Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Moze nie powinnam tak pisac… ale jestem tak ciekawa Waszego zdania… Autentycznie zastanawia mnie, co bedzie mądrzejsze, co powinnam zrobic… Jest to sprawa rodzinna – uprzedzam, bo dla niektorych moze pisanie o czyms takim zbyt osobiste lub wydumane. Pisze z mieszanymi odczuciami…

Nadchodzi Dzien Babci. Druga babcia Mateuszka mieszka daleko, widziala go raz i smutno mi to pisac – mimo ze wiem, ze go kocha, jakos tego nie okazuje. Nie do konca chodzi mi o prezenty… ale w pewnym sensie takze – bo kiedy ktos cos deklaruje i nie dotrzymuje, to jest przykro… i kiedy nie dostaje sie nawet osobistych zyczen z okazji narodzin dziecka, tylko przekazane ustnie przez inną osobę. Na swieta dostalismy od niej smsa – nie domagam sie prezentow, ale przyznam, ze karteczki bym sie spodziewała (ja wysłałam – zdjęcie Matiego i zyczenia), chocby ze względu na Matiego. Tym bardziej, ze ona sama wymaga od innych dopełniania formalnosci i tego, co wypada i co jest własciwe.
No i ten Dzien Babci… szczerze powiedziwaszy, kusi mnie, by tez posłac jej smsa… sama nie wiem, czy na złośc, czy żeby domyśliła sie, ze poczułam sie źle, dostajac zyczenia w takiej formie; czy po prostu dlatego, by nie być nadgorliwą i nie wysilac sie ponad miare tam, gdzie to nie ma sensu.
Z drugiej strony to jest babcia Mateuszka i mimo wszystko cos sie we mnie buntuje, przeciwko takiemu traktowaniu jej, chciałabym, aby inaczej wygladał ten dzien. Aby nie był jakąs grą na uczuciach. Tylko nie do konca jestem pewna, czy moje wieksze wysilanie sie ma sens.
I przede wszystkim czuje, ze chcialabym osiągnac cos dobrego, a nie wazjemną obrazę – chciałabym, by niekoniecznie było jej głupio, ale zeby cos zrozumiała.
Jak sądzicie, co bedzie lepsze – na dłuższą metę? Nie mam mozliwosci powiedzenia jej, że poczulam sie źle i ze generalnie wg mnie mało interesuje sie wnukiem, choc pewnie mysli, ze wszystko jest ok (wg mnie wręcz wcale). To nie ten stopien zazylosci, by mowic takie rzeczy przez telefon.
Wysłac smsa? Czy jakąs ciepła pamiątke, ktora z jednej strony nie moze byc do konca szczera, bo przez swoje zachowanie jest ona dosc obcą mi osobą – ale może to własnie dałoby jej do myslenia, a moze uzna to po prostu za normalne, a nadal bedzie zachowywac sie jak dotąd. Jesli wysle smsa, wytknie to nam na pewno… potrafi krytykowac – bardzo…
Decyzja będzie moja i męża, ale chetnie wysłuchałabym Waszych rad. Moze patrze na to zbyt emocjonalnie… a moze za mało… mam przystosowac sie do jej poziomu czy starac sie wszystko ponaprawiac?
Chcialabym naprawic, ale czy to dobra droga do tego?

Lea i Mateuszek (14.03.03)

34 odpowiedzi na pytanie: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

vieta2004-01-17 01:28:23

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Trudno mi Tobie doradzić, ale wiem że czasami nie da się pewnych relacji, przeżyć naprawić….
Miałam podobny problem i było mi smutno, ale zawsze starałam się pamiętać o tej osobie choć ona często raniła mnie i nie rozumiała pewnych spraw.
Może podobnie jest z Twoją Babcią…..
Powodznia!

raz-dwa2004-01-17 04:08:22

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

W takiej sytuacji na twoim miejscu staralabym sie mimo wszystko byc w porzadku. Zebys nie miala potem sobie absolutnie nic do zarzucenia, wyslij np. zdiecie Mateuszka z podpisem “bardzo cie kocham babciu” lub cos podobnego. Moze to da jej do myslenia, poprawia sie wasze relacje. A jesli nie, trudno, ale bedziesz miala czyste sumienie ze cos w tym kierunku zrobilas. Pozdrawiamy


