Do dziewczyn które pala lub paliły papierosy

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #68385

    ewi

    No właśnie dziewczyny, chciałam Was zapytać czy nie miewacie lub nie miewałyście dolegliwości związanych z paleniem. Ja niestety palę te wstręciuchy (ok. 5-10 dziennie)
    i dzisiaj przestraszyłam się nie na żarty, kiedy rano tuż po obudzeniu miałam uczucie duszności. Oczami wyobraźni widzę już jak mnie zżera raczysko. Mój mąż 3 lata temu rzucił palenie a ja jakoś odwlekam i odwlekam ale pora chyba juz z tym skończyć. Oby się nie okazało, że za późno :(.

    Ewa

    #876231

    karolcia

    Re: Do dziewczyn które pala lub paliły papierosy

    Ja palę trochę mniej niż Ty (a czasami jak nie mam okazji ani ochoty to przez jakiś czas w ogóle) i mam alergię oskrzelową, co nie jest zbyt inteligentnym połączeniem
    A cos takiego jak opisujesz zdarza mi się tylko w okresie najsilniejszego pylenie traw (czyli teraz) kiedy dodatkowo zapomnę zażyć alericu i zapalę coś przed snem. Tak normalnie to nie.
    A Ty nie jestes alergiczką?

    Pozdro
    Karolcia_



    #876232

    ewi

    Re: Do dziewczyn które pala lub paliły papierosy

    Jestem alergiczką ale to bardziej alergia skórna. Chociaż od dłuzszego czasu zauważam, ze mam wiecznie zapchany nochal 🙂 Może to więc rzeczywiście alergia?
    pozdrawiam

    Ewa

    #876233

    annak26

    Re: Do dziewczyn które pala lub pali?y papierosy

    ja rzucilam palenie 12 styczni2 w maju powrocilam, i mialam takie dziwne objawy, dusznosci, mdlosci, bole glowy, zadyszki. teraz jakis miesiac nie pale sama nie wiem kiedy dokladnie przestalam palic, ale czuje sie znacznie lepiej. Nie chcialabym powrocic do tego nalogu. Po za tym moj maz pali i teraz dopiero czuje jak to smierdzi. Fuj….

    Pozdrawiamy
    Ania i Bianca

    #876234

    gosik

    Re: Do dziewczyn które pala lub paliły papierosy

    Rzucaj świństwo w cholerę

    Paliłam parę lat, w ciąży i w czasie karmienia nie paliłam. Jak tylko Fifi oderwał się od cyca, fajki wróciły do łask

    Rzuciliśmy oboje w Filipka urodziny – już dwa miechy bez śmierdziuchów i powiem ci że rewelacyjnie się czuję!!!

    Co do dolegliwości – miałam uczucie ,,kapcia” w buzi….. chyba nic poza tym. No i mega wyrzuty po każdej fajce, jak już Fifi był z nami.

    Dumna jestem cholernie że nie palimy.

    Choć czasem bywają nerwowe dni w pracy że człek klnie jak szewc i myśli o fajce…ale rzadko.
    I przechodzi

    Nie przytyłam nic po rzuceniu a mężu schudł parę kilo – ssie te okropne niqitin czy nicorette i traci apetyt na cokolwiek – zrzucił jakieś 2-3 kilo

    Pozdrawiam

    Majowy Cud

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close