endometrioza – za stara na leczenie?

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #7621

    bearom

    Czy jest ktoś obecnie na forum z endometrioza?
    W starszych wiadomościach czytałam o lokalizacji endo. Czy powinnam wymóc na lekarzu dokładne określenie, gdzie mam ją usytuowaną? Po laparoskopii nie byłam gotowa do zadawania takich pytań. Sam mi powiedział, że mam b.wiele ognisk endo i różne zrosty. Nie można było tego usunąć przy zabiegu, a pochodzenie nieznane. Do tego chciałam dodać, że miałam usuwany wcześniej wyrostek, prze co widać, że mam tendencje do bliznowców. Wyrostek też mógł być przyczyną endo, ale jest to raczej choroba immunologiczna. Nie zostałam też poinformowana czy mam 1,2 3, czy 4 stopień choroby. Rozpoczynając leczenie, nie zdawałam sobie sprawy, że półroczne leczenie może nie przynieść efektu. Plan był taki 3 m-ce 3×1 DANAZOL,, 3 miesiące 2 x 1 DANAZOL. Później podczas dwóch normalnych cykli – naturalna ciąża, dwa kolejne ciąża na „wspomaganiu”. Nie wychodziłam dalej myślami, że nie wyjdzie, ale jak tu teraz wyczytuję różne historie to aż mi „ciary po plecach idą” i zaczynam mieć coraz to większe obawy. Poza tym ostatnio moja koleżanka lat 31, też była na laparoskopi, tez endo ale z dwoma torbielami na lewym i prawym jajniku, dodatkowo sprawdzali jej drożność jajowodów i przepychali zrosty, nie dostała DANAZOLU tylko jakieś zastrzyki (nie pamiętam nazwy) 1 zastrzyk na miesiąc w 1 dzień cyklu, okres leczenia 3 – 6 miesięcy. Jej lekarz porównał że leczenie DANAZOLEM to jak jazda maluchem, a tymi zastrzykami to jak mercedesem. Że szkoda czasu na DANAZOL!!!
    Jaka jest różnica w leczeniu oprócz ceny DANAZOL – 2,5 zł/m-c, zastrzyki 700 zł/m-c.?
    Czy nie jestem za stara na półroczną stratę czasu?
    Czy nie powinnam mieć od razu sprawdzonej drożności jajowodów przy tej laparoskopii?

    #135338

    isia

    Re: endometrioza – za stara na leczenie?

    Cześć!
    Dzięki serdeczne za wcześniejszą odpowiedź.
    Może uzupełnię swoją opisaną pokrótce historię: na laparoskopię trafiłam z podejrzeniem PCO, ono się nie potwierdziło natomiast okazało się, że mam torbiel endometrialną na prawym jajniku (ok. 3 cm.) – nota bene zaznaczę, że również miałam operację na wyrostek…
    Lekarz powiedział mi również, że „pchał” we mnie duże ilości kontrastu by zobaczyć drożność i/lub edrożnić ewentualne zrościki. Nic to nie dało – kontrast nie przechodził przez ujścia maciczne jajowodów. Zawyrokowali więc, że tam również musi być endometrioza, która powoduje zapchanie tych ujść.
    Lekarze zaproponowali mi leczenie – ale uwaga… leczenie w ramach badań ogólnopolskich: porównanie Danazolu i Diphereline. To drugie to prawdopodobnie ten mercedes.. fakt zastrzyki cholernie drogie. Ja wylosowałam jednak Danazol:)
    Mam go stosować tak jak ty przez pół roku. Potem ja sama dla pewności zasugeruję im histeroskopię (oni chcą powtórzyć laparoskopię). Zobaczymy..
    To tyle. Nic się nie bój… Z tego co mówiła mi lekarka w klinice 1/2 dziewcząt po leczeniu Danazolem zachodziła jej od razu w ciąże… Może to tylko tak w Lublinie?
    Powodzenia
    Isia



    #135339

    isia

    Re: endometrioza – za stara na leczenie?

    Jeszcze jedno: z tego co wiem z artykułów w internecie ednometriozę III i IV stopnia leczy się i operacyjnie i farmakologicznie. Ja miałam tylko tą torbiel – ale podobno 3 cm. już są wskazaniem III stopnia endometriozy. Nie stwierdzono u mnie żadnych innych ognisk, czy to rozsianych po narządach czy w otrzewnej. Sugerują istnienie ich w jajowodach..
    Fakt – trochę to niepokojące, że nie sprawdzono ci drożności podczas laparoskopii, ale upewnij się czy na pewno…?
    Moja koleżanka była też przekonana, że nie dopiero bezpośrednie pytanie do lekarza rozwiało wątpliwości – miała tak drożne że lekarz po prostu uznał, że nie ma problemu.
    Najgorsze jest to, że trzeba tych lekarzy tak pilnować… i tak ich przyciskać… na mnie patrzono jak na ufoludka gdy zadawałam tyle pytań i stwierdzono, że nigdy nie miano tak dociekliwej pacjentki..:)
    Hej

    #135340

    bearom

    Re: endometrioza – za stara na leczenie?

    dzięki za informację. 50% to chyba b. dobry wynik, zważywszy na niskie prawdowpodobieństwa zapłodnienia w innych schorzeniach bezpłodności. Za 1-2 miesiące się okaże czy należę do tej lepszej połowy.
    Z tymi lekarzami to masz rację, jak wypytujesz się za bardzo to robią gały że za dużo chciałabyś wiedzieć, a jak nie pytasz i ufasz że przekaże ci szczegółowe wyjaśnienia i nie pominie spraw ważnych to później się okazuje że tak może być. Na razie nie będę szaleć, bo może się okazać że wszystko będzie dobrze, ale jak by się potem okazało, że nie sprawdzili mi jajowodów to ……. nie wiem co zrobię. Tym bardziej, że leczę się prywatnie, lekerz kasuje nie źle, ale na laparoskopii byłam z ubezpieczenia. I może w tym pies pogrzebany że za laparoskopie nie zapłaciłam. Mąż mojej koleżanki zapłacił i znają więcej szczegółów z tego zabiegu i drożność była spr.
    Jak będziesz miała jakieś ciekawe informacje, to daj znać.

    #135341

    bearom

    Re: endometrioza – za stara na leczenie?

    Cześć, Isia!
    Do tych objawów po DANAZOLU może jeszcze należeć nadmierny apetyt, przytyłam ok. 3 kg. Acha! Do tej pory nie zdarzały się mi zapalenia pochwy itp. a teraz juz 3 krotnie -co mnie strasznie denerwowało. Ale jak to powiedział mój lekarz: Jestem teraz dno – hormonalne, jak 70-letnia staruszka więc się nie ma co dziwić, że flora bakteryjna – ta właściwa nie wytrzymuje stresu. pH pochwy za wysokie – 4,5 itp. ale już nie jest tak źle. RADA: Lactovaginal od czasu. do czasu i jest OK.
    Zresztą jak czytam przez jakie męki przechodzą inne dziewczyny to DANAZOL jest super. Pa!

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close