Brenda i Natalia (26.01.03)

callipso2004-01-17 05:42:41

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

zgadzam sie w 100%….najważniejsze to być w zgodzie z wlasnym systemem wartości – emocje są złym doradcą

Ola i Igorek 25.03.2003

maruda2004-01-17 06:57:33

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Ja bym wysłała kartkę z życzeniami (+może znowu jakieś zdjęcie wnuczka) i czekała na dalszy rozwój wydarzeń. Jeśli jej postępowanie się nie zmieni, to następnym razem tylko sms… 😉

Pozdrawiamy.
Agnieszka i Ewunia (25.06.2003)

2004-01-17 08:16:35

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

wiesz co… a ja bym ją zaprosiła na weekend …
żeby przyjechała w pt wieczorem lub w sobotę… do niedzieli:)
Zrób mały wybieg – zadzwoń i powiedz, że Mateuszek jest za mały, zeby pojechac do babci, ale chętnie by sie z nią zobaczył, bo przecież jest jego babcią… WJedź jej podświadomie na ambicje – spytaj czy nie chciałaby spedzić z wnukiem (nie z Wami) weekendu:))) – (przeciez nie zrobi Matiemu krzywdy, a może Wy w tym czasie gdzieś sobie wyskoczycie do znajomych)… zobaczysz – bedzie w siódmym Niebie jak jej zrobisz weekend Babci, a nie dzień:):)

Ale pamietaj – trzeba bedzie mamusi zrobić śniadanie, obiadek itp:)))))) no chyba, ze jest z tych co zanim staniesz przy garach, to obiad masz na stole:)
Pomysł jest ok – babka powinna być zachwycona…
ona jest pewno z tych tesciowych co moja – nic nie mówi o pierdołe sie nadąsa a potem się ćwicz dziewczyno o co jej chodzi – Twojej teściowej o coś chodzi chyba, może własnie o to , ze jej nie zapraszacie, a sama nie chce się narzucać…
pomyśl o tym:)
ps… no i napisz mi potem co i jak!!
czekam
B.

Bruni i Filipek‘04.2003

2004-01-17 08:24:47

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Hm..rzeczywiście niezbyt prosta sprawa.ja bym chyba zrobiła tak..skoro nie ma możliwosci rozmowy z nią w “cztery oczy” to chyba jednak wyslalabym kartkę z zyczeniami od mateusza…zeby w nim rozwijac tą zyczliwosc i chec utrzymywania kontaktu z babcią. A jak podrosnie i zacznie sam juz wiele rzeczy rozumiec…to okaze sie jakie te relacje naprawde są.To tak jak z wiarą…początek zalezy od rodziców..a potem dziecko i juz nastolatek sam wybiera swoja droge.

Pozdrawiamy
Mola i Anton(16.10.03)

qwe2004-01-17 08:31:04

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Ja wysłałabym sms-a.Chociaż przyznam,że bardzo podoba mi się pomysł Bruni.U mnie jest podobnie(chociaż nie z babcią),tylko z innymi członkami rodzinki.Bywa tak,że ignorują zaproszenia na nasze inieniny,Kuby urodziny.My ich pod tym względem nigdy nie zawiedliśmy.Postanowiłam postępować tak samo,jednak to się nie udało.Jeżeli w tym roku znów zignorują urodzinki mego Kuby,to już będę nieugięta!

Asia i Kuba(rok i siedem miesięcy)

