Dodajcie mi otuchy…

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #52025

    maja25

    Właśnie powinnam mieć dni plodne, (dziś jest 16 dc a jajeczkowanie mam różnie czasem 18, 19 lub 20dc) śluz jeszcze na to nie wskazuje ale myślę że jutro lub pojutrze powinien się pojawić. To ma być nasza próba generalna… Mąż znów ma wysypkę, liczę na to że mu zniknie, może Bóg wydłuża ten mój czas czekania na śluz żeby to mogło zniknąć… Chwilami już mi ręce opadają. Nie wiem czy zaryzykować i olać tą wysypkę tak jak mówił lekarz czy znowu odłożyć, kolejny raz, starania. Jestem jakaś taka rozbita. Nie mogę sobie znaleść miejsca. Staram się na nic nie nastawiać, że się uda lub nie, ale moje myśli ciągle kręca się wogół dziecka. No i boję się że mogę znowu stracić to dziecko, że coś będzie nie tak i wogóle. Czasem jak czyam te wasze posty to dziękuję Bogu że nie mam aż tak strasznych problemów zdrowotnych jak co nie które z was, ale mimo wszystko te moje troski też mi dokuczają. Podziwiam wiele z was za tą nie samowitą odwagę, wiarę i wytrwałość które w sobie macie. Czuję się jakaś taka zrezygnowana, nie wiem czemu nie ma we mnie jakiejś tryskającej radość. Może to przez te obawy, strach. W zeszłym miesiącu musieliśmy odłożyć starania, wydawało mi się że już wszystko teraz będzie ok, ale jednak chyba w tym wszystkim Bóg ma największą rolę. Postaram się Mu zaufać i temu słowu które mi dał, o tym że czas już powrócić do tych spraw które były pozostawione w Jego rękach. Ale się wyżaliłam. Może piszę o banalnych rzeczach ale czasem takie właśnie wsparcie od was, nawet przy tych banalnych rzeczach jest bezcenne. Proszę pomódlcie się za mnie i za mojego męża.
    Pozdrawiam was wszystkie serdecznie.
    Magda

    #667812

    zuzanna

    Re: Dodajcie mi otuchy…

    nie wiem co ci doradzic bo nie jestem lekarzem i nie wiem czy te bakterie sa grozne czy nie
    ale skoro lekarz polecil starac sie mimo to to moze warto!
    sciskam kciuki by wam sie udalo juz bardzo nie dlugo!

    Zuzanna 21 cykl starań



    #667813

    Anonim

    Re: Dodajcie mi otuchy…

    „Czasem jak czyam te wasze posty to dziękuję Bogu że nie mam aż tak strasznych problemów zdrowotnych jak co nie które z was”

    hmmm…zanim zaczelabym sie nad soba uzalac, pomyslalabym o tym jak formulowac swoje mysli. Oczekujesz wspolczucia od innych, ale sama potrafisz tylko „dziekowac Bogu”, ze nie jestes taka poszkodowana jak inne dziewczyny. Przepraszam, ale wlos mi sie jezy na glowie jak to czytam.

    Sylvie

    #667814

    maja25

    Re: Dodajcie mi otuchy…

    Sorry, zupełnie nie to miałam na mysli. Może faktycznie źle napisałam. Dziś się dowiedziałam że muszę odłozyć starania o rok więc i tak ten post był nie potrzebny. Chyba nic nie może człowieka bardziej dobić… Przepraszam, nie chciałam nikogo urazić:(

    #667815

    jola72

    Re: Dodajcie mi otuchy…

    Nie martw się, ja miałam zacząć starania własnie między 18 a 20.08, niestety mam zapalenie pęcherza i biorę antybiotyki, więc ze starań nici. co chwilę coś wypada właście w okresie kiedy mogę ….. No cóż staram się nie załamywać, co się odwlecze to nie uciecze… Uszy do góry

    Jola

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close