Instytut naukowej reklamy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 45)
  • Autor
    Wpisy
  • #77573

    chilli

    Czyli jak IMiD „bada” sygnowane przez siebie produkty.

    instytut

    www (10.03.2004)

    #1037934

    emalka

    Re: Instytut naukowej reklamy

    takie artukuly moga byc bronia obosieczna, bo np pisza tam tak:
    „Na zlecenie miesięcznika konsumenckiego niemieccy analitycy przebadali wodę Żywiec ”
    – jaka to ma wartosc? jacy naukowcy? w jakim instytucie?
    i idac Twoim tokiem myslenia – kto im za to zaplacil ( w domysle – jaka grupa lobbowala ten miesiecznik?

    ciekawe, ze instytut bierze w lape, a miesiecznik konsumencki czy eksperci wykonujacy dla nich badania nie… skad taka wybiorczosc w poddawaniu pod watpliwosc uczciwosc?

    „Gdyby to była kranówa, sanepid odciąłby jej dopływ – uważa doktor Hałat, były główny inspektor sanitarny. Epidemiolog dodaje, że wodę z tak wielką ilością bakterii można podawać niemowlętom wyłącznie po przegotowaniu. Ale o tym na etykiecie butelki nie było i nadal nie ma słowa”

    ale np. na wszystkich mlekach, herbatkach czy preparatach mlekozastepczych juz taka informacje sie znajdziesz, ze wode nalezy przegotowac. I dlaczego w takim razie nadal mozna te wode kupic w sklepach?

    „Gdyby to zdarzyło się w Stanach Zjednoczonych, gdzie prawo oparte jest na precedensach, pani Beata miałaby zapewne spore szanse na odszkodowanie. Tam karze się nawet producenta pralki, jeśli nie ostrzegł klienta, że nie wolno w niej prać kota ”
    nooooo, a ten fragment pewnie wzbudzil w niektorych najwiecej pozytwywnych emocji i naidziei……..

    emalka i zuza



    #1037935

    annika

    Re: Instytut naukowej reklamy

    A ja się cieszę, że o tym piszą. Nawet w tonie taniej sensacji. Bo zadziwia mnie i śmieszy, jak ludzie bardzo wierzą, w te pseudonaukowe reklamy o „mocnych kościach”, żelaznej odporności po wypiciu malutkiego jogurtu, zdrowych dziąsłach po tygodniu itp, itd…. Naprawdę robi się ludziom wodę z mózgu.

    Ania, Bartek(08.06.95) i Michał(16.04.04)

    #1037936

    elik

    Re: Instytut naukowej reklamy

    Ja tez sie ciesze ze o tym pisza, ale niestety nie, ze w tonie sensacji. Moznaby odniesc wrazenie, ze wszystko inne jest lepsze i ze juz tylko na plukanie zoladka po spozyciu tych produktow;-) Przegiecie wdruga strone. Pewnie wszystko jest mniej lub bardziej tej samej jakosci. Ja tam zawsze olewalam takie „naukowe” doniesienia: maslo , margaryna, woda taka, inna….. Pewnie, kupowalam i wode Zywiec i deserki znanych firm. ALe kupowalam tez inne. Jak wszedzie – troche pomyslec zanim sie we wszystko uwierzy co ktos powie – zwlaszcza w reklamie;-)

    Elik i Antek 2 latek

    (*) (*)

    #1037937

    ciapa

    Re: Instytut naukowej reklamy

    hehehehe naiwności. Nie wspomne ile razy spotykałam się z atakami ze strony mam na tym Forum jak pisałam że Danoniki, Aktimelki, deserki i kaszki to słodkie reklamowane g…o. Nie bo część mam wierzy święcie w reklame, w Instytuty, bo to jest wygodne. Wygodniej jest kupic Danonka i wpakować dzieciakowi zamiast zmiksować zwykły biały ser, ewentualnie z cukrem, kupic deserek zamiast zetrzeć zwykłe jabłko. Parówki – wystarczy spojrzeć na skład, przeanalizować te wszytskie E…(opis poszczególnych mozna znaleźć na internecie), zawartość tłuszczu.
    Te wszystkie produkty typu cukierki nimm2, ciasteczka, kaszki z witaminami TO ZWYKŁA TRUCIZNA. Nigdy nie wiemy jaka witamine przedawkujemy.
    Ja nie ogladam reklam i nie wierze od dawna w te pseudoneukowe badania.