agus-252004-01-17 09:05:17

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Ja bym jednak nie przesyłała tego smsa tylko w inny sposób przesłała życzenia. W tym przypadku wydaje mi się, że kartka będzie lepsza. A tak w góle to może taka “oziębłość” babci do wnuka jest spowodowana tym, że mieszka daleko i nie ma z nim kontaktu?? Ciężko jest stwierdzić, co tak naprawde czuje, moze czuje się jakoś urażona, że np. rzadko jeździcie z dzieckiem w odwiedziny, chociaż sama mam rodzinę dość daleko i raczej ich nie zdołam odwiedzić pewnie w najbliższym czasie, wiec u mnie nadal pozostaje przesyłanie zdjęć 🙂 A jeżeli chodzi o teściów, to musze przyznać, że oboje szaleją na punkcie Kamilka, chociaż też czasem miewam mieszane uczucia. Rzadko dostaje coś od nich w prezencie ( mieszkamy o blok dalej ), w przeciwieńswtei do mojej mamy która ma fioła na punkcie kupowania, sobie nie kupi a wnukowi nie odmówi. Nawet do soebie do domu nakupowała zabawek aby miał się czym bawić jak przyjde z nim. MOze jest to tez spowodane tym, że częściej do niej chodze a teściowie czują jakąś zazdrość?? Mi się wydaje to normalne, że wolę pójść do mamy,gdzie faktycznie mogę odpocząć, nawet się przespać niż do teściów gdzie musze siedzieć przy stole i patrzeć jak się bawią z małym.

Agus i Kamilek (24.03.2003)

akanc2004-01-17 09:36:46

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Ja moją teściową też musiałam długo “oswajać ” ale się udało! Myślę, że Bruni ma świetny pomysł z zaproszeniem jej na dzień babci. Będziesz miała argumenty w razie ataku , że np. czuje się odsunieta od Mateuszka. Myślę ,że warto chociaż spróbować do niej dotrzeć a nie odpłacać pięknym za nadobne. Powodzenia

Ania i Mati (5.03.03)

2004-01-17 10:01:00

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

hmm..ciezka sprawa. Ja mam podobny przypadek se swoimi dziadkami, ktorzy Adasia zobaczyli dopiero jak ten mial pol roku. Nie zadzwonili, nie przyjechali – zero zainteresowania. Ja mimo to zaprosilam ich na chrzest i do domu na impreze po kosciolku. Moze Ty tez powinnas wyslac mile zyczenia, tak jak robilas to dotychczas. Wysylanie smsa, tak jakby na zlosc…wydaje mi sie ze nic nie da…
Ula i Adaś

ewj2004-01-17 10:12:15

DALEKO BLISKO!!!

Hej Lea.
Tak czytam ten Twoj list i pierwsze co mi przychodzi do glowy to to, ze rozumiem sytuacji, ze babcia mieszka daleko i nie moze lub nie chce odwiedzac wnuka. Moja mama mieszka od nas ponad 1000 km, w innym kraju, dzieli nas morze a ona na biezaco jest w sprawach zwiazanych z Filipkiem. Moze nie odwiedza nas tak czesto jak by tego chciala ale codziennie slyszymy sie przez telefon. Moim zdaniem nie ma tutaj zadnego wytlumaczenia dla babci Mateuszka! A co do dnia babci. Nie wiem co bym dokladnie zrobila ale jedno wiem na pewno. To babcia musi czuc potrzebe zobaczenia Mateuszka. Ja pokazalabym jej moje odczucia wobec jej zachowania. Zadzwon do niej i porozmawiaj lub napisz list. A potem wybor pozostaw jej.

Pozdrawiam

Edyta i Filipek 4.01.2003

tekilla302004-01-17 10:31:50

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Lea , wyślij tego sms-a , przecież nie musisz być taka sama jak babcia.
Bądź mądrzejsza i pokaż , że masz klasę , może wtedy babcia coś zrozumie i sprowadzi ją to do pewnych przemyśleń.
Wyślij życzenia , niech babcia się cieszy a ty będziesz miała spokojne sumienie .
Pozdrawiam.


Tomek 30 lipiec

2004-01-17 10:40:12

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Znajac siebie to ja bym wyslala katrke z zyczeniami i zdjeciem Hubiego.Napisalabym ze serdecznie zapraszam do siebie i ze pewnie to by sprawilo Hubiego wielka radosc.Napisalabym tez o jego osiagnieciach itd.
Moim zdaniem jezeli nie pasuje Ci sms z zyczeniami(chyba nikomu by nie pasowal)to nie wysylaj go.Nie rob tego co Tobie sie nie podoba czego nie pochwalasz.Wiadomo ze nie zmienisz babci Matiego ale zrobisz to co Ty bys chciala aby ona zrobila….czyli wyslala choc ciepla kartke z zyczeniami.

