GRUŻLICA

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #64993

    agusek22

    Właśnie się dowiedziałam, że każdy człowiek jest zarażony!!
    CZy to prawda? Wiecie cos na ten temat??

    Aga i Martynka 18.12.2003

    #826221

    gosia

    Re: GRUŻLICA

    A coś bliżej możesz powiedzieć? Tzn. skąd to wiesz.



    #826222

    amber

    Re: GRUŻLICA

    Może nie każdy i może nie zarażony…nie wiem gdzie o tym słyszałaś…
    Nosiciele Mycobacterium tuberculosis (prątków gruźlicy) stanowią około jednej trzeciej ludności Ziemi.
    Samo nosicielstwo prątków gruźlicy nie pozwala rozsiewać bakterii tej choroby na prawo i lewo.
    Gruźlicą można zarazić się tylko od osób z czynnym procesem chorobowym.
    prawdopodobieństwo wystąpienia czynnej gruźlicy u zakażonego człowieka zależy między innymi od stanu układu odpornościowego, wieku, zdolności danego szczepu prątków do wywoływania choroby, a nawet od uwarunkowań genetycznych – gruźlica częściej rozwija się u osób mających odpowiedni układ białek MHC.

    Info pochodzi z tego artykułu – Gruźlica – choroba inna niż wszystkie

    Beata i Maciek (11.02.2004)

    #826223

    agusek22

    Re: GRUŻLICA

    Witaj wrocławianko!!
    Tak mówi moja znajoma… jej mąż od lutego jest w szpitalu i ma gruźlice. Ona po zrobieniu rtg klatki piersiowej podobno jest zdrowa. Dziecko 6 letnie po tescie tuberkulinowym stwierdzono zarażenie, bedzie brał leki. Ona mówi,że nikt nie musi robic badań oprócz osób które z nim mieszkają.
    A poza tym jak zrobi sie test tuberkulinowy to wyjdzie, że jest sie zarażonym….. i normalnie zwatpiłam…. czy ja która nie miałam kontaktu z osoba chorą JESTEM ZARAZONA!!!! bo ona mówi wszyscy!!
    Pozdrawiam

    Aga i Martynka 18.12.2003

    #826224

    kra

    Re: GRUŻLICA

    To nie tak. Ja się co prawda nie znam na tym, ale rozmawiałam ostatnio z kimś, kto się zna. Jeśli coś przekręcę, to przepraszam.
    A więc tak: Chorych jest bardzo dużo. Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, bo początek choroby właściwie nie różni się od przeziębienia. A więc jeśli wiesz, że ktoś ze znajomych jest chory, to o niczym nie rpzesądza, bo wielce prawdopodobne, że z chorymi stykasz się w komunikacji miejskiej, na ulicy itp.
    Druga rzecz: około 80-90 % młodzieży w Polsce (a więc dorosłych pewnie podobna ilość) ma w płucach „ślady po zakażeniu”. Widać to na RTG, ale tylko na dużym obrazku, czy jak to się nazywa. Z tym, że jeśli organizm jest silny, a większość z tych 80-90% taki ma, to na tych śladach się końćzy, czyli choroba się NIE ROZWIJA. Co więcej, daje to pełną odporność i nie można się już rozchorować.
    Trzecia rzecz: szczepionki są mało skuteczne.
    Czwarta: Ponieważ u nas osób chorych jest naprawdę sporo, więkrzość z nas ma nabytą odporność na gruźlicę. Dlatego w Polsce nie ma epidemii – czyli nowych zachorowań. A na zachodzie takie epidemie się zaczynają, bo oni nie są odporni. To chyba też dotyczy młodych ludzi.
    Tyle zapamiętałam z rozmowy ze znajomą, która się na tym zna. I pociesza mnie to, bo ta właśnie znajoma ma ciągły kontakt z osobą prądkującą, czyli zarażającą, a ze mną spotyka się prawie codziennie. Staram sie wierzyć, że nic mi nie grozi. Bo cóż innego mogę zrobić?

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close