)

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close