Nelly i Hubert

joannar2004-01-17 11:37:08

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Ponaprawiać owszem. Tez bym starała sie ponaprawiać. Ale wybrałabym własnie jej “broń”. Znaczy się własnie żeby coś zrozumiała, to używałabym sposobów babci. Skoro jesteś pewna, że wytknęła by wam wysłanie smsa z okazji dnia babci, to tak bym właśnie zrobiła. Jeśli by coś powiedziała o tym, to bym powiedziała: “myślałam, że mama/pani/ty lubi tą formę przekazywania sobie zyczeń. Mateusz ostatanio takie właśnie dostał:-)”. Może wtedy by coś zrozumiała.
Cel uświęca środki.:-)))
Pozdrawiamy

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

beatab2004-01-17 11:57:02

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

skoro zalezy Ci na naprawie Waszych chłodnych relacji, to ja bym wysłała kartkę, może też zdjęcie, może bym nawet zadzwoniła…..
jeśli zachowanie babci nie ulegnie poprawie, to następnym razemi posłałbym życzenia w takiej samej formie, jakie babcia sama preferuje.
i gdyby to zostało wypomniane, to zawsze jest argument, ze Ty się starałaś.

Beata&Patryk(03.03.03) [Zobacz stronę]

lea2004-01-17 12:04:25

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Haha… no wlasnie… powiem tak: moje serce kieruje sie w strone zlozenia ladnych i miłych zyczen…
ale to jest taka osoba, ze czuję, że sms bardziej by dotarł 😉 jest inteligentna, oczytana, fakty by skojarzyla… na co dzien czyta ksiazki z psychologii. Dlugo by opowiadac, a mimo wszystko forum to nie miejsce na takie szczegolowe opisy rodzinne… Kusi mnie ten sms… i nie bez znaczenia jest to, ze zdecydowanie mąż wybiera tę opcję…

Lea i Mateuszek (14.03.03)

jell2004-01-17 12:51:10

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

ja mam dośc podobną sytuację. Wielokrotnie próbowałam rozmawiać ( przez tel, niestety, bo jeszcze wnuczki nie widziała), tłumaczyć, ale za każdym rzaem kończyło się sprzeczką. Potem oczywiście przepraszałam,, mimio, że nie była to z reguły moja wina. Długoby o tym pisać, a nawet nie chce rozdrapywać raz… W kazdym razie uznałam że wyślę jej kartkę od Zosi, ale w czułościach przesadzac nie będę.

joannar2004-01-17 13:01:30

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

No bo przecież nie chodzi o to, żeby jej na złość robić, tylko, żeby własnie zrozumiała. A to się dobrze składa, że czyta dużo z psychologii:-)
Jak coś do niej dotrze, to ją zaproście w imieniu Matiego:-) Wtedy na pewno nie odmówi:-))))))
Pozdrawiam i powodzenia:-))

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

2004-01-17 14:20:46

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Wiesz gdy czytałam Twojego posta aż łży staneły mi w oczach wiem ze to głupie ale tak własnie się stało….Leo mam podobny problem,nie wiem co powinnam zrobć babcia Karoliny mieszka blok dalej z mojego balkonu widac jej okna i wiesz co??Ja tez nie dostałam zyczen z okazji narodzin dziecka,nie odwiedziła nas w szpitalu po porodzie,przez pół roku jej noga nawet niestaneła w naszym domu(domu moich rodziców gdzie obecnie mieszkam) a na nasz widok na osiedlu odwracała głowe w drugą strone a mimo to ja zastanawiam sie czy powinnam isc do nich na dzien babci i dziadka…widzieli ja moze z trzy razy – tak trzy!!i to tylko dlatego ze ja sama pooszlam do nich w odwiedziny…poszłam bo to w koncu jej wnuczka ale kazda minuta pobytu am sprawiała ze czulam sie jak kamien u nogi ale czego nie robi sie dla dziecka prawda??Nie układało nam sie z mezem ale to jest miedzy nami a oni powinni chociarz małą traktowac sprawiesdliwie i wiesz gdyby bylo tak jak iu ciebie duza odleglosc to moze zrozumiałabym jej postepowanie i nie byloby we mnie tyle zalu i goryczy …teraz sama nie wiem co zrobic planuje isc ale czy pojde to sie jeszcze okaze