    Podobnie postępuja farmaceutyczne firmy, wystarczy spojrzec na ostatnia społeczna panike – szczepionkę na pneumokoki!!! Poczytac strony peoducentów szczepionek a potem przestudiować dotychczasowe badania naukowe na ten temat.
    Ech…więcej krytycyzmu zyczę wszystkim

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003

    #1037938

    emalka

    Re: Instytut naukowej reklamy

    W odpowiedzi na:


    troche pomyslec zanim sie we wszystko uwierzy co ktos powie – zwlaszcza w reklamie;-)


    ammmmeen 🙂

    emalka i zuza



    #1037939

    annika

    Re: Instytut naukowej reklamy

    No tak, ale np. moja teściowa, która jest po podstwówce i nie przeczytała w życiu żadnej ksiązki (nie jestem złośliwa, stwierdzam fakt…) nie jest z tych „myślących”…. i ona naprawdę święcie wierzy w reklamy….i spóbuj jej wytłumaczyć, że to wszystko nie takie proste… :)))

    Ania, Bartek(08.06.95) i Michał(16.04.04)

    #1037940

    Anonim

    Re: Instytut naukowej reklamy

    W odpowiedzi na:


    nooooo, a ten fragment pewnie wzbudzil w niektorych najwiecej pozytwywnych emocji i naidziei……..


    sąsiadka moim Idolem !!!!

    Ewa i Krzyś (3 latka)

    #1037941

    Anonim

    Re: Instytut naukowej reklamy

    Widzisz teściowa to dorosła kobita i niech sobie wierzy i niech sobie kupuje. Gorzej z dziećmi, które święcie wierzą, ze najwięcej witamin jest w cukierkach, mleka w mlecznej kanapce a wapnia w danonkach. Podobno w jakimś przedszkolu dyrekcja na prośbę rodziców zorganizowała cykl „szkoleń” dla dzieci, które mają uświadomić im, ze nie kazdy pan w białym fartuchu to lekarz i że niekoniecznie to co mówią w reklamach jest pradziwe. Mój syn na szczęście bez emocji podchodzi do reklamowanych w telewizji produktów, ale zdarza mu się namawiając nas na mleczną kanapkę powiedzieć „ale tu jest mleko, witaminy i wapń”. Nie dziwię sie temu, ale, ze dorośli ludzie wierzą w Instytut Danone, Fundację Promocji Kardiochirurgii i inne to już mnie zastanawia.

    Daga,Kubuś 5.8.00 i Ania 18.1.05

    #1037942

    chilli

    Re: Instytut naukowej reklamy

    W odpowiedzi na:


    idac Twoim tokiem myslenia


    Skąd wniosek o moim toku myślenia. Mozesz mi przedstawić ten fragment do którego to (mojego toku myślenia oczywiście) sie odnosisz?

    www (10.03.2004)



    #1037943

    emalka

    Re: Instytut naukowej reklamy

    masz racje, tu tego nie pisalas.
    pisalas to tu:

    W odpowiedzi na:


    pozytywna opinia Insytutu Matki i Dziecka to koszt ok. 500 tys dla firmy ubiegającej sie o takąż opinie bez względu na to czy chce zaopiniować wode czy paliwo nuklearne. I tak jest ze wszystkimi „pozytywnymi opiniami”. Zwykły chwyt marketingowy – pokaż mi firme która nie zainwestuje pieniędzy w znaczek „polecany przez IMiD” – tylko ten znaczek gwarantuje przynajmniej 100% wzrost sprzedaży.

    Żeby odrzeć ze złudzeń – nie istnieje coś takiego jak obiektywny test np. bucików.
    Wygląda to tak: reklama mówi do naczelnego: słucha bartek chce wykupić reklamy na cały rok ale pod warunkiem że dwukrotnie w ciągu tego roku ukaże się btekst o bucikach dla dzieci z któego jasno będzie wynikało że Bartek jest najlpeszy.
    Naczelny: OK.


    w tym watku

    emalka i zuza

    #1037944

    Anonim

    Re: Instytut naukowej reklamy

    No i Szpilki ma rację.
    Tak to działa.
    Tak samo jest np. z kosmetykami.
    Wiem bo mam z tym do czynienia na codzień.

    Olka i Ulcia dwa latka!!!



    #1037946

    klucha

    Re: Instytut naukowej reklamy

    te krosty to chyba w dupie ;p

    Izka i Zuzia prawie 4 🙂

    #1037947

    klucha

    Re: Instytut naukowej reklamy

    i też te niby najzdrowsze słoiczkowe jedzenie dla niemowlaków.
    Wierzyć mi się nie chce że coś co ma długi termin ważności jest super zdrowym jedzonkiem bez konserwantów

    Izka i Zuzia prawie 4 🙂

    #1037948

    ahimsa

    Re: Instytut naukowej reklamy

    Kurde, straszne!!! Buuu, a ja tak lubię Żywca;) Nie tylko wodę;)
    ala


    14.10.2004 Mati

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 45)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close