HSG

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #7472

    oktawia

    Niestety nie dam rady ominąć tego wątpliwej przyjemności badanka. No cóż – mówi się trudno i czeka na piątek… Dzięki Wam, moje towarzyszki niedoli przynajmniej wiem czego się spodziewać. Mój mężuś znosi to znacznie gorzej-stwierdził nawet, że jest w stanie poddać się różnym dodatkowym badankom, bo może przyczyna leży bardziej po jego stronie i ja mogłabym uniknąć tego HSG. A ja uważam, że nie ma co zwlekać, bo trzydziestka już nadchodzi i warto wykluczać wszelkie możliwe przeszkody.
    Pozdrawiam-Oktawia

    #133868

    kinga

    Re: HSG

    Ja co prawda nie mialalam HSG ale mialam HyCoSy i musze powiedziec, ze mnie to wcale nie bolalo! Nic a nic, czego i tobie zycze! Bedzie dobrze, zobaczysz!!!
    Buziaczki
    Kinguska



    #133869

    sylwia27

    Re: HSG

    Trzymaj się Oktawio.Łączę się z Tobą myślami mnie to badanie również czeka w najbliższym cyklu.Głowa do góry ,przeciez wiesz wiesz dlaczego to wszystko znosimy dla naszych cudownych dzieciaczków.Trzymam za Ciebie kciuki.Trzymaj się .Napisz gdzie i kto Ci to bedzie robił bo ja jeszcze nie zadecydowałam.Mam nadzieję że podzielisz się ze mną doświadczeniem już po.Całuski .Sylwia

    #133870

    aniam

    Re: HSG

    Niestety ja tez dolaczam do grona ktoremu oferowne jest hsg. ale przy najblizszym cyklu sie raczej nie zdecyduje – swieta i te sprawy

    ania m

    #133871

    sylwia27

    Re: HSG

    Witaj .Przed Toba pewnie cięzka noc.Trzymaj się dzielnie ,pomyśl że w weekend będzie po wszystkim.Trzymam kciuki.Napisz gdzie będziesz robić HSG.Mam nadzieję że się odezwiesz po .Całuski .Sylwka

    #133872

    sowika

    Re: HSG

    Cześć, jestem nowa na forum. Kilka dni temu miałam robione HSG i właściwie piszę, żeby Cię troszkę pocieszyć – nie taki diabeł straszny – badanie trwa około 10-15 minut, powiedzmy, że w moim przypadku ból był podobny do nieco bolesnej miesiączki – potem należy koniecznie leżeć około 2-3 godzin, po ustąpieniu znieczulenia odczuwa się skurcze w podbrzuszu, ale nie są zbyt uciążliwe; pojawia się krwawienie (u mnie ustąpiło dnia następnego) – dobrze jest zabezpieczyć się podpaską. Generalnie rzecz biorąc ja wspominam badanie dobrze i bardzo szybko doszłam do siebie. Moje jajowody okazały się drożne, więc teraz próbujemy ze zdwojoną siłą począć dzidziusia. Trzymam kciuki za Twoje HSG, powodzenia. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.



    #133873

    malgosia

    Re: HSG

    Gwoli wyjaśnienia, nie zawsze to badanie robi się w znieczuleniu. Ja nie miałam żadnego.
    Czyli mówiąc krótko, czekamy na wynik. M

    #133874

    oktawia

    Re: HSG

    Słoneczka moje, już po wszystkim. Niestety prawy jajowód niedrożny!! Jeśli chodi o ból, to był do zniesienia, ale za to znieczulenie zupełnie zwaliło mnie z nóg. Nie wiem co mi wstrzyknięto (powiedziano , że podają mi dożylnie jakiś narkotyk), ale przez dobę nie mogłam nic zjeść ani wypić, bo zaraz zwracałam. Trzymajcie się cieplutko. Oktawia

    #133875

    iwonkaa

    Re: HSG

    Oktawio. Mówisz, że masz prawy jajowód niedrożny, a to akurat może okazać się nieprawdą. Mnie na początku nikt nie poinformował, że wynik HSG nie daje 100% pewności. Bardzo często następuje skurcz jednego lub nawet obydwu jajowodów i dają wtedy fałszywy obraz niedrożności. Opowiem Ci na moim przykładzie: HSG lewy jajowód niedrożny, prawy drożny, histeroskopia-lewy jajowód drożny, prawy niedrożny nawet przy dużym podniesieniu wdmuchiwanego ciśnienia(zupełnie na odwrót niż przy HSG-dobre co?), laparoskopia-obydwa jajowody drożne, płyn wydostający się swobodnie. Także widzisz, różnie to bywa. Ja po HSG, gdy dowiedziałam się, że tylko jeden jajowód mam drożny wpadłam w histerię niepotrzebnie.
    Jeszcze jeden przykład, który opowiedziała mi moja lekarka. Miała pacjentkę, której zrobili HSG-oba jajowody niedrożne. Postanowili ją zoperować, bo może coś uda się udrożnić. Otworzyli ją i co się okazało? Oba jajowody drożne!!! Więc zaszyli, a przyczyna niepłodności tkwiła w zupełnie czym innym-nie powiedziała mi, bo to tajemnica lekarska, ale ta pacjentka ma teraz już dwoje dzieci.
    Tak w ogóle, to nie twierdzę, że wynik Twojego HSG jest niepoprawny, broń Boże, ale chciałam Ci podać przykłady, kiedy niedrożny jajowód nie zawsze jest niedrożny.
    Całuję i trzymaj się ciepło.

    #133876

    oktawia

    Re: Do Iwonki

    Dzięki Iwonko! Zawsze to jakaś dodatkowa otucha. Mam jednak nadzieję, że jak lewy okazał się drożny, to jest on na pewno drożny. A co do prawego, to lekarze rzucili między sobą nazwę „bańka jajowodu”, więc może to jest coś odwracałnego, przejściowego-co o tym myślisz?



    #133877

    iwonkaa

    Re:

    Domyślam się, że Twój jajowód jest właśnie w tym miejscu niedrożny (tzn w bańce). Z tego, co wiem, to laparoskopowo nie powinno być problemów z jego udrożnieniem. Pogadaj z lekarzem, może warto(bo ja lekarzem niestety nie jestem). Jeszcze jedno. Bańka jajowodu znajduje się przy samym jajniku, więc jest łatwo dostępna i najczęściej taka niedrożność jest odwracalna.
    Pozdrawiam.

    #133878

    oktawia

    Re:

    Dzięki Iwonko. Dziś byłam u lekarza i dopytałam go o szczególy, no i powiedział dokładnie tak jak pisałaś. Z tym, że na razie, skoro drugi jest drożny, nie będą nic przy mnie manipulować. Tak, że następny cykl zaczynam z clostylbegytem i do działa. Szczerze mówiąc, myślałam że jeszcze jeden cykl dobrze byłoby odczekać-wiadomo napromieniowanie. Pozdrawiam cieplutko-Oktawia

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close