Kasia i Karolinka ( 2.07.2003 r.)

asiulek2004-01-17 14:55:57

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Zaczne moze od drugiej strony i pozniej dojde do poczatku 🙂
Gdyby nie forum chyba bym w ogole nie wpadla ze to faktycznie pierwszy dzien babci naszych mam. U mnie w rodzinie sie tak bardzo “tych swiat ” nie celebruje. Zawsze dzwonilam do babc i dziadkow. I nawet na swieto matki -kwiatki kupil maz ale i tak wiem ze prawdziwe wzruszenia przyjda wtedy gdy dostane wlasnorecznie zrobiona laurke. I tak tez podchodze do zblizajacych sie swiat babci i dziadka – tak naprawde swietowanie zacznie sie jak nasze dizeci zrobia cos wlasnorecznie- dlatego nie wiem czy tym razem nie poprzestane na tel- w imieniu Jeremy (coprawda pomysly dziewczyn bardzo mi sie podobaja – tylko jakos tak …i tak przeciez wiadomo ze to “my” to zrobilismy a nie dokonca o to w tym dniu chodzi.
I dlatego moim zdaniem taki tel czy sms (bo jak widac ona uznaje taka forme) jest wytarczajacy.
Acha moim zdaniem taki weekend babci mogly byc bardzo stresujacy dla obu stron- jesli chcielibyscie zapewnic im samotnosc we dwoje 🙂

Asia z Jeremim (04.03.03.)

vieta2004-01-17 15:29:51

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

chyba Ci sie pomyliło z Leą…..

ja miałam problem podobny ale moja Mama niestety zmarła pod koniec zeszłego roku

ada262004-01-17 16:03:43

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Lea, ja na Twoim miejscu kupiłabym ładną kartkę z życzeniami, a pod tekstem dopisałabym “Babciu, tęsknię za Tobą i chciałbym, żebyś do mnie przyjechała” i odbiła w tym miejscu dłoń maluszka (możesz pomalować farbką, łatwo się zmywa, wiem z doświadczenia ) – zamiast podpisu. Myśl, że to, co robisz, jest dla Twojego dziecka, w końcu to jego babcia. I czekaj – jeśli zignoruje, to pozbędziesz się jakichś złudzeń i już będziesz wiedziała, co w całym temacie myśleć, jeśli przyjedzie, może Wasze kontakty będą cieplejsze?

Wiesz (też trochę osobiście), dla mnie to dość drażliwy temat, bo była teściowa doprowadziła do rozpadu mojego pierwszego małżeństwa (na szczęście nie mieliśmy dzieci), ale ponieważ mama mojego męża jest aniołem nie teściową i mam z nią lepszy kontakt niż z własną mamą (kwestia podobieństwa charakterów) uważam, że może powinnaś zrobić od siebie jeden kroczek, by Mateuszek miał dwie babcie? Ale bez nadmiernej wrażliwości – jeśli babcia sprawę że tak powiem: oleje, następnym razem wysłałbym jej smsa
Dasz nam znać, co postanowiłaś?


mamusia Szymusia

pikpok2004-01-17 16:04:34

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Trzeba powiedzieć babci, że bardzo dziękujecie za sms-a, że bardzo was ucieszył 😉 szkoda tylko że Mati jeszcze nie umie czytać… ale gdyby babcia wysłała karteczkę to Mati by się pobawił i byłby szczęśliwy 😉 .

Może zrozumie…

Aga i Olo 11.01.2002

[Zobacz stronę]
ciku2004-01-17 18:51:35

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Ja mysle ze nie zmienialabym swojego zachowania tylko dlatego , ze ona nie spelnia moich oczekiwan…..robienie jej na zlosc… ( bo to takie jest w pewnym sensie) niczego nie zmieni. Moze ja troche rozzlosci , ale czy to cos zmieni? Nie sadze, zeby dalo jej to do myslenia i postanowila poprawic swoje zachowanie.
To jedynie moze powiekszyc dystans. Jesli taka jest to jest. Trudno. Moze kiedys przyjdzie jej czas na refleksje……nie wierze , ze takimi metodami mozna to zalatwic.

A poza tym to dalas mi do myslenia……bo w zasadzie nigdy tego jeszcze nie rozwazalam, ale na pierwszy rzut oka wydawalo mi sie, ze skoro to jest Dzien Babci to co ja mam do tego? Moje dziecko jak dorosnie to moze skladac zyczenia i laurki ale skoro takie malutkie…..to ja mam to robic??? Nie wiem…..musze to przemyslec …….

Ciku i Kacperek
12 luty 2004

lea2004-01-17 19:06:25

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

O własnie… ja na początku nawet nie pomyslalam o drugiej babci – na podobnej zasadzie, co Ty – przyjdzie czas, że dziecko samo… ale moja mama jest taką naturalną, bezinteresowną, bezkolfliktową babcią, ze wydało mi się naturalne, ze chciałaby poczuć się jakoś wyjątkowo w tym roku, kiedy po raz pierwszy Dzien Babci bedzie dotyczyl jej…
Dla naszych rodzicow bycie dziadkami to wielkie doswiadczenie… pamietam rozmowe mojej mamy i tesciowej podczas chrzcin – wymienialy sie odczuciami – czy czuja sie babciami, co czują…

Lea i Mateuszek (14.03.03)

malosia2004-01-17 19:14:31

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Lea……ja nic Ci nie doradze bo mam identyczna sytuacje jak Ty….. Tylko jest miedzy nami taka roznica, ze ja…………robie odwrotnie niz Ty……czyli nie stac mnie na to aby zrobic tak, zeby jej bylo dobrze…ja jej robie tak jak ona nam……..smutne to ale ja nie potrafie inaczej…podziwiam Cie za takie myslenie i takie podejscie do sprawy….Buzka.

Malgosia i Maksio (27.03.2003

dorotam2004-01-17 19:44:42

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

U nas podobna sytuacja, z tym ze babcia mieszka bardzo bliziutko i w związku z tym nie ma dla niej usprawiedliwienia. Próbowaliśmy robić wszystko, by było lepiej ale nie wyszło. I teraz my jesteśmy tacy sami jak babcia, odpłacamy pięknym za nadobne a stosunki z babcią (czyli moją teściową) są bardzo chłodne i oficjalne.
Próbować zawsze można i wyciągać dłoń. Tylko jak druga strona nie chce? Nie można przecież kogoś na siłę przymusić do okazywania uczuć.

Dorota i Mikołaj ur. 18.09.2003

dorotam2004-01-17 19:47:33

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Ja bym tak zrobiła:-)

Dorota i Mikołaj ur. 18.09.2003

2004-01-17 20:24:15

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

ten post mogłabym napisac rowniez ja…w wielu miejscach podpisałabym sie pod tym co napisałaś…był czas ze sporo pisałam o silnych zawirowaniach z moją teściową…ale o najsilniejszym nie napisałam…teraz tez nie czas ani miejsce na to, bo pytałaś o rade… ja jednak dochowałabym formalności jeśli chodzi o to Święto… obawiam sie ze sms na swieta był prowokacją…i domyslam sie ze odpowiedz w podobnym tonie , czyli sms na dzien babci bylby dosc glosno skrytykowany…po co dawac jej argument do ręki przeciw tobie… bądź do niej w porządku… może z czasem zrozumie ze nie chcesz byc jej wrogiem i że nie zamykasz sie na kontakty z nią… sama wyciągnie dłoń… a jeśli nie..to nie bedziesz mogła sobie powiedzieć ze coś zaniedbałaś, że jesteś czemuś winna…

moja rada (bo wyzej chyba zagmatwałam) : świętuj ten dzień tak jakby kontakty między Tobą a teściową były bardzo dobre, jesli masz jakies opory to pomyśl że to dla Mateuszka.
trzymam kciuki

Weronka z Krzysiaczkiem 9.6.03

2004-01-17 21:16:51

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

brr…. mamy taki sam układ z jedną z babć(moja mamusia),chociaż mieszka blisko,rozmawiam z nia, jak czasem,z nudów chyba, zadzwoni spytac co slychac(u mnie, nie pyta o anke i mala w brzuchu),a jak na swieta byla w usa, to przywiaozla wyraz pamieci dla nas(kawa,dobra,smakowa) i dla mojego syna(dwie bluzy) i o niuni zapomniala, oczywiscie nie chodzi mi o jakies prezenty ale….wiecie o co chodzi, pisac mi sie nie chce, ble, nie lubie….
a to nie pierwszy zawód od tej kobiety w moim zyciu… reasumujac jak moje dziecko zechce, to sie odezwie do babci, ja mu nie przypomne, ma kalendarz…… a w imieniu malego dziecka, to raczej planuje podobnie do mojej mamy pamietac …..

konrad

teo2004-01-17 21:21:22

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

napisze ci co ja bym zrobiła w tej sytuacji…
a więc
wysłalabym drobiazg – + kartkę z życzeniami + list [taki krótki, jakby go pisał mati – że dawno sie babciu nie widzieliśmy, że fajnie by było jak bys mnie kiedyś odwiedziła…i na koniec napisz – to osobiście od matiego – daj mu do ręki ołówek i niech cos nabazgrze….. tak mi przyszło do głowy, że może to ją zmiękczy…..]

ILONA I KUBEK(21.02.02)

anakon2004-01-17 22:40:55

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Niestety najlepiej sie sprawdza komunikacja wprost, czyli mowi sie komus otwarcie o swoich uczuciach i o tym, ze czujesz sie zawiedziona, ze chcialabys by Twoje dziecko mialo takze 2ga babcie i by na jej widok nie pytalo sie kto to…ja wiem, ze to trudne mowienie wprost i czasem wydaje sie niemozliwe, ale jedynie to nie daje pola do dywagacji kto co ma na mysli kiedy robi cos tam…i komus kto robi cos nieswiadomie i np. nieswiadomie krzywdzi otoczenie tym bardziej trzebaby to powiedziec, z tym, ze w sposob wlasnie taki jak napisalam-mowiac przy tym o swoich uczuciach, o sobie, a nie np.oceniajac innych, nie uzywajac stwierdzen, bo ty zawsze, nigdy, itd.

o-d2004-01-17 23:05:16

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Myślę, że wysyłanie sms’a “do myślenia” nic nie da…
lepiej bądź w porządku wobec siebie i Matiego – wyślijcie razem, tzn. tak jak pisała Ilona – wyślij jakieś fajne zdjęcie znp. odciśniętą rączką z tyłu i napisz coś w imieniu Matiego…
A mąż nie mógłby coś zagadać??

Ola+Staś+Tadzio+Basia

soley2004-01-18 00:37:46

Re: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)

Ja bym wyslala kartke z zyczeniami, ale nie takimi od serca tylko zwykle, oklepane zyczenia . Zupelnie oficjalnie. Niech ma i sie cieszy, z drugiej strony sms tez jest kuszacy. ..
Ale ja bym wyslala kartke i moze zdjecie Mateusza.
Nie ma co babci robic na zlosc , bo jednak to babcia a poza tym nie musisz byc taka jak ona to dobrze nie swiadczy. Moze kiedys oprzytomnieje. a moze tylko w stosunku do Was jest taka oziebla a w gruncie zeczy chwali sie Mateuszkiem na prawo i lewo. Nie wyczujesz.
Wyslijcie kartke i miejcie z glowy, to naprawde niewiele.

Soley i Laura Amelia 12 08 03

Znasz odpowiedź na pytanie: Dosc osobiste (sprawa rodzinna)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Pomysły na Dzień Babci
Dla niektórych naszych mam to będzie ich debiut w ochodzeniu Dnia Babci. Na pewno poczują sie szczególnie... Macie jakieś plany bądź już wykorzystane pomysły? Kupujecie karteczki, a może zamierzacie zrobić
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Wpadlam sie przywitac :)
Drogie Mamuski, Uprzejmie donosze, iz dnia 12 stycznia 2004 r. wreszcie zostalam jedna z Was. Jestem mama slodziutkiej dziewuszki, na ktorej punkcie wrecz oszalalam. Ciesze sie nieziemsko, ze wreszcie zycie nabiera
Czytaj dalej